Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/18/16 in Posts

  1. Zagladam pozdrawiam z rana jam ci jest waleryjana! kocham poprostu kocham od lat uzywam i zazywam waleryjanka dla babuni i dla Janka no i jeszcze papierosek o ! paierosek na rosnacy wszedzie wlosek ... to jest to co zas do sprzatnaka domku i mieszkanka jam ci jest gospossia i chetnie pomoge w celach zarobkowo lapeczkowych oczywiscie chocby mi z choinki ...opadly wsyckie lyscie
    4 points
  2. Parę godzin temu przywiozłam do nas sunieczkę ze schroniska , w którym były tez Karmelek i Gigunia. Spotkałyśmy się z ewu na stacji benzynowej między Opolem i Niemodlinem. Sunia była grzeczna w drodze. W domu wypuściliśmy ją z kontenerka. Na razie nie wprowadzaliśmy jej do stada. Cuchnie przeokropnie. Na jedzenie rzuciła się , na wodę też. Dałam jej z ręki smaczek, zjadła, nawet polizała palec. Delikatnie ją pogłaskałam pod bródką i po boczku. Zrobiła koo jak zbity piasek. Chyba była karmiona kośćmi. Dajemy jej chwilę na oswojenie ,ale wieczorem spróbujemy ją wykąpać przed wprowadzeniem do stada. Jest większa od Gigi i wzrostowo i wagowo. Cała rodzina i przyjaciółka z Kanady uznały ,ze pasuje do niej imię Foksia. Imię wymyślił mąż. Nie miałam wyjścia jak się nie poddać wszystkim. Mamy więc w DT Foksię. Zapięłam suni obróżkę bez problemu i wyszłyśmy na ogródek . Na szczęście zrobiła sioo. Za chwilę idziemy się kąpać.
    3 points
  3. Książę Maurycy pozdrawia już "prawie" świątecznie
    3 points
  4. No kochane... gdybyście - jak autorka wątku - musiały codziennie w drodze do kiosku po bułki wyrzynać sobie maczetą drogę przez busz, niepokojone przez gromady krwiożerczych kanibali-gwałcicieli to byście zrozumiały! :D
    2 points
  5. Dziś przedstawimy Jędrusia na lekcji chodzenia na szelkach . Jest kiepsko :( Jędruś jest w szelkach nieszczęśliwy . Już moment założenia szelek w kojcu powoduje stres u Jędrusia . Dobrze że chłopak nie kłapie paszczą tylko z pokorą wszystko znosi . Spacer to w dalszym ciągu abstrakcja :( Natomiast Jędruś natychmiast ożywia się po zdjęciu szelek ;) Jędruś bez szelek ;) Nieszczęśliwy Jędruś w szelkach ... Wątpliwej przyjemności " spacer" Ps. Za Jędrzejkowe szelki zapłaciłam 20zł 50gr
    2 points
  6. "Realizujcie swoją misję zbawiania dzieci i pijaków w innych tematach. Pozdrawiam i powodzenia." OK.z pewnością będziemy realizować,dodamy jeszcze do tego psy,szczególnie te więzione na podwórkach - choćby czterohektarowych,dzięki:) A Ty może skonsultuj się z lekarzem,bo prezentujesz niezdrowe objawy,co jako osiemnastoletnie dziecko śmiało Ci obwieszczam.(no bo po co masz się tak męczyć?) Zapomniałam jaką to ma nazwę... Pa!
    2 points
  7. Sunia u nas. podróż zniosła dobrze. Na razie nie wprowadzaliśmy jej do stada. Cuchnie przeokropnie. Na jedzenie rzuciła się , na wodę też. Dałam jej z ręki smaczek, zjadła, nawet polizała palec. Delikatnie ją pogłaskałam pod bródką i po boczku. Zrobiła koo jak zbity piasek. Chyba była karmiona kośćmi. Dajemy jej chwilę na oswojenie ,ale wieczorem spróbujemy ją wykąpać przed wprowadzeniem do stada. Jest większa od Gigi i wzrostowo i wagowo.
