Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/01/15 in Posts
-
poproszę nr konta a najlepiej Paypala, podeślę na szybko 40 zł. A potem deklaruję po 20 zł stałej na każdego z chłopaków miesięcznie.3 points
-
No i rodzinka w nowym domku :) Po drodze podobno większość czasu spały, tylko Aleks potrzebowała przerwy co ok. 100 km. W domu są grzeczne. Na początku nowemu koledze się nie spodobały i był o nie zazdrosny ;) Po całym domu biegały i wąchały, a jak tylko jedna się ruszyła, to i druga biegła. Okazało się, że są ze sobą bardzo zżyte, a nie, jak mi się wydawało w schronisku, że wcale nie aż tak :p Dziewczyny zostały dzisiaj też pozbawione już trochę za długo noszonych szwów. U Misi troszeczkę zaczęły ropieć i ma to mieć przemywane, a do tego będzie dostawać tran, żeby jej odrosła sierść na uszkach :) Myślę, że lepiej dziewczyny lepiej trafić nie mogły :D Mam też dostać w najbliższym czasie zdjęcia i na pewno coś wstawię.2 points
-
Jeny, to jutro WIELKIE KCIUKI!!!1 point
-
Cieszę się, że wreszcie jesteście na wsi (bez schodów) i że Kulinka ( ;) ) ma się tak dobrze! :) Całusek w zamyślonego nochala Kulciowego! :wub: I przypominam, że na filmiku był uśmiech. :)1 point
-
To trzymamy kciuki, żeby okazał się Pan dobrym domkiem dla Ergusia :)1 point
-
Kulka na zdjęciach jak dla mnie to jest zamyślona i kontemplująca piękne otoczenie. Może myśli sobie dziewczynka ,że jest w raju i nie może w to uwierzyć.1 point
-
A to z kiedyś ... Zulacia nonio trze i się wstydzi :) [url=http://naforum.zapodaj.net/a00e22febaca.jpg.html][/url] Franiu spaceruje [url=http://naforum.zapodaj.net/9a221a87eeca.jpg.html][/url] i odpoczywam [url=http://naforum.zapodaj.net/ecb56fcd62d8.jpg.html][/url]1 point
-
Jeżeli Marinka znajdzie czas i zrobi, to myślę, że teraz w czerwcu dla 5 ogonków. Ja od 15 lipca planuję jakieś coś, bo moi panowie wszyscy będą w domu.1 point
-
Zycie jest trudne do ogarniecia....... Raniasku a jakie plany bazarkowe? Ten teraz i przerwa?1 point
-
Oczywiście,że wybaczamy. Plany planami, a życie własne scenariusze pisze....Byle zdrowie było...1 point
-
Miejmy nadzieję, że cierpliwość przyniesie wreszcie pozytywne rezultaty....1 point
-
Wczoraj pisałam "z głowy", dziś mam dostęp do swoich notatek i muszę trochę skorygować to, co napisałam. Te "pomiary" prowadziłam w czasie, gdy pies miał raczej słaby apetyt (cieczka w tej samej klatce schodowej) i po prostu jadł mniej niż zwykle. Znalazłam notatki z zimy (zimą zawsze je więcej) i wtedy to białko wyszło na poziomie 4,1 g dziennie, ale ważyłam tylko przez 7 dni i nie uwzględniłam tego w statystyce. Tak na oko sądząc po ilości mięsa, jakie daję, raczej nie schodzę poniżej 3 g i nie wychodzę powyżej 4,5 g (chyba nawet nie powinnam). Natomiast to, że Twój psiak jest głodnawy wcale nie musi zależeć od białka, tylko od ilości tłuszczu. No i przede wszystkim - głodnawy czy łakomy? Sama nigdy nie liczyłam wartości kalorycznej tych moich psich posiłków. Po prostu ważę psa dość regularnie i tym się kieruję. Byliśmy na barfie jakieś trzy lata i zawsze łączyłam surowe mięso z surowymi warzywami (ale nie z kością), bo inaczej po prostu by nie zjadł tych warzyw. Wszystkie warzywa są fuj. (Na dodatek wszystkiego jeszcze i imię zmieniłam Marciezobeniak. Przepraaaaaszam :))1 point
-
taki mam śliczny widok :D ale na tym koniec, bo tyle z mojej radości.. nadzieja w szczeniaku...1 point
-
dzięki, wielkie dzięki , jbeataczl - to chyba do mnie :) mam jeszcze te, które zostały z poprzedniej Twojej przesyłki. Na razie jednak poczekajmy, jak nie zbierzemy deklaracji na hotelik, nie jestem w stanie zabrać Czupurka ze schroniska. Chyba, że na dalsze diagnozowanie prywatne, podczas jego pobytu w schronie, przydałoby się zrobić rtg.1 point
-
1 point
-
