Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/19/16 in all areas

  1. dzisiaj do domów pojechały: ASZA MARCHEWKA AKSAMITKA SIGMA (haszczanka) SABINA PIKSEL MODI
    2 points
  2. Zabrałam go stamtąd. Na razie tyle. Będę wieczorem.
    2 points
  3. przychodze na zaproszenie Nadziejki, teraz nie mam czasu, ale wróce i NA PEWNO finansowo wspomogę!!
    2 points
  4. Hej :) Pochwalę się Wam- dostałam awans :) Od kwietnia będę starszym sprzedawcą :P
    2 points
  5. Havanko, rozmawiałam ze swoim synem, powiedziałam mu o Karmen i efekt rozmowy jest taki, że wieczorkiem przeleje jednorazowo 50 zł a potem będzie wpływała stała co miesiąc do chwili znalezienia domku. Kwotę stałej deklaracji podam wieczorkiem. Dumna jestem ze swoich synów.
    2 points
  6. Kochany już tyle się wycierpiał :( Teraz musi być tylko dobrze. Zastanawiam się nad imieniem...
    1 point
  7. i wszystkie szczeniaki też mają jechać :)
    1 point
  8. Kurcze widziałam ją, ale trudno mi jest powiedzieć. Jak dochodziłam do boksu to większość z nich stała z nochalkami przy kracie a ja w kucki. Głaskałam ją - ręki mi nie zjadła. Mój mąż też zwrócił na nią uwagę ale on z kolei robił zdjęcia i też nie umie określić ani wagi ani wysokości. Jutro zobaczę w aparacie jakie mam zdjęcia to jakbym miała ładne Kaśki wstawię na wątek.
    1 point
  9. może tak Bogdan pod Twoją nieobecność go wykarmił :P
    1 point
  10. Mariola,bo ja się bałam chwalić,tak na wszelki słuczaj. Junior pojechał na wieś do kojca,ale bardzo fajni ludzie. Kaja do domu z podwórkiem,ale podwórko jak będzie chciała tam sobie posiedzieć. Rudolf patrz Kaja,zakochani w nim po uszy,oby na zawsze.
    1 point
  11. Powyżej pokazujemy jaki Henio jest posłuszny:)
    1 point
  12. Ale Heniuś ma fajną Rodzinę. Dziś to i ja się wzruszyłam. Tyle radości jest w tym przywitaniu i czułości też dużo. Heniu szczęśliwy!!! Na to czekaliśmy tak długo i nasze marzenia się w końcu spełniły. Myślę, że nawet rzeczywistość przerosła te nasze marzenia. Domku Heniusia BARDZO dziękujemy. Widać, ze Heniu jest u Was szczęśliwy. Macie tyle ciepła w sobie, że wcale mu się nie dziwię.
    1 point
  13. ale bogato w adopcje:) a w poniedziałek trzymajcie kciuki za Apacza- jak dobrze pójdzie, też wyjedzie do domu.
    1 point
  14. Henius jest przeszczesliwy . Jak on sie cieszy ze ma swoja rodzinke :) :) :)
    1 point
  15. A ja proponuję urzadzić konkurs na imie dla pieska, taki niby bazarek. Każda propozycja imienia byłąby płatna, i konkurs miałby forme licytacji. ten kto da najwiecej wygrywa. Czasu mam niewiele ale moge taki konkurs poprowadzic. Co Wy na to?
    1 point
  16. na szczęście nie b-b umarła sunia tylko z B_B czyli z Bielska - Białej, Dobrze ,że miała oddaną opiekunkę na koniec życia. A Foczka jest bardzo urocza. Po wyremontowaniu brzusia sio do DS.
    1 point
  17. Jadą :) W zasadzie od rana jadą, bo mają ze cztery godzinki do Skierniewic.
    1 point
  18. Akurat po okresie linienia sierść nie jest taka tragiczna, nic z niego nie leci a przeczesuję go średnio raz w tygdniu tylko właśnie dla fajnego efektu. Ale teraz to jest porażka. Czeszę i czeszę a końca nie widać. Przyszłym roku ewidentnie robię poduchy z jego sierści :P
    1 point
  19. Hej witamy się ;) Po pierwsze zazdroszczę terenów spacerowych! Aż się same nogi rwą, żeby poznać nowe obszary;) Faktycznie dziewczyna wydaje się większa ;) I co jak co ale Hiro ma przepięknie lśniącą sierść! Napatrzeć się nie mogę ;)
    1 point
  20. Hej !!! Zdjęcia super.I po oglądnięciu naszła mnie ochota na spacer ;)Oczywiście po oglądnięciu tych ostatnich,bo te z biwaku są super ale najchętniej takie to oglądam zpod kocyka i z kubkiem gorącej herbaty ;) A waga Maszki mnie zdziwiła.Myslałam,że waży z2 x więcej ale widać u niej futro robi masę :)
    1 point
  21. Cuuudnie ze ciocia zabrala bidaczka ale cudnie sciskamy trzymamy dziekuje serca ze przybywacie na wolanie biedaczka dziekuje dziekuje sercem klanaim kiyoshi od Nadziejkow bedzie 30 zl narazie pozdrawiamy pozdrawiamy ogromnie
    1 point
  22. Vailet przepięknie w tym rogzie. Ja strasznie żałuję że nie możemy używać rogza. M-ki za wąskie a L-ki za duże w obwodzie. Przy poprzednim 4kg psiaku tylko rogza używałam w takich rozmiarach jak ty M obroże i S smycze. Było idealnie.
