Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/25/15 in all areas

  1.     Masz absolutną rację, ale problem w tym, że mamy do czynienia (chyba) z Trójcą Nieświętą i to, że Jedna z Postaci mówi niewiele, nie znaczy wcale, że milczy, albo że inny nie mówi w czyimś imieniu..Pomijam fakt, że ktoś się daje w to wciągnąć, bo są to osoby pełnoletnie i nie są ubezwłasnowolnione, ale...
    2 points
  2. Hope-Doda nie rozumie, że to opiekun psa wie ile razy pies był u lekarza, jakie badania miał robione...Doda nie rozumie, że nie ma potrzeby pisać na wątku o każdej wizycie u lekarza. Doda nie rozumie tego, że opiekun prawny jest w posiadaniu CAŁEJ DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ. Doda wielu rzeczy nie rozumie, ale zrozumie...
    2 points
  3. No to już chyba zaczynam się bać skoro nawet gabrysia2424 dokształciła się z wiedzy prawniczej u wujka google.
    1 point
  4. Kochani, żeby Wam udowodnić, że u nas wszystkow normie napiszę, co właśnei się dzieje: Jest 22, dzieci powinny od godziny spać,a tymczasem: Ania lezy w łóżku i śpiewa Sen o Warszawie. Paweł biega po domu, próbując dostać się do wnętrza elektrycznej szczoteczki do zębów ( bo Paweł nadal wszystko robi, wtedy, kiedy jest na to odpowiednia pora), zaganiam Jonka do myciazębów, na co on wsadza do buzi rurkę waflową, Ofik warczy spod stołu na Foxa, Jonek zaczyna "głaskać" Amelię- tak, że prawie talerz spada na podłogę. A ja? Przede wszystkim myślę o tym, żebyw końcu sie do Was odezwać! ;) I zdradzić kilka szczegółów z naszego "normalnego" życia! Trzymajcie się ciepło! :)
    1 point
  5. Aniu, czy mogę prosić o przytoczenie FAKTÓW, o których piszesz? Wg mnie - nie ma obligatoryjnego obowiązku hotelowania psów w jakimkolwiek hotelu, prawda? Masz prawo do swojej opinii i nie zamieszczania psów w jakimkolwiek hotelu, jeśli nie spełnia Twoich oczekiwań, prawda? Pytanie - czy uważasz, że masz prawo bezkarnego publicznego, wielokrotnego szkalowania i pomawiania jakiegokolwiek hotelu - bo nie spełnia Twoich oczekiwań? jeśli zauważyłaś, że łamane są przepisy prawa to dlaczego jeszcze nie postąpiłaś zgodnie z prawem, i nie zgłosiłaś tego powołanym ku temu organom?
    1 point
  6. No proszę jaka przepowiednia :D A ja wciąż nie dowierzam:) Tak się cieszę :D
    1 point
  7. 1 point
  8. Super, zobaczymy co odnośnie tego pieska z Mokrzyszowa zrobią. A te 20 psów, które dokarmia ten Pan taksówkarz, przy okazji wspaniały człowiek :) , to gdzie one są? może zdjęcia porobić i domów poszukać? ogłoszenia chociaż na olx mogłabym wystawić. Trzymam kciuki za zdrowie, oby się polepszyło.
    1 point
  9. Neosi jestem u ciebie Niedobrotko moja!!!! Dziś mijają dwa długie tygodnie jak poszedłeś kochany spbie odpocząć. Bardzo za tobą tęsknię. Nic mi się nie chce robić przed świętami, zawsze mi towarzyszyłeś malutki.!!!!
    1 point
  10. 1 point
  11. Ale większosć argumentow "za" w Twojej wypowiedzi to sorry ale wygodnictwo ,Dla mnie /powtarzam !!/ są tylko 2 argumenty uzasadniające zabieg /wskazania zdrowotne i zapobieganie bezdomności/ W innych sytuacjach to niestety panująca moda.
