Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/28/14 in all areas
-
A co do informacji na temat psa jakie spływały w tak "licznej" postaci od osób z organizacji prozwierzęcych (sic!), to po ich treści łatwo było odgadnąć, że nikt nie pofatygował się, aby nawet zobaczyć psa. Dlatego zdecydowałyśmy się z Agą jechać w ciemno. Bo szczerze mówiąc nie wierzyłyśmy, że w ciągu najbliższych dni czy nawet tygodni cokolwiek będzie wiadomo - a bo to święta i brak czasu, żeby tyłek ruszyć i poświęcić 15 minut (tyle się jedzie do Jamnicy z Tarnobrzega!) na choćby sprawdzenie w jakich warunkach pies żyje, a potem przecież za chwilę sylwester, potem nowy rok, potem 3 króli, potem pewnie jakaś inna cholera też by się znalazła. To wszystko przy mrozie jaki się pojawił mogło kosztować psa życie. Dlatego zdecydowałyśmy, że jedziemy, żeby chociaż sprawdzić co tam się naprawdę z psem dzieje.4 points
-
elik prosiła mnie o banerki: Może się przydadzą :-)2 points
-
Ja również poproszę o numer konta.Jutro zrobię przelew.Mam też 2 ładne obrazy i dwie pary nowiutkich butów.Jeżeli będzie robiony bazarek na fb to chętnie dołożę Czy Ergusiowi potrzebny będzie kubraczek?Jeżeli tak,to proszę Murko zmierz Ergo i napisz2 points
-
Jak będziecie rozsylać nr konta to ja też poproszę. Sama niewiele wplace, ale mam dluznikow:), którzy obiecali wesprzeć jakiegoś psiaka w potrzebie. A Ergo w potrzebie jest:(2 points
-
Aga, trafiłam tu przed świtem z linku, który podałaś u Homerka... I nie mogę zaznać spokoju. Jesteście Kochane, Aguniu i Agat. Nie dorastam Wam do pięt. Bardzo proszę o numer konta. Wyślę jutro dla Ergo 50 zł. szybkim przelewem pocztowym. Murko, Sonia Cię pozdrawia. :) Sonia to sunia z mojego awatarku, która była w hoteliku u Murki. a teraz jest w mojej Rodzince. Adoptował ją mój Brat. Ergo też znajdzie Dom i będzie kochany. :)2 points
-
Dzisiaj bardzo ładnie zachęcał Pumcię do zabawy, nawet całkiem nieżle podpierając się na łapie przy podskokach, ale na szczęście ona mało do tego chętna-tylko Gastona tak morduje,No i dobrze bo jakby tak huknęła w Kojota to zbierała bym go z ziemi.. Czy tylko mnie się wydaje wizualnie czy on jest zmieszany z czymś z ras północy? (porządnie upozowana i wypracowana przez 2 ludziów fotka 'coby' wszelkie zalety wydobyć ukryte ;) )1 point
-
Około ośmiu lat temu urodziła się śliczna, czarna kuleczka, rozkoszny szczeniaczek.Nie zrobił niczego złego, a los był dla niego okrutny.Przypięto go do łańcucha i kazano uwierzyć, że fragment beczki to teraz jest jego dom.Piesek smażył się w palącym słońcu, mókł na deszczu,brodził w błocie i kostniał z zimna, kiedy przychodziły mrozy.Często był spragniony, a zawsze głodny.Miał jednak ogromną wolę życia, znosił wszystko.Po ośmiu latach poddał się.Nie miał już sił.Położył się zrezygnowany na śniegu przygotowany, aby przekroczyć Tęczowy Most.I wtedy zjawiła się Dobra Dusza.Postanowiła, że nie pozwoli mu tak po prostu odejść.Pierwszą dobrą rzeczą, jaką to biedne stworzenie otrzymało było piękne łacińskie imię Ergo.Potem był pyszny, ciepły posiłek, miękkie dłonie, spokojny ludzki głos i ciepło samochodu.Być może Ergo swoje