Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/20/17 in all areas
-
Tworzę bazarek dla Misia. Można podglądać :) ale proszę jeszcze nie pisać!3 points
-
3 points
-
Melduję się na wątku. W marcu wspomogę Misia. Ze wzruszeniem ogląda się te zdjęcia :)3 points
-
Zapisuje watek słodkiego Misia i bede mu kibiicowac.3 points
-
3 points
-
2 points
-
2 points
-
41. Gonzales to starszy psiak, ma ponad 8 lat. Długo nie wychodził na spacery ale w końcu zaczął i robi to bardzo chętnie. Gonzales bardzo lubi towarzystwo człowieka, przytula się, liże po twarzy, potrafi zaufać. Gonzales toleruje zarówno psy jak i suczki, nie jest konfliktowy. Szukamy dla Gonzalesa wyjątkowego domu, w którym miłość i szacunek do zwierząt są treścią życia. Kontakt: 691129389 ,, Gonzales Gonzuleczek o matuniu moja Oluniu no jakem i ja Gonzales przecie jesli wezmiesz tego biedunkla zalozysz watus wezmiesz pod opieke swoja to postaram stokroc postaram pomagac dopoki domus cudny jaki nie przygarnie na zaswez tego piekniunia psiaczku kokany sciskam mocno mocno a ten z num 17 tez biedunio nad biedunie wszystkie one przecie biedne ....serce peka2 points
-
Będzie coraz lepiej, Czarnulka już odżyła, a Roniś stanie na czterech łapkach i ruszy w ogród2 points
-
Witajcie serdecznie :) Troszkę nas nie było ale doba za krótka. U malej Czarnej - na smyczy lepiej. Już nie plącze się sama ze sobą tylko maszeruje równym kroczkiem. Zresztą od wczoraj puszczam ją samą po ogrodzie - przychodzi na zawołanie.. Oczywiście doskonalimy chodzenie na smyczy. Apetyt ma, kąpiele 2 już były i codzienne smarowanie uszu. Do nas podchodzi, po domu chodzi bardzo prędziutko to tu to tam i znowu tu.....Na kanapę sama nie wskakuje ale jak ją wezmę na kolana to grzecznie siedzi. Do innych psiaków ok, do mojej kotki też. Podchodzi na głaski. Zastawiłam jej poduchami tą dziurę pod schodami bo było mi tam bardzo niewygodnie :D i dosunęliśmy kanapę pod ścianę więc ma taki swój kącik gdzie śpi i poleguje. Zresztą na środku salonu rozłożyliśmy koc dla Ronisia żeby mial się na czym zapierać - bo na kaflach to trochę słabo. U Ronisia Roniś - tak jak napisała Anula bierze Encorton. W porównaniu z ubiegłym tygodniem to niebo a ziemia. Próbuje się odpychać tymi łapinkami we wszystkich kierunkach i nieraz uda mu się podnieść na przednie łapki. Rehabilitacja działa cuda. Zresztą Pani Halinka naszego Lolcia od Togusi postawiła ana łapki to jestem dobrej myśli że i Ronisia postawi. Dziś przespałam PIERWSZĄ noc od ubiegłego piątku - Roniś nie płakał :) Nawet na psiaki już mniej powarkuje - myślę o Szroniku i Kajtusiu bp z laskami to pewnie chętnie by się pobawił2 points
-
Byłoby cudnie... niestety takich umiejętności nie posiadamy ;) Szybki spacerek na siusiu i kupkę zaliczony. Bladym świtem wychodzą bassety z dronami... natychmiast musi wyjść Promyczek bo wpadka i latanie na szmacie :). Już głodny :), schrupał kilka bubasiek i czeka na śniadanko,... czeka bo rozpuścimy ;D2 points
