Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/10/17 in all areas
-
Mąż popatrzył na sunię i podjęliśmy decyzję ,że dajemy jej BDT. Już jestem po rozmowie z dziewczyną, która chce jej pomóc. Weźcie więc ją pod uwagę przy transporcie we wtorek..Oczywiście dołożę się do kosztów. Ustaliłam ,że suńka będzie odpchlona i odrobaczona.3 points
-
3 points
-
3 points
-
3 points
-
Witam :) U Muszki wszystko w porządku, coraz bardziej odważniejsza i pewna siebie, wiem, że się powtarzam, ale ona cały czas się zmienia, ostatnio często słyszę coś w stylu: "ale ona się zmieniła", "ale progres przeszła", "całkiem inny pies" itp. :) Mamy tu w pobliżu taką łączkę, na którą dużo psiaków przychodzi i Muszka się socjalizuje :) przekonała się też, że duże psy nie są takie straszne, biega i bawi się z nimi :) A teraz w skrócie o rance na kikutku, byłam pod koniec marca u Pani weterynarz, która ma dobre opinie w leczeniu dziwnych ran i poleciła mi maść i póki co ranka się zagoiła i już nie wróciła :) Kazała smarować kikutka 2 razy dziennie i przyjść na kontrolę za jakieś 2-3 miesiące. Mówiła, że miała dużo przypadków z trudno gojącymi się ranami i czasem leczenie trwało nawet rok i że warto jeszcze poczekać te parę miesięcy i że jest szansa, że to się zagoi :)3 points
-
3 points
-
2 points
-
Pokaże sunię mężowi.Może akurat coś z tego wyjdzie. Musze tylko wiedzieć jaka ona duża i czy coś wiadomo jak do kotów.2 points
-
Poker, każde Wasze uwagi co do ogłoszeń są potrzebne :) bo ja patrzę na psiaki i piszę o nich od swojej strony. Jeśli chodzi o tytuł to faktycznie chciałam trafić do ludzi , którzy chcieliby dać dom jakiemuś starszemu słabemu pieskowi,bo myślę że Alfik potrzebuje spokojnego wyrozumiałego opiekuna/domu bez dzieci. Ale może na początek faktycznie ogłaszać go bardziej podkreślając jego zalety i urok :), w końcu każdy ma wady i słabości, a co dla jednych jest minusem dla innych może nie być problemem. Spróbuję później coś zmienić w tekście ogłoszenia Alfika. A narazie mała sesja fotograficzna .2 points
-
Troszkę zdjęć Funi przynoszę. Sunia jest bardzo uparta, w ogóle nie słucha i kiepsko współpracuje. Nawet psie smakołyki na nią nie działają - robi co chce :-) Pięknie za to jeździ samochodem, sama wskakuje i wyskakuje. W lecznicy bardzo grzeczna dla ludzi, bardzo niegrzeczna do innych zwierząt:-/ Szwy ściągnięte, rana ładnie wygojona. Okazało się, że Funia ma czip, mam spisany w książeczce numer.2 points
-
2 points
-
Takie domy jak dt Szyszki i Tigi trzeba by sklonować i rozrzucić po świecie....im więcej tym lepiej.2 points
-
Hilton/Duduś jest zdrowy......tak orzekło wczoraj konsylium lekarskie w Multiwecie . Został odrobaczony , za około tydzień czeka go szczepienie. Szczepionki przyjmie w dwóch dawkach oddzielnie wścieklizna a później wirusówki, lub odwrotnie. Futerko pięknie odrasta , kawaler tez nabiera ciałka. I wszystko byłoby wspaniale gdy nie jego problemy behawioralne. Dziś wizyta Pani Kasi psiego psychologa, jest już przygotowany materiał tzw. "dowodowy", Pani Ewa ponagrywała filmiki z zachowaniem Dudusia w różnych sytuacjach. Zobaczymy jak się Pani psycholog wypowie. Koszt konsultacji z behawiorystą poniesie Fundacja Serce Dla zwierząt. Dziękujemy pięknie Fundacji.2 points
-
2 points
-