uczucia wyraziłby słowami poety „Trwaj chwilo, jesteś piękna”.Nie chciał, aby sen się skończył, nie chciał wysiąść z samochodu, ale konieczna była wizyta w lecznicy.Przebadany, odrobaczony, zaopatrzony w piękne nowe szelki wyruszył do domu tymczasowego.Już nie jest głodny, jest mu ciepło, ma miękkie posłanie, jest głaskany i uczony podstawowych rzeczy.To łagodny, spokojny pies, jeszcze niezbyt urodziwy, przeraźliwie chudy, zaniedbany, ale to kwestia czasu.Niczego mu już nie brakuje, oprócz jednej rzeczy, której nie da się kupić za żadne pieniądze.To DOM, taki prawdziwy i już na zawsze.Może Ty pozwolisz mu uwierzyć, że już tylko szczęśliwe chwile przed nim? Wybaczysz mu pewne braki w wychowaniu? On je nadrobi, na pewno też pokocha całym psim sercem, bo istoty skrzywdzone kochają mocniej. Jeżeli tekst się podoba, proponowałabym dać go na FB.Takie duszoszczipatielnyje nie są w moim guście, ale w większości wypadków odnoszą skutek.1 point
-
No tak ;). Dzięki za przypomnienie. Empik został dziś zważony i waga wskazała 1,20 kg :) Napisała do mnie pani zainteresowana adopcją malca. Wysłałam jej ankietę przedadopcyjną. Przed adopcją, na pewno, poza powtórnym odrobaczeniem i szczepieniem na wirusówki, chciałabym jeszcze wyjaśnić sprawę jego słuchu.1 point
-
Też uważam, że dobrze byłoby założyć babsku sprawę w sądzie, choćby tylko po to, żeby jej nie przyszło do łba przywiązać do tych kilku desek kolejnego psa. Żeby wiedziała, że nie może bezkarnie maltretować żywego stworzenia, że są ludzie, którzy jej na to nie pozwolą. Dobrze byłoby też posłać zdjęcia Ergo leżącego na śniegu z pustą michą, do tych organizacji, która mogły, ale nic nie zrobiły, aby zmienić parszywy los Ergo, z zapytaniem czy wg nich tak właśnie mają wyglądać właściwe warunki życia psa.1 point
-
ergo farciarz! bardzo dobrze, że pojechałyście, że dałyście radę i miałyście odwage jechać w ciemno. podziwiam was! martwi mnie ta eks-właścicielka. niby dobra kobieta, co sobie nie radzi, ale bez jaj, dawac psu jeść każdy umie. nie każdy chce. nigdy, przenigdy nie zrozumiem takiej znieczulicy serca. byc wlaścicielem psa i spokojnie patrzeć na jego wychudzenie i cierpienie. rzygać się chce. ale tacy ludzie wciąż mają jakieś psy, choc po co - nie wiadomo. więc oczywma duszy widze kolejnego, który będzie tam tkwil obok tej budy. ona powinna miec sprawę w sądzie, nawet, jak umorzoną (bo woadomo), ale tacy ludzie powinni odczuć, że mogą miec klopoty, choćby przez "stratę czasu" na komendzie. to jedyne, co ich ew zahamuje w checi uszczesliwienia kolejnego psa. wyslałabym babie zdjęcie odkarmionego i zadolowonego egra. to naprawdę nie jest fizyka kwantowa, zająć się porządnie psem. naprawde nie wymaga bycia świrem, jak my tutaj!1 point
-
Skarpeta im.Talcott przyznała Dusi 120zł, za co bardzo dziękuję. 25% czyli 30zł trzeba zwrócić do 6 tygodni. To już krok do przodu.1 point
-
