Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/02/16 in all areas

  1. Dziękuję, przekażę :) Pani Otylia, żona pana Andrzeja jest ogromnie zadowolona, że Odiś spał z nią całą noc. Co prawda ułożył się w poprzek łóżka i wyciągnął łapeczki, tak, że dla pani nie pozostało zbyt wiele miejsca, ale pani cieszy się, że to właśnie ją wybrał :) Ja także ogromnie się cieszę, że wszystkie dzieciaki i mamuśka znalazły swoje domy i kochających ludzi. Dzisiaj tez miałam ba5rdzo pracowity dzień i dopiero teraz mogłam usiąść do kompa, żeby co nieco napisać. Ale prawdę powiedziawszy wolę 5 godziny konkretnej pracy, niż godzinę pisania :) Odiś wczoraj radośnie witał wszystkich członków swojej nowej rodziny. Najdłużej witał chyba córkę państwa, Agnieszkę. Drogę do Oświęcimia, swoim zwyczajem, przespał czym bardzo zadziwił pana Andrzeja, ponieważ ich poprzedni piesek. w trakcie jazdy wędrował po całym samochodzie i nie było siły, żeby go zatrzymać :) Państwo przez 16 lat mieli jamnika, którego pokonał nowotwór odbytu. Był leczony i trzykrotnie operowany, ale niestety choroba go pokonała. Państwo mają duże dwupokojowe mieszkanie z własnym ogrodzonym niewielkim ogródkiem, gdzie dla bezdomnego kotka wybudowali solidny, ocieplony domek i od dwóch lat kotek jest na ich utrzymaniu. Nie mogli wziąć kotka do domu ponieważ ich poprzedni piesek nie tolerował kotów. Państwo pokazali mi książeczkę, a raczej 2 książeczki zdrowia poprzedniego pieska, zapełnione wpisami o odrobaczaniu, szczepieniu i innych wizytach u weta oraz gruby album zdjęciowy zapełniony zdjęciami psiaczka. Pani Otylka miała łzy w oczach. Pani Otylia nie pracuje, ponieważ opiekuje się chorą, leżącą mamą pana Andrzeja. Odiś będzie więc miał człowieka cały czas przy sobie, co szczególnie mnie cieszy, bo maluch bardzo płakał, gdy zostawał sam. Pani Otylia wypytywała o szczegóły żywienia i inne potrzeby Odisia. Czekała już na niego karma Royal Canin dla maluszków i miseczka z wodą :) choć jeszcze nie wiedzieli, czy Odiś u nich zostanie. Miłość, wzajemny szacunek, życzliwość i spokój wyczuwałam przez cały czas pobytu w ich domu. Niezwykła i wspaniała rodzina :) Odiś będzie się czuł wśród nich kochany i bezpieczny :) Z Odisiem pojechały wszystkie jego zabawki i super miękki kocyk z jego zapaszkiem. Poprosiłam, żeby na razie nie wyrzucali jego zniszczonych zabawek, bo on je bardzo lubi. Jak je wysypałam z reklamówki, to zaraz zaczął się nimi bawić. Obiecali, że będą sukcesywnie zastępować nowymi, tak, żeby nie zauważył ubytków w swoim majątku. Do książeczki zdrowia Odisia przykleiłam informację o tym, żeby poprosili weta, żeby podczas zabiegu kastracji usunął wilcze pazurki. Do wykonania kastracji są zobowiązani w umowie. Są zobowiązani przysłać mi zaświadczenie weta o wykonaniu kastracji. Rozumieją sens i potrzebę kastracji. Ich poprzedni piesek był wykastrowany. Oni byli zachwyceni Odisiem, Odiś nimi więc nie pozostało nic innego, jak tylko podpisać umowę adopcyjną i wracać do domu. Bez Odisia. Wczorajszy opis był bogatszy, bo pisany na gorąco :) Dzisiaj dowiedziałam się, że Odiś tylko trochu płakał po moim wyjściu. Szybko zajął się zabawą z Agnieszką (a to dopiero łobuz :). Siusiu zrobił na dywanie po powrocie ze spaceru, ale za to koo w ogródku. Pani Otylia wcale się tym nie martwi - będziemy malucha uczyć dobrych manier - :) Będą relacje i zdjęcia
    2 points
  2. Henio już nie ma na nosie blizny bez włosów, teraz zarosło to króciutkimi kędziorkami:) Jest co raz śmielszy i na spacerach i w domu. Nabrał pewności siebie. Moją mamę traktuje jak swoją mame i bardzo jest z nią związany. Henio odpoczywa po porządkowaniu ogródka (dozór to bardzo wymagająca robota) i pozdrawia wszystkie Dogociocie:)
