Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/06/15 in all areas

  1. Na wątek trafiłam przez przypadek parę dni temu. Miałam się dzisiaj nie odzywać, ale po poście Panny Marple nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się pod tym podpisać :) Czy ktoś może mi wytłumaczyć absurd sytuacji, w której osoby, których noga nigdy nie stanęła w hoteliku u Makili, które ani hoteliku ani Makili nie znają, które nawet kilka dni temu nie wiedziały , gdzie hotelik się znajduje prowadzą dyskusję z osobami, które w hoteliku były kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt razy...? Na uwagę zasługuje fakt, iż nie są to osoby nowe, nieznane, lecz osoby, które cieszą się uznaniem i zaufaniem i ciężko jest mówić o Ich braku wiarygodności. Jestem w stanie zrozumieć pytania, wątpliwości, ale wtedy, kiedy mają one jakiś cel, którego tutaj nie widzę. Przypomina mi to trochę stare, dobre powiedzenie "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie". Czepianie się dla samego czepiania się.
    4 points
  2. Wszyscy starali się Toto pomóc na ile to było możliwe.Toto był pod wspaniałą opieką,nie umarł samotnie w Schronisku,jako nieleczony, opuszczony,niechciany psiak. Przyszedł moment,że musiał odejść.Odszedł kochany nie tylko przez Anetę ale przez nas Wszystkich. Toto,maluszku,żegnaj,będziesz zawsze w moim sercu.Nazywałam cię Totinkiem i takim pozostaniesz.Biegaj szczęśliwy za [TM*]
    3 points
  3. Jakie to znamienne ostatnio, że osoby, które wcześniej nie wyrażały żadnego zainteresowania losem Megi, teraz chcą dysponować ciałem. Przypomnę, że Megi (jednak starszawy pies, bo co najmniej 10 lat dla dużego psa to dość sporo) miała tylko dwie osoby, które regularnie wpłacały deklaracje. Resztę, czyli 260zł pokrywała ewu. To ewu dała psu, który 6 lat spędził w schronie, był wycofany i przerażony, drugie życie. To ewu regularnie pokrywała koszty pobytu psa i nie szantażowała nikogo na wątku, że pies wróci do schronu, bo kasy nie ma. Widziałam Megi wielokrotnie, kiedy bywałam u Makili. Widziałam jak ten pies powoli się zmienia, jak lgnie do Anety i okazuje swoje zaufanie. Dla Megi hotel Makili był domem. Nie miała wcześniej godnego życia, ale miała godną starość. Co da sekcja oprócz zaspokojenia ciekawości? Dwa psy wśród moich znajomych odeszły na skręt żołądka. Objawy są bardzo spektakularne, charakterystyczne, nie da się ich nie zauważyć. Za pieniądze z sekcji można pomóc innemu psu. Kolejna kobietko, nie dziwią mnie wpisy niektórych osób, ale Twój wpis (w kontekście tego, co przeszłaś) bardzo mnie rozczarował...Cóż, uczymy się każdego dnia...
    3 points
  4. Wczoraj wieczorem podałam przez TŻ-a Murki trochę szmatek dla psów, na pewno się przydadzą i fanty na bazarek, o których wcześniej pisałam.Chociaż tyle mogę pomóc. Tak mi żal tego kundelka, nie powinno dochodzić do takich sytuacji, ale prawdą jest, że bicie jest powszechnie stosowaną metodą wychowawczą.Młodziutka goldenka była okładana smyczą, bo podbiegła do znajomej, ucieszyła się, że ją widzi.Zareagowałam, ale przecież do kogoś nie trafiają argumenty, wie lepiej, prawda? Czasem pada "to nie jest mój pierwszy pies, znam się na psach".Mały szczeniaczek nie mógł sam wejść do samochodu, kobieta więc podniosła go na smyczy.Miał obrożę, nie szelki.Nie zdążyłam interweniować, bo bym to zrobiła.Sporo tutaj zarzutów już padło pod adresem fundacji, wczoraj w telewizji podano informację o Annie K. z Krakowa, która dręczyła psy i koty, a była założycielką fundacji prozwierzęcej.Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale odnoszę wrażenie, że założyć fundację może każdy i nie ma nad nią żadnej kontroli.Każdy może prowadzić "radosną" twórczość, a kres temu kładzie się dopiero wtedy, kiedy media rozdmuchają sprawę.Dla mnie to chore.
