Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/22/16 in all areas
-
Jutro rano wiozę Simbę do ds:):) Jestem przeszczęśliwa, bo to domek który kocham:) Pani , która adoptowała Suzi ( pierwsza sunia po którą pojechałam do schronu) zadzwoniła dzisiaj do mnie , że dojrzeli do adopcji drugiego, małego pieska .Wysłałam zdjęcia i wybrali Simbę:) Od początku jesteśmy w miłym kontakcie, Pani Grażyna często dzwoni i opowiada o Suzi, teraz będzie opowiadać o Simbie i Suzi:) Byłam też dzisiaj z wizytą u pewnych kosmitów, potem wyślę fotki i będzie niespodzianka:) U Aresa wszystko w porządku, jest bardzo grzeczny:) Anecik dalej czaruj Męża jakąś bidę "znajdę":):):)2 points
-
Kij ma dwa końce. Zapominamy, że sterylizacja to poważna operacja i powinna być poprzedzona badaniami, wykonana z pełną aseptyką i antyseptyką przez dobrego fachowca, a po operacji, zwierzę powinno być pod opieką w izolatce. Takie warunki powinny być w schronisku, które ma obowiązek wykonania sterylizacji przed wydaniem psa.2 points
-
Może dlatego, ze pies i kot to darmozjady? mlika nie dają, jajków nie niesą, wełny, też nie, a i do garnka, raczej się ich nie wrzuca. W dodatku, pies żywi się odpadami, więc jest stworzeniem nieczystym, a służb sanitarnych i czyścicieli, chyba w żadnej (?) dawnej kulturze/religii się nie poważa.2 points
-
1 point
-
Piękny nietoperek cudo ... \jest taki elegancki z białymi czubkami stópek i żabotem , sylwetka idealna. Radość wielka mnie ogarnia na jego widok i na wieści płynąc o nim.1 point
-
Ja też ciągle o niej myślę. Tyle lat w schronie, bez trawy, spacerów, bez kontaktu z człowiekiem. To, co ma na sobie, świadczy o jej ciężkim życiu. Te straszne dredy mozna jednak obciąć ale co z jej psychiką? Czy bedzie potrafiła żyć w normalnym świecie? Bez względu na wszystko, chciałabym, żeby miała szansę na odmianę swego parszywego losu.1 point
-
O matko , współczuję , My mieliśmy 380 czy jakoś km i myślalam ze ta droga sie nigdy nie skonczy :/ jeszcze mamy whatsapa :D Jakis zamach był w niemczech czytam , co to sie dzieje :/1 point
-
Nie zły rozrabiaka jest z Wampirka.... joanko a oprócz kastracji,jakie jeszcze Wampirek będzie miał zabiegi i jaki będzie ich koszt?1 point
-
Chciałam tez dzisiaj na prośbę mar. gajko zarezerwować amstaffkę, bo miała jechać do Murki, ale niestety suczki nie ma już w schronie. W poniedziałek Murek zabiera doga; mar. gajko -1 point
-
1 point
-
1 point
-
Piękne zdjęcia! Super warunki ma psica, wygodne łóżko, klimatyzator, same wypasy. I ładnie jej w czerwonym :)1 point
-
Nic nie piszę, nic nie pytam, tylko kciuki trzymam z całych sił! Karolcia psim truchtem pędź do domu!1 point
-
Już jestem:) Wrzucam info z wczorajszej wizyty w Arce: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/34362c9d8970f060 Leki już podałam rano, zobaczymy... Razem z Ergiem jechała do DS pod Bochnię Kaśka, całość transportu wyniosła 260 zł (trzeba było trochę nadłożyć drogi), po podzieleniu na pół wychodzi po 130 zł na każdego piesa.1 point
-
Hey! Podsyłam kilka fotek psiunów ;) Większość z ich naturalnego środowiska - z łóżka ;) Na psim wybiegu:1 point
-
Problem tkwi w tym, ze kastracja kastracji nie jest równa. Można zrobić to lepiej lub gorzej, bezpieczniej dla psa lub mniej bezpieczniej. A w Radysach robi się to z pewnością najoszczędniej jak się da, i pewnie nie robią badań przed kastracją. Bo to wszystko są koszty, które zmniejszają zyski...czysta ekonomia. Dlatego psy nie wybudzają się z narkozy. A o ilu przypadkach zwyczajnie nikt się nie dowiaduje.......1 point
