Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/25/17 in all areas
-
Co tak Pancia bedzie siedziec bezczynnie ? Pieska trzeba glaskac :) :) :)2 points
-
Nie martwmy się na zapas. Wspólnie coś uradzimy. Do czasu zbadania przez specjalistę, nie ma co snuć pesymistycznych scenariuszy. Czy ta klinika jest może na Głębokiej? Jeśli tak, to może poprosić Fundację EX LEGE o pomoc? Mają tam swoje psiaki, które codziennie odwiedzane są przez wolontariuszy - jeden psiak ma przydzielonych paru wolontariuszy. Może więc jeśli byśmy poprosili, by paru wolontariuszy doglądało też Caniska (tak przy okazji), wyprowadzało na spacer i dawało jeść to może by się zgodzili? Może akurat ktoś by sie zgłosił? A jak nie, to mogę napisać na lubelskiej grupie na fb ogłoszenie, że szukamy tego typu wolontariuszy, którzy zaopiekowaliby się Caniskiem, kiedy będzie w lecznicy? Może jakiś "wolny ptak" akurat chciałby pomóc poruszony historią Caniska? Wiem, że studenci często szukają tego typu miejsc do pomocy - sami nie mają psiaków, a chętnie by wyprowadzało jakieś w potrzebie. Ufam, że ktoś by się znalazł do pomocy.2 points
-
2 points
-
Anetka bardzo zajęta, rozmawiałam z nią i wiem, że Roniś zrobił już pierwsze kroki!!!!2 points
-
2 points
-
Zapraszam na bazarek dla Ewy na FB,dołączajcie do grupy,możecie też wstawiać fanty ,kontakt do mnie na maila [email protected] lub tel.511 912 993 https://www.facebook.com/groups/1893771397516525/2 points
-
Jędrusiowe dobranoc dla wszystkich od Jędrusia , który z każdej perspektywy wygląda pięknie ;)2 points
-
Mam nadzieję, ze uda się zdobyć pieniądze dla Caniska z Siepomaga - badania to byłby pierwszy cel... Canisek radosny, jak dobrze, ze już wolny! Niech nadrabia chłopak ten stracony czas, niech nadrabia. Płakać się chce - tyle lat bez wychodzenia, spacerów, biegania - przecież on był mlodziutkim psiakiem, jak trafił do schronu, szczeniak jeszcze :(2 points
-
Roniś powolutku podnosi się na przednie łapki :) Dźwiga się troszkę i usiłuje stanąć :) :) :)2 points
-
Witam, dwa dni temu wziałem 11 pieska ze schroniska. Piesek niedowidzi i niedosłyszy, ma już na pewno bliżej do końca niż do początku, tym bardziej chciałbym sprawić by ten czas był dla niego jak najlepszy. Jest to duży psiak, 28 kg przy sporym wychudzeniu. Jego problemy ze wzrokiem i słuchem nie są żadną przeszkodą. Niestety zauważyliśmy że piesek popuszcza w mieszkaniu. Nie jest to kwestia załatwiania, pies jest świadomy że załatwiamy się na dworzu. Ma bardzo tkliwy pęcherz, chodząc mocz spada kropelka co pare kroków. Dodatkowo podczas wstawania po drzemce gdy budzi się rozluźniony leci tych kropelek zdecydowanie więcej na raz. Jest to nieświadome gdyż tak jak mówie piesek pięknie załatwia się na dworzu. Byliśmy u weta dostał antybiotyk, jest w trakcie kuracji. Jednak wet nas uprzedził że możliwe jest że jest to już kwestia wieku i nie uda nam się nic na popuszczanie poradzić. Szukam pomysłów jak sobie z tym poradzić. próbujemy póki co z pampersami dla dorosłych, dziecięce były za małe. Pampersy zakładamy w poprzek i owijamy wkoło brzucha, gdy próbowaliśmy z wycieciem na ogon, pampersy spadały gdyż piesek mimo wieku jest dość aktywny. Niestety szczególnie nocą gdy wierci się sporo papempers, ten zakładany w poprzek, również się przesuwa do przodu i siusiak wypada mu z tyłu. Mówiąc wprost, o ile przód pampersa się nie cofnie bo trzyma go siusiak, tył pampersa nieraz się zsuwa do przodu bo nie ma go o co zachaczyć/ zaczepić. Zamówiłem takie pampasy ze sklepu https://www.zookarina.pl/pl/produkt/ubranka/46/5951/grande-finale-majtki-pampas mają jutro przyjść jednak obawiam się że problem może być ponownie jak z pampersami, będą się zsuwały. Stąd moje wołanie o pomoc, macie jakieś sposoby na takie sytuacje, bądź może ktoś stosuje te pampasy i uspokoi mnie że problem nie będzie się pojawiał? Nie ukrywam że również istotne tak jak chłoność i nie zsuwanie się jest łatwość w zakładaniu. Tak by drobna dziewczyna była w stanie założyć sama psiakowi, który nie ułatwia sprawy i grzecznie nie stoi przed klatką. Dziękuję za wszelkie porady i sugestie :)1 point