    1 point
  12. podstawowy test to machanie ręką przed okiem tak jakbyś sciałała uderzyć go w oko, jak reaguje mrużąc to znaczy że coś tam widzi... nawet jak byłaby to mgła to zapowiada się na szanse widzenia
    1 point
  13. Fajna ta Bietka. Taka mądrość i spokój wyziera z jej oczu. Szkoda ze wiekszość ludzi boi się starości....czy to psiej czy ludzkiej.
    1 point
  14. Kasiu Zefirka -teraz Nutka już ma dom i to na dodatek wspaniały:) :)
    1 point
  15. 1 point
  16. Doktor Michał mi obejrzał zęby, bardzo się zasępił, ale powiedział, że nic nie zrobi, dopóki nie będzie sytuacji wóz albo przewóz. Wszystko przez tę moją pikawę klejoną gumą do żucia i taśmą klejącą. Rulon potencjalnie szczerbaty
    1 point
  17. HIHI, z tego co wiem to chłopak stoi obok Felusia. Ale nie ważna płeć, ważne są uczucia.
    1 point
  18. Ach <3 Tazz jaki drobny sie wydaje na tej focie :) Sen byl fajny, cieplo bylo :]
    1 point
  19. foxalina, obczaj te z trixie: http://sznupa.pl/kagance/trixie_17606_kaganiec_plastik_-_rozm_6(tylko wiadomo, dobierz rozmiar i sprawdź, gdzie najtaniej) albo takie: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=1085 http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=1088 Ale ten z trixie wydaje się być spoko:
    1 point
  20. Feluś piękny! Ale obok jaka pięknoość stoi! Nie dziwię się że Feluś wyszedł z ukrycia ;)
    1 point
  21. Skutki uboczne mogą ale nie muszą wystąpić.Pamiętajmy ,że sterylizacja -kastracja zmienia gospodarkę hormonalną a na to kazdy osobnik inaczej reaguje. Ja popieram te zabiegi ale TYLKO w określonych sytuacjach/problemy zdrowotne -np nietypowe cieczki,ciąże urojone ,przerost prostaty itp ,adopcje ,suki trzymane na łańcuchu przy budzie / w innych przypadkach to w/g mnie karys,moda,wygoda..... Dobry odpowiedzialny opiekun jest w stanie upilnować sunię,znieść jej humorki cieczkowe,zawuwazyć początki ropomacicza ..... Ja swoim życiu miałam wiele psów i tylko aktualny jest kastrowany -prostata.Wszystkie psiaki NIGDY nie były rozmnażane /dało sie / a odchodziły w slusznym dla rasy wieku /boksery dożywały 11-13 lat/ i to nie na choroby związane z narządami płciowymi. Możecie mnie linczować ale zdania nie zmienię.
    1 point
  22. 1 point
  23. mari23 zobacz czy wpłynęła reszta wpłat z bazarku cegiełkowego bo chciałabym go podsumować. zagląda tu ktoś? znacie kogoś kto mieszka blisko hoteliku i mógłby pojechać zobaczyć jak Ksenia tam ma?