    2 points
  8. A wiesz...tak pomyślałam, że może to jakieś zakaźne i od Haliny się zaczęło a teraz niebezpiecznie rozprzestrzenia na wysokie progi? Nie wiem czy to możliwe sądząc po opisywanych tutaj dotychczasowych wybrykach Halinki ale ja bym bardzo chciała zobaczyć ją w nastroju peace & love. Ja bym to nawet nagrała i puściła do mediów jakichś:) Radio, tv, okoliczne i dalsze. Może z racji nadchodzących Świat politycy i inni by wzięli z niej przykład? Gabrysiu, nie martw się, on mają swoje choinki, nie będą chcieli listków z Twojej. Ale to pierwsze uderzenie można przecież spozytkować dobrze. Może na ten przykład by Halina mieszkanie wysprzątała dokładnie. Ja bym ja nawet w tym celu zaprosić do siebie mogła i bym ją w tym stanie utrzymywała, bo jakoś nie ogarniam zbyt pedantycznie tego tematu:)
    2 points
  9. Dobry wieczór piszącym i czytającym i śledzącym :D Wiecie co wymyśliłam po dobrej kawce? Otóż główny problem Halinki polega na rozmnażaniu. Halinka, prócz tego, że rozmnaża się jak każda komarzyca i wydaje na świat kolejne komarze pokolenie, to... To jeszcze dodatkowo nieustannie rozmnaża się wewnętrznie. W głowie Halinki powstaje cały czas coraz więcej klonów osobowości Halinki. Takie Halinki BIS, a na dodatek każdy klon ma inną, różną niż pierwowzór osobowość. Normalnie taki piękny halinkowy MATRIX :D Tak, tak :D Milutkiego wieczorku w towarzystwie i przy "zapachu" tej cudownej choineczki z pięknymi, aromatycznymi listeczkami :D
    2 points
  10. Wybaczcie Kochani..wiem,że czekacie....a ja nic nie mogę napisać...i nie pytajcie proszę dlaczego. Niedługo Wam wszystko wyjaśnię.
    1 point
  11. 1 point
  12. Imię przylgnęło i super, Foksia jest śliczna na żywo, proporcjonalna i urocza, jak na nia patrzyłam to się czułam jak w lesie, jakby lisek do mnie wyszedł na polanę, że tak to obrazowo napiszę. Dobrze, że już wykąpana, bo pewnie smrodek i jej przeszkadzał, bo że otoczeniu, to oczywiste. Jest cudna, zakochałam się w niej.
    1 point
  13. 1 point
  14. Na takie schizy pomoże nie pies-morderca u boku a coś innego: psychoterapia.
    1 point
  15. Ludwa, tak sobie myślę, że Ty możesz mieć rację, że to Halinkowe dzieło te wszystkie manipulacje, np. że chcą "poprawić komfort pracy dziennikarzom" :D Halinka kąsa i kąsa, jakoś ostatnio bez opamiętania, to pewnie i tych z prawa, i tych z lewa też dziabnęła w tym swoim amoku :D Po zastanowieniu, doszłam do wniosku, że jednak lepiej nie próbować podawać Halince choćby najmniejszego listka z choineczki...bo to nie wiadomo, jaki mógłby efekt wywołać...a jakby zaczęła kąsać jeszcze bardziej?!? i może jeszcze swe dzieci, bo przecież są w pobliżu?...trzeba koniecznie Pannę Marplę uprzedzić, żeby Halinki mocno pilnowała. No nie wiem, może ją na chwilę do klatki kenelowej włożyć? może by straciła trochej tej nadpobudliwości swojej?? Tak rozważam, co tu zrobić, co zaradzić?