Udało mi się zrobić także fotki boksu (aparat solidny i niejedno już przeżył, jakiś tam śnieg go nie złamie :) ), ale wrzucę dopiero wieczorem wszystko razem. Co do kubraczka to mam jeden duży kubrak, ale mamy ostrzyżonego psiaka (był jednym wielkim dredem i strzyżenie było koniecznością) i muszę sprawdzić na którego ten kubrak będzie pasował (ten ostrzyżony psiak jest trochę mniejszy od Ergo). AgaG, mój telefon 503683050, można dzwonić o każdej porze. Jeśli nie mogę akurat odebrać lub nie słyszę dzwonka to oddzwaniam. Elisabeta, ja na wątek Soni zaglądam cały czas i podczytuję ;)1 point
-
Ech, (moja skleroza ostatnio), zapomniałam napisać, że Rudasek we wigilię wciągnąl dwa dzwonka łososia gotowanego na parze bez przypraw, (bo to dla Rudiego przecież), "w mgnieniu oka i nic Mu nie było po tym, żadnych problemów" ot, ciekawostka :D1 point
-
Poleciało 50 zł dla Ergo, na razie tyle, może coś mi się uda jeszcze po Nowym Roku.1 point
-
Co do paznokci... Obciąć należy wtedy gdy są za długie czyli nie ma takiego terminu,że np.w 3 m-cu życia szczeniaka czy czwartym...Zależy to bowiem od tego w jakim tempie pazurki są ścierane...Rozumiem,że sunia chodzi po miękkim podłożu?No to nie masz wyjścia trzeba obciąć...Potrafisz? Ja nie.Z psem zawsze w celu obcięcia idziemy do weterynarza.On to zrobi najlepiej.Ma odpowiedni sprzęt,wie jak i do jakiej długości obciąć.. E/R1 point
-
Murko wielkie wielkie podziękowania za troskę, boks ogrzewany jest absolutna koniecznością, bo Erguś po prostu jest krótkowłosy i taki zabiedzony, Zdecydowałaś świetnie, by go do takiego dać :) a co do kotów u Ciebie, to bardzo żałowałam, że nie mam czasu na ich głaskanie. Wyglądają cudownie i widać, że są bardzo rozpieszczone. i o to chodzi. Ciesze się, że jesteś na wątku już teraz mimo ogromu roboty. Zapewniam, że nie dam Ci spokoju zwłaszcza na początku, bo bardzo jestem przejęta losem Ergo i CHCĘ WIEDZIEĆ WSZYSTKO:) ponieważ jednak masz urwanie głowy, to może podaj mi na pw swój numer telefonu z informacją, kiedy mogę dzwonić, bo np. masz takie zajęcie, ze możesz równocześnie gadać :) j Ergo jak ja się cieszę, że ten widok Ciebie na śniegu z Jamnicy to przeszłość1 point
-
ewkar, te fotki są z jesieni z zeszłego roku, teraz jest jeszcze bardziej puchaty. A po kąpieli i czesaniu to już w ogóle wielka puchata kula :) Właśnie pamiętam Cię z wątku Kolii :) Obie kotecki mają się świetnie (co AgaG i agat21 mogą potwierdzić, bo miały przyjemność je widzieć). Zrobiłam parę fotek Ergo na razie na zewnątrz, bo dopiero teraz przeczytałam prośbę o zrobienie w boksie. Trochę mi aparat przysypało śniegiem i muszę dać mu odpocząć, ale postaram się jeszcze dziś lub najpóźniej jutro zrobić fotkę boksu, gdzie mieszka Ergo. Jest to miejsce tymczasowe, bo boks nie jest duży (przeznaczony na max średniego psa), ale jest wewnątrz budynku i jest tam ciepło (cały czas włączone jest ogrzewanie). Jak się nam trochę rozluźni to przeniesiemy go do większego boksu. Nie ma budki, tylko ogromne legowisko z plastiku (idealne pod jego wymiary) z kocykami. Nie wiem czy go używa, póki co "zaznaczył" koce ;) Na pewno na razie jest mu za ciepło (to duża zmiana temperatur dla niego), pije dużo wody, ale wolimy, żeby był w cieple, bo zrobiła się zima, a on chudziutki. Wczoraj martwiłam się (nawet przez tel. rozmawiałam o tym z agat21), że nie wie co to sucha karma ani gryzaki, bo suszonych