    1 point
  24. kamienie na zabkach problemy z wzrokiem i sluchem I TO WYSTARCZY ZEBY STWIERDZIC ZE NIE MA RATUNKU DLA NIEJ ?????????? i krew miala robioną jak nie raz , to 2x i na podstawie TAKICH badan uśpiono psa?! anemia przez zaburzenia hormonalne... ja nie wiem czy to powiedzial WET czy jakiś dzieciak z piaskownicy? Tak, glupio mi. Ze rozmawiam z glupcami. Jasne, panna marple ma rację. Ja nigdy nie zrozumiem. Jak można kilka mcy trzymać psa w klatce bez wody i czekać aż ''odmłodnieje i sam stan się poprawi albo zastrzyk'' Pamietacie psa u siostry missieek ? Azira ? Kilka miesięcy leżał , nie reagujac na otoczenie ani na nic zadnych dokladnych badan, zeby dokladnie stwierdzic CO MU JEST, tak samo jak z maszeńką - nie wiadomo co dokladnie jej bylo. Same ''moze ma to przez to, tamto'' ''chyba ma to czy tamto''' ''anemia przez zaburzenie hormonalne''' Azirowi oczywiscie zycie ciągnięto dlaczego ? KASA. Maszeńka byla zamknięta w klatce, bez wody, I TO SKANDAL ZEBY POBIERAĆ PIENIĄZKI !!! Okrucienstwo wobec psa który na otoczenie nie reaguje !!!! dając takie warunki, ze chyba świnie w chlewni mają lepiej!! I wy mowicie ze Aneta Sosin ma serce... Chyba czarne z czerwonymi rogami. Żeby uśpić psa, trzeba WIEDZIEĆ CO MU DOKLADNIE JEST, CZY NA PEWNO NIE MA RATUNKU, CZY CIĄGNAC ZYCIE TYLKO MĘCZYMY PSA. Z maszeńką tak nie było. Od 7 lutego wstawialysmy fotki, że z maszeńką źle Nic nie zrobiono jak zaczelo byc wokol glosno, to nagle ze nie jest do uratowania i zastrzyk To bylo do przewidzenia. Jak to na FB mowia - dobrze ze Maksiu zostal wyciagniety. Bo pewnie tez czekalby go zastrzyk w tym hotelu.
    1 point
  25. Piękny głos ma Randa - ona "gra" - jak te ogary(?). Nisko, basowo, a dźwięcznie. Dzisiaj cały dzień sprzątałam. I raptem duży pokój i kuchnia (bez szafek), za to - z myciem okien i kwiatów doniczkowych. Co roku, coraz wolniej mi to idzie. Lerka co chwila przybiegała do mnie, lizała mnie po ramionach (jak działałam na poziomie podłogi), przynosiła zabawki - może rzucę? i strasznie się męczyła, patrząc na mnie. Jutro drugi pokój i przedpokój. Czasami dobrze jest mieć małe mieszkanie ;)
    1 point
  26. Jaki On jest śliczny!! Trochę ogolić, trochę wyprać i na bank znajdzie dom :) Niestety finansowo nie pomogę, ale na dniach zrobię bazarek dla Kuleczki :)
    1 point
  27. Doda_, nazwanie Cię hieną to zaszczyt dla ciebie, a ujma dla hieny. Tyle podłości w jednym, marnym ciele :(
    1 point
  28. &nbsp; &nbsp; Gabuniu, piszesz o tym, co na wątku Maszeńki, a ja Ci zacytuję słowa W. Bartoszewskiego: "kiedy pijak zwymiotuje na mnie w autobusie, to nie rozpatruję tego w kategoriach etycznych, ale estetycznych" :) i tak to traktuj :) Wierzę w to, że prawda sama się broni, więc (rzecz jasna) czuję obrzydzenie, ale nie zmienia to mojego podejścia:) A teraz dla śmiechu: kiedy przyszłam do domku Elmo, to przez chwilę poczułam się jak ksiądz chodzący po kolędzie, bo przypomniały mi się sceny z mojego dzieciństwa, kiedy na stole leżał mój zeszyt do religii-na mnie na stole czekała książeczka zdrowia Elmo :)
    1 point
  29. http://i1372.photobucket.com/albums/ag355/martyyna/pilka/DSC_2296_zpscgtdkwo5.jpgjaka ucieszona morda :D
    1 point
  30. Przedziurkowałem się w piątek, 8 tygodni wytrzymałem bez dziurkowania, a teraz zjechałem z 8,7 na 7,5. Doktor Michał zbadał mi krew i sioo i powiedział, że rewelacji nie ma, ale TAK CZYMAĆ!!! To i tak czymamy. Aż z tego wszystkiego mu zrobiliśmy sernik. A Duża dała mi w nagrodę dużo kiełbaski :) Rulon wyluzowany na wiosnę
    1 point
  31. Nie wiem, jak Lerka do krów, ale oprócz podgryzania nas w piety i podszczypywania Bliss w pęciny(mam nadzieję, że się w końcu nie zdenerwuje), uwielbia aportowanie i czasem staje słupka - jak surykatka. A to też ponoć cecha heelerów. Tylko głosik ma cieniutki i przenikliwy - ptasi. No, chyba że warczy ;)
    1 point
  32. Etka troche podchorowywała,tzn biegunka,albo kupol ze śluzem,raz apetyt ma,raz nie.Teraz po konsultacji wetem podaje jej lakcid.Na razie poskutkowało.W nocy najpierw słysze szuranko,potem trzepanie uszami,potem oczka-błyszczace koraliki przy twarzy i wyskok na łozko.Lizanie przytulanie i zeskok do siebie na legowisko.Uwielbia spacerki i zawsze chętna i zadowolona ogonek chodzi jak wycieraczka w aucie.Lubi spanielka czyjegos,ale włoczege bawi sie z nim jak szczeniak,naskakuje na niego ,obwąchuje,zachęca go,a on taki mis flegmatyk idzie za nami,odprowadza.Duzych psów za ogrodzeniem boi się.