    1 point
  16. Jest przepiękna ! A po kąpieli będzie przecudowna ! Jak dobrze, że jest u Ciebie
    1 point
  17. O dżizas :)))))) Bunkier! Jeszcze musisz mieć porządny bunkier!
    1 point
  18. Dopiero teraz znalazłam wątek i przeczytałam jednym tchem. Cała akcja zakrawa na cud, a Ty Mortes jesteś chyba czarodziejką :) Pies piękny, młody i widać, ze robi postępy. Będzie dobrze ! Inne psy mu pomogą wyjść na ....psa.
    1 point
  19. Nadia92, jeżeli prawdą jest to wszystko co piszesz, to jest to bardzo smutne i bardzo Ci współczuję. Musiałaś w życiu doświadczyć wiele zła i stąd u Ciebie taki lęk, chęć izolacji i pogarda dla wszystkich. I dla siebie samej też. Mam jednak nadzieję, że nie jest to prawda i że piszesz tak dla podgrzania atmosfery na wątku i żeby sobie porozmawiać :) Jeżeli tak, to gratuluję - zamierzony efekt osiągnęłaś. Bo przecież rady żadnej nie oczekujesz.
    1 point
  20. @Nadia - nie bardzo rozumiesz przekaz przez pryzmat własnego zadufania,bufonady i pozornej pewności siebie.Właściwie - to prawie nic nie rozumiesz z powyższych wpisów.(moja opowieść o przygodzie z pittem - w najmniejszym stopniu nie dotyczyła dziecka).Nikt nie chciał Cię tu zagryźć,czy obrazić,ani też - oceniać,ale Twoja postawa jest bardzo nieempatyczna I jawisz się jako osoba wręcz antypatyczna,niewyrozumiała,upierająca się przy wlasnym zdaniu (to nie wada,ale wtedy,kiedy się jednak słucha Interlokutorów). Może ustaw sobie na tym idealnie ogrodzonym ogródku zdalnie sterowany karabin maszynowy? To żart,oczywiście,ale nie widzę powodu,żeby udawać...wzbudzasz we mnie negatywne emocje.I doskonale zrozumiem,jeśli z wzajemnością. :) p.s - a poniżej dowod na Twoje "doświadczenie" jeśli chodzi o opieję nad psem,no żal po prostu...psa! "Nie jest też powiedziane, że ten pies w ogóle będzie wychodził - jeśli uda mi się kupić hektarową lub dwuhektarową działkę to nie będę widzieć takiej potrzeby."
    1 point
  21. W piątek zawiozłam karmę i dwie puszeczki dla Tymusia :) jeszcze raz pięknie dziękuję - nie udało się zrobić zdjęć z Tymusiem bo bylo bardzo zimno i nie chciałyśmy go z ciepłego mieszkanka wyciągać do zdjęcia :)
    1 point
  22. A, czyli wreszcie dotarliśmy do meritum. Masz w odwłoku nie tylko innych ludzi, ale także własnego psa. Niech siedzi na tyłku na działce i stróżuje, a nie oczekuje fanaberii w rodzaju spaceru poza posesją. Narzędzie to narzędzie. Gratuluję podejścia.
    1 point
  23. Po prostu pękam ze śmiechu jak zobaczyłam te wypasione pozycje.Moje suczki podobnie siadają, a Misza też tak lubi leżeć z kołami i jajkami do góry.
    1 point
  24. 1 point
  25. Zaglądam na momencik, póki mi baterii wystarczy :) A skąd wiedziałyście, ze maleńka nazywa się FIGA? Tak tez zaproponowała moja siostra, a chodziło mi po głowie tez Malinka, Drobinka, Binka. Figusia, Figowiec, Igunia... A to jej cycuszki dziś rano - prawie ok, za dwa, trzy dni wrócą chyba do normy imgupload Figunia jest energiczną panienką. Zaprzyjaźniła się z fotelem i kanapą, i oczywiście z moim łóżkiem... Wczoraj ją zaprosiłam tylko nad ranem (wyszłyśmy na siusiu o 6.00 i na godzinkę wróciłam do łóżeczka dospać), a tę noc calutką przespała obok mnie, kota i Nusi. Na dworze biega bez smyczy i obróżki, goni wróble, zaszczekała na mnie, jak stałam przy schodkach i czekałam na Nusię, która jeszcze poszła w krzaczki - po co stać, jak można już iść do domku?? Apetyt dopisuje ogromnie. Nawet chrupki, które początkowo kłuły w ząbki, teraz znikają szybko. W końcu obok maja miseczki i Nusia, i Zulka, to trzeba się uwijac.
