Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/26/17 in all areas
-
Roniś DREPCZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pomalutku, powolutku ale drepcze :) Dziś po rehabilitacji poczłapał na ogródek i zrobił koooo. Łapinki (tylne) się plączą, szybko męczą ale chcą stać!!!!!!!! Teraz też płaczę ale ze szczęścia.5 points
-
A w Białogonkowie na podwórku stworzyła się gruba warstwa błota :( Białogonki za skarby nie chca biegać za to Jędrusiowi nie przeszkadza to wcale ;) Bryka jak konik nic sobie z tego nie robiąc że błoto ląduje mu nawet w uszach ;) Błotny Jędruś pozdrawia :)4 points
-
Kochani, bardzo dziękuję :). Jestem wzruszona Waszą dobrocią i ciepłymi słowami. Jest mi strasznie głupio, że musialam się zwrócić o pomoc. Zanim to Zrobiłam szukałam wszędzie innej pomocy. Niestety, wszędzie trafiałam na mur. Najpierw straciłam nadzieję i odpuściłam, ale po jakimś czasie postanowiłam, że nie dam satysfakcji tym, którzy spisali mnie już na straty. Podjęłam decyzję, że będę walczyła, choć nie wiem z jakim skutkiem. Zdaję sobię sprawę z tego, że jest to ogromna suma pieniędzy i nie wiadomo czy się uda zebrać, ale nie poddam się bez walki. Dzięki Wam, wiem, że zrobiłam dobrze. Dziękuję, że jesteście ze mną.3 points
-
Trudnych chwil Moriskowego strachu prawie nie nagrywam,bo samej ciężko,pierwszych spacerków również,bo pilnowanie ważniejsze. Na co dzień różowo nie jest,ale płakać nie będziemy...myślę,że lepiej oglądać Wam miłe chwile z Moriskowego życia,a kciuki nieustannie trzymajcie proszę,bo jeszcze wiele ma chłopak do pokonania. Miesiąc spacerowania za nami,w tym od niedawna po ulicy. Mamy dla Was Kochani filmiki, w nagrodę,że jesteście z Moriskiem i wierzycie w Niego równie mocno jak ja. Chociaż pogoda nas nie rozpieszcza i pada,to twardo trzymamy się narzuconego sobie celu. Z dnia dzisiejszego-spacerek po naszych uliczkach,..puste dziś prawie. Za każdym wyjściem ustawiamy też coraz wyższe poprzeczki.. Od piątku,to nasze.. dziewiąte spotkanie ze sklepem i ruchliwą ulicą,którą tam docieramy...z każdym wyjściem Morisek robił postępy,oby tak dalej. Tylko nie myślcie kochani,że Moriskowi łatwo z tą trasą przyszło...były i "ciężkie" momenty po drodze.3 points
-
Ile psów zmieści się na legowisku od cioci Ewy Marty.....jeden, dwa, trzy......i jeszcze dwóch chłopaków.3 points
-
Perła i dzieci.....pozytywnie. Zdjęcie z Jej dzieckiem publikuję za zgodą Pauli.3 points
-
2 points
-
Kajtuś na smyczy radzi sobie coraz lepiej. Po ogrodzie biega jak wariatuńcio ale jest zdecydowanie spokojniejszy od Szronika. Byliśmy na szczepieniu (55 zł), Kajtuś waży 16,2 kg i zdrów jak rydz. Lubi się przytulać :) Dzisiaj kąpiel - ciekawe czy będzie grzeczny? Dwaj Przyjaciele:) Pies przegubowy :)2 points
-
aneciku, buziale dla Ronisia, pomalutku dojdzie do pełnej sprawności, będzie biegał po ogródku :)2 points
-
A ja wystąpię w obronie emerytów - szczególnie tych młodych ;). Może dlatego, ze sama jestem emerytką, chociaż już niestety, coraz mniej młodą :(. Emeryci nie rozwodzą/rozchodzą się, raczej nie wynajmują mieszkań, których właściciel może zażądać usunięcia zwierzaka, nie wyjeżdżają do pracy za granicę, nie rodzą im się dzieci ....z alergią i....... są cały czas w domu i maja dużo czasu. Poza tym, oprócz śmierci "ze starości", jest też śmierć w wyniku choroby, lub wypadku. Tak czy inaczej, trzymam kciuki za najlepsze domki dla maluchów :)2 points
