Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/16/17 in all areas
-
Onaa :) i to jest właśnie dawanie siebie, swojej uwagi, swojego czasu. Masz prawdziwe święta z dzieleniem się a nie braniem.3 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
Właśnie wróciłam ze spaceru w lesie z moimi psiakami i dumałam o Alfiku i Brunie, i o Tobie, Onaa, jak sobie dajesz radę z czwórką psiaków. Dzielna jesteś! Awantura między Alfem i Brunem - chłopcy może próbują ustalić sobie hierarchię w nowym stadzie., na nowym terenie. Jeśli to tylko jednorazowy wybryk to można machnąć ręką, ale jeśli będzie się powtarzać to trzeba będzie szukać pieskom odrębnych domków. Czas pokaże, choć nie chciałabym, że chłopcy się kłócili. Poobserwujmy ich, są u Ciebie zaledwie drugą dobę. To podsikiwanie to może być częściowo znaczenie nowego terenu, a częściowo może skutek kastracji? (mój Rikuś podsikiwał mi w domu 2 m-ce, ale w końcu minęło; mam nadzieję, że u chłopców nie będzie to długo trwało). Zastanawia mnie to powarkiwanie Alfika, może to taka jego obrona bo lękliwy? i dlatego szuka "nory", żeby się schować? ja bym powpychała pod łóżka jakieś kartony (?), żeby jednak nie miał możliwości całkowitego ukrywania się... żeby bardziej oswajał się z otoczeniem, bo nawet jeśli schowa się do kąta to jednak nie jest "nora" i siłą rzeczy, nawet jak nie chce, to jednak obserwuje domowe życie i domowników. Pod łóżkiem widzi tylko nogi i łapy i utwierdza się, że tam mu jest najlepiej. Onaa, gdy będziesz u weta, pogadaj o powarkiwaniu Alfika, może warto byłoby spróbować podać mu calmvet? Nieustannie trzymam mocno kciuki za całego stadko i Pańcię o wielkim serduchu dla psiaków.2 points
-
rozi, to nie jest zainteresowanie Twoją skromną osobą tylko zachęta do zrobienia ogłoszeń przez Ciebie :)1 point
-
Zapisuję się u tej cudnej sunieczki, niestety nie mam jak pomóc w tym momencie. Mortes, glupio to powinno być tym, którzy bezmyślnie klepią w klawiaturę męcząc innych swoimi "dobrymi radami". Ty po raz kolejny uratowałaś psiaka!!! Oby tylko ten facet nie wziął kolejnego szczeniaka na łańcuch.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Henio bardzp dba o porzadki , jak tylko cos spadnie ze stolu to zostaje natychmiast odkurzone (przez Henia ma sie rozumiec ):) :) :) :)1 point
-
1 point
-
Izunia, chylę czola. Nawet w Święta siedzisz nad ogłoszeniami. Wesołych Świąt wszystkim życzę!!!1 point
-
wybieram drugą opcje. nie mam czasu na "po namyśle'- robie ogłoszenia dla psiaków, by znalazły dom. tak pożytkuje dziś siły:)1 point
-
1 point
-
Zgadzam się z Tobą Izuniu. Jak pracownik schroniska poszedł po Mróweczkę, piszczała ze szczęścia. Witaj rozi!!! Mróweczka była ogłaszana od momentu pojawienia się w schronie, niestety nie znalazł się nikt, kto by chciał ją adoptować, jeśli masz możliwość ją poogłaszać, to będę bardzo wdzięczna.1 point
-
rozi....nie musisz wpłacać na utrzymanie suni jeśli uważasz, że to bezsensu. Moim zdaniem dla takiej starowinki- głuchej i ślepej, nawet najlepsze schronisko nie zastąpi domu.1 point
-