    1 point
  23. Nie ma za co. Z przyjemnością troszkę pomogę :)
    1 point
  24. Muszą gdzieś być. Parę dni temu poszukując czegoś zupełnie innego natrafiłam na niezły wybór lupinków w sklepie stacjonarnym (Zookarmy). Pepper - oni, super zbiór. Żałuję że nie robią obroży z szerszych taśm.
    1 point
  25. Mruk Bryś w końcu namówiony do zabawy:)
    1 point
  26. Ale to jest jak walka z wiatrakami bo ja młodemu wyciągam smoczka jak się bawi a jak jest ze Sebkiem to cały czas doi dyda , On nawet chetnie go oddaje , i chodzi bez , dopiero jak go gdzies dojrzy to zaczyna marudzic , ale z kolei jak chodzi bez dyda to wiecznie coś bierze do buźki , no i lelek , cały czas by łaził z pieluchą przy buźce , a jak mu ją zabiore to nawet skarpetke weźmie i się do niej tuli , nawet z papierkiem przy buźce potrafi chodzić ....
    1 point
  27. Bardzo się cieszę. Bo już myślałam czy by Panu z Zabrza nie wcisnąć czwartego psiaka do auta :D Może Czekoladka szybko znajdzie domek i on by został na tymczasie.
    1 point
  28. Ano nie myliło Havanko :) Nie wiem ile razy tu wchodziłam i oglądałam te zdjęcia.Myślałam,że to staruszek ale Tola sprawdziła i okazało się,że ma ok.4 lat.Bidusio przyklejony do tego krawężnika i taki niesamowicie smutny....Mam nadzieję,że jego los wkrótce się odmieni...
    1 point
  29. Anulko, Bogusiu, jesteście cudowne!!! Ja nie mogę przestać myśleć o tym piesku, biedny, podgryzany przez współtowarzyszy niedoli.
    1 point
  30. Te piękne kwiaty to raczej Bogusik się należą.A ja już z nią nie mam siły walczyć no i jest jak jest.Zobaczymy czy uda się transport jakiś załatwić i co powie Tola.
    1 point
  31. W tej chwili nie mogę pomóc, ale postaram się w przyszlym miesiącu coś jednorazowo wpłacić. Proszę o nr konta, to zapiszę sobie, żeby nie zapomnieć.
    1 point
  32. Kaśka będzie wolna już w poniedziałek/wtorek. Zapraszam na jej watek.
    1 point
  33. Haha na kominek nie mam miejsca :p niestety dół domu jest mały i trochę nieukladny i psy musza się tym podzielić i żyją na jednym pokoju i kuchni xd no Leon nauczył się wchodzić na górę (są trochę strome schody więc Brando boi się wchodzic-na szczęście :p) to ma do dyspozycji już cały dom a góra jest większa i przestrzeń tam jest.
    1 point
  34. No to jak net, przejrzyj kanał : https://www.youtube.com/user/kikopup Kiedyś potrzebowałam filmiku z 1 prostą sztuczką, żeby podpatrzeć, bo mi nie wychodziło naprowadzanie psa na przyjęcie pozycji i właśnie na tym kanale wydał mi się sensowny. Głównie z punktu widzenia procesu nauczania, stopniowania trudności, komunikacji, nagradzania, timingu. To się po prostu trzymało kupy. Więcej nie zaglądałam, ale zapisałam sobie do subskrypcji. Z książek z gatunku "must have" i w przystępnej cenie: "Zwykły niezwykły Przyjaciel" Pani Zofii Mrzewińskiej - o ile się jeszcze nakład nie wyczerpał. Koszt ok 15 zł + wysyłka. Do czasu aż sobie odłożysz trochę kasy- poszukaj sobie w necie artykułów Jej autorstwa. Sorry jeśli się dubluję i już Ci o Pani Mrzewińskiej pisałam (a gdzieś pisałam, nawet niedawno), ale mi od przepracowania pamięć szwankuje ;) A naprawdę warto poczytać co pisze.
