Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/13/16 in all areas
-
Musiałam wejść i podzielić się najnowszymi wieściami. Maluch ładnie przesypia, wytrzymuje i nie zostawia żadnych niespodzianek. Kupy są coraz mniejsze, a to znaczy, że organizm zaczął przyswajać. Nie, nie będę pisać bajek, że się zaokrągliła, bo nie. Natomiast po wczorajszej eskapadzie do Warszawy, wreszcie uwierzyła, że z tego domu się wychodzi i do niego wraca! Dziś w ogródku po raz pierwszy widziałam jak Bi-Dusia biega! Do moich sprinterek jeszcze jej daleko, ale to był już jakiś bieg i to na prostych nóżkach! Czyli wzrosła pewność siebie, a mięśnie stają się coraz mocniejsze i psinka nie zatacza się i nie ma takiego wyglądu jakby się skradała :-)5 points
-
Cały czas czytam informacje o Waszych poczynaniach i kibicuję z zapartym tchem, ale nie piszę, by nie zaciemniać ważnych wiadomości. Teraz sobie pozwoliłam, bo będzie długa przerwa w działaniu. Cały czas trzymam kciuki i wysyłam pozytywne fluidy. Niech się uda wyłapać wszystkie psiaczki i zapewnić im dobre DSy.3 points
-
2 points
-
Byłoby wspaniale.W jakim wieku są dzieci? Oby to była przemyślana decyzja , a nie pod wpływem świątecznej atmosfery.1 point
-
Ja też do tych opornych należę i teorie spiskowe to nie ze mną raczej, a Halinka dziś zapunktowała bardzo, bo protestowała i kąsała :) Niedawno wróciłyśmy z marszu i padnięte jesteśmy, dlatego też spadowywuję :)1 point
-
Jak wiesz, to ja należę do... siebie... generalnie, jestem oporna na propagandę...wszelaką... No chyba, że mogę ją zweryfikować realnie to wówczas potrafię rację przyznać, jeśli trzeba - w określonym przypadku :)1 point
-
ustaliłyśmy wspólnie z Murką, żeby Ergusiowi zrobić porzadek z ząbkami, bo pytałam o jego ząbki i okazuje się, że ma spory kamień. a to jest siedliskiem szkodliwych bakterii. Jeśli badania krwi kwalifikujące wyjda dobrze, to po świetach ERguś miałby czyszczone ząbki.. Mam trochę fajnych fantów na bazarek na ten cel.1 point
-
1 point
-
Ori już po spa, wreszcie jest czyściutki i żadne kołtuny nie ciągną mu skóry. Niestety nie udało się zostawić dłuższej sierści, a spod niej wyłoniły się blizny :( Fryzjerka zasugerowała, że to alergia najprawdopodobniej pokarmowa, a plamy to efekty drapania i wygryzania. Plamy mogą też być od jakiegoś np. łańcucha. Jak widać nasz psiaczek trochę przeżył, ale ważne, że już tylko lepsze przed nim. W spa był grzeczny, zauważcie, że ogonek drgnął :)1 point
-
1 point
-
maniek potrzebuje chyba domku z młodzieżą, która wraca po szkole do domu, wyjdzie na sioo z psem i go wymęczy zabawą. Sam długo w domu pewnie by szkód narobił. malagosku, podaj nr konta , to przeleję kasiorkę z bazarku.1 point
-
1 point
-
No właśnie! Dość sporów egzystencjalnych. Wczoraj zupełnie przypadkiem obejrzałam fascynujący film o... bąbelkach!!! Skakałam po kanałach i trafiłam na Planet +, gdzie jakaś pani właśnie przedstawiała jakiegoś mężczyznę jako "specjalistę od bąbelków". Już chciałam przełączyć - jakiś idiotyzm, pomyślałam. Bąbelki? Też coś! - gdy usłyszałam, że tychże używa się do poprawy jakości zdjęć w czasie usg! Wstrzykuje się odrobinę mikrobąbelków do krwiobiegu i obraz, jak za dotknięciem różdżki, robi się znacznie wyraźniejszy, widać nawet małe naczynia krwionośne. A to tylko jedna dziedzina, w której bąbelki są niezwykle pomocne. Okazało się, że mają jakieś zdolności akustyczne i kiedy włączy się ultradźwięki, wpływają na obraz na ekranie w wyżej opisany sposób, ale także w niezliczonych innych dziedzinach nauki (czyli życia, co tu dużo mówić) są przydatne. Najbardziej