Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/09/17 in all areas

  1. Strasznie się cieszę, że Ergo ma dom:) Był u nas dokładnie 2 lata! Od piątku wieczorem był u nas w domu, wykąpałam go i wysychał sobie w łazience. Miał jechać w sobotę rano do Krakowa, ale koszmarny mróz -23 spowodował, że nasz niezawodny psiowóz odmówił współpracy i nie chciał zapalić. Po parogodzinnej walce przełożyliśmy wszystko na niedzielę. Akumulator poszedł do ładowania na całą noc a rano TZ podgrzał także grzałką silnik. Ergo został w łazience, po początkowym jojczeniu był bardzo grzeczny. Co więcej - jak wypuszczaliśmy go na ogród to po paru minutach sterczał pod drzwiami i piskał, żeby go wpuścić z powrotem:) Taki podwórkowy pies z niego:) Ogólnie mieliśmy wesoły weekend, bo z powodu wysokich mrozów mieliśmy nie tylko kłopot z uruchomieniem psiowozu, ale także masę pracy z psiakami. Skutkiem tego w domu na noc mieliśmy 16 psów, resztę ulokowaliśmy w boksach wewnętrznych. No, ale najważniejsze, że jakoś przetrwaliśmy tą zimnicę, a Erguś jest już w domku:) Dziękujemy za miłe słowa, ale nie uważam, abyśmy zrobili coś nadzwyczajnego, a tylko to co do nas należało. Podwórkowy pies nasłuchuje czy ktoś drzwi nie otwiera przypadkiem;) Ostatnie przygotowania do wyjazdu: I już gotowy do drogi! A tu jeszcze filmik jak Ergo polubił samochodem jeździć - jak tylko silnik jest zapalony to już kombinuje jak się dostać do środka:)
    8 points
  2. 3 points
  3. Topciu, każdy ma prawo tutaj pisać. Podobnie jak ty mieszasz się do zycia ludz, których nie znasz i uprawiasz swój hejt, tak każdymoże tu napisać. Szczególnie, że życzenia aby Ergowi było dobrze w nowym domu, są zwyczajnie dobrymi życzeniami a nie próbą zdyskredytowania kogoś przed innymi ludźmi. To znane ci dobrze standardy, prawda? Ja także życzę dobrze Ergowi. Dużo przeszedł, wymaga porządnego leczenia i mam nadzieję, że będzie miał już tylko dobrze i będziemy cieszyć oczy pięknymi zdjęciami uśmiechniętej mordki:)
    2 points
  4. Wysyłam zaproszenia tylko do osób, które są na liście - nie wie, czy ktoś życzy sobie dostawać zaproszenia, czy też nie. Link w moim podpisie - zapraszam.
    2 points
  5. Oby Erguś żył jak pączek w masełku. Zdrowy, szczęśliwy i obyśmy mogli oglądać jego piękne zdjęcia z kanap
    2 points
  6. Coś Wam zdradzę.........Malinka ma tylko pół ogonka, co wcale nie przeszkadza jej uroczo kręcić dupcią. Malinka to sunia głównie skupiona na opiekunie i na relacjach z ludźmi. Ta sunia z pewnością miała kiedyś dom bo świetne orientuje się w życiu domowym. Jest grzeczna, czysta, czeka na spacerek i nadstawia główkę w celu zapięcia smyczy. Wszystkie potrzeby załatwia na spacerku i szybciutko biegnie do domu. Mizialska jest ogromnie.....no jednym słowem cud, miód i MALINKA.
    2 points
  7. Gorące głaski zatem dla Miłeczki cudnej. Niech te mroziska idą precz jak najszybciej! Jak słucham statystyk ile ludzi zamarzło, od razu mam myśl: "ale ile zwierząt zamarzło - to już nikogo nie obchodzi :("..
    2 points
  8. W domu suńki były grzeczne. Tinka miała spore opory, żeby chodzić po gładkiej powierzchni (w korytarzu i w psim pokoju jest linoleum), Lika za to maszerowała jak pies od zawsze domowy:) Nie reagowały na inne zwierzaki. Natomiast bardzo się interesował Liką jeden niewykastrowany psiak... Mieliśmy w sumie w domu 16 psów, więc część musieliśmy ulokować w kennelach dla bezpieczeństwa i suńki też były w kennelu - siedziały przytulone do siebie jak dwa gołąbki, ale wodę piły i troszkę też zjadły, także sparaliżowane całkiem nie były. Myślę, że będzie dobrze i będąc w domu szybko się przyzwyczają do ludzi. Już coraz mniej boją się dotyku i ludzkiej ręki. Nawet Lika pozwala mi się już zapiąć na smyczkę poza budką, już też przestała mi uciekać. A tak w ogóle to niby takie zahartowane dzikie psy, a jak je wyprowadzałam w te mrozy to trzęsły się obydwie i łapki podnosiły, zwłaszcza Tinka.