    1 point
  35. El perro nadal nie obfocone, ale w tym czasie doszły mi rogzy dla Tofika- obroża i smycz miekkie lekkie, do tego szelki z wycofanego wzoru, na które polowałam kilka lat :P Zamówiłam je ze świadomością ze będę musiała przerobić górny pasek, bo w Mkach jest strasznie długi co nie wygląda dobrze na małych psach. Zdjęcia porównujące przed przerobieniem i po Dodam, że za komplet obroża + smycz zapłaciłam 27zł - polecam przejrzeć krakveta :D
    1 point
  36. Zuza dawaj zdjęcia.... i nie marudź, parę dni odpoczynku od dogo rozumiem, ale tyle czasu się op....., to już przesada :P
    1 point
  37. Tak naprawde jestem wdzięczna losowi za każdy dzień, w którym Semik jest z nami i biorąc to na rozum trzeba się cieszyć, że jest z nami tak długo po diagnozie i czuje się przeważnie bardzo dobrze, ale serce po każdym takim gorszym dniu podchodzi do gardła i wpada w histerię:( Złapaliśmy dzisiaj rano mocz do analizy i zawiozłam do Boliłapki. Na oko widać że znowu jest nie tak. Mocz mętny, z drobinkami krwi. Na pewno będzie antybiotyk. Ta choroba powoli drąży to moje ukochanie, ale nie poddajemy się i walczymy nadal, dopóki to ma sens dla Semika. Zawsze to powtarzam - to On jest tu najważniejszy. jego samopoczucie, nastrój i chęć do życia. Modlę się, żeby chciało mu się żyć jak najdłużej.
    1 point
  38. Jestem i ja u psinki. Fajnie że pojadą we dwie. Porobię jej troszkę zdjęć jak przyjadą do mnie :)
    1 point
  39. Ja myślę że tak ze dwa palce od pach ale mogę się mylić. Jak są za daleko to się zsuwają do przodu i wiszą. Ja dlatego nie lubię tego typu szelek. U kudłaczy to nie będzie się rzucało w oczy a u strzyżonych czy krótkowłosych psów wygląda to niefajnie. Mam pytanie czy ktoś ma porównanie taśm zee.doga i warsawdoga? To są podobne taśmy? Myślę nad kompletem od nich ale jakoś się nie mogę przekonać. Kuszą mnie głównie 3m smycze. Tymczasem po świątecznych porządkach z lekka się zdziwiłam ile się tego wszystkiego nazbierało. Psy docelowo miały być dwa, ale zostanie jednak jeden.
    1 point
  40. Wczoraj odbyła się pierwsza kąpiel z szamponem :) Henio po niej wyglądał jak chodząca reklama szamponu na zwiększanie objętości,bo sie z lekka napuszył:) Sierść wygląda dużo lepiej i jest mniej łupieżu. Nie jest to czynność Heńka ulubiona jak czesanie,ale może z czasem ją polubi. Był bardzo grzeczny ale z lekka zesztywniały. Mam wrażenie,ze nawwt jakbyśmy go nożem cieli to on by bawet nie pisknął. Jest bardzo poddany. Jesli tak to mozna nazwac.. Dzisiaj drugie wyczesywanie na ogródku z możliwością luznego biegania :)
    1 point
  41. I ja jestem u sunieczki. Gabi ma ogromne serducho :) Sunia tak smutno patrzy. Dobrze, że ja wypatrzyłaś. Na pewno odmieni się jej los.
    1 point
  42. Ludzie to mają szczęście do... grzecznych tymczasów, nie to co ja! ;) :D
    1 point
  43. Wczoraj odwiedziłam Sonię, posiedziałam z nią w jej bezpiecznym azylu ( zabudowany siatką taras ), głaskałam, delikatnie drapałam. Sonia sama pokazywałą mi czego boi się najbardziej a czego mniej. Już wiem, że na razie łapki i brzuszek to są jej i tylko jej strefy, nie chce byc w te miejsca dotykana chowa łapki pod siebie i zaczyna dygotać.Uspokaja się jeśli jest głaskana w główke i po plecach, chyba podoba jej się drapanie po plecach. Ale droga do jej normalności, jeśli wogóle wytrwamy, wytrwa Sonia i osiągniemy ten stan jest bardzo, bardzo daleka. Intuicyjnie czuję, że czas i obecność przy niej, dotyk człowieka są lekarstwem na jej dzikość ale wiem też ze to będzie trwało bardzo długo. Planujemy rozpocząć taką terapię Soni, nie wiem czy dobrą bo doświadczenia w oswajaniu dzikusów nie mam żadnego, ale jeśli tak to skutki zauwazymy. Ponieważ opiekunka dużo pracuje zawodowo i nie może Soni poświęcać tyle czasu ile Sonia potrzebuje, to czas ten i swoją obecność poświęci Soni inna osoba,nasza koleżanka, która kilka razy w tygodniu pojedzie do Soni i posiedzi przy niej/z nią , pogada do Soni, będzie kusić smaczkami, drapać , miziać. Może w ten sposób Sonia zrobi jakiś konkretny krok do przodu. A takie inne, różne bodźce, np. to że inny człowiek tez umie głaskać i też nie robi krzywdy przydadzą się Soni jak najbardziej
    1 point
×
×
  • Create New...