-
Izunia, wykupię nowe ogłoszenia u Ciebie na bazarku, dla Kajtusia i Azuni:)1 point
-
1 point
-
POjechała :) dojechała :) rozmawiałam i z Murką i z Panią. Kasia poznała ludzi i bulwę Heidi. Murka pewnie napisze więcej szczegółów. Pani zachwycona, mama Pani też, jak rozmawiałyśmy to pokrzykiwała, że cudna, że śliczna, i że placuszek jadła razem z Heidi, i Heidi nic nie mówiła, mimo, że to jej ulubione. Kasia pochodziła po podwórku, załatwiła się, wchodziła i wychodziła z domu, znalazła miskę z jedzeniem i jadła bez krępacji. Mam zdjęcie na komórce, jak uda mi się je przegrać, to wstawię, Kasię z Heidi.1 point
-
Danusiu, przepraszam, ale się uśmiałam setnie, bo oczyma wyobraźni Twój opis niemalże jawą się stał :D i myślę, że jednak u Was to wszystkie dogi prowadzą przez kuchnię ;) Pozdrawiam :)1 point
-
Hejo ! ;) Wrócilismy wczoraj ale nie miałam siły już siedziec przed kompem , za stara juz jeste na tak długie trasy :P Wystawa poszła nam średnio , pierwszego dnia dostaliśmy ocenę bdb , jeden szczeniak z tybków tylko dostał WO a tak wszystkie bdb nie było ani jednej oceny doskonałej i tutaj ciekawostka , jak sie na drugi dzien dowiedzielismy owa Pani sędzina która oceniała Qwendi i dała jej taką ocenę powiedziała po cichu do "sekretarki" jak ta suka mogła zrobić Championat a sama kilka lat wstecz dała nam CWC brakujące do championatu <padam> więc sama sobie wystawiła ocenę jako sędzinie .... Na drugi dzień dostaliśmy ocenę doskonałą i złoto ;) tak że jeden medal przywieźliśmy ;) Pogodę mieliśmy wymarzoną czyli nie było za gorąco ale nie było też zimno , woda była zimna więc i tak się nie kąpaliśmy ale na plaży spokojnie moglismy poleżeć i Qwendzi nie było za gorąco ;) Pokój w miarę ale więcej nie chce tam "być" łazienka w pokoju ale tak malutka że się ledwo szło obrócić i na szczecie już się nie boję aż tak bardzo pająków z długimi nogami bo na dzień dobry na suficie nas 3 przywitały , w lazience pod prysznicem na suficie jeden siedział to oszczedzilismy go aż do wyjazdu , jakoś tak się go nie bałam i kąpał się ze mną hahahahaha no ale jak ktoś wynajmuje pokój to chociaż pajaki by pousuwał , no ale poza pająkami to było spoko , kuchnia beznadziejna , czajnik prawie nie działał , mikrofala nie miała talerza i jeszcze z niej jebało a lodówka ciekła ale za to podwórko było duże z dużą ilością psów które Fabian uwielbiał i cały czas "na" nich siedział hehehehe No to tak w skrócie , teraz uciekam sprzątać dalej , prania mam po sam sufit , własnie pierze się 3ci automat , na szczescie jest cieplutko to schnie na bieżąco ;) wieczorem wejde Was poodwiedzać ;)1 point
-
Dokładnie tak jest jak irenas napisała. Ale my jesteśmy NIENORMALNE.1 point
-
Mea culpa, mea maxima culpa! Nie zaglądałam na żadne inne wątki, a tu tyle się działo! Cieszę się, że Mela ma dom, chociaż jej obecni państwo nie budzą 100% zaufania. No, ale dajmy im szansę. Gdybym zwracała uwagę na szkody, to Juki już dawno by u mnie nie było, nie mówiąc o sikającym i kupkającym gdzie popadnie siedemnastolatku. Ale to przecież tak jak z dziećmi - czy komuś przyszłoby do głowy oddawać dziecko, bo brudzi? Brudzi to brudzi. Się wypierze i po kłopocie. Dół, w którym widać fundamenty domu, się zakopie, "bebechy" z zabawki rozrzucone po trawniku się pozbiera i się wyrzuci do śmieci, ukradzione skarpetki się psu odbierze, zanim je zeżre itd. itp. Normalka. Za to ile radości człowiek ma w życiu. Na sam widok tego roześmianego pyszczydła robi mi się ciepło na sercu i wszystkie kłopoty bledną.1 point
