Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/25/15 in all areas

  1. Biedna Topi....Gdyby nie to, że niszczysz ludzi...to bym cię nawet lubiła :). Złoszczę się tylko na mojego Męża, bo Go kocham. Wiodącym uczuciem, które u mnie wzbudzasz to...śmiech i zdziwienie :D. I to był mój ostatni wpis na tym wątku. Niszczycie ludzi tylko dla samego faktu niszczenia. Ludzi, którzy w jakiś sposób- mądrze lub nie ale z wielkim sercem- pomagają zwierzętom. Jak już wszystkich zniszczycie, pozwiecie do sądu, to rozumiem, że pojedziecie do Miedar i innych schronów zabrać chore zwierzaki, które w warunkach schroniskowych nie mają szans przeżycia (vide nasz Tomiś). Potem pojedziecie do Kotlisk i do innych mordowni walczyć z tymi, którzy NAPRAWDĘ zarabiają na psach. Powalczycie z hotelem syna Siemińskiego (tego z Wojtyszek), powalczycie z Białogardem i innymi. A potem nam tu zrelacjonujecie swoje osiągnięcia. Aaa...i po drodze zniszczycie wszystkie hoteliki, pdt, bezpłatne dt z karmą i lekami. Brawo Wy!
    5 points
  2. Topi, wkurzyłaś mnie na maks. Jakie psy uratowane przez ewu znikają ? Co, ona je zjada czy na smalec przerabia? Czy za pukt honoru masz cel wykończenia ewu na dogo ? A chociaż ją znasz? Zamieniłaś z nią parę słów osobiście? Spójrz jej prosto w oczy i powiedz to co tu wypisujesz. Nie należę do żadnego TWA tylko nienawidzę niesprawiedliwości . Dotychczas pisałaś o tym ,że makila itd, itp ,a teraz obciążasz ewu wydumanymi oskarżeniami? Dodatkowo mnie wkurzyłaś, bo ja mam 2. psa w BDT przywiezionego przez ewu. I co ? z tego też powodu niedługo mnie oskarżysz ,że nie wiadomo co robię z psami i jeszcze może zarabiam na nich? Nie potrafisz przyjąć do wiadomości ,że nie wszystkie DS. mają dostęp do internetu , a nawet komórki? Poza tym nie wszyscy właściciele chcą nachodzenia ich . Psy są ich i jeżeli stosują się do umowy i zgodzili się na wizytę poadopcyjną, to nie znaczy ,że co chwilę można ich nachodzić i robić zdjęcia. Jedną sunię ewu zawiozła do MALWA i co? Też będziesz ją posądzać o niecne zamiary i żądać zdjęć? Pochwal się może co Ty w ostatnim miesiącu zrobiłaś dla zwierząt. Żądań masz wiele, więc ja mam tylko tę małą prośbę. Zastanawiam się skąd tyle w Tobie jadu i złej woli? Nie szkoda Ci energii ? Można ją naprawdę lepiej spożytkować .
