Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/22/16 in all areas

  1. Czy ktos konkretny kto zajmuje sie i jest odpowiedzialny za Axela moglby mi wkoncu konkretnie odpowiedziec czy bierzecie moja rodzine pod uwage? Czy wogole cos? Jakis odzew w moja strone? Cokolwiek?? Bedziemy niezmiernie wdzieczni iz nadal nic nie wiemy! Czy mozemy go zaadoptowac czy nie. Bede czekala na odpowiedz do piatku. Inaczej podziekuje osoba ktore prowadza Axela za "doroslosc" i "odpowiedzialnosc" iz tak naprawde wystarczylo by napisac do mnie konkrety. Chcemy poprostu wiedziec czy dajecie nam szanse? Czy zrobicie cos w strone naszej adopcji. Czy jednak jestesmy skresleni! Mozemy dac pomoc innemu dogomanczykowi psiakowi ktory czeka na cieply i rodzinny dom! Ale na chwile obecna jestesmy zadeklarowani co do Axela i chcemy wiedziec! Dziekuje!
    3 points
  2. Jesli bedziecie tak dalej pisac, ze koszty adopcji psa wynosza 3000 zl to nikt wiecej nie zglosi sie. Napiszcie otwarcie, ze nie wyrazacie zgody na adopcje zagraniczna i bedzie ok.
    3 points
  3. Konto już poleciało ;) Pięknie Ci Kamo dziękuję za pomoc dla kociaków. <3 Zawsze bardzo doceniam ciężką bazarkową pracę, bo wiem ile czasu i energii trzeba włożyć w przygotowanie takiego dużego bazarku. Jeszcze raz gorąco Ci dziękuję :)
    1 point
  4. tak, wróciła :) dzisiaj Zelda była na wizycie pa i.. została. więc mam stresik.. mówiąc delikatnie już była na pierwszym spacerze z nową rodziną zobaczymy, jak miną pierwsze dni :)
    1 point
  5. Również prosze o odpowiedź na pytanie Pani Eweliny! nie wiem i nie rozumiem dlaczego osoba, która wykazuje chęć adoptowania psa jest tak dziwnie traktowana. Podejmijcie rozmowę- w jedną lub drugą stronę. Już czas- pani Ewelina czeka, my też czekamy....
    1 point
  6. Ale wieści!! Z całej siły trzymam kciuki za bezpieczny transport i szybką aklimatyzację Gigi w DS :)
    1 point
  7. Wieści wspaniałe ! O to właśnie chodziło, zeby ktoś zainteresowany pacjentem, fachowym okiem ocenił stan tego zęba. Teraz nie pozostaje nic innego, by życzyć Auris i jej nowej Rodzinie nieustającego zdrowia i tylko szczęśliwych, wspólnych chwil ! Powodzenia !
    1 point
  8. Po kanarka pojechałaś buhaha A tak poważnie- 100 lat Fabianku!
    1 point
  9. Halyyynkaaa nie bojaj bo czuwam nie bojaj ...
    1 point
  10. tutaj nas jeszcze nie było :D
    1 point
  11. wpłaciłam 118 zł na hotelik Kajtusia z tego bazarku Jak dojdą, proszę o potwierdzenie na bazarku.
    1 point
  12. W moczu ma piasek - kryształki szczawiany Ca...czyli potrzebna odpowiednia karma + preparat. Osoba adoptująca chłopczyka powinna zostać poinformowana, AXEL powinien mieć robione badania moczu co jakiś czas profilaktycznie. Obecność Ca w moczu może świadczyć o skłonności organizmu do jego odkładania - zapobiega się dietą, tak jak u ludzi. Często wystarczy tylko podawanie przefiltrowanej wody do picia
    1 point
  13. Maleńki Badi ma super domek! Zupełnym przypadkiem spotkałam sąsiadkę, która podesłała namiar na mnie swoim przyjaciołom, którzy właśnie rozpoczęłi poszukiwania psiaka. Przyjechali poznać Badiego, bardzo im się spodobał. Potem ja pojechałam do nich na wizyte przedadopcyjna z Badim i zaiskrzyło na całej linii:) Maleńki od dzisiaj jest mieszkańcem Ursynowa:) Rodzinka jest fantastyczna!