    1 point
  33. Na szczęście tak! Teraz Homiś odpoczywa od silnych leków, które mamy taką nadzieję zadziałały raz na zawsze i skutecznie (ale to się okaże za miesiąc podczas kolejnego rozmazu, planuję też zrobić mu jeszcze raz test kontrolny). Zażywa teraz tylko tabletki na stawy no i na regenerację wątroby. Bardzo lubi spacerki, ciągnie wręcz na smyczy automatycznej, więc chodzimy na coraz dłużej :).Cudownie jest przytulny i miły, jak wita mnie podbiegając i merdając, to jest mi niesłychanie miło i ciepło w sercu :) Jedzeniowo się rozwydrzył :) ostatnio królują udka z kurczaka z makaronem szlacheckim i mieloną marchewką :) Sucha karma nie wzbudza jego zainteresowania, choć zawsze stoi ze względu na problemy Maji i Zahira :) które no niestety mają biegunki straszliwe po gotowanym jedzeniu
    1 point
  34. Zaszczepienie może co najwyżej dowodzić tego, że czasowo podjęłaś się opieki nad psem. O przejściu prawa własności na skutek zaszczepienia nie może być mowy - to by oznaczało, że można rąbnąć super championa, polecieć szybciutko do weta i co? I już? Twój problem polega na tym, że nie możesz wskazać prawowitego właściciela psa i jesteś dla SM jedynym dostępnym do przetrzepania portfela - a komuś chcą. Ja bym spróbowała podpytać na jakimś forum prawniczym w kierunku, czy SM ma w ogóle podstawę prawną do wystawienia tego mandatu, bo nie jestem przekonana, czy ewentualne powoływanie się na art. kodeksu cywilnego, który ktoś tu zacytował (o odpowiedzialności za zwierzę zaopiekowane), ma tu zastosowanie. SM jest uprawniona do nakładania mandatów za wykroczenia, które omówione są w kodeksie wykroczeń - to jest regulowane przez stosowne rozporządzenia. A kodeks cywilny - wydaje mi się - ma zastosowanie w sprawach cywilnych. Nikt Ci przecież nie wytoczył sprawy. Straż zresztą też nie powołuje się na ten artykuł, tylko usiluje Ci udowodnić, że jesteś właścicielką psa. Całkiem na marginesie - czy szczepiący wet sczytał psa na okoliczność ew. posiadania czipa?
    1 point
  35. Mamy nowe zdjęcia szczęściary Nutki :)
    1 point
  36. Olimpijko, oczywiście że - sprawa przeciwko pomawianiu, zniesławianiu jest w toku. Tylko, że te procedury nie działają błyskawicznie, niestety.