    3 points
  5. Nie ogarniam już tego kto ma w tym interes i cel aby na każdym wątku psiaka który jest u Makili rozsiewać jakieś głupie,niczym nie uzasadnione wypowiedzi i działać na szkodę dobrego imienia Anetki!!!!? Z pierwszym psiakiem którego wiozłam osobiście do Makili nie miałam wątpliwości że jedzie w dobre miejsce ,OSOBIŚCIE się utwierdziłam w tym przekonaniu i kolejne moje psiaki zawoziłam z uśmiechem i ulgą że w końcu będą mieć cudowne ręce do głaskania,wspaniałe serce do kochania ,rewelacyjną opiekę i zawsze pełną michę!!!!! Nikt i nic nie zmieni mojego zdania!!!! Trzeba to na własne oczy zobaczyć jak psiaki są tam szczęśliwe jak zadbane !!! Wkurza mnie jeśli ludzie czepiają się nie mając żadnych podstaw i żadnych praw,ponieważ nie utrzymują tych psiaków w hoteliku i nic nie robią dobrego na ich rzecz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    2 points
  6. Najlepiej jest rozporządzać czyimiś pieniędzmi, czyimś czasem i czyjąś własnością...Żałosne. Jak ewu potrzebowała pomocy przy finansach, ogłoszeniach, to nie było prawie nikogo, a teraz nagle się ruch na wątku zrobił. Megi nie była niczyja, Megi była pod względem prawnym psiakiem ewu i to do Niej należała decyzja o tym co działo się z psem za jego życia, jak i po jego śmierci. Wam nikt nie mówi co macie ze swoimi prywatnymi psami robić, więc uszanujcie zdanie osoby decyzyjnej. A Pani, Pani wellington zanim napisze, że pies był młody niech najpierw zaznajomi się z wątkiem, a nie wpada jak burza, nie ma pojęcia o czym pisze, a ma najwięcej do powiedzenia. Makila i ewu, dziękuję za to, że dzięki Wam Megi dostała drugie życie i prawie 2 lata mogła cieszyć się taką swoją małą namiastką domu. Spoczywaj w spokoju Megusiu [*]
    2 points
  7. Piękne wieści. :) Ewuniu, Twoja walka o ratunek dla Krabika bardzo wzrusza. :wub: Pisałam, że na razie nie mogę wspomóc groszem, ale chyba jeszcze bardziej nie mogę się uwolnic od fotek Biedaczka. Z głodu nie umrę... ;) Wyślę Krabikowi jednorazowo 100 zł. :) Proszę o numer konta. Wpłacę po 12.01. Nie chce się wierzyc, że cud przyszedł tak szybko. Ewa, to trzeci dzień wątku... A Krabik uratowany. :) Trzymam kciuki za podróż do Papryki.
    2 points
  8. Podpisuję się pod Twoim postem. Trafiłaś w sedno Panno Marple!
    2 points
  9. Przeczytałam Twoje posty na tym wątku wellington. Poza sugerowaniem, że "coś jest nie tak" nie napisałaś nic. To straszne jak podejrzliwie traktuje się osoby które wyciągają psy ze schronisk. A najbardziej podejrzliwe są zazwyczaj osoby które najmniej robią albo siedzą tylko przed komputerem i skanują wszystkie informacje doszukując do czego by się tu przyczepić. Kto mocno pomaga nawet nie ma czasu na takie rzeczy, bo przecież od rana do wieczora ręce pełne roboty. Bardzo ładnie ujęła to Panna Marple - sączący się jad. Bardzo przykre jest to co się dzieje, jak pomagającym rzuca się kłody pod nogi.