    1 point
  14. I jeszcze borowinkowo albo raczej glinkowo-wodna kąpiel Cormaczka
    1 point
  15. a teraz baby - kto nie trzyma kciuków ten za PISem :p robimy wizyty przedadopcyjne dla: Nutki, Aryi, Reksia, Maxa, a Amiś miał wczoraj odwiedziny i niebawem się przeprowadzaaaa
    1 point
  16. ja wypowiedzialam sie, czy bedzie to dobry domek, dowiemy sie dopiero za rok-dwa lata, nigdzie nie pisze, ze to dobry lub zly domek, przy Zulce tez robiono kontrole i co, dziewczynka wrocila. W schroniskach nie robia kontroli przedadopcyjnych. Bez odrobiny ryzyka nie mozna zyc! Moja 2-letnia wnuczka wyprowadzala dwa psy na spacer, jeden mial 6 kg a drugi 26 i oba szly jak baranki, ani razu nie pociagnely wnuczki w zaspy(to byla zima)
    1 point
  17. Krzysiu, z mojego bazarku na Fb "Kama & Co..."przekazuję na Twoje koty 500zł. Daj mi nr konta do wpłat (ale na Fb)
    1 point
  18. No no, jak przeczytam to się okaże ........
    1 point
  19. Będą zdjęcia dla cioć.Może uda mi się w tym tygodniu podjechać.
    1 point
  20. Kochani, tak bardzo się cieszę że sunia opuściła schronisko :) :) :) !!! Udało nam się , dziękuję WAM . Prawie jej nie poznałam , jest taka piękna dostojna i tak jej sterczą uszka, zupełnie inny pies. Wreszcie nie będzie marzła na betonie, i będzie miała człowieka obok siebie. Myślę że jak się wyleczy uszka i Murka nam jeszcze więcej opowie o niej, zrobi ładne zdjęcia, to będzie można sunię ogłaszać. MURKo, napisałaś wyżej że miesięczny pobyt suni u Ciebie będzie mniej kosztował bo 360zł , dobrze zrozumiałam ? W takim razie dziękujemy :) .
    1 point
  21. Cieszę się, ze historia ma takie zakończenie :) Najważniejsze ze Aura nie odczuwa bólu :) Wszystkiego dobrego!
    1 point
  22. :D już jestem teraz oszczędna, po poprzednim hurra ;) dzwoniła Pani, że po powrocie zrobili debatę rodzinną i bardzo by chcieli, żeby Zelda u nich zamieszkała :)
    1 point
  23. Właśnie odwiedziliśmy rodziców i Henio ululany sobie podsypiał, więc spytałam co go tak zmogło....Okazało się,że korzystał ze słoneczka i wybiegał sie dużo na ogródku do prawie upadłego :D
    1 point
  24. Sprawa złamanego kła Aury zakończyła się.Dzisiaj odwiedziła nas zaprzyjaźniona Pani stomatolog,pozaglądała,obejrzała i powiedziała że mogę być spokojna o zdrowie i komfort Aury.Kieł jest bezpieczny.Na pewno nie boli ją i jeżeli nie ukruszy się bardziej to nie ma potrzeby nic z nim robić.Jestem usatysfakcjonowana,gdyż takich oględzin i zainteresowania pacjentem oczekiwałam.Nie pozostaje nam nic innego jak żyć długo i szczęśliwie
    1 point
  25. Dieselek na pewno z czasem zadomowi się całkowicie w nowym domku gdzie ma cieplutko, nie ma wilgoci a to na jego spondylozę jest najważniejsze , dodatkowo jest pod b.dobrą opieką. Relacje z psimi domownikami są ok. a o to najbardziej się martwiłyśmy. Mieszkanie w domowych warunkach bardzo mu odpowiada już się zrobił wrażliwy na zimno jak nie pies ras północnych kilka zdjęć z zeszłego piątku, Dieselek w pokoiku na kołderce sobie leży , kochany puchatek
    1 point
  26. Ben wygląda ślicznie! Przez miesiąc ogromna zmiana,oczy "żywe",pyszczek się śmieje,sierść wyczesana ,cudny pies! Na fakturkę coś utargujemy.
    1 point
  27. Możemy spróbować. On jeszcze calkiem nie zarósł, ale widać, ze zmiany są na plus. Ben ma ok. 3-4 lat. Jest proludzkim psem, grzecznie się zachowującym u weterynarza. Edyta uczy go chodzić na smyczy i idzie mu to coraz lepiej. Szukamy domu raczej bez dzieci - nie mamy testerów. No i innych psów - ciężko powiedzieć, czy on tak reaguje na inne psy w otoczeniu opiekunki z zazdrości, czy faktycznie jest be do psów/suk...ale wolę nie ryzykować.
    1 point
  28. Kochane - Miłka dziękuje za kciuki, dobre myśli i wielkie serca, bo na pewno pomogły w zorganizowaniu tej całej akcji zabrania suni ze schronu. A więc dzisiaj o godz. 11.30, dzięki pomocy zaangażowaniu i kciukom tylu osób, Miłka wyjechała ze schronu!!! Oczywiście wyposażyłam TZa w aparat, jednak tam na miejscu zawsze jest dużo emocji no i Tz zapomniał o zdjęciach :( MIłka trochę zdezorientowana, ale dzielnie rozpoczęła nowy etap życia. Na pewno była dużo mniej przestraszona niż Lisia. Jutro Murka napisze więcej i wklei pierwsze zdjęcia zrobione na wolności.