    4 points
  3. Ewu robi... i swoje i wiele za tych, którzy może by nawet i chcieli, ale... jakoś "nie mogą" ;) :D
    4 points
  4. Ryss, nie sądzę abyś miał rację w tym względzie. Szalenie niesprawiedliwie oceniasz "panny z kotami", jak rozumiem w znaczeniu "stare panny z kotami". Otóż, ze znanych mi owych, są to osoby w uroczy sposób lekko ekscentryczne. Ze swoistego rodzaju autoironią. A także z nieprzebranym zasobem współczucia i miłości do zwierząt, nie tylko do kotów :) i bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące dla tej grupy społecznej :) jest porównywanie do Panny Marple. Bardzo krzywdzące. Bardzo. Bo jak widać, Panna się stara Aby wszyscy zauważyli jej biegłość w języku kościoła i rzymian swoje posty powtarza dwukrotnie :) Nie znam osobiście Panny, za co jestem losowi wdzięczna, ale po lekturze postów na Dogo, kojarzy mi się raczej z typem "żony Prezesa". Osobowości zależnej, zakompleksionej, która samodzielnie nie istnieje. Jest jeszcze jeden aspekt tej osobowości. Otóż, oczywiście to są moje wyłącznie wysnute przypuszczenia :) Panna na początku kariery ;) była sobie taką zwykłą miłą dziewczyną, ale ... obowiązki "żony Prezesa" zmusiły ją do usiłowania osiągnięcia jakiegokolwiek poziomu, bardzo się starała i stara w dalszym ciągu, aby osiągnąć odpowiedni poziom do statusu społecznego. Niestety, to widać aż boli. Kontynuując ten wywód, sądzę (co cały czas zaznaczam) że oprócz braków osobowościowych, jej kompleksy wynikają również z braku akceptacji własnej fizyczności, w żadnej dziedzinie życia nie jest szczęśliwa. To smutne. Nawet jej obecność na Dogo jest "wymuszona", nie ma w niej empatii, miłości do zwierząt, jedynym atutem są środki materialne. I złudna przynależność do "społeczności" :) bardzo złudna. Przytaczanie łacińskich cytatów :) pisanie wyrafinowanych (wg niej) postów, to takie wchodzenie po schodach na nieistniejące piętro :) Reasumując Ryss :) bardzo lubię osobowości "starych panien z kotami", a niekoniecznie Pannę, więc ona nie jest "starą panną z kotami". Polegam na swoim instynkcie. 100%.
    4 points
  5. Anna K. to gabrysia2424? Ten potwór jeszcze krąży po Dogo? Ryss, nigdy nie przypuszczałam, że kiedyś nadejdzie taka chwila, że będę mogła napisać - lubię Cię. A teraz ja Cię lubię coraz bardziej. Może dlatego, że przestałeś nadużywać języków obcych :) i dla mnie (osoby niżej niż Ty wykształconej) stałeś się bardziej zrozumiały.
    4 points
  6. Pies??? Ale jaki pies? To w tym wątku 'przewija się' jakis pies??? ========================================================================================================================== ps.Kaj-tyś,Kaju,kaj....?!!! M.
    3 points
  7. Ty, panna, nie bądź taka cwana, powiedz lepiej, co z Twoimi kotami? Nie za dużo ich masz aby?
    3 points
  8. Uczył Marcin Marcina... Trzecia opcja jest właściwa na pewno: Bo nigdy nie za dużo przypominania spośród jakich osób rekrutują się główni obrońcy hotelu w Węgrzcach Wielkich.
    3 points
  9.     nie "jakiś", ale "jakichś" jeśli już, bo chyba powinno być "jakich" Miłego wieczoru (i niedzieli, i całego tygodnia) życzę :)
    3 points
  10. No to dodam link o chlubnej przeszłości gabrysi2424 wolonatriuszki Anny K Bo nigdy nie za dużo przypominania spośród jakiś osób rekrutują się główni obrońcy hotelu w Węgrzcach Wielkich http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/umieraly-bez-szans-na-ratunek,135638.html
    3 points
  11. :D Karczochy, karczochy to "elyta" skupiona wokół wielkiej czarownicy... :) No, cóż....kto z kim....itd. I tylko karczochy nie wiedzą, że łamią ustawę publikując pw :D...się wykorzysta w odpowiednim czasie. Ryss, myślisz, że dotkniesz Ewu? Kochanej, dobrej Ewu. Jesteś żenująco naiwna/y. Pisz dalej te swoje wypociny, zawierasz w nich swój charakter i osobowość....Cały czas raportuję i piszę do administratora. Zachęcam do tego innych.
    3 points
  12. A lekarza wolisz mieć z wielkim sercem ,mądrego czy może "lub nie"? Pomagać trzeba mądrze. Albo wcale. Inaczej robi sie z pomagania to, co zrobiła gabrysia2424 u Anny K.