-
Przyszlam na watek i oczywiscie poznalam Eve po rudym kocie :) Przyszlam dzieki Andegawence :)1 point
-
Niko lepiej, ale jeszcze trochę czasu potrzebuje Tobi tak - fajnyi kochany pies, jedyne co to przeskakuje płoty więc musi iść do mieszkania Orion jest cudny, boi się ludzi, ale coraz mniej, wezmę go na seminarium węchowe z psami lękliwymi - może się oboje czegoś nauczymy1 point
-
Jutro będzie zdychał, więc sam sobie "zrobił" karę :D1 point
-
1 point
-
Masz prawo do swojego zdania, Anulko, jak każdy :) Postaramy się zrobić Huzarowi różnorodne fotki, także bez krawata, cierpliwości... :)1 point
-
Usiata masz obsesje. Myślę, że większość wie, kto niszczy watki jak tylko się pojawi. Kto bywa tylko po to. Pozostawiam to ocenie. Wklejanie jakichś fragmentów czegoś świadczy tylko o tym, że jesteś głupia. Tyle. Sorry, jak to się pojawiło, ten "człowiek" to faktycznie watek padł. Bardzo przepraszam. Ale to Elik wezwała swoją poplecznicę w dwóch postaciach. To może ja wkleje ten link, dostałam emailem:1 point
-
terra jak otworzysz bazarek na fb to na samej górze masz po lewej informacje,kliknij i zobaczysz zasady bazarku.1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam z córką Państwa i jest obecnie dużo lepiej.Fliper już co raz mniej warczy i praktycznie nie doskakuje do nogi,jak mu się coś nie spodoba.Nie broni też już miski i nie wynosi jedzenia aby je gdzieś schować.Tak robił na początku i to pewnie był nawyk ze schroniska.Generalnie są postępy na plus i małymi kroczkami idzie ku dobremu.Pani Monika mi powiedziała,że mama wzięła sobie do serca moje wskazówki i są tego efekty.Będzie trzymać rękę na pulsie i nadzorować dalszą pracę z Flipciem.1 point
-
Tak było z naszym Beniem 2 tygodnie po udarze,teraz pomyka już nawet po 10 minut,ale na razie szybko się męczy,20 lutego miał kontrolę i jest o niebo lepiej ;) Karta z wizyty : dawki leków już o połowę zmniejszone(dostawał codziennie,teraz co drugi dzień) Roniś też zaraz zacznie drałować <31 point
-
Marudko, na opuszkę palca polecam aleos. Wypraktykowałam kilkanaście razy na takie "kocie" rany :-). A moja Kaja-dzikuska lepiej niech się oswaja bo najprawdopodobniej pod koniec przyszłego tygodnia przybędzie nam nowy kociak i, siłą rzeczy, dla niej będzie trochę mniej czasu. No chyba, że się z nowym zakoleguje ale nie wiem... W końcu on to koci starszy pan, 16 lat, po chorobach - co się będzie z taką młódką zadawał :-). Ale pożyjemy, zobaczymy :-).1 point
-
Najwyraźniej o sobie piszesz. A przyszłaś tu tylko po to, żeby siać zamęt. Ty możesz o mnie mówić co chcesz, a ludzie widzą i swoje wiedzą. Huzar może jest i szczupły, ale przynajmniej nie jest rehabilitowany na siłę, jak śp. Lucky. Teraz piszę do Ciebie wyraźnie. Przeczytaj to ze zrozumieniem trzy razy, żeby to do Ciebie dotarło - nie życzę sobie, żebyś pisała do mnie gdziekolwiek i o mnie cokolwiek.1 point
-
Zrobiłam przelew ze zwrotem za weta i za transport Misia do i od weta.1 point
-