Strasznie dawno nie zaglądałam, więc nadrobiłam nieco i wszystkie lajki wypstrykałam bardzo szybko:) TaTino, mam nadzieję, że malutka, tylko już do przodu będzie szła :) To ja zapodam dzisiaj tak i trochę spuścimy z tonu ale wciąż energetycznie wieczorkiem i wyciszamy się na wieczór1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzisiaj wpłynęła ostatnia wpłata z mojego bazarku więc już go rozliczyłam i dla Mrówci przypada 30% udziału czyli 320,70zł.Anulka zrobi przelew i jak pieniążki dotrą to potwierdź Gabrysiu też na wątku bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/339011-zakończony-rozliczambazarek-obrusowo-pościelowo-ozdóbkowy-zapraszam-do-030517/1 point
-
Oby tak dalej, innej opcji nie ma.1 point
-
A teraz zdjęcia i wieści z domku Amelci :) Pani pisze, że Amelka to cudowny piesek, że oswoiła się z domem i podwórkiem, że gdy są na zewnątrz to sunia jest cały czas przy nich, że bardzo ładnie reaguje na wołanie, przybiega nawet z najdalszej części ogrodu. Toaletę zorganizowała sobie w dalszej części ogrodu i sama tam biegnie po wyjściu z domu. Noc przesypia spokojnie w koszyczku w sypialni, a w dzień gdy Państwo są w domu to czas spędza na kanapie lub fotelu. Tylko nadal niechętnie podchodzi do samochodu i źle reaguje na podniesione głosy i inne hałasy. Może ktoś ją wyrzucił z samochodu ?? Państwo podziękowali także za możliwość adopcji Amelki :) . Małe kochane Śłoneczko :).1 point
-
Wzięłam się do roboty:) Zrobiłam zdjęcia i opisy. I osłabłam, bo jak rozliczać? Na szczęście Keijciu przybyła na pomoc i Apoloniusz będzie miał swój bazarek. Bardzo, bardzo dziękuję Kiejciu.1 point
-
Można już od 22 dnia, robiłam w 27 lub 28 dniu ciąży - było idealnie. Usg robiłam nie dla potwierdzenia ciąży, ale po to, żeby sprawdzić liczebność miotu (mniej więcej:))1 point
-
1 point
-
Wspaniała wiadomość o Alfiku. Może on faktycznie jest chimerycznym introwertykiem? Po ostrzyżeniu, wygląda jak arystokrata, a oni przecież mają prawo do takich zachowań ;).1 point
-
1 point
-
Dziewczyny, czy zauważyłyście, co ma Nadziejka w podpisie...? A mimo to: Poryczałam się... Nadziejko, zaciskam kciuki za Ciebie! :)1 point
-
Dla pewności ja bym poczekała jeszcze chociaż tydzień ale może wete powie. Ja nigdy nie robiłam USG, dawniej to nawet nie było takie proste, i zawsze miałam pełne mioty. Nie badałam też suki na hormony przed kryciem i też jakoś krycia miałam udane. Polegałam na wiedzy suki i psa.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jeden kłopot Dudusia zażegnany - zdrówko powróciło :) Wierzę głęboko, że problemy psych. też odejdą precz - wiadomo, nie same, ale gdy jest otoczony tak wspaniałą opieką i miłością musi się udać, za co kciuki trzymam :)1 point
-
Bardzo się cieszę ,że u Kseni wszystko dobrze. Jestem pełna podziwu i szacunku dla osób , które wytrwały w zmaganiach z jej losem. Jej adopcję nazwałbym adopcją ostatniej dekady .1 point
-
To dobrze, że Wampuś jakoś to wszystko znosi. Może gdyby się nauczył syczeć to by wystarczyło? Ale jak to zrobić? Może z wiekiem mu przyjdzie samo. Tak jak Wrzaskunowi, który w ogóle nie mruczał przez ok. 5-6 lat. Nawet się martwiłam, ale nic na to nie mogłam poradzić. Teraz jak go mocno przytulę, że ledwo dyszy, to mruczy cichutko. Nie znam filmu "Dogville", coś tam słyszałam, ale nie tyle, żeby móc się wypowiedzieć. Mam duże zaległości w czytaniu i oglądaniu filmów, chciałoby się przeczytać i zobaczyć wszystko, tylko skąd brać na to wszystko czas ;) Dołączam mizianka, czochranka i miąchanka dla Wampusia.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cuuuuudeńko. A malagosek dyplomatycznie nie ustosunkował się do sugestii w sprawie ogłoszeń majeczki.1 point