-
Zakładam wątek starszemu psu Misiowi Bibi, o którym dowiedziałam się od ewkar. Pierwszy post będzie miał charakter informacyjny, drugi rozliczeniowy. proszę powstrzymać się z pisaniem póki jolantina go sobie nie zarezerwuje :) bo zgodziła się zostać skarbnikiem Misia. :) <3 Miś pilnie potrzebował pomocy, groziła mu śmierć. Właściciel firmy, gdzie przepracował 12 lat, chciał go uśpić. Miś przebywa obecnie we wspaniałym bdt u mojej koleżanki. Oto tekst do ogłoszeń: Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt szuka wspaniałego kochającego domu stałego dla dużego, około 12-letniego niewidomego psa, który został potraktowany jak śmieć do wyeliminowania w firmie, w której przepracował całe życie. W domu tymczasowym pies otrzymał imię Misio Bibi. Choć Misio jest niewidomy, bardzo dobrze zaaklimatyzował się w nowych warunkach, gdzie wreszcie nie marznie, ma pewnie pierwszy raz w swoim życiu troskliwą opiekę i dużo czułości. Lubi spacery tuż przy nodze (jest obecnie wyprowadzany cztery razy dziennie), bo wtedy czuje się bezpieczny. Jest bardzo przyjacielski wobec wszelkich zwierząt: psów i kotów, ogromnie łagodny i spragniony pieszczot. W mieszkaniu zachowuje czystość, nie niszczy, nie szczeka, ani nie wyje. Na razie uczy się, że ma przestrzeń do dyspozycji, po latach unieruchomienia w kojcu i budzie jest to dla niego nowość. Został już pierwszy raz odrobaczony, wykąpany, odpchlony, przeszedł pierwszy przegląd weterynaryjny, który wypadł pomyślnie. Został również zbadany przez specjalistę okulistyki weterynaryjnej, który orzekł, że jego ślepota jest nieodwracalna, natomiast oczy go nie bolą i wymagają tylko okresowych kontroli .Tel. w sprawie adopcji 501-801-553. Obowiązuje wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej z Krakowskim Stowarzyszeniem Obrony Zwierząt.1 point
-
sercem bede kibicowac caluni czas coraz wiecej dobrych ludeczkow na wateczku moze i jakis cud stanie psie serca kochane1 point
-
Młodsze mają większe szanse na adopcje. Pewnie trzeba będzie pomóc jakiejś starszej bidzie.1 point
-
1 point
-
Wątek pomocowy dla Ewy. http://www.dogomania.com/forum/topic/338452-otwórzcie-swoje-serca-dla-eva2406-i-jej-zwierzaków/1 point
-
Ja też lubiłam stać na głowie :P dlatego teraz taka glupia jestem , wszystko mi się w niej poprzestawialo :P No Angi to do roboty :P1 point
-
Ile czasu dokładnie psiaki mają? Mam znajomego w Żyrardowie, to blisko, zapytam, czy jego rodzina nie wzięłaby jakiegoś chociaż na dt.1 point
-
teraz duzo mowi sie o transgender - "Określenie osoby, której tożsamość nie pokrywa się z konwencjonalnymi poglądami na temat rodzaju męskiego i żeńskiego, ale łączy oba rodzaje lub przemieszcza się pomiędzy nimi" https://pl.wikipedia.org/wiki/Transgenderyzm1 point
-
ZARAJ JADE DO WETA Z nią i Panem Kotem na jutro przełoyzłam Aylę i Shirkę- okulistę bo Valerie nie dość, że pękata, to jeszcze tak poleguje, mało się rusza, do kuwety i pojeść..1 point
-