    2 points
  3. Henius robi sie coraz przystojniejszy. :) Bardzo sie cieszę ze mamy tyle zdjeć i wieści o Heniu.
    1 point
  4. Taaa, a moja siostra chciała się odegrać swojemu byłemu, a teraz znowu są razem xd wiecie co od*ebała jak nie byli ze sobą ? Jako że pracują razem, to robiąc mu kawe dolewała mu po trochu olej rycynowy..nie wiem ile dni, ale tydzień z kibla nie wstawał :D wg mnie przesadziła chociaż śmiesznie :D
    1 point
  5. To ja miałam szczęście, że ją miałam. Tak to widzę. To był cudowny przyjaciel.
    1 point
  6. Tak wyszlo :D Dzisiaj mi Sebek ale dojebał :P Dzwonie do niego : Ja: przyjedziesz po mnie do pracy i zawieziesz mnie do lekarza bo potrzebuje skierowanie do alergologa na już bo inaczej mnie nie zarejestrują na NFZ ? Sebek : A nie mogę Ci załatwić od weta ? przy okazji jak pojadę z Qwendą ? Ja: no oszalałeś ? przecież ja człowiekiem jestem Sebek : w twoim przypadku to nie duża rożnica :P
    1 point
  7. O takim własnie domu dla Karmen marzyłam, ale prawdę mówiąc, nie miałam zbyt wielkich nadziei na ich spełnienie. A tu proszę...Karmen ma swój dom, ludzi do kochania i własnego, psiego kumpla ! Moja kochana sunia...
    1 point
  8. Zagladam wieczorkiem choc Boguniu serduszko cudne sciskamy sciskamy ile sil za wszystko dobruskie
    1 point
  9. Sonia spokojnie cichutko przespała noc. Zjadła dopiero w nocy jak nikt nie widział, trochę też pochrupała uszko.Rano wyszła na spacer w towarzystwie innego zrównoważonego psa. Na smyczy idzie trochę lepiej , ale woli jak człowiek jest dalej na końcu długiej poluzowanej linki.Paula dała jej czas na zapoznanie się z domem ,relacji z człowiekiem na razie nie nawiązuje potrzebuje znacznie więcej czasu Powolutku więc małymi kroczkami aby do przodu.
    1 point
  10. Szifer i Safira w drodze na Wystawę zahaczyły o Bałtyk :)
    1 point
  11. [*] Żegnaj Okruszku :( Tak bardzo żal, ze nie odszedł wśród bliskich sobie ludzi, tylko samotny, w schronisku :(
    1 point
  12. Jestem jeszcze ja Ewciu i nie pozwolę jej skrzywdzić. Razem z Elunią będziemy trzymały ręke na pulsie i jeśli nie będzie innej możliwości, to ją odbierzemy.
    1 point
  13. 1 point
  14. Znalazłam takie piękne zdjęcie Milusi: Była na nim młoda i zdrowa. Ważyła ok. 12 kg, a jej ostatnia waga z poniedziałku 6,20 kg. To była sama skóra i kość. Z bliska zobaczyłam, jaka to potworna choroba ten rak. Jotpeg masz rację, nie da się z tym pogodzić, tylko trzeba żyć inaczej. A ona już jest szczęśliwa, nic jej nie dolega i jest błogi spokój. Myślę, że czeka tam na mnie za TM.
    1 point
  15. Mazowszanko to raczej nie zdałoby egzaminu - myślę, że było ją słychać (nie upolowała go z zaczajenia jak kot tylko raczej "na hura") tylko ptak był młody, nie umiał jeszcze tak dobrze latać i nie zdążył się poderwać. Na szczęście kawki chyba się przeniosły gdzieś indziej bo jakoś ich ostatnio u nas nie słychać. Od jakiegoś czasu przymierzałam się do zakupu porządnego aparatu fotograficznego (ten w telefonie, chociaż porządny mi nie wystarczał) i parę dni temu nareszcie się udało :) I w związku z tym, że testuję i uczę się nowego sprzętu mam trochę świeżutkich zdjęć Fasolki - napiszcie jak Wam się podobają :)
    1 point
  16. Pięknie Karolcia wygląda, widać, że jest szczęśliwa, nawet, jak każą jej leżeć na boku do zdjęcia ;)
    1 point
  17. Wiecie co, też boję się adopcji zagranicznych, ale też takich daleko ode mnie. Dlatego że jak pies ucieknie nie ma jak rzucić wszystkiego i jechać pomóc szukać. Jeszcze gorsza sytuacja jest kiedy właściciel nie poczuwa się do obowiązku szukania psa. Życie jednak pokazuje że czasem mam lepszy kontakt z domem odległym niż tym pod nosem. Pani Małgosiu, proszę się nie zrażać. Tu jest sytuacja dość skomplikowana bo właścicielem jest nadal poprzedni opiekun i chyba nie ma jednoznacznie odpowiedzialnej osoby dlatego też to tak trwa. Piracik to cudowny pies . Zapraszam do mnie w celu zapoznania się z nim.