-
Nasz Promyczek przecudny.Ogromnie się cieszę,że udało się jemu pomóc i to jeszcze jak,jest w wspaniałym DT,który tak o Promyczka dba.Co ten bidula przeszedł już w swoim życiu to tylko on wie.No ale teraz ma to wynagrodzone i niech się cieszy życiem.Musi trafić do dobrego domku co najmniej jak DT.Innej opcji nie może być.2 points
-
Fajne psiaki, fajne zdjęcia:) Zaraz po pierwszym przeleję marcową deklarację.1 point
-
Jaki szczęściarz z tego Henia ... buziaki dla Was przesyłam1 point
-
1 point
-
Uwielbiam patrzeć na Morisa. On naprawdę się stara aby być przy człowieku ! Postępy ogromne, bałam się, ze jego oswajanie będzie trwało i trwało. Wiosenko, masz ogromne serce dla Morisa - dziękuję1 point
-
Przeczytałam pierwszą stronę wątku. Bardzo mi przykro z powodu choroby, szczególnie, kiedy dotyczy to kogoś, kto z tak ogromnym zaangażowaniem pomaga tym najsłabszym - zwierzakom... W chorobie trzeba sobie pomagać, proszę o konto na e-maila: [email protected]1 point
-
Trafnie to ujęłaś Aniu.......one wszystkie są w tej chwili na takiej łodzi ratunkowej, oby szczęśliwie każdy z nich dotarł na brzeg....gdzie czeka na niego własny dom.1 point
-
Dzielna mari , jak zwykle zresztą. Onka złapać to nie lada wyczyn. Dobrze,że Koka w DS, będzie trochę spokojniej. A to Kasiula na zdjęciu? Bardzo spoważniała.1 point
-
Dlatego nie rozważam wieku osoby adoptującej. Najważniejsze jest zburzenie egoistycznego myślenia "ja potrzebuję, mój, dla mnie, ze mną" i włączenie adoptującemu ewentualności, co ze stworzeniem jeśli "nie ja, zabraknie mnie, co z Tobą wtedy". A kciuki (paluchy) w czasie pisania zaplatam nawet w stopach :)))1 point
-
Może ktoś mnie posądzi o dyskryminację, ale też mam obiekcję co do wydawania szczeniąt osobom starszym. Jak ktoś taki do mnie teraz dzwoni, staram się wybadać czy mają kogoś do opieki, ale delikatnie proponuję jednak wzięcie starszego psiaka. Szczenięta to żywioły, wymagają przecież dużo uwagi, czasu i spacerów. Sunie wstępnie są zarezerwowane. Domki są na miejscu, więc łatwiej o przypilnowanie sterylki. Jestem dobrej myśli, ale... proszę o kciuki. Zawsze stresuję się adopcją - w przypadku adopcji szczeniąt kamień z serca spada mi dopiero, gdy psiaki zostaną wykastrowane przez DS. W tym przypadku też tak będzie. Na pewno nie wcześniej. Chłopaczek jeszcze bez domu, ale to kwestia dni. Grzeczny, kochany, zrównoważony... Są jakieś zapytania o niego, ale na razie to nie to, czego szukamy.1 point
-
Minęło trochę czasu i chciałbym wszystkim z tego wątku podziękować. Zakupiliśmy sznaucera z hodowli ZKwP i jest zdrowy, wszystko jest ok. To była najlepsza decyzja.1 point
-
Tak się wygrzewamy przy kominku1 point
-
1 point
-
Ewciu dziękuję ci bardzo, ze tak dbasz o Perełkę i Snieżkę. Dajesz mi ogromne wsparcie. Biedna Sieżyczka....boi sie zaufac człowiekowi tak do końca , bezgranicznie, zwłaszcza nowej osobie. Zanim zaufa minie troche czasu. Ale w domu u Pauli ponoć radzi sobie dobrze, chodzi po całym domu, nawiązuje kontakt.......tylko kazdy nieznany człowiek ja przeraża i nowe nieznane sytuacje. Biedna, mała, skrzywdzona sunieczka......bedzie dobrze.1 point
-
Przyszlam na watek i oczywiscie poznalam Eve po rudym kocie :) Przyszlam dzieki Andegawence :)1 point
-
1 point
-