    2 points
  9. Myślę że jeszcze za wcześnie na adopcję Jędrusia . Sama jeszcze dobrze go nie znam a co dopiero miałabym opowiadać o nim przyszłej rodzinie :( Poza tym Jędruś bardzo boi sie obcych ludzi i słabo chodzi na smyczy . Dopóki nie zacznie akceptować ludzi i nie zacznie do mnie podchodzić na otwartej przestrzeni o adopcji nie ma mowy . Nie wyobrażam sobie że ucieka komuś po np tygodniu adopcji i co wtedy ???? Kto go złapie jak do nikogo nie podchodzi ? Nie chcę tego po raz któryś juz w moim życiu przeżywać dlatego wole poczekać , popracować z nim jeszcze i bardziej przygotować go do adopcji
    2 points
  10. Nie wiem Grażynko :( I pewnie jak każdy bezdomny pies ma jakąs swoją krótszą bądź dłuższą historię i niestety jest to zazwyczaj zła przeszłość :( Dziś sprawdzałam gdzie jest cieplej czy w Jędrusiowej kocykowej budce czy w tradycyjnej drewnianej . Dużo przyjemniej i cieplej jest w Jędrusiowej :) Dziś była kolejna noc i dzień bardzo mroźny . Zaglądałam w nocy do Jędrusia ale spał smacznie :) Nawet zaakceptował prawie całkowite przysłonięcie grubym kocem wejścia . Tak że miał wewnątrz jak w termosie :) Całe szczęście Jędruś nie niszczy i nie przestawia nic co mu skonstuuję ;) Jędruś nawet dobrze znosi te temperatury . W ciągu dnia , gdy słoneczko świeci to chętnie bryka po podwórku :) Nie podnosi łapek do góry jak inne psiaki , nie drży Oczywiście ciepły posiłek to obowiązek !
    2 points
  11. okazuje się, że on niczego się nie boi. Murkowie wspaniale go socjalizowali, zyskał taką pewność siebie, że nie boi się ruchu ulicznego, windy, schodów. Ja bym go nie poznała. Tylko pyszcuś został ten sam. Poza tym to nie ten pies. Zamiast dwnego wychudzongo cienia psa zzobaczyłam dziś cudnego błyszczącego Misia z gigantycznymi łapami i radością w oczach.
    2 points
  12. Erguś ma dom! cudowny, sprawdzony, znany mi, bo wiele lat temu wydałam tam innego psa, który zmarł jako sędziwy staruszek w grudniu dwa lata temu. dziękuję ogromnie wszystkim, którzy przyczynili się do obecnego szczęścia Ergo: zaczynając w kolejności chronologicznej ewkar, terra, które zaczęły alarmowac o jego losie, agat, która jechała ze mną na interwencyjny odbiór psa. Dziękuję PRZEOGROMNIE Murce i jej mężowi za wspaniałą opiekę, za profesjonalizm w tej opiece i za serce :). Ergo - jego obecna kondycja, piękno, zadbanie to najlepsza dla mnie wizytówka hotelu Murków i pies miał ogromne szczęścia, że trafił do ludzi takich właśnie. Został wspaniale przygotowany do adopcji, wyglądał przecudnie dziś: czyściutki, wyczesany, odżywiony, zadowolony, radosny, kontaktowy. :) Przyjechał ze wspaniale prowadzoną książeczkę zdrowia, pełną dokumentacją medyczną, rozpiską leków i torbą tychże leków. TAK powinien postępować każdy hotel dla psów. Będą zdjęcia i filmy, Ale najpwier od Murków, by wydarzenia ostatnich dni uzyskały chronologiczną dokumentację. Dziękuję wszystkim deklarowiczom, darczyńcom i wszystkim prawdziwym przyjaciołom Ergo, którzy życzliwie interesowali się jego losami, doradzali itd. byli na wątku by wesprzeć mnie i innych przyjaciół Ergo dobrym słowem. . Nie podaję nicków, bo tyle ich jest... ale jolantinę i terrę i ewkar mar gajko to jednak muszę wyróznić za ich trudy bazarkowe dla Ergusia i agat i topi i inne osoby za piekne fanty, za obecność, Dziękuję z całego serca, tym bardziej, że mając w domu gromadę chorych psich staruszków nie dałabym rady sama tych bazarków ogarnąć. :). Przepraszam jeśli kogoś pominęłam. Dziś świętujemy w gronie przyjaciół ten wspaniały dzień. Ergo od dziś w domu, :) Ergusiu wiem, że będziesz szczęśliwy. Tego właśnie chciałam dla Ciebie. :)
    2 points
  13. Topi, nie wiem, czy zauważyłaś, ale z Tobą nie rozmawiam od dawna więc bądź łaskawa nie wypowiadać się w imieniu Erga, chyba że masz jego pełnomocnictwo. Btw - jestes ostatnim nickiem na Dogomanii, który może zwracać uwagę KOMUKOLWIEK na wątkach, po tym co wcześniej czyniłaś. Bądź łaskawa zamilknąć, bo potrafię cytować Twoje wpisy.