Perełko, dziękuję za próbę klasyfikacji mixa Huzara :) podziwiam, bo ja nigdy nie jestem w stanie okreslic nawet na 25% mixów w kundelku :) być może masz rację w jakims stopniu, ale nie jestem w stanie w żaden sposób się do tego odnieśc :) Huzar w hoteliku jest przytulaśnym psiakiem, który tylko marzy, by mieć swojego człowieka; nie zapomnę tych chwil, gdy się zwyczajnie kleił do mojej dłoni, a rzadko się rozczulam aż tak. Co do zdjęć - uważam, że profesjonalne zdjęcia mogą rodzić pewne przekłamianie odbioru psiaka przez potencjalny Domek Stały. Dlatego chyba lepiej byłoby poczekać chwilę na lepszą pogode i zrobić zdjęcia naturalne :) Za dwa tygodnie będę w Krakowie, i nie omieszkam odwiedzić Huzara. Być może wówczas będę miała sposobność zrobienia Mu kilku fajnych fotek. Chyba, że miałabyś okazję być w okolicach Krakowa wcześniej to wówczas nie będzie problemu, by Huzarowi zrobić naturalne zdjęcia. Dziękuję pięknie za Twoją chęć pomocy bezdomnemu Huziowi :) jak coś, to jestem dostępna na priwa :)1 point
-
1 point
-
Huzar jest prawdopodobnie mixem dobermana z owczarkiem. Oczy i spojrzenie ma takie jak dobermann, a ciało owczarka. Nie wiem, jak z charakterem, ale mam nadzieję, że nie dobermana.1 point
-
Wszystkie są bardzo rozczulające i każdy jak idzie do swego domu to zostawia wielką dziurę w sercu. Co pies to nieszczęście... przeważnie chore wymagające długotrwałego leczenia i bardziej się do nich przyzwyczajamy. Dom tymczasowy nigdy nie zastąpi swego człowieka, tu są w grupie a co u siebie to u siebie :)1 point
-
Ludwa, to nie jest takie proste, jak myślisz, to odcięcie naszej komarzycy Halynky od fal radiowych, nie, nie, nie To, co wyżej pisała TaTina o tych telefonach donoszących to i owo, o innych komarach, o ich przypadłościach chorobowych to pikuś w porównaniu do osiągnięć Halynky sprzed kilku dni...tak, tak :D Otóż... zabrałam jej telefon, schowałam do torebki, którą wzięłam ze sobą i udałam się na zakupki. Jakoś to musiało być w sobotę albo niedzielę, już nie pomnę dokładnie, ale ja tylko w łykendy tym się zajmuję, bo zwyczajnie nie lubię. Oj, bardzo nie lubię... W każdym razie, jak się okazało po czasie, na skutek braku telefonu Halynka dorwała się do mojego komputera, do neta, założyła sobie lewy profil na fejsie i się zaczęło...ależ sobie polatała po czatach najróżniejszych, ho, ho, ho! Ale najgorsze, że Halynka dała upust swojej dużej frustracji i mając przekonanie, że w necie jest się anonimowym, zaczęła ubliżać pewnej kobiecie, wytykając jej mankamenty w wyglądzie fizycznym...jak ostatni cham i prostak się zachowała, o ludzieee... Ale wstyd! Normalnie, nie wiedziałam, gdzie się schować, jak przejrzałam historię jej wpisów w necie, bo przecież po IP można dojść skąd pochodzą Halynkowe grubiańskie przytyki... Trudno mi było ochłonąć, bo takiego pokazu arogancji i prymitywizmu w wykonaniu Halynky to jeszcze nie widziałam. Dlatego też, dzisiaj udajemy się na kolejną wizytę do pani doktor, choc miałyśmy być dopiero za tydzień... Trzymajcie kciuki :)1 point
-
Trudny temat...bolesny. Maks choruje na raka,ma przerzuty,co skutkuje m.inn podwyższonym mocznikiem.Można próbować z tzw.płukaniem,to znaczy podawać psu kroplówki,które mają za zadanie wypłukiwanie mocznika. CZy przerzuty zostały stwierdzone na podstawie usg,czy innego badania? Poza tym...będziesz wiedział,kiedy nadejdzie TA chwila,nie pozwolisz,żeby Twoj przyjaciel cierpiał.Na razie obserwuj go uważnie,jak się zorientujesz,że go coś boli,wtedy podejmiesz decyzję,żeby go od tego bólu uwolnić...jesteś mu to winien.Przykro mi bardzo...1 point
-