    1 point
  26. Kajtku kochany, nawet się nie obejrzysz, jak Bibi nabierze ciałka!! Przy takim dogadzaniu to niedługo będziesz musiała uważać, aby za dużo go nie miała!! Malunia miała ogromne szczęście, że ją wypatrzyłaś.
    1 point
  27. Agatka zdiagnozowana - ma niedoczynność tarczycy. Stąd brzydka, rzadka, matowa sierść. Badania kosztowały 140 zł. 10 zł dorzucę do leku (Euthyrox). Teraz podbiera Sencie. Dziękuję raz jeszcze. Rozliczenia zawsze wstawiam w post rozliczeniowy na wątku zbiorczym.
    1 point
  28. Właśnie wysłałam do Cię donice kurierem ;). Będzie się działo!
    1 point
  29. Usiata, z zasięgniętych informacji wnioskuję,że jednak te liście najpierw mocno pobudzają a dopiero potem działają jak piszesz. Czy ryzykować? To już Panna Marple musi podjąć decyzję.Ja bym nie ryzykowała, lubię spokój i ciszę, a mam już w domu jednego krzykacza.
    1 point
  30. Agatka ma morfologię idealną ale ma niedoczynność tarczycy. Stąd brzydka, rzadka sierść. Dostanie jak babka Senta Euthyrox i będzie dobrze. Badania kosztowały 140zł, pozostałe 10 zł dorzucę do leku. To ze wsparcia ze Skarpety im. Talcott ( 150 zł). Teraz podbiera lek Sencie ale w poniedziałek wykupię jej receptę. Potwierdzenie opłaty weterynaryjnej będzie wstawione w post 2 - rozliczeniowym.
    1 point
  31. A wiesz, Gabrysiu, że Panna Marple może jednak ma dobry pomysł? i Halinka się uspokoi, choć na chwilkę...podobno, podkreślam, podobno, po tym zielu to spokój opanowuje i miłość do wszelkich stworzeń na świecie :D tzw. "love & peace" :D to może być ciekawe doświadczenie w przypadku Halinki, nie uważasz? :D
    1 point
  32. Usiata, wiesz przecież, że Cię nie skrzywdzę. Deko napisałam żeby inne cioteczki nie zechciały od razu po kilogramie. dostaniesz na 5 osób ale oszczędzajcie bo choinka już mocno przerzedzona. Następne może po nowym roku, podkreślam może. Twojej propozycji ziółek dla Halinki absolutnie nie krytykuję. Sama jestem za nimi, bo Halinka jest nieobliczalna i nie wyobrażam sobie co może się dziać po moich listkach. A Panna Marple w trosce o Halinkę chce jej w święta one zapodać. podobno dla świętego spokoju. HA,Ha, HA.
    1 point
  33. Usiata, to nie te ziółka. Nie wiem co Halinka bierze, ale niech bierze pół.
    1 point
  34. Kapselek załapał się na fragment reportażu :) https://silesion.pl/najslynniejsza-kura-slaska-i-jej-dom
    1 point
  35. Jasny gwint!! Od wczoraj protestuję, rąk nie czuję, nóg nie czuję, gardło zdarte, a Wy tutaj choineczkę sobie obrabiacie, wzdłuż i wszerz?!?! Co to ma być, w ogóle?!? :P gdzie te listki dla mnie, niebogi, hę?? :D Dostałam zlecenie na kompot z suszu to się muszę wywiązać, ten raz w roku...dlatego apeluję o listki...no dobra, niech będzie gałązka bo dzieciaki też bendom :D Panno Marple, ja się dziwię, żeś zdumiona, wszak ja od dawna twierdzę, że Halinka jest mało stabilna emocjonalnie, a upadek jej projektu pt. warsztaty tylko to zaś potwierdza :D
    1 point
  36. Ludzie, Halinka kilka dni temu brała razem ze mną udział w strajku obywatelskim, a dziś chce cenzury i blokady mediów!