    2 points
  10. 100 procentowa transparentność dotyczy nie tylko finansów, ale również ( a kto wie czy nie przede wszystkim) intencji, a te ostatnie w przypadku osób, które robią zamieszanie na wątku transparentne nie są...Są raczej ciemne... W hotelu Makili byłam wielokrotnie. Czasem sama, czasem z którąś z Ciotek. Czasem bez zapowiedzi, czasem umówiona. Byłam i w środku, i na zewnątrz. Są/były tam psy, w których utrzymaniu uczestniczę finansowo. Wiem ile serca, czasu i własnych pieniędzy dokłada Aneta, by psy miały opiekę. Ogromną niesprawiedliwością wobec Anety, a krzywdą dla psów jest sugerowanie, że hotelik nie jest godny zaufania. Wiele osób ( ja również) narzeka na nowy interfejs dogo i twierdzi, że odstrasza użytkowników, ale to nie nowy interfejs zabija dogo. Dogomania zabija samą siebie. Bo sączy jad
    2 points
  11. Doprawdy nie mogę uwierzyć, że w 21 wieku coś takiego chcą zrobić w kraju ponoć nowoczesnym, ponoć w Unii Europejskiej, w kraju ponoć ceniącym anjwyżej przykazania dekalogu itp. Można przekopiować całą listę adresów do swojego e-maila (wszystkie razem jak leci), treść przekopiuj lub wpisz własną, podpisz się i wysyłasz. Mam większą listę adresatów: [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected]; [email protected] Mam jeszcze inny tekst, krótki gdyż obawiam się, że ten dłuższy może przejść bez czytania: "Szanowna Pani Senator/Szanowny Panie Senatorze, Jako wyborca, składam niniejszym sprzeciw próbom wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych! Zwracam się do z prośbą o odrzucenie poprawek do ustawy, które obniżą ochronę zwierząt doświadczalnych w Polsce. Wprowadzenie ich jest nie tylko sprzeczne z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/63/UE, sprzeczne z wolą narodu, którą wielokrotnie wyrazili Polacy podpisując petycje w tej sprawie, manifestując swą wolę na ulicach i wypowiadając się w internecie, ale i sprzeczne z obowiązującymi w naszym kraju od wieków zasadami miłosierdzia, zakazu zabijania i zadawania cierpienia. Jestem przeciwna wprowadzaniu tylnymi drzwiami, po cichu, za plecami społeczeństwa, zmian narażających nas Polaków na kpinę (i słuszną) na arenie międzynarodowej i tworzących z Polski kraju zaściankowego z przestarzałymi prawami. Dokonano już tylu eksperymentów, że czas najwyższy, aby w dobie internetu naukowcy, zamiast zadawać znowu nieuzasadniony ból, usiedli przed komputerem i poszukali prac naukowych, w których identyczne eksperymenty są już opisane. W dobie internetu jest to zabawnie proste, wystarczy tylko chcieć. Z poważaniem,"
    1 point
  12. Jest to strasznie ciężkie. Chodzę jak struta i co chwilę popłakuję. Najgorzej jest, jak muszę jechać do weta żeby ulżyć cierpiącemu psu. Już nawet wet wie, że jak przychodzę zapłakana, to tylko pyta czy podjęłam decyzję i cała reszta jest bez słów, bo ja nie jestem w stanie wydusić żadnego słowa. Nigdy też nie jadę sama, bo nie byłabym w stanie prowadzić auta. Nawet teraz, wspominając te ciężkie chwile, lecą mi łzy jak grochy. Cudownie jest wspominać psy którym się pomogło wyjść z choroby lub takie które z dzikusów zmieniły się w pieszczochy. Wspominać psy które odeszły jest strasznie ciężko :(
    1 point
  13. Wcale Ci się nie dziwię. Śmierć psiaka, z którym było się bardzo blisko, to ogromna trauma :( Nadzieja w tym, że czas leczy rany.