    1 point
  14. Ciepła kocykowa budka, ciepłe posiłki - Jędrusiu trafiłeś z pola prosto do raju :)
    1 point
  15. Był na spacerku dziś już o 5 rano. :) wybieg mu się podoba, Odetchnęłam, bo wybieg ma tylko jedną bramkę wejsciową i jest b. solidnie ogrodzony. Niedługo będzie sobie na nim szalał.
    1 point
  16. Tak się cieszę! To naprawdę słodki i mądry pies. Tyle lat na łańcuchu, a proszę jaki kulturalny i miejski pies się okazuje :)))
    1 point
  17. Weszlam na watek Lisi, ale biedactwo :( dobrze,ze jest w hoteliku a nie w schronisku. Lisia jest prawie identyczna jak moj Ozzy, wygladaja jak rodzenstwo , pyszczek taki sam i ogon nawet identyczny. Pisze z daleka postaram sie cos wplacic jednorazowo :)
    1 point
  18. Tak, machnęłam się przez te emocje:) zmylił mnie rok już 2017. Już poprawiłam:) Cieszę się bardzo, że Erguś grzeczny:)
    1 point
  19. W schronisku w Białej Podlaskiej na adopcję i prawdziwy dom czeka też Charles, ok. 6 letni olbrzym. Kocha człowieka, ale nie toleruje innych psiaków !
    1 point
  20. On był już bardzo umęczony i żył chyba tylko po to ,żeby Was nie martwić. LILU opiekowała się nim wspaniale. Trzeba było słyszeć jej radość, emocje gdy Szarik wziął z jej ręki kurczaka. Akurat rozmawiałyśmy. Tak mogła reagować tylko osoba , która go kochała.
    1 point
  21. mam nadzieje, że nie pomieszałam kont...deklaracja dla Tinki poszła na konto elficzkowej, a dla Liki na konto Anuli - jak pomyliłam to wybaczcie ;)
    1 point
  22. .To miałaś wesoło w domu Murko, tyle psiaków zabezpieczyć przed mrozem i przed konfliktami między sobą. One już się namarzły, teraz tylko ciepełko im w główkach, jak cudnie, że są zaopiekowane, nie wiem jak przeżyłyby te straszne mrozy.......
    1 point
  23. MURKA KOCHAM CIĘ ZA TE SŁOWA: "Dziękujemy za miłe słowa, ale nie uważam, abyśmy zrobili coś nadzwyczajnego, a tylko to co do nas należało."
    1 point
  24. Przepraszam ale dopiero zajrzałam ( nauka, nauka, nauka ) Postaram się zadzwonić do Kwiaciarenki dzisiaj i zapytać :) jak tylko się czegoś dowiem dam znać :)
    1 point
  25. I jeszcze sobie zapodam trochę zdjęć z domu wariatów. A tak TZ potraktował dziś Bunię, która jest niemożliwie puchata i niemożliwie linieje non stop. Udokumentowałam i można zgłaszać do jakiegoś towarzystwa opieki zarówno kota jak i TZ-a.
    1 point
  26. Tak na szybko, gdyz z telefonu pisze - Halynka dojechala, ale na dworcu powitalam ja w asyscie SOK - zgloszenie bylo od konduktora pendolino i teraz czekam, az formalnosci beda zalatwione. W dodatku smog w stolycy niemozebny i trzeba bylo wzywac karetke do Halynki. Jak wrocimy do domu to wszystko opisze, poki co - trzymajcie kciuki za Halynke.
    1 point
  27. Jak przeczytałam o sprawdzaniu warunków w budzie a budzie kocykowej, wyobraziłam sobie Mortes wciskającą się zarówno do drewnianej budy, jak i do kocykowej - hihi, przepraszam Mortes :) Jesteś wspaniałą opiekunką psów, nic dziwnego, że Jędruś tak ładnie się otwiera. Mam nadzieję, że długo na dom nie będzie czekał. Może warto go już ogłaszać? Wiem, że jeszcze przed kastracją, ale właściciel może poczekać, jeśli takowy się znajdzie. Szkoda, by chłopak się zasiedział i nadmiernie przywiązał.