    2 points
  13. Piszesz sama te posty czy pomaga Ci ten mąż co mu "wtargłam" na jego teren ? *********************************************************************************************** Panna Marple, patrz z kim Ty się zadajesz. I po co Ci to ?
    2 points
  14. Wygodnie i bezpiecznie - chwilowo zapotrzebowanie na szelki zaspokojone. :) Antyucieczkowe, nic nie obciera, podszycie jest bardzo delikatne (i niestety nie wiem ile przez to wytrzyma), no i nareszcie wszystkie wymiary pasują.
    2 points
  15. Sialalalaaaaa.... mam w Warszawie DT dla Żabki :) I mam nadzieję, że się nawet skończy DS ;) Jutro dzwonię ją zarezerwować! I proszę Żabencję zapisać na najbliższy transport :D
    2 points
  16. Jeśli tak cię to interesuje, a nie chodzi ci tylko o stworzenie podejrzeń, to podrzuć tu link do tego wątku. Każdy będzie mógł sprawdzić czy elik się rozliczyła, czy nie. Ja w każdym bądź razie chętnie to zobaczę. Autorem największych, bzdetów, nadętym do granic możliwości, jesteś ty sam. Ty cały jesteś tą swoją gimbazą. Jak na nie znającą Panna Marpl, masz ogromną wiedzę o Niej. Brawo ty !!!
    2 points
  17. Panna Marple zauważyła ? *************************************************** To jakieś lokalne przysłowie spod budki z piwem w Węgrzcach Wielkich ? Tam u Was chyba jakaś wścieklizna panuje bo coraz więcej nieszczepionych się tu pojawia. ***************************************************************** ps. udał się sabat sobotnio-niedzielny ?
    2 points
  18. Widzisz Kama202, w tym co napisałaś coś jest… i dlatego czuję się "wywołana do tablicy", bo tym się różnimy, że ja staram się zrozumieć adwersarza jeżeli ma argumenty a na wątkach psów u Makili zrozumienia dla moich argumentów nie widzę. Widzisz Kama202, nie pojadę ani do Kotlisk, ani do Miedar... Nie będę walczyć ani z synem Siemińskiego z Wojtyszek, ani z Białogardem. Mam tu na swoim terenie KTOZ i jego zaufany hotelik w którym psy wyciągnięte z krakowskiego schroniska przetrzymywane były w warunkach gorszych niż w krakowskim schronisku (metoda współpracy bardzo podobna jak: TOZ w Polsce - Celestynów) – i tego się trzymam. Tamte mordownie zostawiam dla innych, młodszych i tych co są bliżej. Niech mierzą „ siły na zamiary” ja uczciwie mierzę „zamiar podług sił”. I jeszcze jedno, Zarządcy Krzyczek, Węgrowa, Klembowa… też krzyczeli, że się ich niszczy, mieli poparcie wójtów, pozytywne protokoły inspekcji weterynaryjnych… a jednak chwała ich niszczycielom.
    2 points
  19. Gdzie są Gacki ? Gdzie te wspaniałe domy, które ewu hurtowo znajduje dla psów ? Za TM, za zachodnią granicą czy może wpadłyście na inny pomysł ?
    2 points
  20. Nie złość się. Złość nie dodaje uroku i wodzi po manowcach.
    2 points
  21. Ludwa, ja sobie zdaję sprawę, że dla Ciebie życie jednego psa to pryszcz. Czy żyje, czy nie żyje jest Ci obojętne. W sumie już się do tego przyzwyczaiłaś, że przez zaniedbania umierają. Dla Ciebie to chleb powszedni. Aby tylko "zaistnieć" tam gdzie Twoje, odwieczne już, oponentki :) Co wyczytuję w internecie ... dużo. To ogrom wiedzy. O wszystkim :)
    2 points
  22. Rozumiem. Właśnie po obejrzeniu filmu miałam o tę panią zapytać, bo jej mętne tłumaczenie (nie wiedziałam, nie widziałam - ten scenariusz już znamy :() i jej smutna mina - nie były dla mnie przekonywujące. Raczej tak na pokaz i dla wybielenia się.