    1 point
  18. Stala na czerwiec poszla, szkoda, ze choruje, jego szanse na wlasnego "Czlowieka" maleja, ale nie przekreslaja!
    1 point
  19. Rozmawiałam z Hanią i Pufcio jest fajnym i dużo mniej zestresowanym niż Sandi pieskiem więc powinien szybko przyzwyczaić się do nowych warunków.Ponoć ma prześliczne w uszkach frędzelki,jak u rysia i one dodają mu osobistego uroku.Teraz wybierają się do spa i Hania zda relację z dzisiejszego dnia wieczorkiem.
    1 point
  20. Olenko zrob bazarus wyczaruj tylko dla Bogunia niechaj bedzie sercem sciskam za czarnulenka oby ten lek nowy zadzialal lepiej sciskam pozdrawiam dziekuje Olenko sercem calem razem z moja skarbunia za pomoc za serce wielkie Twoje
    1 point
  21. Lolusiu dzieciaku słodziaku nasz buziaczki wypłacam z okazji dnia dziecka ..
    1 point
  22. A tu jak zawsze wszelkie możliwe akcje z wszelkimi możliwym zwierzakami:) Choć saren się nie spodziewałem:) Co dalej z nimi będzie? Da się je jeszcze później wypuścić na wolność czy już będą musiały zostać pod ludzką opieką?
    1 point
  23. kosztowny ten nasz dziadziuś, dziękujemy kochani Czupurek wczoraj pokazał, że jak chce to potrafi tylko z niego taki mały cwaniaczek ale pan Piotr jest konsekwentny i nie daje mu forów , to dla jego dobra
    1 point
  24. Kochani, serdecznie zapraszam na bazarek dla Czupurka, Ralfika i Dieselka cudne fanty na bazarek podarowała Edysejka i Mazowszanka13 - ślicznie dziękuję na Fb https://www.facebook.com/events/183858181958773/?active_tab=posts
    1 point
  25. Dziękuję, bardzo pewnie, że wycałuję i wyściskam, kocham ich bardzo bez względu na to czy wygrywają w konkursie czy nie, ich sukces to dla mnie tylko taka wisienka na torcie, dekoruje ale nie zmienia smaku, oni są i tak najkochańsi i najpiękniejsi dla mnie. W poniedziałek przekonałam się jak są bardzo zżyci z malutką. Byłam z Bulimką i Leosiem w lecznicy. Pilnował jej cały czas, nie spuszczając oka, nieważne co jemu robił Pan Doktor, ważne żeby mieć ją na oku. Był synek naszego weta, zaopiekował się malutką jak ja zajęta byłam Leosiem, poszedł z nią do drugiego pomieszczenia, ale szybko wrócił bo bardzo płakała. otem maultka była na stole, zeby Pan doktor mógł ją zbadać, leoś cały czas pilnował stołu, jak ją postawiłam na ziemi to ucieszył się jakby jej dawno nie widział aż sobie bryknął, a ona natychmiast się do niego przytuliła. Nawet w samochodzie z przedniego przeszła na tylne siedzenie bo tam siedział Leoś
    1 point
  26. Morel vel Azyr na spacerku we Wrocławiu :) Wygląda na bardzo zadowolonego :) Pani Agnieszka napisała - Super pies - zdrowy i wesoły, nie ma żadnych problemów. Pozdrawiamy
    1 point
  27. Lolusiu, pokaż się wszystkim, jakoś pusto u Ciebie mój prezencik imieninowy
    1 point
  28. Aga przyjdzie ten czas, że będziecie mieli kolejnego my po Michu też niby nie chcieliśmy ale napatoczyła nam się Zorka to wzieliśmy do poszukania nowego domu od śmierci Michaśka minęły wtedy chyba 3 miesiące teraz po Fredziu też jestemy zdanie, że na razie nie ale prawda jest tak, że jak jest Prodziu łatwiej nam się pozbierać bez Fredzia Qwendi się nie filcuje? Prodziak wiecznie ma coś za uszami ;) ale ponieważ wiesz jak jest u nas z wystawami to mu wycinam na chamca ;) czytając wpisy śmiem twierdzić, ż eten kto nei ma tybcia nie wie co to naprawdę fajne wyczesywanie psa ja też rokrocznie wyczesuję Gałgana ;) bo to jest ... fajne z nich takimi kępaki wychodzą ale takimi wielkimi wielkimi, fajnie jest jak się rozgarnie sierśc i tam widać gdzie już 'odchodzi' itylko myk tam czesadło i kilka czesnięć i już drugi szczeniak wyczesany obok leży i można go sobie wziąć na wynos ;)