Jaki to rejon? Bo jest kilka doświadczonych fundacji zajmujących się końmi. Na południu Polski masz wrocławskiego Centaurusa i Tarę (miejscowość - Wińsko). W Warszawie - Pegasusa. Można też uderzyć do Vivy - mają komórkę zajmującą się końmi. Jeśli nie będą w stanie pomóc bezpośrednio to przynajmniej pokierują, jak załatwić sprawę.1 point
-
Nelunia pięknie sobie radzi na spacerkach, rozmawiałam wczoraj z Gabi:) Gabrysiu jesteś Wyjątkowym Człowiekiem:) Dziękuję Ci kochana za to co robisz:)1 point
-
1 point
-
Widziałam, już znacznie mniejsze "zagrożenia" kończące się kontuzją, wymagającą odsunięcia psa na parę tygodni od treningu, np: w agility. Nie każdy pies ma temperament ozdóbek, mój na przykład potrafi po zdobyciu szarpaka wystrzelić gwałtownie w górę, co mogłoby się skończyć zadzierżgnięciem linki na łapie.A takie duperele naprawdę czasami potrafią się paprać, gdy pies jest obciążony treningiem. Tez tak myślę, ale nie mogłam odkryć, po co była ta zabawa z linką. Pa-ttti" mnie oświeciła, ze uczyli się prawidłowo nią posługiwać, oczywiście w najbardziej idiotyczny sposób, jak wynika z zdjęć przerzucając się w dwie osoby aportem, za którym pies biegał od jednej do drugiej, zaplątując się coraz bardziej w linkę. Ja jestem troszkę na punkcie linek przeczulona, bo w niektórych rękach to prawie taka "broń" jak sznurkowa "flexi", a na psich wybiegach już niejedną taką przygodę przeżyłam, łącznie z udzieleniem pierwszej pomocy osobie, która została pogryziona w momencie rozdzielania psów, które splatały się linką, tak mocno, że był duży problem z ich rozdzieleniem. jak drugi raz spotkam się z taką sytuacją, to się zapytam czy przypadkiem nie mam doczynienia z kolejnym specjalistą z COAPE.1 point
-
A obroża grozi urwaniem głowy... Bez jaj, ten kurs ma tyle wad, że czepianie się akurat linki jest śmieszne.1 point
-
1 point
-
a właśnie się miałam przypomnieć, a tu wiadomość od Beat2010 dziękuję ustawiam zlecenie stałe:)1 point
-
1 point
-
Poker, Fazi jest u mnie. Teraz jestem jeszcze kilka dni na zwolnieniu ale potem wrócę do pracy i nie będzie mnie 11 godzin każdego dnia, dlatego postanowiłam, że lepiej będzie od początku przyzwyczajać go do ogrodu i pobytu jakiś czas samemu. Teraz póki jest ciepło naprawde nie dzieje mu się żadna krzywda. Zresztą, może wchodzić do domu-zna to miejsce, nie jest uwiązany, nic z tych rzeczy. Nim przyjdzie zima mam nadzieje, że sprawy się zmienią, może znajdę pracę bliżej albo wreszcie kupie samochód i czas mojej nieobecności znacznie się skróci. Zimą piesek z pewnością będzie w domu- nie pozwole by stała mu się jakaś krzywda. On jest bardzo mądry, pojętny, przywiązał się już bardzo do nas i swojego terenu (dlatego tak dzielne nas broni nawet przed wróblami, które wylądują na trawniku:)). nie martwcie się, proszę!1 point
-
Sam przylatuje? Bardzo ładny tekst.Może podać jakie są miesięczne koszty karmy i leku ,żeby ludzie mieli pojęcie na co się ew. decydują.1 point
-
1 point
-
Pozwolę sobie podesłać Rambo i Murzynka,którzy wracają z adopcji z powodu rodzinnych kłopotów materialnych.Chłopcy są cudowni i nauczeni życia w domowych warunkach. i mają klapnięte uszka.... Murzynek: http://i58.tinypic.com/166pmx.jpg http://i60.tinypic.com/2j4vfvl.jpg http://i57.tinypic.com/2z6t28p.jpg Rambo: http://i57.tinypic.com/2q99rmf.jpg http://i62.tinypic.com/2i25tvm.jpg http://i60.tinypic.com/r6xzcz.jpg Link do wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/147178-rambo-i-murzyn-wracaj%C4%85-z-adopcji-po-tylu-latach-mi%C5%82o%C5%9Bci-grozi-im-schronisko-pomocy/1 point
-
I jak z koopkaniem? Kontroluje?1 point
-
Wiosenko, jutro zamówię karmę z pieniędzy jakie Duszek ma na koncie Stowarzyszenia. Dziewczyny kochane, Ciocie Duszkowe ! pomóżcie proszę znależc maluchowi nowe miejsce na Ziemi. Wiem że czasu mało ... Dzięki wstawiennictwu kakadu czeka już na Dusia miejsce w płatnym hoteliku w Warszawie, ale wiadomo; co dom to dom...Choćby tymczasowy. Jeszcze żyłam nadzieją że ostatnie ogłoszenia odniosą skutek, że ktoś 'spojrzy' sercem. Niestety... Aniu droga, poświeciłas Duszkowi tyle czasu, uwagi. Dałas tyle miłości. Dostał od Ciebie drugie życie. Zawszę będę Ci za to wdzięczna.1 point