    1 point
  14. Kubraczek nie musi być piękny, byle ciepły, a ten Kajtka tak wygląda :)
    1 point
  15. absolutnie zero urazy:)) ustalenie wszystkiego jest istotne i dobrze ustalić to wczesniej zeby uniknąc nieporozumien:) info o hotelu sa istotne, dla nas tez jest to wazne i z rozwagą przyjmujemy psiaki i chcemy by trafiły do jak najlepszych domów:)
    1 point
  16. no to ja jeszcze wstawię dwa śliczne zdjęcia zrobione porządnym sprzętem Emilki:
    1 point
  17. Ale on jest śliczny,jak jeszcze nabierze ciałka to będzie przecudny psiak.Trzymam kciuki za wizytę u kardiologa,prawdopodobnie będą przepisane tableteczki aby wzmocnić serduszko Marsikowe.Mam pytanie,czy nie ma sposobu,leczenia,operacji aby prącie nie wypadało? Zobaczcie Kochani jak wyglądał a teraz?
    1 point
  18. o zgrozo jaki bidulinek , miałam stałej już nie dawać bo już mam za duże finansowe obciążenie w tym momencie przekraczam już 20-tkę deklarowiczów ale ten biedny psiak nie ma żadnych szans (wiekowy, kaleki , niezbyt urodziwy, wycofany) , trzeba go wyciągnąć zresztą moi wszyscy deklarowicze to albo starowinki albo chore, niewidome, kalekie ,agresywne , jednym słowem bardzo mało adopcyjne...wyć się chce daję 20 zł stałej , poproszę o konto
    1 point
  19. Maaaatko, jaka słodzizna:) Obiecałam i troszkę się zbierałam, ale wreszcie udało mi się otworzyć bazarek m.in. dla Yodzinki, zapraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/144745-dla-trzech-psiak%C3%B3w-w-potrzebie-do-1501-do-2100/:)
    1 point
  20. No to bardzo dobrze, Mocno trzymam za Maciusia. :) Oby nic niepokojącego nie wyszło w badaniach.
    1 point
  21. Ewu i Makilo, niech nikt i nic nie niszczy czasu Waszego żegnania się z Megi. Teraz jest Wam ciężko, ale zaraz przyjdą dobre wspomnienia. I następne Bezdomniaki. Megi Wam je pewnie przyprowadzi... Ja też tylko podczytywałam. Życzliwie i z podziwem. :)
    1 point
  22. Makila dziękuję Ci za danie Megi prawdziwego, kochającego domu. Byłaś dla niej najlepszym opiekunem. Wiem jak strasznie przeżywasz śmierć Megi :(
    1 point
  23. Witam, mam na bazarek 13 mulinowych bransoletek, które od czasu do czasu dziergam żeby nie obgryzać paznokci ;) Nie wyhaczyłam w wątku nigdzie, żeby były jakieś plany bazarkowe, ale chętnię podaruję. Koszt przesyłki pokrywam ja, myślę, że można je "pocisnąć" od złotówki, więc jeśli wśród osób udzielających się na wątku Lunki jest osoba planująca robić bazarek niech dołączy te moje maleństwa i da mi znać :) Przepraszam za taką numerację od tyłu, ale ja, skaner i moja wyobraźnia przestrzenna.. _-_ Wzorkowe (długość podana bez wiązania) 1. Niebiesko-żółto-fioletowa, dł. 15cm, szer. 1cm 2. Czarno-biało-turkusowa, dł. 13,5cm, szer. 0,8cm 3. W ciepłych kolorach, dł. 16cm, szer. 1,4cm 4. Stonowana ziemnozielono-brązowa z bielą, dł 16cm, szer. 1,8cm 5. Stonowana jasno brązowa z zielonym, dł. 14cm, 1,9cm 6. Oliwkowo zielona, dł. 15cm, szer.1,2cm