-
To ja zdradzę - tak się zżyła, że wczoraj groziła, że ją zabije, bo jej nowe buty zjadła :) :)1 point
-
Ufff udało mi się naprawić moją wczorajszą pomyłkę. Psiaczki są cudowne :)1 point
-
Pierwszy raz zajrzałam do Twoich podopiecznych i wielki szacunek dla Ciebie tamb. Będę robić kolejne bazarki i uwzględnię w nich Twoich podopiecznych. Nie są to jakieś wielkie sumy, bo moje bazarki nie cieszą się szczególnym wzięciem, ale zawsze choć skromna sumka się uzbiera. Jeszcze raz wieki szacunek!!!1 point
-
Chłopak-potrafik pokazał też, jak się pięknie błyszczy, jak wspaniale jest postawiony przez Ewę Martę, Jacka i lekarzy na nogi, jak przybrał na wadze. Dzielny jest i dzielna jego "przybrana" Rodzina! Całuski! :) PS. Jeżeli jeszcze raz tu usłyszę o wątpliwościach, czy Rokusiowi jest u Was dobrze, to na Ciebie naskarżę...! ...i wypaplam, że Rokuś (wraz z resztą stada) jest chyba najlepiej wyspacerowanym psem w mieście! O! :]]]1 point
-
Dużo bym napisała, może za dużo, więc tylko powiem: o, rety...1 point
-
Właśnie mija rok jak nasz Puszek, teraz Paul zamieszkał u Agnieszki.Znaleziony włóczący się niepotrzebny nikomu, potem nieudana adopcja, która mogła skończyć się tragicznie, bo kiedy potrzebował pomocy to ludzie wystraszyli się i zamknęli go na całą noc w komórce.Do tej pory mam ciarki, jak o tym pomyślę. Nawet tygodnia nie był wtedy w nowym domu, ale może dobrze, że tak się stało, bo teraz ma cudowny dom i kochającą rodzinę oraz wspaniałą dożą towarzyszkę. Wszystkiego co najlepsze chłopaku1 point
-
Wizyta kontrolna zaliczona. Szwy i kołnierz zdjęte. Doktor obmacał nóżkę i stwierdził, ze wszystko w porzadku. Rzepka siedzi w panewce, a nóżka zgina się. Mamy zgłosić się na wizytę kontrolną za miesiąc. Teraz wszystko zależy od Łezki czy odważy się postawiać nóżkę. W drodze powrotnej pod sklepem Łezka opierała lekko nóżkę o ziemię. Ale jak biega w ogrodzie to na trzech. Mam nadzieję, że zaaferowana czymś zapomni się i stanie na czterech. A potem już będzie z górki. W lecznicy miłe spotkanie z Nutusią :) Po drodze bezdomne psy, w tym suczka w cieczce, ale o tym później, bo idę robić dżem morelowy.1 point
-
Witajcie po latach :) Nordic jest szczęśliwy! Mam stały kontakt z Panem Przemkiem. Psina trafiła do raju. Ostatnie zdjęcie mam ze świąt. Zresztą jest wątek na facebooku :)1 point
-
z tego bazarku mam dla Bogusia 63,96zł a z tego mam dla Bogusia 29,10zł1 point
-
Miło mi poinformować, że z bazarku mojego i Oleny przelałam dla Bogusia 80 zł. Pozdrowienia!1 point
-
1 point
-
Byłam w poniedziałek w Bielsku i uświadomiłam sobie, że to jest rzut beretem do Kory! No to zrobiliśmy z mężem najazd! Kora mnie ogromnie zdziwiła! Tuliła się i sama przychodziła po głaski! (takiego zaszczytu w schronisku nie doznałam nigdy!) no i wygląda cudnie! Codzienne spacery plus olbrzymi teren do swobodnego eksplorowania, zrobiły swoje! Kora jest zgrabną psinką!!! Jest naprawdę urocza!1 point
-
Ale fajne pieski na tym zdjęciu.-1 points