Jump to content
Dogomania

agutka

Members
  • Content Count

    2,767
  • Joined

  • Last visited

5 Followers

About agutka

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Gdynia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    sieeeemano :p co tam =D czy na dogomani jest jeszcze cały skład bo nie moge odszukac tematów :/
  2. agutka

    Zaflegmiony Cień z gòr

    Witam po długiej przerwie :)
  3. agutka

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Dobry wieczór słoneczko, widzę,że dalej ciśniesz na dogo :p Jak Torcia? wszystko ok? pozdrawiam całą rodzinkę
  4. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    helloł, czasem trza się pokazac :p Nie wiem czy fejsbukowe papugigoniosły ale mamy 4 futrzaka :p jest nim Hassio a tak poza tym wszytko chyba bez większych zmian ;)
  5. ej.. zapuszczone tu.. żabcia ma juz 15 latek :*
  6. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    jestem tylko hasło się zjadło i wejsc nie mogłam =D wszyscy żyjemy w tym samym składzie :p
  7. agutka

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    dobry wieczór =D
  8. agutka

    Zaflegmiony Cień z gòr

    w końcu weszłam się przywitać :p widzę ze pies szczęśliwy, pańcia chyba też więc pozostaje mi życzyć spokojnego wieczorku :)
  9. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    Magda na moje oko i szebkie weta 5 zebów... Babcia dochodzi do siebie bo z fioletowych okularów zaczynają robić się żółte także nie jest źle ;) na szczęście nie pamięta samego upadku a gdy pytałam o głowę czy boli mówi że nie. Majoka- ooo ileż to ja mam upadków zaliczonych... jestem miszczem gleb :p ostatnio sromotnikowy upadek zaliczyłam na ostatnim wypadzie czyli kilka dni temu... jeszcze jakieś pytania? =D
  10. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    to bardzo nam miło <3 tak , starośc jest straszna niestety :( Pod naszą krótką nieobecność moja babcia się przewróciła prawdopodobnie przy swoim łóżku i nabiła sobie niezłe limo... dobrze że w oko nie trzasnęła bo byloby nie ciekawie... człowiek i zwierz słabnie z roku na rok ,z miesiąca na miesiąc... i my młodzi tez będziemy (o ile dożyjemy) w takim stanie... natura nie pomyślała :/ a tak ogólnie to z Ledą mam okropny problem z zębami.. przeciez niedawno miała czyszczone a kilka dni temu otworzyło się dziąsło i wystawiło zgnite korzenia... jest na antybiotyku i niedługo rwanie. Powoli temu psu wychodzą wszystkie zaniedbania poprzedniego "właściciela" .
  11. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    eee tu nikt do nas nie zagląda :p
  12. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    Dawno ale widzę że bardzo dawno nas nie było :p w sumie to nic się nie zmieniło, troszkę urlopu, troszę zabawy i po wakacjach... Sagat jednak coraz gorzej... niby wigor jest ale po ostatnim grzybobraniu stwierdzam ze spacer to max 30 min i tym sposobem już nigdzie z nami nie pojedzie :( Ledzia miała kontrolę serducha, wszystko bez zmian <3 nie mam martwic się serduszkiem, może aktywnie spędzac czas choć i tak z niej leniuch się zrobił :p badaliśmy także tarczyce bo pulpet nie chciał schudnąć... czekam na wyniki jeszcze. Młoda to pies który wypełnia ubytki dwóch pozostałych ;) czasem wpadniemy na gryzienie gdzie ma okazję się wyszaleć a jednocześnie popatrzec czy robi postępy w nauce niektórych komend.
  13. agutka

    Leda- małe białe szczęście....

    Witajcie :) Sagat już nie pamięta że było coś majstrowane przy zębach :p Niestety 3 dni temu pożegnałam się z następnym szczurkiem :( te choróbska straszliwie szybko zabierają moje maleństwa... pozostały tylko 3 łobuzy ehhh.. Aluś- powiem szczerze że wilku kompletnie nic się nie zmienia... jak na 11 rok trzyma fason, ryjek mało zapruszony siwizną ,jedynie do niedołężność większa ;)
  14. agutka

    Rastafara = Królik + ON

    <3
  15. agutka

    Negra vel Kekła

    to nie jest tak że ttb takie są... moja Leda chciała skasowac młodą , nigdy nie pomyślałam zeby się poddac ;) po prostu trzeba byc konsekwentnym nawet kilka miesięcy... nowy pies nie jest do zabicia i jasno trzeba przekazac to psu. Z samcami (samiec/samiec) może byc nieco trudniej i tu raczej nie podjęłabym się łączenia. Pies który jest jedynakiem w domu w dodatku systematycznie "pieszczony" dłużej będzie przekonywał się do towarzysza , ja po 10dniach mogłam puscic psy bez kagańca, potem oczy do okoła głowy i pilnowanie aby nie powstał zapalnik. Po 6 miesiącach mogłam swobodnie powiedziec ze problem zarzegnany.
×