    1 point
  37. No właśnie trzeba skorygować przepis i bedzie git.
    1 point
  38. Kochane Dziewczyny, póki co jesteśmy podłamani, ale kiedyś w końcu będzie ładniej. Nie mamy parapetów, remont zaczął sie tak szybko, że nie zdążyliśmy zamówić, a potrzebujemy nietypowy wymiar:( Póki co mamy tak: Na domiar złego Rokuś dzisiaj rano miał mega biegunkę. Podaliśmy leki i myślałam, czy nie jechać do weta, ale opanowaliśmy ją sami. Trzeba Czarnuszka przebadać, zrobić USG, badanie krwi. Coś za często ma te biegunki:( A tak Rokino (tak go nazywa Jacek) dzieli posłanko z Peruszką. z siedmiu posłanek zostały w tej chwili cztery i jak sie okazuje dla trzech psów to za malo:)
    1 point
  39. 1 point
  40. No to ewidentnie trzeba zmienić producenta posłanek. Tak nie może być.Wybuch za wybuchem.
    1 point
  41. Elusia, serdecznie dziękuję za Twoją opiekę nad wątkiem Huzara i bazarkowaniem, a także rozliczeniami *) *) Świeże fotki od naszego fajnego Huzia *) Śliczne, kochane psisko, prawda? *) *)
    1 point
  42. Ciepłe myśli ślemy do Was. Mikusiu - dużo zdrówka !
    1 point
  43. Zdecydowanie pierwszy poranny spacer po całej nocy powinien być dłuższy niż 15 min na odsikanie, skoro pies ma zostawać na tyle godzin samemu w domu, wtedy na 100% będzie miał problemy z lękiem separacyjnym i albo sąsiedzi nie dadzą Wam spokoju, bo będzie wokalizować ( szczekać) do oporu, albo będzie niszczyć w domu... Jeśli jednak dacie radę zapewnić psu dłuższy spacer przed pracą, to wtedy dopiero możecie się zastanawiać nad wyborem jakiegokolwiek psa, bo każdy czworonóg bez względu na rasę potrzebuje ruch, owszem niektóre rasy tej aktywności wymagają więcej ;) Jak już stwierdzicie, że dacie radę poświęcić psiakowi rano więcej czasu, to szukacie psa dla siebie, odpowiadając na pytania: - czy chcę kupować czy adoptować? - czy stać mnie na utrzymanie dużego psa ( droższe lekarstwa, karma, akcesoria...) ? - czy w mieszkaniu mam wystarczająco miejsca na duże legowisko, ewentualnie klatkę, duże miski, czy może będę się o nie potykać w przedpokoju ;) ? - dlaczego chcę psa ( długie spacery, zawody, wystawy, jako towarzysz...)? - czy wolę długą sierść, czy krótką? - czy chcę szczeniaka przed którym cały okres socjalizacji, czy psa dorosłego i po przejściach? - czy chcę wszędzie zabierać psa ze sobą ( komunikacją miejską, do sklepu, do restauracji...)? Mniejsze psy są milej widziane niż olbrzymie ;) oraz mniej bagażu zabieramy na wypady z mniejszym psem ( mniejsze miski, mniej wody, mniej karmy...) Możecie pojeździć po wystawach psów, poprzyglądać się, porozmawiać z właścicielami danej rasy i z hodowcami lub odwiedzić schroniska i fundacje, a może któryś psiak skradnie Wasze serce.... :)
    1 point
  44. Znajomy miał podobne przejścia ze swoim pupilem. Pomogło tygodniowe szkolenie dla psów z właścicielami.
    1 point
×
×
  • Create New...