-
Ja rozumiem, od lat juz rozumiem i nic mi z tego rozumienia.1 point
-
Brakuje nam Łobuza... i z perspektywy czasu to chyba wolelibyśmy żeby spokojnie zasnął niż męczył się po operacji ale czasu nie da się cofnąć. Baliśmy się strasznie operacji ale dopiero po niej przyszło to najgorsze. Po prostu okropnie było na to patrzeć i przykro, że nie ma go już z nami. Chcieliśmy mu jakoś pomóc, ale nie udało się pokonać tej choroby. Z opisów innych przypadków na tym forum wiemy teraz, że niestety oznaki, że coś jest nie tak ze zwierzakiem są przy takim guzie bardzo późno zauważalne. Łobuz był zawsze dużym psem, ważącym około 40 kilo, z dużą ilością futra, dlatego nie podejrzewaliśmy że w jego sporym brzuchu śledziona tak się rozrosła. Miał co prawda ostatnio bardziej chude boczki i obwisły brzuch ale myśleliśmy, że to uregulowanie posiłków i podawanie raz dziennie o stałej porze (bez podjadania w ciągu dnia) spowodowało że trochę wyszczuplał, no i że wiek robi swoje. Czasami zjadał ziemię w ogródku albo korę sosnową. A do samej operacji miał apetyt, nie wymiotował. Pojawiła się tylko biegunka - pomyśleliśmy że to niestrawność, która w końcu minie.Nie spodziewaliśmy się tak poważnej choroby. Mamy jeszcze jednego psiaka, który teraz stracił towarzysza zabaw i spacerów - to mama Łobuza, 12-letnia suczka rasy husky, zrobimy jej profilaktyczne badania żeby sprawdzić czy jej stan zdrowia jest rzeczywiście w porządku. Trzymamy kciuki za inne chore pieski, żeby walczyły z całej siły!1 point
-
No pewnie, że można było nie ratować, i pozwolić, żeby psy ze Skierniewic powiększyły grono psów, które tam już żyją, ale nie rozumiem szczerze mówiąc intencji?1 point
-
Najważniejsze,że sunie są już po za przytuliskiem.Teraz pomału nauczą się przede wszystkim życia w normalnych warunkach i przy boku wspaniałych opiekunów1 point
-
Super! Ogromnie się cieszę z pomocy owczarkarzy dla Falko i Tajgi. No i z Twojej :).1 point
-
Udało się, najgorsze już chyba za Majeczką, ale...kciuki wciąż potrzebne, im więcej tym lepiej: Nadal cieplutko zapraszamy, o tu: I muzyczka do tego :) Miły wieczorek, prawda? :)1 point
-
Mrówcza praca, że tak powiem, ale Królowa Mrówka, jak to królowa, najważniejsza, a Dwór, jak widzę, zwarty i gotowy czyni cuda! Kłaniam nisko :)1 point
-
1 point
-
Sasza bardzo pięknie opiekuje się suniami. Moim zdaniem bardzo im matkuje. Wczoraj Marta nagrała piękny filmik z ich zabawy:)1 point
-
Maja, suczka z guzem wyciągnięta ze schronu ma dziś o 12-stej operację. Trzymamy mocno kciuki za jej powrót do zdrowia, a potem za znalezienie dobrego psiego domu. I muzyczka do tego: Maju, wszystko będzie dobrze :)1 point
-
Pogoda się poprawiła, u nas teraz 23 stopnie C :D Spacerek był dłuższy więc teraz kawusia i wiecie, pomyślałam, żeśmy całkiem zapomnieli o Maryli (tak nie może być!) No to sruuu... :D1 point
-
Tu jeszcze coś. Lubimy, prawda? o: hi hi hi...1 point
-
1 point