Z napisami (długość podana bez wiązania) 7. Zielono-zielona I <3 MY DOG, dł. 14,5cm, szer. 1,5cm 8. Jasno zielona I <3 MY DOG, dł. 16cm, szer. 1,7cm 9. Rasta O <3 MY YORKIE, dł. 17cm, szer. 1,2cm 10. Żółta falowana I <3 MY DOG, dł. 14 cm, szer. 1,5cm 11. Słonecznie żółta AGILITY, dł. 15cm., szer. 1,8cm 12. Czarno-niebieska falowana I <3 MY YORKIE, dł. 15cm., szer. 1,5cm 13. Czarna z tęczowym napisem AGILITY, dł. 14cm, szer. 1,5cm
    1 point
  24. właśnie dzwoniła do mnie Ania:) słuchajcie Kluska śpi po obiedzie! ale tak chrapie!!, że Ania stwierdziła, że muszę to usłyszeć :):) Pandusia ulokowała się na tapczanie i też śpi:) :)
    1 point
  25. Romano w Sylwestra przesiedział do rana, był grzeczny, o północy zaszczekał i tyle. On się złościł jedynie na na takie pojedyńcze wybuchy parę dni wcześniej :) Wcale Romana nikt nie głodzi, je kulki i czasem dostaje warzywa lub kawał mięsa. Sporadycznie ,,babcia'' przynosi wnuczkowi rosołek z kurką ;) Wstyd z tymi zdjęciami ale coś się pstryknęło. Królewicz nie bardzo ustoi przy zdjęciu :) :)
    1 point
  26. Mało nie umarłam, kiedy młoda matka ostrym głosem wrzasnęła na dziecko, takie ze smoczkiem jeszcze " no i co się k...drzesz? ".Dzieci uczą się przez naśladownictwo, jak papugi.Same będą biły swoje dzieci, bo to wyniosą z domu.To jest przerażające. A zwierzęta są często bite z powodu frustracji.Ktoś nie radzi sobie ze swoim życiem i wyładowuje złość na bezbronnych stworzeniach.Powinno się reagować, ale ludzie się boją.W autobusie miejskim grupa młodych ludzi zaatakowała niewidomego.Nikt nie zareagował, ludzie udawali, że tego nie widzą ( nomem omen). W przypadku tego bitego kundelka było inaczej i nieco mnie to podbudowało. Nie, nie mam szylkretki, ale dziękuję bardzo.
    1 point
  27. Ja też deklaruję 10,00zł stałej deklaracji.Tak bardzo mi szkoda właśnie takich,niepozornych,niczym się nie wyróżniających starszych psiaków a przecież one to samo odczuwają jak psiaki rasowe,chcą żyć i mieć swojego człowieka.
    1 point
  28. Oj,podziało się podziało i to w tak krótkim czasie :) Ewuniu,zapisz ode mnie 10zł stałej i wpłacę też coś jednorazowo na weta.Jakoś damy radę,bo jeszcze przecież można bazarkami podratować Krabika
    1 point
  29. i relacja z dzisiaj:) noc mięła super!!! niespodzianek już NIE BYŁO!!!! o godz. 7.00 spacer, śniadanie i śmiałą się Ania, że dzisiaj na obiad jedzą makaron z sosem:):) jestem też uspokojona odnośnie kota:):) zaczyna być spokój i wszyscy się do siebie przyzwyczajają:):) oby tak dalej:) dziewczyny upodobały sobie fotele! Kluska przespała całą noc na nim !!
    1 point
  30. Poznać prawdziwych kolekcjonerów ;). Szacunek :)
    1 point
  31. Mnie też gdyż sama nigdy nikomu nie ubliżam na pw czy w wątkach i staram się zachować jakiś poziom wypowiedzi oraz kulturę. Tylko po co skoro nawiedzonych wokół pełno, sfrustrowanych więcej, a niezrównoważonych i prostaków jeszcze więcej.