Z opóźnieniem ale dotarłam na wątek Mróweczki.Biedna maleńka sunieczka i jak ona miałaby przetrwać w schronisku...:( Dobrze,że już ma to za sobą i pod dobrą opieką anecik :) Pomyślę nad jakimś wsparciem finansowym....1 point
-
Bardzo dziękuję za Wasze rady :). Psiaczki biorą smaczki, mięsko z ręki. Nie wiem narazie kto podsikuje, czy jeden,czy obydwa.1 point
-
Jest deklaracja stała - ale dziewczyna nie ma konta na dogo. Ja podaję - Karina L. - 50 zł, szczegóły na priv :)1 point
-
Ha, widzę, że sezon wojaży już rozpoczęty :D Zawsze mówię, że Dusieńka trafiła farciarsko na SWOICH człowieków! i serducha ogromne i temperamenty podobne :) Wiecie, że Was lubię? buziaki serdeczne przesyłam *) *)1 point
-
Łojeeej, jaka śliczna futrzasta Nesiula *) *) wciąż podziwiam, jak Nesia i Misiek są podobni do siebie *) Serdeczne pozdrowienia dla całej Rodzinki *)1 point
-
Wygląda na to, że Bruno wykazuje sygnały uspokajające i Twoje psy to odbierają jako łagodzenie sytuacji. Natomiast to Alf zniósł gorzej te wszystkie zmiany i dlatego jest już na poziomie powarkiwania ostrzegawczego. Prawdopodobnie to on podsikuje. Im więcej pozna terenu na zewnątrz i oznaczy, poczuje się pewniej, tym mniej siknie w domu. Psy ogólnie boją się nakładania ręki "z góry" = głaskanie po głowie. Oswajają to z czasem. Może wrócić do drapania pod bródką żeby nie pobudzać warczenia. Nie wiem jaką masz metodę karmienia. Najlepiej żeby miski z jedzeniem (a nawet puste po) nie stały na ziemi jako punkt, którego trzeba bronić. Mały Rycerz Alf jest na poziomie walki o swoje.1 point
-
Wczoraj wieczorem poszłam na spacer z Brunem i Alfem, było trochę trudno z początku, ale psiaki dały radę. Nawet Bruno był już śmielszy, w ogóle wydaje mi się że Bruno może trochę wycofany czy przerażony - jak był w schronie bo i kraty schroniskowe i dużo obcych psów - ale widać u niego postęp, taki spokojny jak i on, ale widać że pewniej się czuje. Narazie stara się nie wadzić nikomu, nie wchodzić w drogę dużemu, boi się jeszcze nagłego dotykania, głaskanie po łepku ok. ale jak już chciałam obejrzeć mu uszka, sierść, to już nie bardzo. Mam nadzieję, że uda mi się na dniach go chociaż z grubsza obejrzeć, czy nie ma kleszczy, on ma takie gęste dłuższe futerko, chyba coś jak setery czy właśnie berneńczyki. Natomiast Alf ciągle warczy na coś, na Bruna, na moje psy, oczywiście na mnie jak go głaszczę po łepku a on akurat nie chce, przy zapinaniu smyczy, ale on się chyba też bardzo boi, bo jak coś to próbuje się schować, wcisnąć w jakąś dziurę. Dzisiaj rano miałam podwójny spacer w trójkach - Nino, Tofinka i Bruno a potem Nino, Tofinka i Alf. Rozdzielam Bruna i Alfa bo tak jest mi łatwiej zapanować nad stadem, zwł. że ciągle mam na uwadze, że w razie czego to mój Nino to 42kg psa. Ponieważ Bruno jest spokojniejszy, przynajmiej narazie, to dzisiaj miał bezpośredni kontakt z Ninem i Tofinką. Zresztą rano jak wstałam to Bruno był sam w pokoju, drzwi miał otwarte, a Alfik się zagubił w pokoju mojej córki :). Alf ma potrzebę chowania się, albo w ciasne miejsce albo pod łóżko, tylko potem nie ma jak go wyprosić stamtąd. Wasze rady, myśli co o tym sądzicie, jak Alfa i Bruna dalej traktować, jak sobie radzić z tym podsikiwaniem, jakiego domu/domów im szukać są bardzo nam potrzebne, Mam nadzieję, że ktoś do nas tutaj dzisiaj zaglądnie :). Narazie tak sobie piszę tę epopeję dwupaku :).1 point