    2 points
  23. Superflua non nocent. I tym optymistycznym akcentem...
    2 points
  24. Skóra od Pana Marka Skowronka 4 cm , 120zł ale tak pięknych rzeczy nie robi nikt inny! Polecam . To na pewno nie ostatnia taka obroża , jestem zakochana w skórach ostatnio .
    2 points
  25. Post Doda_ pominę milczeniem inaczej dozywotniego bana bym musiała dostać. Wątku przepisać się nie da, radzę założyć nowy-jest Topi, będzie zadyma, wątek wyleci do archiwum. Druga istotna sprawa-w świetle prawa Doda_ chce cz nie chce jest właścicielką Filona. Teraz nie chce, ale nikt gwarancji nie ma,że za chwilę nie zapała miłością do psa. Pojedzie, zabierze, bo "jak to tak można, tyyyyyyyyyle psów w hoteliku" itd itp. Nie doprosicie się ani o fotki ani o info-mój i koniec. Płaciłyście? a kto Wam kazał? Do czego dążę-jeśli właścicielka psa go nie chce, ba, wręcz go porzuciła na łaskę i nie łaskę-i nie chce ponosić kosztów utrzymywania-niech podpisze zrzeczenie się praw do niego. Tak na wszelki wypadek. Nie zechce-niech płaci za hotel, bo nikt nie jest instytucją charytatywną. A Doda_ hoteli nie lubi, zwłaszcza jak trzeba płacić. I nie ma znaczenia,że oszukała schron,żeby psa adoptować fikcyjnie (a takie działania potępia okrutnie i linczuje za nie ludzi razem z koleżankami). Litera prawa stanowi jasno-jest umowa adopcyjna, jest właściciel koniec kropka. (na szczęście w drugą stronę też działa, więc dexterka zanim odda psa, może żądać wyrównania rachunku z właścicielką. O ile właścicielka oczywiście miłością zapała) Dopóki nie będzie zrzeczenia-wstrzymałabym działania pomocowe. Dlaczego? dlatego,że wyrównanie rachunku z hotelem może spowodować zapałanie miłością do psa (już jest mowa o adopcji własnego, już adoptowanego przez się psa-o ile koty toleruje). Tyle ode mnie. Mam nadzieję,że moje czarnowidztwo nie będzie miało nic wspólnego z prawdą
    1 point
  26. Witam wszystkich :) Rozmawiałam z domkiem Gosi. I takie uzyskałam informacje: jest grzeczna, słucha się, nawet jeśli odejdzie kawałek od swojej pańci, to na zawołanie przybiega. Uwielbia buszować po ogrodzie, tam są krzaczki i trawka. Gosia do spania wybiera sobie chłodniejsze miejsca, na fotelu w pokoju trochę poleży, jednak woli miejsce w kuchni, albo w ganku (wszędzie ma pościelone dywaniki). Ot taki z niej mini malamutek :). Futerko ma dalej gęste, takie bardzo zimowe, pewnie dlatego jest jej gorąco. Jeśli chodzi o zachowanie czystości, to już jej się nie zdarza to i owo. Myślę, że jedzonko się unormowało, to i wszystko się normuje. Pytałam o wagę, to usłyszałam, że z tym już jest troszeczkę gorzej, bo Gosia uparcie wagę trzyma. Jeśli tylko czas pozwoli, to podjadę i porobię zdjęcia i wtedy sama ocenię. Ostatnio mam zawirowania zdrowotne ze swoim malamutem, ale powoli wychodzimy na prostą. Na szczęście badania są ok. Pozdrawiam.