    1 point
  28. płaczę ze szczęścia i świętuję już od kliku godzin :) Cała moja rodzina się cieszy, bo Ergo jest jednym z tych psów, którego ratunek był wyjątkowo niełatwy a adopcja wydawała się właściwie niemożliwa przy jego stanie zdrowia. Pani Ergusia zasługuje na wielki szacunek i ukłony :) I życzę im obojgu wielu lat szczęścia! Aga - jesteś autorką niesamowitego zakończenia historii Ergusia :) <3 <3 <3 Murkowie to czarodzieje przemiany Ergusia :) <3 <3 <3
    1 point
  29. Wspaniałe, cudowne wieści! To prawda, łzy szczęścia napływają do oczu!! ^_^ Ergusiu wszystkiego dobrego w twoim nowym pierwszym prawdziwym Domu! :)
    1 point
  30. Ufff. Trzymaj się Ergusiu. Nie bój windy :) Kochaj Panią. I bądź grzeczny.
    1 point
  31. Jestem po rozmowach transportowo - adopcyjnych i jest nadzieja,że uda nam się pomóc Flipperkowi :) jak wszystko dobrze pójdzie to w sobotę opuści schronisko i pojedzie do szafirki :)
    1 point
  32. I taka sunia mała bez oczka :( Schronisko napisało że : " Ashita trafiła do schroniska bez oka. Nie wiemy jaka jest tego przyczyna. Sunia jest bardzo wystarszona, nieśmiała. Przeraża ją schroniskowa rzeczywistość. Nie umie tam odnaleźć się. Całymi dniami zagląda w kraty i czeka... czeka na jutro, na nowy dzień pełen nadziei. Nazwaliśmy ją Ashita - co znaczy jutro...Jutro ma być lepszy dzień dla niej. Sunia jest gotowa do adopcji. "
    1 point
  33. Na fb takie bidy zobaczyłam ostatnio :( Obie ze schroniska Sonieczkowo. " Majka to młodziutka suczka, bardzo kochana. Uwielbia ludzi, psy, ptaki, powietrze, spacery, mizianie, zabawę, a najbardzie w świecie Majka uwielbia wygłupy. Uwielbia je do tego stopnia, że nie widzi na przykład tego, że wielka suka w drugim kojcu tych wygłupów nie toleruje, że nie lubi ich agresywny pies z dalszego kojca. Majka tego nie widzi. Ona po prostu uważa, że cały świat to wielka zabawa i wszyscy chcą się bawić. I w tym jest wielkie niebezpieczeństwo dla niej, gdyż pomimo wielu zabezpieczeń ta szalona Majka zawsze znajduje przejście i leci do najbliższego kojca pobawić się. Niestety już kilka razy sytuacja była dla nie wielce niebezpieczna. Musimy znaleźć dla niej jak najszybciej dom, dopóki nie zdarzy się nieszczęście. Majka jest psem małym, Zaczipowana, wysterylizowan, zaszczepiona."
    1 point
  34. W ciepłym łóżeczku to Heńkom najlepiej !
    1 point
  35. Witam serdecznie Panie i dziękuję za życzenia. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale ciągle na wszystko za mało czasu. Postaram się po kolei o wszystkim napisać. W imieniu Marleja dziękuję za komplementy, kiciek jest mieszanicem syberyjskiego z dachowcem, okropnie rozgadane kocisko. O Polci zacznę od tego , że powolutku zaczyna się oswajać . W międzyczasie, mieliśmy kolędę i to niestety, ją dodatkowo zestresowało. Na spacerach już poznaje "swoje "ścieżki, rano i wieczorem tę samą a po południu zdecydowanie dłuższą i inną. Dzięki Poli poznaliśmy całkiem nowe dróźki, chwała jej za to. Troszkę zaczynamy biegać chociaż bardziej przypomina to truchcik, ale Polci sprawia to przyjemność. Nie męczy się bynajmniej, więc nie ma podstaw do niepokoju. Poza tym wróciliśmy do pracy. Obawiałam się tego trochę, ale Pola przez cały czas była taka grzeczna, że miałam nadzieję, że dadzą z Marlejem radę. Zostawiłam jej gryzaki i kong i włączone cicho radio ustawione na dwójkę, bo tam muzyka klasyczna jak w relaksacyjnej. A tak w ogóle bardzo dziękuję za podsunięcie pomysłu z muzyką relaksacyjną dla psów, balsam dla duszy, nie tylko psiej. Wczoraj było wszystko w porządku zobaczymy dzisiaj. Moja mama miała przychodzić do Polci, ale uznałam , że zanim się nie oswoi z nami nie będę jej serwowała dodatkowego stresu. Tym bardziej, że sama obecność faceta w domu jest dla niej niemałym wyzwaniem. A Polcię z babcią i tak z czasem zaznajomimy. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich
    1 point
  36. Nika dziś zaszczepiona. Ma już prawie 8 lat(!), z czego prawie 7 u nas... kawał czasu
    1 point
×
×
  • Create New...