oczywisty jest szampan, co też na pozór wydaje się niepoważne, ale przy okazji dowiedziałam się, że bąbelki w szampanie powstają w wyniku istnienia nierówności w szkle kieliszka i że zmieniają smak wina. Do tego stopnia, że robiąc odpowiednie nacięcia w szkle, można stwarzać wrażenie, że w każdym kieliszku jest inny napój bąbelkujący! Dzięki bąbelkom wieloryby orientują się w otoczeniu, morskie drapieżniki znajdują pożywienie, bąbelki mają wpływ na klimat itd., itp. Już nie pomnę wszystkich przykładów. Wniosek z tej przygody: świat jest znacznie bardziej fascynujący niż nam się wydaje i nie należy uprzedzać się doniczego, zanim się czegoś człowiek o danej rzeczy nie dowie.1 point
-
Dziś Jędruś trochę czasu spedził z Krzysiem . Krzysiu go głaskał ale Jędrus nie wychodził ze swojego kącika a głowa schowana w kocyki " na strusia" . Jednak gdy Krzysiu przestawał go głaskać to Jędruś patrzył na Krzysia z wyrzutem ;) Potem ja przyjechalam z pracy i znowu głaskanie i przysmaczki . Są momenty że Jędruś coraz częsciej patrzy w oczy ze zdziwieniem jakby nie wierzył co sie koło niego dzieje . Poszlismy na spacer po podwórku oczywiście na smyczy . Jędruś nie chce wychodzić z kojca więc go wyniosłam . Spacer to za dużo powiedziane :( Jedruś był jeszcze bardziej zestresowany niż w kojcu :( Czasami idzie a czasami cofa się " na osła" , a czasami przykleja się do ziemi :( No i ciągnie do kojca ...a siły ma bardzo dużo ... Poniewaz Jędruś nie załatwia się na podwórku to postanowiłam na chwile puścić go ze smyczy . Od razu wszystko załatwił ale potem zaczał przede mną uciekać :( Ledwo go złapałam ... nie był to niestety najlepszy pomysł, choć wreszcie Jędruś sie załatwił. Pościeliłam Jędrusiowi dziś jeszcze jedną kołdrę i dołożyłam jeszcze jeden koc i poduszkę . U nas jest straszny mróz i martwię się jak biedak przetrwa noc :( Jędruś bardzo boi się aparatu więc zrobiłam mu tylko jedną fotke w swoim kąciku . Zakupię Jędrusiowi porządne szelki bo takich dużych w Białogonkowie nie mamy .1 point
-
Dokładnie ;-) Milusia jutro ma sterylizację i będziemy intensywnie ją ogłaszać;-) a tymczasem Lenka ma nowe towarzystwo w legowisku ;-)1 point
-
Cudniaste widoki dla takich szajbusków jak my. Inni pewnie by się w czółko popukali. Nie wiedzą co tracą.1 point
-
Komputer umarł (przynajmnej na razie) wiec tyle o ile z komorki. Rzeczywiście pechowe popołudnie, zlapalam gumę, musieliśmy zostawić auto i z Obisiem zasuwać na piechotkę. Ciemno, zimno....brrrrr. Obciąć się nie dał. Trochę po całości (nawet ja obcinałam!) i tyle o ile na grzywce. Koło oczu i ta nieszczęsna bródka dala nam do wiwatu. Kąsał, szczekał, piszczał, gryzl. Spróbujemy na spokojniej w sobotę w domu może coś w domowych warunkach uda się wskórać. Jeśli nie to poproszę wetkę żeby mu te dredy ciachnęła razem z jajkami :D A tak to slodziak, w aucie bardzo grzeczny, na smyczy jeszcze szalu nie ma ale jest coraz lepiej. Do szczekających psów bardzo "wyrywny" - idąc do fryzjera mijaliśmy chyba z 10 ON - wszystkie chciały go zjeść ale Obiś był bardzo waleczny.1 point
-
1 point
-
Heniuś po swoim obiadku przyczaił się na nasz i nie było wyjścia...Trzeba się było kotlecikiem podzielić.1 point
-
Tysia, nie mam czasu na przeszukiwanie wątku, a nie wiem, czy gdzieś tu nr konta...stałych deklaracji nie mogę za wiele...wpisz ode mnie po 5 zł na Tinkę i Rudego - ale płacić mogę dopiero od stycznia. i podaj nr konta to podeślę choć 15 zł na rzecz wyłapania psiaków. Więcej nie dam rady w tym miesiącu :(1 point
-
Mój Baks też uważał się za pokrzywdzonego gdy mówiłam o nim "pies"1 point