    1 point
  27. Jesli oba psy sa bez smyczy, dogadaja sie. Naturalnie, trzeba obserwowac jak sie zachowuje duzy pis i w razie x dzialac. Normalnie, tylko obwachaja sie i idziemy dalej. Nie panikuje i nie krzycze. To tylko psy podnieca do dzialania
    1 point
  28. Foto relacja z dzisiejszej wizyty u Viki:) [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/viki%20pazdziernik/201510254587_zpsmmuxihpr.jpg.html][/URL] [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/viki%20pazdziernik/201510254586_zpswx9khypl.jpg.html][/URL] [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/viki%20pazdziernik/201510254584_zpsgfmaxqfn.jpg.html][/URL] [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/viki%20pazdziernik/12171944_1005687786121040_1984581150_o_zpsoy9zi4pt.jpg.html][/URL]
    1 point
  29. oto i link http://www.dogomania.com/forum/topic/333725-paski-bransoletki-yves-rocher-zak%C5%82adki-dla-kejli-do-30102015-2000/
    1 point
  30. Marzenko dziś byli ludzie u nas w odwiedzinach i kazali Ci przekazać, że Świetnie prowadzisz stronę:) Bardzo zachwalali to co robisz .Powiedzieli,iż często na nią zaglądają:)
    1 point
  31. Panna Marple zauważyła ? ********************************************************* Czy to lokalne przysłowie spod remizy w Węgrzcach Wielkich ? Widzę, że tam u Was wścieklizna jakaś panuje i nieszczepieni mi się tu plączą...
    1 point
  32. Boksery zajebiscie wychodza na zdjeciach! :D nawet na pozowanych maja boska mine :lol:
    1 point
  33. Śliczna Helenka. Ja po lekturze(Puc, Bursztyn i goście) - w zamierzchłym dzieciństwie - oczywiście :D, marzyłam o pekińczyku - Mikado(o Tiuzdejku - nie ;) ). Niestety, niczego pekińskiego nie spotkałam na swojej drodze :) W/s drzwi - składam głębokie ubolewanie :( i ja bym jej dawała te patyki/polana do gryzienia.............
    1 point
  34.     Adios muchachos! Odeszli chłopcy z naszego puebla...Ostatnio widziani w Buenos Aires
    1 point
  35. Edek, masz numer do ewu. Dlaczego nie zadzwonisz? Nacieszysz oczy i uszy. A ewu, której dwa tygodnie nie było w Polsce, nie będzie wstawiała zdjęć na wątku dopóki nie zapanuje tutaj porządek.
    1 point
  36. Znalazłam takie zdjęcie Jasieczkowo-Kropkowe :) Koteczki tak baaaardzo spoko :) [url=http://naforum.zapodaj.net/3d9b7ce5c678.jpg.html][/url] Jeszcze sobie wkleję takiego cośka obiadowego :P Frytki z bakłażana (smakują jak cipsy, cudooo :D ), papryka faszerowana cukinią z soczewicą i pasta czosnkowa na bazie grochu :) [url=http://naforum.zapodaj.net/f830b4ea9cfd.jpg.html][/url]
    1 point
  37. U nas niestety prawie same złe wieści :( Kompletnie nie mogę sobie poradzić z załamaniem zdrowotnym kociaków . Wydaje mi się że robię wszystko co należy a tu z dnia na dzień jest gorzej ... Całą poniedziałkową noc spędziłem na czytaniu wiadomości z internetu i książek weterynaryjnych które są w Białogonkowie, Kociaki w dalszym ciągu nie wyglądają dobrze a diagnoza przez Panią Doktor nie została postawiona. Przebrnąłem przez kocie katary, FIP, pasożyty i znalazłem coś prawie "pasującego"- glistnica... W porozumieniu z Panią Doktor kociaki dostały tabletki na odrobaczenie. Nie myliłem się- u Kleksika pojawiły się w kale glisty, lecz nie