-
Nie wiem czy nie trzeba im szukać jednak osobnych domów, bo właśnie przed chwilą była pierwsza awantura pomiędzy Alfem a Brunem! Zdenerwowałam się :(, nie chcę żeby sobie krzywdę zrobiły. Myślałam że one są bardziej takie za sobą, a mam wrażenie że odkąd są u mnie to jakby walczą o swoje miejsce i który jest bliżej człowieka. Bo one są strasznie za człowiekiem. (Każdy z nich chciałby być blisko mnie albo córki. Bruno taaak się patrzy tymi swoimi oczyskami. Wiem już że kolejna zmiana - dt na ds - to będzie dla nich znowu duże przeżycie.) Mimo że to samce, bo akurat mój Nino to jest raczej mało przytulasty, taki bardziej z dystansem. Oczywiście malutka Tofinka jest bardzo zazdrosna. I mimo że najmniejsza to warczy na przybyszów, ustawia ich sobie. Nie wiem który z psiaków zaczął awanturę, Zresztą Alf w ogóle powarkuje na Bruna i boję się, żeby w obecnej sytuacji sobie czegoś nie zrobiły zwł. jak będą przez wiele godzin zamknięte razem w pokoju. A drugi problem, który się uwidocznił dzisiaj i którego się obawiam coraz bardziej , to podsikiwanie. To tu , to tam. Nie wiem nawet kiedy, ktoś mi obsikał nogawkę od spodni, które miałam ubierać na spacer. Przepraszam że tak chaotycznie piszę, ale ciągle się coś dzieje. A tak w ogóle to witamy Świątecznym Rankiem . I czekamy na Wasze odwiedziny u Bruna i Alfa :).1 point
-
Jestem i będę myslała jak pomóc Mróweczce.1 point
-
Bo Zulka chyba wcześniej w modelingu robiła, pięknie pozuje:)1 point
-
Moja kochana Pomidorcia była taka. identyczne są z Mróweczką1 point
-
Wesołych Świąt - zdrówka i wiele radości! To pierwsze święta Ergusia w swoim domu!1 point
-
1 point
-
ja jeno jeszcze na chwille...przybywam podziekowac cioci Usiateczkowej za odbiorrek i lece lece ....kurczaczki gdzie ja to ... lece ...? pozdrawiam serdecznosciowo ale zanim polece to odpoczne chwilenka ...juzem sie przebralla nawet ... i zasiadlam z moim ukochanym decigarossss1 point
-
Ja dopiero dotarłam do cudnej Almy; jak dobrze, ze jesteś Małgoś, jak dobrze, ze czuwasz - kolejna uratowana sunieczka ma szansę na normalność1 point
-
kwestia kilku kont również zmierza w stronę światła:) Wtedy popiszemy o rozkładaniu na łopatki Zresztą, co mnie niezwykle fascynuje, po co iść do sądu po wyrok, skoro nie uznaje się wydanego wyroku? Bo jest nie po myśli? Zawsze należy to brać pod uwagę. Prawo nie działa tak jak sobie życzy ten, comu się zbyt wiele wydaje W sprawie szemranych biznesików, to mam nadzieję, że się dowiemy niedługo jaki wyrok zapadnie, w sumie już długo się ta sprawa toczy. Ciekawa jestem co rozsądzi sąd, jako instytucja całkowicie z boku i oceniająca dowody i fakty a nie jakieś wyimaginowane idiotyzmy. Już jedna interwencja została oceniona, przez WSA Bardzo jestem ciekawa wyroku w sprawie hotelu u Leona. Oj, bardzo. Mam nadzieję, ze będzie co najmniej równie szumnie jak w przypadku 100 złotych mandatu dla KTOZu:) A jak wyrok będzie korzystny dla hotelu, to postaramy się żeby było NIEZWYKLE szumnie, tak jak szumne było w mediach o samej wizycie/interwencji:) Może też się "Inspktor" wypowie:)1 point