    1 point
  37. Wieczny Spacer / autor nieznany Dziś na ostatni, wieczny spacer (tak to niestety w życiu jest) Odszedł najbliższy mój przyjaciel: nasz ukochany, wierny pies. Odszedł po cichu, przytulony, szczęśliwy, że ktoś się nim zajął. Umierał, czując się bezpiecznie. Wiedział, że wszyscy go kochają. Bądź pewna, psino, że gdy staniesz u drzwi Krainy Wiecznych Snów, Nie będzie nigdzie napisane „Prosimy nie wprowadzać psów!” Tam będzie cisza, ciepło, spokój kości, piłeczka i poduszka Tam będziesz miała własny pokój i nikt cię nie wygoni z łóżka. Lecz w tej krainie psiego szczęścia nikt cię nie weźmie na kolana, Nikt otwierając drzwi od domu nie krzyknie „Karen - chodź, kochana”. Nikt na dobranoc nie pogłaszcze, nikt na śniadanie nie obudzi… Bo na tych drzwiach jest wielki napis: ”PROSIMY NIE WPROWADZAĆ LUDZI!” *****************************
    1 point
  38. Neoś jest caly czas obok Ciebie tylko inaczej. Ale ja wiem jak bardzo pragnie się aby psina była na wyciągnięcie ręki. Czas nie leczy ran pozostają blizny choć krzyczą nigdy nie mów nigdy. Przytulam
    1 point
  39. Bardzo Wam Wszystkim dziękuję za wszystko to, co zrobiłyście dla Maszeńki i dla mnie. Ja sama nie byłabym w stanie zagwarantować jej takiej wspaniałej opieki, jaka spotkała ją u Makili. Już kilka razy podchodziłam do kompa, żeby się z Wami spotkać, ale za każdym razem potok łez nie pozwalał mi napisać co zamierzałam. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia i pociechy. Nie sądziłam, że Maszeńka jest mi tak bardzo bliska. Tak bardzo chciałam, ogromnie tego pragnęłam, żeby mogła skorzystać z szansy, jaką dostała. Niestety organizm Maszeńki był już tak wyniszczony nieodpowiednimi warunkami w jakich żyła, niedożywieniem, brakiem opieki weterynaryjnej i długotrwałą chorobą, że odmówił posłuszeństwa. Wg informacji lekarki, która ją prowadziła, przez długotrwałą burzę hormonalną spowodowaną nie leczonym ropomaciczem, szpik kostny przestał produkować czerwone ciałka krwi. Wetka była pewna tej diagnozy na 95 % Pewność w 100 % mogło dać jedynie pobranie próbki szpiku, co przeprowadza się pod narkozą. Jeśliby diagnoza się potwierdziła, to i tak nic nie dałoby się zrobić, żeby Maszeńkę uratować. Nie ma środków, które pobudziłyby szpik do wznowienia produkcji krwinek. Jeśliby się nie potwierdziła, można byłoby szukać przyczyny zaniechania tej produkcji. Czy powiodło by się to ? Lekarka nie dawała pewności. Oprócz postępującej anemii, której nie zahamowałyby transfuzje krwi, które trzeba byłoby powtarzać, a i tak nie uratowałyby życia, Maszeńka miała wielki i bardzo bolesny problem ze zwyrodnieniem stawów biodrowych. Ostatnio była cały czas na tabletkach p/bólowych. Radykalna poprawa mogłaby nastąpić jedynie na drodze operacyjnej. Czy zafundowałabym Maszeńce takie przeżycia ? Nie !!! Już dość bólu i cierpienia miała w swoim życiu. Długo rozmawiałam z lekarką przez telefon, potem jeszcze osobiście w gabinecie lekarskim. Maszeńka zmagała się z dwiema bardzo poważnymi chorobami, a każda z nich była dla niej wielkim dyskomfortem. Żadna z tych chorób nie miała pozytywnych rokowań. Stan Maszeńki pogarszał się z dnia na dzień. Nie chciała jeść. Próbowałam włożyć jej do pyszczka kawałeczek pachnącego pasztetu. Zdrowy pies pochłonął