pojawiły się one w kale u starszych kotków. Następnego dnia po odrobaczeniu Sandi zaczął wymiotować... żółcią i glistami.... do tego wróciła znowu biegunka... Pognaliśmy do Pani Doktor. Sandi dostał antybiotyki i przeciwbólowe. Jutro mam zawieźć kał do badania (zbierany z 3 dni) Co do robaków, to może być tak, że mogą pojawić się w kale kilka dni po odrobaczaniu, lub jest też opcja iż tabletki "uśmierciły" glisty, które kociaki wydalają już rozłożone/ nadtrawione, dlatego może ich być nie widać gołym okiem. W okresie ostatnich trzech miesięcy kociaki były odrobaczane trzy razy, lecz prawdopodobnie środki na odrobaczenie nie poradziły sobie z wytępieniem glist. Za wizytę zapłaciłem 45zł :( Jakby było mało dziś tak samo zaczął wymiotować Elik... Tak więc zadzwoniłem do mamy mojej koleżanki i poprosiłem o pomoc "samochodową" w zgarnięciu wszystkich kociaków do weterynarza. Zgodziła się :) za co serdecznie jej dziękuję :wub: Elik dostał antybiotyki i kroplówki, miał również zrobioną morfologię, która całe szczęście nie wyszła tragicznie. Natomiast z Sandim gorzej niż wczoraj... dostał kolejny antybiotyk, kroplówki + Duphalyte. Pani doktor zrobiła Sandiemu test na Panleukopenię, którego wynik jest pozytywny... zastanawiam sie skąd ten dodatni wynik skoro Sandi jest u nas od 3 miesięcy i jak dotąd czuł się dobrze . Dodatkowo ciągle nawracają stany zapalne spojówek, nie pomaga już gentamicin, ani atecortin. Od wczoraj brzydkie oczy ma też Fenix. Pani Doktor zastanawia się jeszcze nad chlamydią, dlatego też Fenix od dzisiaj dostaje gentamicin + unidox co 12 godzin, jeśli zacznie pomagać wprowadzimy go u reszty kociaków. Kolejną z rzędu noc mam z głowy- Sandi czuje się bardzo źle, dostaje po 100ml co 2-3 godziny od dziś wieczora do jutra (jakieś 400ml) Natomiast Elik dziś ma dostać 300ml a jutro 200 ml ( jutro wizyta kontrolna na której dostaną kolejne kroplówki z zaleceniami) . Kwota do zapłacenia za dzisiejszą grupową wizytę zwaliła mnie z nóg :( Całe szczęście Ciocia Cancer i Ciocia Kama zdecydowały że przeleją na konto lecznicy te pieniążki . Ogromnie Wam za to dziękuję , gdyby nie Wasza pomoc byłbym już totalnie załamany :( Tak bardzo chcę żeby te kociaki wyzdrowiały i miały długie i szczęśliwe życie ... nie chcę juz żeby odchodziły za TM...nie po to stanęły na mojej drodze ...
    1 point
  38. Uwielbiam trzypokoleniowe domki adopcyjne. To moje wymarzone i takich szukam !
    1 point
  39. 1 point
  40. Mi nie przeszkadza loków burza po umyciu wieczornym, ale ranne mycie ZAWSZE się źle kończy. Tyle w temacie. Chyba diabła prędzej by się kobieta posłuchała niźli własnego chłopa co mówi logicznie. O reszcie nie wspomnę....
    1 point
  41. Ale mu się trafiło ! Spod balkonu na łóżko Pana :) I to dzięki Wam Krysiu i Marysiu :)
    1 point
  42. No chyba że w Białymstoku :lol: . W sumie jak się mieszka w Szczecinie to prawie wszędzie jest daleko... I dlatego pomyślałam, że jak będę na Śląsku to co mi tam takie 100 czy 200 km. W końcu bliżej niż takie 600... Grzech nie skorzystać :D . A Domek Tonkowy - nieważne gdzie, ważne żeby był dobry i żeby Tinka była tam kochana. To najważniejsze. Najwyżej na wizytę jakąś zaprzyjaźnioną dogomaniaczkę namówimy :) .