I tu zaglądam, żeby nie było, że zapomniałam ;)1 point
-
Kajtuś :) Napakowany sporo, dieta razem z Zulką :) Spokojniejszy ale mniejszy przytulak niż Szronik. Może się to zmieni. Na smyczy też wariactwo, kręci się w kółko. Dziś już trochę spokojniej. Apetyt ma spory więc troszkę ograniczamy pochłanianie jedzenia. Kwarantanna 05.09.2016, kastracja 21.10.2016, wścieklizna 28.10.2016, maść właściwa :) czarno - biała, urodzony 10.2012 r, imię Diego1 point
-
1 point
-
Anwtko jak dobrze ze jestes Ciesze sie z tylu dobrych wiesci- Roni jest na dobrej drodze i mala Czarna rowniez:) wypiekniala u Ciebie:)1 point
-
Mam to na uwadze kochana Bede rozmawiac z Kasia ale teraz bardzo potrzebuje 2 tygodni- by odsapnac i by miec pewnosc ze Inusia jest w odpowiednim miejscu W marcu zadzialamy:)1 point
-
Dzwonilam:) pierwsze wrazenie to pani Monika (wczesniej z nia nie rozmawialam) - niesamowicie CIEPLA osoba:) Wypowiadala sie o Ineczce z wielka troska Sobota byla straszna sunia przyjechala sparalizowana syrachem i tak do wieczora:( pani mowila do niej delikatnie i powolutku sie poprawialo Noc przespala w swoim lozeczku i wczoraj juz bylo lepiej - a dzis DUZO lepiej. Jak dzwonilam to Ineczka bawila sie swoimi misiami w salonie i nawet slyszalam jak szczekla :) Pani sie pidsmiechiwala z tej zabawy. Ineczka juz swobodnie biega po domu, mozna ja poglaskac, na ogrodek na razie chodzi tylko na smyczy, Pan przejrzal wszystkie zakamarki ogrodzenia by miec pewnosc ze nie ma miejsca gdzie mala moglaby sie przecisnac Ogolnie Pani slychac ze jest zadowolona- powiedziala ze po pierwszym dniu spodziewala sie ze aklimatyzacja Inki bedzie dluga, ale juz wczoraj milo sie zaskoczyla:) bo z kazdym dniem sunia coraz bardziej im ufa Sadze ze bedzie tam szczesliwa- Pani obiecala slac zdjecia i maile :)1 point
-
Rozliczenie Deklaracje stałe 20 zł Dulska 20 zł Janka@ 10 zł jolantina Wpłaty 20 zł - Dulska 17.02. 20 zł - Janka@ 20.02. 10 zł - jolantina 20.02. 100 zł - mar.gajko od p. Małgosi 21.02. 107 zł - bazarek ewkar wpłata na konto Opiekunki Misia 09.03. 360,50 zł - bazarek jolantina 10.03. 20 zł - Janka@ 15.03. 20 zł - Dulska 17.03. 10 zł - jolantina 17.03. 272,55 zł - bazarek jolantina 05.04. 20 zł - Dulska 18.04. 10 zł - Janka@ 19.04. 10 zł - jolantina 19.04. 10 zł - Janka@ 21.04. 25 zł - bazarek milagros19853201 02.05. 20 zł - Janka@ 15.05. 20 zł - Dulska 18. 05. 10 zl - jolantina 18.05. 193 zł - bazarek jolantina 18.05. 20 zł - Janka@ 19. 06. 20 zł - Dulska 19. 06. 10 zł - jola&tina 19.06. 20 zł - Dulska 17.07. Razem wpłaty 1328,05 zł Wydatki 62 zł - transport do lecznicy przelew 24.02. 75 zł - wizyta okulistyczna przelew 24.02. 60,97 zł - szelki, przysmaczki przelew 07.03. 83,00 zł - paragon z lecznicy przelew 08.03. 109 zł - karma zapłacone z bazarku ewkar + 2 zł dopłacone 08.04. 45 zł - paragon z lecznicy przelew 29.03. 40 zł - paragon z lecznicy przelew 08.04. 60 zł - paragon z lecznicy, badanie krwi przelew 10.04. 130 zł - paragon za karmę przelew 19.06. Razem wydatki 664,97 zł Saldo na 18.07. 663,08 zł Przelewy 25.07. tamb 200 zł - dla psów pod opieką tamb Alaskan malamutte 463,08 - dla Maxa Razem 663,08 zł Stan konta Misia na 25.07. 0,00 zł A1 point