    1 point
  29. O rety, jakie ma fajne te białe włoski na pysiu! Jedyna w swoim rodzaju :)
    1 point
  30. Witanko! :) Myślę, że z psami jak z ludźmi, jeden wcina bez umiaru i chudzielec, a drugi całe życie się ogranicza i 20 dkg trudno mu zrzucić... Życie jest pod tym względem mocno niesprawiedliwe :(
    1 point
  31. Dziękuję, Feroxie za odpowiedź :) Musze przyznać, że masz sporo kotów pod opieką, a jeszcze większe serce. Trzymam kciuki za koty, ja osobiście jestem fanką Grażynki. Może dlatego, że ma spojrzenie mojej Zdrapki i też białaczkowa? ;)
    1 point
  32. Nie mogę napatrzeć się na te cudne ogłoszeniowe fotki!!!
    1 point
  33. "Zamówionego" zdjęcia nie ma ale dla fanek Tycinki Najmniejsza i Największa czyli Tycia i Neska
    1 point
  34. Biały Harry to inetresujący typek, nadal szuka domku "Biały Harry to ciekawy przypadek ;) Taki niby twardziel, można by pomyśleć patrząc na niego "o, idzie paker po dzielni" ale jak tylko ktoś coś gdzieś to wielka panika i trwoga do boga ;) Zaaferowany wszystkim prze do przodu niekoniecznie zauważając że człowiek po drugiej stronie smyczy ma inny plan, a jak już tego swojego człowieka zauważy to sobie hopnąć na niego potrafi. Okolica hotelu nie sprzyja spotykaniu psów na spacerach, do tych widzianych przy płotach sadzi się, ma im wiele do powiedzenia. Szukamy domu z wyczuciem, domu konsekwentnego, cierpliwego, z doświadczeniem, gotowego do pracy z młodym molosem, któremu trzeba w umiejętny sposób pokazać świat. Harry przebywa w hotelu pod Zgierzem Kontakt w sprawie adopcji: 604-49-29-79" Domku jeszcze nie ma a jajek już nie ma " Obiecywali obiecywali i zrobili... jajków już ni ma ;)Kołnierz sprawdza się fantastycznie, jest to zdecydowanie bardziej komfortowe rozwiązanie niż standardowe lampowe abażury ;) Teraz szybka rekonwalescencja i wypatrywać domku trzeba. "
    1 point
  35. Bez jednej wpłaty z bazarku - ale czekać już nie będę - na konto Tyci wpłynęło 82 zł. Bardzo Wam dziękuję :) I tak się na mnie cały czas patrzy i robię co Tycinka zechce :D
    1 point
  36. A tak Mojo prezentuje się w barwach jesieni
    1 point
  37. Czytam wasze wypowiedzi i ręce mi opadają:angryy: Jestem zdania, że takiemu gówniarzowi zrobić to samo co on zrobił zwierzęciu - wtedy dotrze, albo pomysli dwa razy zanim coś zrobi. Sama miałam bardzo niemiłą sytuację. Ładnych pare lat temu wyszłam na spacer z młodziutkim Demonem. Miał może 7 miesięcy. I jak to seter cieszył się na widok każdej napotkanej osoby. Jednak jak na swój wiek był bardzo posłuszny, więc na skwerku obok bloku nie bałam się go spuścić. Łaził sobie cały szczęśliwy aż nagle wyrosła przede mną gromada osiedlowych dresów (byli ode mnie młodsi jednak ja byłam dziewczyną). Demek się ucieszył a oni zaczeli go kopać:angryy: . Pies w pisk i długa. Ja za psem, psa na ręce (kopali go po brzuchu, a on po całym zdarzeniu nadal wył) i do domu. W domu był mój tata, który słysząc pisk psa wyszedł na balkon, zoorientował co się dzieje, więc złapał nogę od stołu (taka odkręcana) i zszedł na dół wytłumaczyć gnojom gdzie ich miejsce:mad: . Dostali niezły wpierdziel, ale niestety go nie widziałam, bo była w drodze do weta. Na szczęście nic poważnego psu nie było. Gnoje w odwecie wybili nam poźniej szybę w samochodzie, ale mój tata ich zignorował. Potem byłam omijana szerokim łukiem. Zresztą do tej pory jestem, bo w odwiedzinach u taty i Demka jestem czesto. A co do pamiętliwości psów to Demon do tej pory (a ma ponad 9 lat) reaguje warczeniem i szczekaniem na widok jego dorosłych oprawców:diabloti:
    1 point
×
×
  • Create New...