Odwiedziłam dzisiaj sunie:) Obie są cudowne, choć Śnieżka bardzo się boi wszystkiego co nowe. Dzisiaj nawet ciasteczka nie były w stanie przekonać jej do podejścia do mnie. Kiedy w końcu sama do niej poszłam mogłam ja pogłaskać, ale maleńka bardzo się trzęsła i nie chciała zjeść ciastka. Smycz działa na nią paraliżująco, ale Paula mówi, że to wszystko razem dało taki efekt. Nowa osoba, aparat, smycz... Perełka - cudowne serduszko. Ona jest święta! Pozwala przewalać się szczeniaczkom po sobie, siedzi sobie grzecznie i ani razu nie okazała żadnemu psiakowi i człowiekowi niezadowolenia. Jest ideałem, ale jeszcze nadal bojaźliwym. Jej delikatność mnie rozbraja. Trudno było robić zdjęcia, bo aparat rzeczywiście sunie stresuje, ale choć kilka wgram:1 point
-
1 point
-
Dzielny Roniś :) Brawa wielkie dla psiaka i dla anecikowej Rodziny! Makóweczka jest śliczna.1 point
-
Ronisiu, WIELKI mały piesku, tak trzymaj i do przodu! Dla Ciebie, na szczęście1 point
-
1 point
-
Anetka bardzo zajęta, rozmawiałam z nią i wiem, że Roniś zrobił już pierwsze kroki!!!!1 point
-
To ogłoszenie było zrobione, gdy Kapeć trafił do schroniska. Oczywiście usunęłam je po przeczytaniu informacji, że piesek jest w DT. Nie tylko nr tel. do schroniska jest nieaktualny. Zapewne pojawią się nowe informacje o Kapciu - o jego stanie zdrowia, zachowaniu, charakterze... Tylko na to potrzeba czasu. Jak będziecie gotowe do ogłaszania Kapcia, to wstawcie na wątek jego opis, dane kontaktowe w sprawie adopcji, najładniejsze zdjęcia. Jadzia mieszka teraz w domu, jest członkiem rodziny? Jeżeli tak, to dobrze. Jeżeli nie, to warto jej szukać innego domu. Moim zdaniem ponowne łączenie jej teraz z Kapciem nie ma sensu. Pieski zostały rozdzielone, przeżyły stres, ale już teraz będzie coraz lepiej. Łatwiej znaleźć dom jednemu psu, niż parze.1 point
-
Tak było z naszym Beniem 2 tygodnie po udarze,teraz pomyka już nawet po 10 minut,ale na razie szybko się męczy,20 lutego miał kontrolę i jest o niebo lepiej ;) Karta z wizyty : dawki leków już o połowę zmniejszone(dostawał codziennie,teraz co drugi dzień) Roniś też zaraz zacznie drałować <31 point
-
Jędrusiowe dobranoc dla wszystkich od Jędrusia , który z każdej perspektywy wygląda pięknie ;)1 point
-
Jak Huzar zachowuje się w hoteliku? Mogę umieścić go na forach w mazowieckim, jeżeli dostanę ładne zdjęcia i opis, żeby wiedzieć do jakiej grupy ludzi się zwrocić. Jeżeli można zrobić mu profesjonalne zdjęcia to chętnie pokryję koszty fotografa. Wszyscy piszą, że dobre zdjęcia to podstawa, żeby piesek znalazł DS.1 point
-
Loluś pięknie dziękuje :) aneciku, o pieluchach wiemy "szystko", albo prawie :) Ronisiu, buziale od ciotki, nie wygłupiaj się, pieluszkę do kąta i biegaj do ogródka :) Zapraszamy na bazarek Ev-ci dla Braciszkowych kotecków :)1 point
-
Kotecki :), Ev-cia wyczarowała bazarek, zaproście wszystkich :)1 point
-
Doris,no musimy jakoś wzajemnie wspierać te biedaki. Dziś u nas ponuro,trochę deszczyk siąpi i są tylko króciutkie wyjścia bo ślisko. Ale Wam coś powiem...Morisek był już na spacerku poza posesją.Zaczęliśmy kilka dni temu zapoznawanie z otwartą furtką i tylko głowę wystawiał jak go prosiłam żeby wyszedł,później było kilka metrów od furtki i tak stopniowo z każdym wyjściem po metrze dalej.Czujny i na ugiętych łapkach, bał się nawet uruchamianego samochodu w oddali, choć te akurat są dla niego znajome.Na szczęście ludzi nie było i cisza wokół.Wczoraj zrobiliśmy kółko z 40m....wiosny wyglądamy.1 point