    1 point
  32. Ja mogę opłacić ogłoszenia na bazarku u Ziutki. Z adopcjami teraz nieciekawie :(. O "mojego" Rudzika, tez nikt nie dzwoni :(
    1 point
  33. Objawy były, mi po przeczytaniu posta ewu na myśl od razu przyszedł skręt żołądka, przy skręcie żołądka reaguje się natychmiast, stąd po sekcji byłoby wiadomo co było przyczyną śmierci, czy był bądź nie był to skręt żołądka przy którym trzeba działać od razu, Megi niby wieczorem zjadła, przy skręcie oczywiście nie mogłoby to mieć miejsca, dlatego sekcja rozwiałaby wszelkie wątpliwości. Jak już wspomniałam wyżej, gdyby to był mój pies to chciałabym to wiedzieć, tym bardziej niestety nie rozumiem w takiej sytuacji Makili, która opiekuje się taką ilością zwierząt, a nie chce znać przyczyny, gdzie psiak umiera z dnia na dzień. Ja po prostu nie rozumiem takiego podejścia, zwłaszcza że Megi staruszką nie była i wcześniej nie było problemów ze zdrowiem. Chciałabym wiedzieć czy mogłam coś zrobić, czy czegoś nie pominęłam, Megi życia to nie wróci, ale innym w przyszłości może pomóc. Człowiek nieomylny nie jest, popełnia błędy, ale jak się ma na nich uczyć i wyciągać wnioski na przyszłość jeżeli nie docieka przyczyny? a tym bardziej gdy w grę wchodzą żywe stworzenia.
    1 point
  34. wciąż nikt w ogóle nie zadzownił ? :( niedobrze :( dziewczyny pomóżcie robić ogłoszenia, im będzie ich więcej tym lepiej dla Frodzia. hotelik kosztuje nie mało :(
    1 point
  35. Odnośnie tego kundelka jeszcze: dalsi sąsiedzi nie bacząc na wyzwiska i oplucie będę z pewnością czuwać. Bliżsi nie wiem jeszcze, na razie rozmowa z jednym wskazuje, że nie :( Z pewnością i świadkowie i ja zrobimy wszystko, by pies nie wrócił do "domu", gdzie był bity i żył w ciągłym strachu, Mam nadzieję, że ci, do których należą dalsze kroki w tej sprawie, nie zbagatelizują problemu, nie uznają, że nic się nie stało!
    1 point
  36. Nie stać Cię na wózek to sobie noś w szmacie :P My świeżo po hustomitingu, i zakochałam się w takiej jednej diamentowej, nie wiem jakiej :D
    1 point
  37. ja na waszym miejscu bym zdecydowala si na sekcje . nie cierpiala? nie wyla z bolu ?
    1 point
  38. Pf, a ja w sobotę pojade na zamotana salsę i spotkam sie z innymi matkami ekoteerorystkami w szmatach noszacymi! :D tez mam koleżanki...
    1 point
  39. Przed chwilą się dowiedziałam, wierzyć się nie chce! :( :( :( Tak mi przykro :( :( :( Meguniu, całe życie przed tobą było :( :( :( Jakie są podejrzenia weta? Czy myślicie o sekcji zwłok? Megi życia to nie wróci, ale może innym psom w przyszłości pomoże... gdyby to był mój pies chciałabym znać przyczynę, zwłaszcza, że do tej pory ze zdrowiem u Megi nie było problemów i do tego ten wiek. Oczywiście to wasza decyzja. Meguniu [*]
    1 point
  40. Jutro Zahirek będzie wiele razy odwiedzał gabinet weterynaryjny. Czeka go skomplikowany test w kierunku Cushinga. Bedzie miał krew kilka razy pobieraną. Mój wielki kochany Miś, :loveu: Oby jakoś bardzo tego nie przeżył. jest taki wrażliwy i delikatny,
    1 point
  41. Wszystkiego co najlepsze w nowym roku, Udanego Sylwestra i aby ten 2015 przyniósł same dobre wieści i wyniki badań dla naszych pociech!;)
    1 point
  42. WSZYSTKIM " NERKOWCOM " - Zdrowia, Apetytu, Niskiego Mocznika i Kretyniny. A wam KOCHANI/KOCHANE - siły i energii do walki, jak najmniej wizyt u wetów i jak najwięcej przytulanek z uchochanym psiakiem. UCAŁUJĆIE PSIAKI ODE MNIE I MOCNO PRZYTULCIE SZEPCZĄC IM DO USZKA " NIE DAMY SIĘ, BĘDZIEMY WALCZYĆ"
    1 point
×
×
  • Create New...