ogonów nie ruszył i do karmy się też nie garnął. Pomyślałam, że dzisiaj w razie czego dodam mu do suchej karmy psiej konserwy, ale rano miska była puściutka i ogony też znikły. Jak przed południem przyszłam z karmą, to łeb wsadzał do wiaderka i mi wyjadał ;) Ledwo zdążyłam nasypać do miski - łykał bez gryzienia. Jak na psa łańcuchowego na smyczy chodzi w miarę. Trochę się mota, kręci, cały czas jest niemal w ruchu. Boi się psów i w ogóle nie chce podchodzić do boksów, skąd słyszy szczekanie, ciągnie wgłąb ogrodu. Powrót do boksu jeszcze trochę musi być przy zachęcie, ale przy tym co było wczoraj to jest ogromna zmiana. Na pewno szybko załapie, że to jego azyl, bo tam dostaje jeść :) Myślę, że będzie z niego piękny czarny ON, nawet uszy może mu staną jak będzie dobrze odżywiony. Acha, póki co w ogóle nie chce załatwiać się na smyczy, ani siku ani nic. Także póki co łapanie moczu stoi pod znakiem zapytania. Może jutro się Erguś odblokuje :) Zaraz się biorę za obrabianie fotek.1 point
-
tyle się zadziało od wczoraj wieczorem na wątku :) Ja się dziś bardzo późno pozbierałam, bo wczoraj mimo zmęczenia nie mogłam zasnąć - chyba to jeszcze emocje dawały znać o sobie ;) A rano też wiele rzeczy przy własnej zwierzynie do zrobienia :) Ale fajnie, że tyle piszecie i że wątek tak rozkwita :) Terra, zgadzam się z AgąG, że chyba nie warto zakładać nowego wątku - ten już tyle osób przyciągnął, tyle fajnych osób - niech tak zostanie. Rozmawiałyśmy przed chwilą z Agą, że tak chyba lepiej będzie dla psiaka. Aga skontaktuje się z modem, żeby dodać na początku wątku kilka pustych postów na rozliczenia, zdjęcia itp. Będziemy ciągnąć ten wątek, dzięki Ci kochana za jego założenie - to dzięki temu Erguś dostał szansę :) Bardzo się cieszę z pierwszych wieści o Ergusiu z hotelu, myślę, że bardzo szybko zrozumie, że jego życie się zmieniło, i szybko nauczy się i czystości i lepszego zachowania. On jest bardzo mądry. Na razie wisząc na łańcuchu przez całe swoje życie nawet nie dostał od nikogo szansy, żeby poznać jakiekolwiek inne życie. Płakać mi się chce, jak myślę ile innych cudownych stworzeń dzieli taki los. Nienawidzę polskiej wiejskiej mentalności, tego chłopskiego prymitywnego podejścia do innych stworzeń.. Wczoraj kiedy jechałam z Agą z Tarnobrzega (zabrałam ją tam z dworca PKS po drodze z Warszawy) i zwłaszcza już po akcji, kiedy jechałyśmy do Kielc, dużo o tym rozmawiałyśmy. Wnioski nie są optymistyczne, ale dlatego tym ważniejsze jest, abyśmy trzymały się razem i wspierały, aby pomóc jak największej liczbie nieszczęśników. Co do kosztów transportu, bo gdzieś wcześniej pojawił się temat zwrotu kosztów transportu, to ja decydując się na ten wyjazd i planując go, wiedziałam ile to będzie kilometrów, wiedziałam, że nie będzie to tanie, ale liczyłam się z tym wydatkiem. Nikogo nie pytałam o zdanie(;)), więc sama poniosę konsekwencje tej fanaberii :D To będzie mój pierwszy wkład w nowe życie Ergusia :)1 point
-
Dzięki za zrozumienie, tyle nieszczęścia wszędzie, że już nie wiadomo, gdzie lecieć z pomocą,,, ręce czasem opadają :( W każdym razie o Marsie pamiętam, kocham takie dziadeczki cudniaste :)1 point