-
He, he, rzeczywiście - Raya zdała egzamin na piątkę. Nie straszna jej była ekipa 8 osób z TV, sprzęt, oświetlenie itp. Machała ogonem, dawała się głaskać, nawet zaczepiała podchodząc do ludzi. Potem zasnęła na mojej najlepszej narzucie na sławetnej starej kanapie w salonie, fotel zajęła Pyza, i już nie było miejsca do członków ekipy :) Ale to młodzi ludzie, rozsiedli się gdzie się dało. I kamera te nasze zwierzaki nagrała. Nawet Nutkę, którą musiałam wziąć przy nagraniu na kolana, bo na hasło "cisza, nagranie" darła japę.1 point
-
Jestem u Ergo, cieszę się z jego cudownej sytuacji rodzinnej :) Do Misia zajrzę już jutro :)1 point
-
Doris,no musimy jakoś wzajemnie wspierać te biedaki. Dziś u nas ponuro,trochę deszczyk siąpi i są tylko króciutkie wyjścia bo ślisko. Ale Wam coś powiem...Morisek był już na spacerku poza posesją.Zaczęliśmy kilka dni temu zapoznawanie z otwartą furtką i tylko głowę wystawiał jak go prosiłam żeby wyszedł,później było kilka metrów od furtki i tak stopniowo z każdym wyjściem po metrze dalej.Czujny i na ugiętych łapkach, bał się nawet uruchamianego samochodu w oddali, choć te akurat są dla niego znajome.Na szczęście ludzi nie było i cisza wokół.Wczoraj zrobiliśmy kółko z 40m....wiosny wyglądamy.1 point
-
Zapisuję się u Makóweczki - sliczna z niej dziewczynka i imię bardzo oryginalne. Dobre, ze i ona dostał szansę na lepsze życie, bidulka malutka. Za Ronisia trzymam kciuki, przesyłam ciepłe myśli, niech już będzie dobrze.1 point
-
Dziękuję kochane, że jesteście! Mam nadzieje, że pani od Kiyoshi zdecyduje sie na sunie nr 1 a ja cały czas myślę, czy nie wziąć psiaka pod swoje skrzydła (17 lub 41), tylko boję sie kosztów:(1 point
-
Anetka ma dużo do ogarnięcia:), ale wszystko zapowiada się dobrze:)1 point
-
Dziękujemy za miłe słowa Kochani! ...Będziemy się dalej starać każdego dnia,żeby dzikość Moriska poszła na zawsze w zapomnienie. Nasz Morisek ma wielbicieli również za granicą,którzy kciuki za Niego trzymają i podczytują czasami co słychać u kawalera. Jesteśmy wdzięczni,że nie jesteśmy sami w tej niełatwej drodze po nowe życie Moriska. Kochana Moja Paulshadow, Margo3011, a także innym Dobrym Ludziom Ogromnego Serca, którzy zorganizowali bazarek w UK i przyczynili się do jego końcowego wyniku, Dziękuję najserdeczniej za Wasze zaangażowanie i za to Niesamowite wsparcie finansowe jakie otrzymaliśmy od Was dla trójki psiaków! O szarlotce kupionej za 100 funtów!... i o innych wspaniałych licytacjach muszę też wspomnieć,bo nie często się takie spotyka! Z całego serca w imieniu swoim i piesków Ogromne Wam Dziękuję! Każdy grosik uczciwie wydamy na pomoc dla tych biedaków,aby ich życie zmienić na lepsze! Pieniążki w kwocie 2788zł właśnie dotarły do mnie. Do skarpety Moriska zapisuję 688zł, dla Soni wysyłam 700zł i dla Promyczka 1400zł.1 point