-
1 point
-
Wspaniałej Duśce i jej opiekunom zdrowych, spokojnych i szczęśliwych Świąt Wielkanocnych1 point
-
1 point
-
Przyszłam się przywitać i życzyć wszystkim wielbicielom Huzara Wesołego Alleluja. A jemu samemu cudownego i szybkiego domku, bo z bardzo ciężkim sercem tu wchodzę :( Żal czytać :( Coraz więcej wartościowych ludzi odchodzi z dogo. Boją się pomagać aby nie zostać oskarżonym o oszustwo lub złe traktowanie psa. Sama dostałam od znajomej fanty na bazarek aby wspomóc jakąś biedę, ale nie zrobię tego, bo zwyczajnie się boję, że będę ciągana po sądach, a na to nie mam czasu ani pieniędzy. I tak się zastanawiam... Czy kilka osób będzie w stanie rozłożyć na łopatki portal dogomania? Wszystko do tego zmierza. Aaaa... I jeszcze wspaniała wiadomość-missiaa uzbierała 350 000 i jest już w klinice w Niemczech. Wszystkim, ktòrzy ją wsparli finansowo ogromne podziękowania :)1 point
-
Aneciku, gdybyś mogla zrobić fotki Szronikowi w domu... Te na dworze są prześwietlone a przez to niewyraźne. Onna, moja deklaracja kwietniowa też już powinna być na koncie.1 point
-
Pozdrowienia dla Handzi:) i wszystkich,ktorzy kochaja Tyczunie:)1 point
-
Wszyscy żyją...oprócz mnie.....U Moriska wszystko ok. W domu dalej Amika i Shadka oddzielam od Moriska. Amik dzieci nie lubi i choć powoli oswaja się z wnusią,to muszę szczekacza jeszcze oddzielać.Tinko łagodny,ale jest głuchy.Jak ktoś nagle przeszkodzi mu w spaniu,to znienacka umie niegroźnie capnąć ząbkami.Nie może być blisko wnusi.Morisek boi się dziecka gdy głośno gaworzy lub stuka zabawkami...oswaja się,ale często szuka schronienia gdzieś dalej. Córka zaczęła od remontu jednego pokoju, później po kawałku wkroczyła na pół domu...Morisek zdezorientowany pukaniem,stukaniem i boi się,do tego obcy ludzie kręcą mu się w pobliżu. Logistycznie nie wyrabiam... Nie wiem jak się nazywam... Tyle dobrego,że Amik i Moris po kilku spięciach spacerują już razem bez większych problemów. W domu obaj jeszcze umieją burknąć (częściej Amik).Pilnować ich nie mam czasu i póki co nie robię prób połączenia.Wciąż nie wiem,czy będzie to możliwe. Na razie tak..."orzemy" dalej. Perełko,zadzwonię do męża pewnie już po Świętach. Powiedz,że wskazówki co do Amika trafione są w stu procentach,przynajmniej na razie działają,a ja staram się być konsekwentna w postępowaniu.Możliwość wspólnego spacerowania chłopaków to Twojego męża zasługa!...na razie nic nie dziękuję. Morisek na wiosennym spacerku,1 point
-
1 point
-
Wycieczkę dziś miałam :) wiosenną z moimi człowiekami. No!!! I, i, i, i... 4 godziny! a ja nie puściłam bałcika - super sukces. Przerwy oczywiście były na liiiiisty i kooopertę i poszwędanie. Okno pańcia otwierała, jak tylko zaczynałam mlaskać i te wiosenne zapachy jakoś mi pomagały. Bociany widziałam trzy pojedyncze. Żurawie w dwóch parach spacerowały, a trąbiły klangorem przejmująco. To bardzo zainteresowujące psa jest.1 point