    1 point
  29. Oj nie wiem czy chcesz krótkowłosego :P Jak miałam Dalmtynke to sierść była WSZĘDZIE! Jak jest Barko to i owszem sierści mniej ale jest nadal i ciężko ją sprzątnąć, a długa Luśki sierść idealnie się w kłębek zwija i do kosza. Mi kota bardzo w domu brakuje... a chyba bardziej Barkowemu, bo każdego kota napotkanego musi jęzorem liznąć i się chociaż troche pobawić :P
    1 point
  30. Skończyło się głosowanie na Miss i Mistera Dogomanii II Europejskiej Wystawy Adopcyjnych Dogów i Psów w Typie Doga. Oto laureaci: Wśród dziewcząt są to: VI. Ala – 12 głosów – I miejsce I. Kirusia-Pikusia – 10 głosów – II miejsce VIII. Zuza – 9 głosów – III miejsce Wśród chłopców są to: X. Cormac – 12 głosy – I miejsce IX. Leon – 11 głosy – II miejsce III. Izi – 8 głosów – III miejsce IV. Borys – 8 głosów – III miejsce XIV. Ramiś – 8 głosów – III miejsce
    1 point
  31. Bardzo dziękuję HOTELIKOWI za wiadomości o Krabusiu. No nie myślałam, że on potrafi wsadzic zęby w kolegę. W takim razie może być ewentualnie z suczką. Ciekawe jak jest z kotami.
    1 point
  32. Oj dzieje się , dzieje. Dobrze,że Kasiulka dzielnie pomaga.
    1 point
  33. Rozmawiałam już z Murką - ZEA zapłaci za kolejne 2 opakowania leku, chcemy tez jakoś chociaż trochę wspomóc Katarzynę
    1 point
  34. 1 point
  35. Obrońca z Kasieńki żaden... chyba tylko jako odstraszacz wyglądem:) Ostatnio jak zobaczyła jak TZ wchodzi przez bramę ciągnąc za sobą (o matko!!!) kosz na śmieci, to się schowała za drzewo i dopiero jak się TZ odezwał to wyjrzała sprawdzić czy to aby na pewno on. Kupiłam znów zamiennik Esselivu, bo znów Esselivu nie było. Koszt to 14,30 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ce02d716fdc34d6c
    1 point
  36. Używam tej obroży od dwóch lat u mojej bardzo problematycznej, lękliwej, 13-letniej suni. Od razu napiszę, że rewelacji nie ma, ale zaobserwowałam, że sunia jest zdecydowanie bardziej spokojna. Przy jej problemach emocjonalnych behawiorysta poddał się po 8 miesięcznych sesjach - nie każdemu psiakowi udaje sie pomóc. Obroża minimalizuje lęki i chociaż takie jej działanie jest już dobre dla mojej Lary. Uważam, że przynajmniej warto spróbować w przypadku Zuli, ale pierwszych potencjalnych efektów działania obroży można spodziewać się po pierwszych dwóch miesiącach (tak przynajmniej wynika z mojej obserwacji, ale moge się mylić). :)
    1 point
  37. 1 point
  38. Zdolniacha..... gdyby kózka nie skakała, to by pazurek cały miała...a złamała :D I teraz jest "chory" pies. Normalnie nie zauważa, że coś jest nie tak. Ale jak mam założyć nowy opatrunek, to jest TRAGEDIA :D Podgryzanie moich rąk i wielki płacz, że TO PRZECIEŻ TAK MNIE BOLI, NIE WIDZISZ? A figę, nie boli, tylko panikara jest, bo jej pani wet ucięła ten złamany kawałek i to miało prawo boleć ;-) Ale pojęczeć i podramatyzować trzeba ;D A jak wyjdziemy na śnieg, to jakoś jej złamany pazur w tarzaniu się w śniegu nie przeszkadza. W węszeniu też nie. Oraz w zabawie (sprintach) z innymi psiakami. No ale CHORA. No i już wiem, że Pokrzywa uwielbia króliki. Nie wiem tylko, czy jako obiad czy towarzysza zabaw (obawiam się, że jednak to pierwsze). Zdjęcie poglądowe JAKA TO JESTEM BIEDNA I SMUTNA I OBOLAŁA I DAJ MI SMACZKA TERAZ!
    1 point
  39. 1 point
  40. No ale wygląd robi swoje :) Kiedyś dawno dawno temu mieliśmy wielkiego czarnego psa, bardzo łagodnego. Mama chciała sprawdzić, jak by się zachował w czasie ataku na ulicy, ale... nikogo ze znajomych nie mogła uprosić, by upozorował ten "atak", bo każdy się bał :)
    -1 points
×
×
  • Create New...