Canisek już poza schronem, ale ja niestety byłam w pracy i nie mogłam na własne oczy zobaczyć tej wielkiej radości, a była podobno ogromna. TZ mówi, że Canis to bardzo energiczny psiak, a cieszył się całym sobą z wyjścia z boksu po tylu latach. Przymilał się, lizał ręce, a potem bardzo płakał zamknięty w klatce już w aucie, bez bliskości człowieka. Murka na pewno napisze, ile był w schronie, ale mnie wydaje się, że po raz pierwszy zobaczyłam go tuz po operacji Szansy, czyli w schronie był minimum 6 lat... A może ktoś oddał go jeszcze wcześniej, z powodu tej łapki :( Dzwoniła też Murka - padł jej laptop i nie będzie dzisiaj na dogo, ale prosiła o przekazanie tutaj na wątku, ze Canis to świetny psiak, bardzo przyjazny, ciepły. Na pewno napisze nam więcej jutro. Jutro ma badania no i zobaczymy, czy cios mu jeszcze nie dolega.1 point
-
Zapraszam na bazarek z którego 50% ewentualnego dochodu przeznaczam dla potrzeby Waszych koteczków. Jeśli ktoś pomoże mi w rozesłaniu zaproszeń, będę wdzięczna, bo na to już czasu nie znajdę. Na wątku rekalmowym zaproszenie wstawiłam.1 point
-
Mala umówiona na 03.03 na wirusówki a 18.03 na sterylkę. Biega po domu jak szalona, jest jeszcze troszkę lękliwa ale sama podchodzi na głaski. Z dworu na wołanie też przychodzi tylko nieraz nie wie wchodzić czy jednak nie wchodzić. Ma apetyt, z czystością rożnie. Na smyczy już prawie ok.1 point
-
Nie ma już małych kociaków - wszystkie w nowych domach! O Luizkę to mialam ponad 10 telefonów! Havanka, terra, elik - bardzo Wam kochane dziękuję za pomoc w ogłaszaniu Na dom wciąż czeka Białasek (Ptyś) - w gabinecie, Pralinka (Lukrecja) w dt, Maja - w dt (miała w ubiegłym tygodniu sterylizację). No nasz nowy nabytek - Bajka, ok. roczna koteczka, bardzo przytulaśna; dzisiaj miała sterylkę.1 point
-
To już nie ode mnie zależy, co i jak pokażą... Wg mnie Rajka nie ma 9 lat, znacznie mniej! Rozbawiła się już na dobre, hasają z Pyzą po ogrodzie jak małolaty. Dziś rano, w takim radosnym oczekiwaniu,aż założę buty i wyjdziemy na spacer, podgryzały się i kotłowały w przedpokoju :) Apetyt dopisuje, chrupki zajada, aż miło (na początku zostawały w misce). Dostaje jedzonko 3 razy dziennie, tak jak karmię te moje dwie starowinki. Rano i wieczorem garstka chrupek, obiad porządny, gotowany. Co 3-4 dni gnat do ogryzania, na noc. Ucho się leczy nadal, Tomek jej co dwa dni czyści delikatnie.1 point
-
1 point
-
Witajcie serdecznie :) Troszkę nas nie było ale doba za krótka. U malej Czarnej - na smyczy lepiej. Już nie plącze się sama ze sobą tylko maszeruje równym kroczkiem. Zresztą od wczoraj puszczam ją samą po ogrodzie - przychodzi na zawołanie.. Oczywiście doskonalimy chodzenie na smyczy. Apetyt ma, kąpiele 2 już były i codzienne smarowanie uszu. Do nas podchodzi, po domu chodzi bardzo prędziutko to tu to tam i znowu tu.....Na kanapę sama nie wskakuje ale jak ją wezmę na kolana to grzecznie siedzi. Do innych psiaków ok, do mojej kotki też. Podchodzi na głaski. Zastawiłam jej poduchami tą dziurę pod schodami bo było mi tam bardzo niewygodnie :D i dosunęliśmy kanapę pod ścianę więc ma taki swój kącik gdzie śpi i poleguje. Zresztą na środku salonu rozłożyliśmy koc dla Ronisia żeby mial się na czym zapierać - bo na kaflach to trochę słabo. U Ronisia Roniś - tak jak napisała Anula bierze Encorton. W porównaniu z ubiegłym tygodniem to niebo a ziemia. Próbuje się odpychać tymi łapinkami we wszystkich kierunkach i nieraz uda mu się podnieść na przednie łapki. Rehabilitacja działa cuda. Zresztą Pani Halinka naszego Lolcia od Togusi postawiła ana łapki to jestem dobrej myśli że i Ronisia postawi. Dziś przespałam PIERWSZĄ noc od ubiegłego piątku - Roniś nie płakał :) Nawet na psiaki już mniej powarkuje - myślę o Szroniku i Kajtusiu bp z laskami to pewnie chętnie by się pobawił1 point
-
1 point
-
1 point