-
Postaram się zaraz dodać :) Nadira miałyśmy być godzinę wcześniej, ale niestety zajęli mnie w domu :( Wtedy jak pojechałyśmy to podejrzewałam że już za późno, no ale stwierdziła trudno, próbujemy. Dodatkowo pociąg się opuźnił więc fajnie :/ No ale mam nadzieję że się spotkamy (no w sumie się spotkałyśmy :lol:)1 point
-
Rozsylam bidoczka rozsylam i tez deklaruje jeno konto mi slij Beatko poleci tr pieniazka szamnskiego1 point
-
Lampek szaleje. Jest jedynym zabójcą w moim domu. Postanowił zabić wszystkich, atakuje nawet Marcusa. Zamiast spokojnie żyć życiem staruszka chorego na serce, on przedkłada jakość nad długość. I jaka na to rada?1 point
-
Ehh,nikomu Nasz Dusio nie wpadł w oko :mellow: . Sama do końca nie wiem ;) ,...w planach pod koniec czerwca,..ale wyjazd może też być "na telefon" więc z dnia na dzień muszę się zebrać i wyruszyć. No dobra,powiem Wam.....babcią mam zostać :) i przyszli rodzice koniecznie chcą abym była u nich gdy Dzidziuś zdecyduje się brzuszek Mamy opuścić.1 point
-
dziękuję, dotarł :) i Loluś dziękuje, poniżej Lolek w dwóch środowiskach, naturalnym i domowym :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jeżeli nikt nie ma nic przeciwko, to mogę zostać skarbnikiem Cejlonka ( wcześniej na prośbę Dody przejęłam od niej wątek Maksia ) Cejlonek musi mieć jasną sytuację , proszę deklarowiczów o odniesienie się do mojej propozycji , dziękuję i pozdrawiam stała czerwcowa wpłacona1 point
-
Jeśli stoi w gnoju i stoi na deszczu to się kwalifikuje na interwencję, tym bardziej jeśli ma pouszkadzane kopyta i wydostaje za ogrodzenie. Tylko nie dzwoń na policję bo oni nic nie zrobią. Lokalna organizacja bedzie lepsza, bo oni nie popuszczą1 point
-
mari, mogę wziąć jakąś małą sunię od zaraz , byle mi kota i psów nie pożarła.1 point
-
Domki ogarnijcie się wreszcie Tinka czeka :)1 point
-
1 point
-
zmontowałam szybki bazarek dla Kseni zapraszam :) http://www.dogomania.com/forum/topic/147180-ma%C5%82y-ciuchland-dla-kseni-do-6-czerwca/1 point
-
Zdarza się. W końcu nie chodzi o to, żeby pies poszedł do adopcji, tylko o to, by ta adopcja była ze wszech miar udana i szczęśliwa - dla obu stron, i psa i ludzia.1 point
-
Żaden szczeniak nie próbuje dominować swojego ojca czy matki. Każdy może być skarcony przez matkę - nawet tylko spojrzeniem, ale na pewno nie izolacją. Jakoś nie słyszałam dotąd, aby suka-matka brała szczeniaka w zęby i wynosiła do drugiej nory za karę. Albo potrafimy być zastępczym rodzicem dla szczeniaka, albo będzie nas traktować tak, jak traktowałby braciszka miotowego - czyli zębami. Ile miesięcy liczy sobie ten szczeniak? Jakim cudem szczenię może strasznie ciagnąć człowieka? Chyba nie waży trzydziestu kilogramów? Dlaczego na każdym spacerze nie uczysz go zainteresowania sobą, tym, co robisz, nie proponujesz choćby polowania na zabawkę? Gdzie mieszkasz? Chyba najwyższy czas na jedno spotkanie z kimś, kto pokaże, jak opanować i uczyć szczenię.1 point
-
Mała królewna w pieleszach :D Trochę rozjaśniłam i wycięłam ze zdjęć to co dla nas najważniejsze ;) Ania napisze na co tak Lońcia patrzyła i co dostała , ze się tak oblizywała :D 4 i 5 zdjęcie mnie całkiem urzekło :wub: :wub: :wub: I wcale się Ani nie dziwię, że tak pokochała tą małą królewnę :)1 point
-
Naprawdę masz border collie ? Nie chce mi się wierzyć, że rodzice zapłacili niezłą kasę za psa, a teraz szkoda im paru groszy na weta. Tym bardziej, że to co można było załatwic podczas jednej wizyty, z czasem może sie zmienić w stan przewlekły i dopiero wtedy trzeba będzie sporo kasy wydać. Nie mówić juz o bólu psa, który ma miazgę na wierzchu. Może jak szkoda mamie pieniędzy na weta, warto się zastanowić ogólnie nad potrzebą posiadania psa. Przecież trzeba go karmić, szczepić, a to wszystko kosztuje.1 point