    1 point
  43.     Taka informacja pojawiła się na wątku Kaja 1 października. Może trzeba zapytać autorkę postu o los Kaja. Robiąc taki wpis trzeba mieć sprawdzoną wiadomość, no chyba, że celem jest wsadzenie kija w mrowisko.
    1 point
  44. Niechcący niesetety, nie udało mi się z telefonu odpowiedzieć, więc odpowiem na tamten post teraz. Wierz mi lub nie ale w Polsce, czego by nie mówić, nie mamy klinik na wysokich poziomach, zadnych, w których z czystym sumieniem można zostawić psa, który wymaga nieustannego doglądania a nie podania leków, czy zajrzenia raz na jakiś czas. Żadna ze znanych mi klinik, nie zostawi przy psie osoby, która czuwa przy nim non stop i przez cały czas, odkąd mam do czynienia z psami nauczyłam się tego, że jeśli mam możliwość zabrania któregoś psa po operacji, choćby do domu w którym osoba ma nawet średnie doswiadczenie ze zwierzakami, podawaniem leków czy kroplówek, to należy to zrobić. Jesli się nie ma wyjścia, to oczywiste, że zostaje w szpitalu, bo to zawsze "jakaś" opieka ale jedynie "jakaś". Pomijając delikatny fakt zakażeń pałeczkami ropy czy innymi gronkowcami. Przerobiłam juz różne przypadki i prywatnie i fundacyjnie. Owszem, cześć psów dochodziła do siebie w klinikach ale zazwyczaj nie miałam wtedy gdzie zapewnic im lepszej opieki albo np dochodziły do siebie po składaniu łapy, to przy z zasady zdrowym psie ryzyko powtórnej operacji jeśli jest nadpobudliwy ale nie zagraża życiu Chyba jednak w świetle daleszej pisaniny i opiniowania na tym wątku hoteliku, sprawa Kaja ma znaczenie. Przeczytaj co tu piszesz o tej sprawie i wyciagnij wnioski. Bo nie kończy się na pytaniach ale na szeroko rozsnuwanych przypuszczeniach niczym nie popartych, co chyba już stanowi pomówienie? W sumie, skoro uważasz się za osobę rozsądnie myślącą i mającą na względzie jedynie psa, to nie rozumiem skąd nagle wziął Ci się prawnik z Koziej Dupy. Czyżby wyrok już zapadł a rzeczony prawnik dał ciała na całej linii? W sumie lepiej by było poczekać z ocenami kompetencji zawodowych Usiatej, czy owego prawnika do ogłoszenia wyroku. No ale skoro tak piszesz, to widocznie wiesz o kim piszesz i masz podstawy twierdzić, że brak mu kompetencji. Ja poczekam na ocenę sądu To prawda....jesteś bardzo pewna siebie. Pytanie czy masz ku temu podstawy. Ale to juz inna kwestia
    1 point
  45. Są dobrzy i wrażliwi ludzie na tym świecie, choć często ich jest za mało :) Stefcio kradnie kolejne serca i ma chętnych do wyprowadzania go na spacer, tutaj na spcerku z ciocią Marzeną
    1 point
  46. [quote name='cockermanka']W ZKwP są trzy cyfry i litera. Wyjątkiem jest oddział Legionowo,gdzie są trzy cyfry i AA na końcu. To pewnie jakiś stowarzyszeniowy tatuaż...[/QUOTE] Już znalazłysmy. To jest Łodź ZKwP. Pies wrócił do właściciela dzięki tatuażowi. Po 4 miesiącach tułaczki. Hodowla z Łodzi.
    1 point
×
×
  • Create New...