by go w mig. Maszeńka zaciskała ząbki, a jak udało mi się włożyć do pyszczka bokiem, to wypluła druga stroną. Jak długo mogłaby przeżyć bez jedzenia i picia ? I w jakich męczarniach odeszłaby ? Przykro było na Nią patrzeć. Choroba przez te kilka miesięcy odcisnęła na niej okropne piętno. Maszeńka cały czas czuła się coraz gorzej, chorowała, tylko nie było widać symptomów. Ona od początku więcej leżała niż chodziła. Odpoczywała po długim okresie braku spokojnego snu. Choroba po cichu, ale skutecznie postępowała do przodu. Z tego co powiedziała lekarka można wnioskować, że los Maszeńki był przypieczętowany już tamtego dnia, kiedy znalazłam ją na skrzyżowaniu. Już wtedy w Jej organizmie następowały zmiany nie do zahamowania. Lekarka przypuszcza, że pod wpływem zmian hormonalnych z powodu ropomacicza, została zahamowana produkcja czerwonych ciałek krwi przez szpik kostny, co niestety jest procesem nieodwracalnym. Kilka razy zmieniałam decyzję, ale rozmowa z lekarką w gabinecie i jej wyjaśnienia zmusiły mnie do podjęcia tej straszliwie bolesnej dla nas decyzji. Fundowanie Maszeńce kolejnych transfuzji, które i tak nie uratowałyby Jej życia, byłoby z mojej strony parszywym egoizmem. Musiałam się zmierzyć z trudem podjęcia tej decyzji. Mówię o tym, żeby podzielić się z Wami, którym los sunieczki leży na sercu, informacjami o tym co kazało mi podjąć taką decyzję. Bardzo Wam dziękuję za Waszą prawdziwą troskę o dobro Maszeńki. Kochana, biedna Maszeńko odpoczywaj w spokoju, biegaj po łąkach za TM razem z naszymi psiakami, które odeszły przed Tobą. Mam nadzieję, że jeśli zasłużę na Niebo, to tam Cię kiedyś spotkam. Nie zamierzam komentować bełkotu ludzi bez czci i honoru, bo to nie ma najmniejszego sensu. Jak podłym trzeba być człowiekiem, jak nisko trzeba upaść, żeby żerować na bólu drugiego człowieka.
    1 point
  40. Neosiu,w mym sercu i pamięci rówmież zostaniesz na zawsze maleńki. Pajduniu,przytulam mocno
    1 point
  41. Oby nigdy już nikt Bostonka nie zawiódł, trzymam kciuki:)
    1 point
  42. Mam budę :). TZ ją złoży(wspaniały facet, no nie?) i już jutro(po sprawdzeniu posprzątania "posesji" i podpisaniu umowy urzeczenia) buda może w miejscu przeznaczenia :)
    1 point
  43. Dzisiaj ostatni dzień bazarku,doszły nowe fanty,zapraszamy,pośredniczymy w zakupach https://www.facebook.com/events/318991254911203/607204386089887/
    1 point
  44. o jacie!!!!! ale jestem do tyłu..ale kto na dogo nie wchodzi to sam sobie szkodzi ;) padłam z wrażenia, Karo cudny , co tam cekiny - DIAMENTOWA obroża tyż cudna ;) super super super
    1 point
  45. 1 point
  46. Tak,juz teraz normalnie,natomiast noce masakra :)co pół godziny,godzine wyskok na lózko i zamaszyste lizanie mnie po twarzy i szyi.Jesli sie schowam pod kołdre to leci lizanie łapek,poduszki...zatrzymac jej w łózku się nie da jak przytulam zeby spała ze mną,bo wywija sie żmijka i zeskakuje.Idzie do legowiska i za godz .to samo.Natomiast juz jak chce siooo,podchodzi pod okno i wybiega sama.Potem wraca pędem. No i przekonałam sie,ze jakies lęki tam głeboko tkwią...kiedys zaszłm ją od tyłu,faktycznie nie słyszała i dotknełam...przeraziła sie w pierwszej chwili.Dalej jest bardzo szybka we wszystkim,kondycja dobra.
    1 point
×
×
  • Create New...