-
Mówiłam i powiem raz jeszcze Wielkie... Łauuu!! Tyle kasy,to nawet mi się nie śniło,chociaż wiedziałam, że coś się szykuje Promyczkowi! Ty mały Szczęściarzu w swojej niedoli,ująłeś swoim urokiem masę ludzi nawet za granicą! Kochana Moja Paulshadow, Margo3011,a także innym Dobrym Ludziom Ogromnego Serca, którzy przyczynili się do końcowego wyniku bazarku, Dziękuję najserdeczniej za Wasze zaangażowanie i za to Niesamowite wsparcie finansowe jakie otrzymaliśmy od Was dla psiaków! O szarlotce kupionej za 100 funtów!... i o innych wspaniałych licytacjach muszę też wspomnieć,bo nie często się takie spotyka! Z całego serca w imieniu swoim i piesków Ogromne Dziękuję! Każdy grosik uczciwie wydamy na pomoc dla tych biedaków,aby ich życie zmienić na lepsze! Pieniążki w kwocie 2788zł właśnie dotarły do mnie. Do skarpety Promyczka zapisuję 1400zł, dla Soni 700zł i dla Moriska 688zł.1 point
-
Jestem u malutkiej Anetko i z całych sił trzymam kciuki za zdrowko Ronisia. Musi być dobrze, musi.1 point
-
Jeżeli Ronisia leczą objawowo to jest w jadłospisie encorton.1 point
-
Przesyłam dużo dobrych ciepłych myśli dla Anecik i Ronisia, żeby już było lepiej. ZUleczka urocza sunia.1 point
-
W uszach nic specjalnego nie było. Domniemujemy, że objawy neurologiczne były efektem mikrowylewu, ale jeszcze robimy jej specjalistyczne badania. Na razie Tiffi czuje się nienajgorzej1 point
-
A tu kolejny tymczas zabrany z wysypiska śmieci ,na którym mieszkał z menelami w barakowozie.Menele sympatyczne,kochaja zwierzęta,ale... Zwykle tacy napici,że ledwo się trzymają na nogach,brud,syf,jakich mało.Nie widziałam jeszcze takiego miejsca.Kota zabrałam ,bo miał infekcję górnych dróg oddechowych,kichał. Wyglądał mi od razu podejrzanie. Kazałam zronbić testy.Wyszedł FIV dodatni:( Nie mogę odwieźć go na to wysypisko,bo z takim rozpoznaniem to dla niego wyrok śmierci.Szczególnie,że idzie zima,jak wyjdzie na dwór ,a chlory zamkną się w barakowozie i go nie wpuszczą na noc,po dobie na mrozie zapalenie płuc gwarantowane,a nieleczone to prosta droga za TM.Zostawić u siebie też nie mogę,bo moje koty zdrowe.Szukam DS.Ale nie mogę znaleźć dla zdrowych tymczasów,a co dopiero taki chłopak.Choć miziasty,kochany,tuli się,nie jest uciążliwy. tu w lecznicy na "leczeniu" -wg mnie na torturowaniu,chociażby przez to,że duży kot wciśnięty do tak małej klatki... Jedzenie przyniosłam ja,bo jak wpadałam tam,miski zawsze puste,nawet bez wody. "Bo właśnie wypił" jak tłumaczyła lecznica.Horror.Uszy po prawie 2tyg.pobytu tam nadal zaświerzbione. W jednym z nich korek ze świerzbu taki,że nie można wejść patyczkiem do kanału.Na moje oburzone pytania,usłyszałam,że pani wet czyściłą je 2 dni temu,ale on ma FIVa i dlatego już tak narosło. Głodne kawałki dla idiotów mogą zostawić sobie.Zabrałam go do siebie,izoluję w kuchni. Czyszczę uszy,dbam,gotuję kurczaczka. a taki miziak:1 point