-
Na dogo wszystkie rasy są trudne. Nie dla amatorów, mogą je mieć tylko ci co mają duuużo gwiazdek i postów i tu wiedza nie ma nic do rzeczy ;) Lub są tak wspaniałe że są jedyną słuszną rasą ;)1 point
-
Berni, Ty zawsze jesteś przy mnie w trudnych chwilach [url=http://smayliki.ru/smilie-880657863.html][/URL] ... coś mi się znowu z dogo, porobiło?!... nie mam emotikonek i multicytatów, nie bardzo sobie radzę na tym nowym dogo! raz tak!... innym razem inaczej! [URL=http://smayliki.ru/smilie-1207118151.html][/URL]1 point
-
1 point
-
Spełnił się sen dla Ergo. Najpiekniejszy sen na Boże Narodzenie. Dziewczyny, jesteście Aniołami. gdyby wszyscy byli tacy jak Wy... Kasą nie wspomogę, bo sama korzystam z pomocy przy 8 psiakach i 1 w hoteliku, ale po Nowm Roku zrobię bazarek, z którego dochodem moje psiaki podzielą się z Ergo.1 point
-
terra nie wychodzi mi multicytowanie wiec nie dam rady jednocześnie Twojego postu zacytować, ale myślę, że murka ma tyle roboty z psiakami w hotelu (o czym i te jej słowa powyżej świadczą), że nie ma sensu wmanewrowywać ją w zakładanie nowego wątku dla Ergo jak zapoponowałaś na poprzedniej stronie :) Jeśli ze względu na brak czasu czy trudności z używaniem nowego dogo wolałabyś, by ktoś inny prowadził dotychczasowy wątek, to wystarczy poprosić moda (maupa4 robi to znakomicie), aby dodał z 6 pustych postów na początku wątku . Pogadam z agat21 czy ona wolałaby je prowadzić, czy ja to będę robić. Ten wątek przyniósł Ergo szczęście, przyszło na niego wiele osób, zakładanie nowego troszkę chaosu by mogło wprowadzić, bo informacje istotne byłyby w dwóch miejscach. Jeszcze nie miałyśmy czasu agat21 żadnych ustaleń poczynić, również co do tego, czy ona użyczy konta dla psa czy ja. Zrzeczenie psa jest na mnie, :) formalnie jestem jego właścicielem, ale na litość nie chciałabym, aby tak zostało/ BŁAGAM :) (W domu mam cztery staruszki, w hotelu jeszcze dzikawego Balonika/Gucia już czwarty rok, nie wspominając o innych psach, którym pomagam a nie mają nawet wątków). Tu przyszło wiele osób z fajna energią i wierze, że dzięki wspólnemu działaniu Ergo będzie miał pomoc, a jego imię będzie za niedługi czas znaczyło "Więc mam dom".1 point
-
ewkar, świat jest mały, Demon jest u nas :) Przechrziciliśmy go na Doman, co by imię ludzi nie odstraszało. Był w jednej adopcji na jesieni, ale po miesiącu wrócił, bo "bronił" domowników i ugryzł niegroźnie sąsiada, który wszedł do domu. Bardzo fajny z niego pies, ale już niemłody i to pewnie ludzi odstrasza. Cały czas szukamy mu domu: http://olx.pl/oferta/kudlaty-doman-prawie-jak-szpic-czeka-na-dom-CID103-ID43GQR.html#a584766e37 Na miau mam nick Kasia Pe - u nas są dwie kicie adoptowane ze Stalowej Woli, m.in. Kolia bez łapki :) Wracając do tematu: Ergo ma apetyt ogromny i co za tym idzie ogromny przerób. Przez noc całą podłogę udekorował rozdeptanymi koopami :) No dawno czegoś takiego nie widziałam. Także niedzielny poranek upłynął mi przy machaniu mopem :) Zaraz idziemy na spacerek i spróbuję jakieś fotki zrobić, ale nie wiem co mi wyjdzie, bo coraz bardziej pada śnieg. Mocz będę próbować łapać jutro rano.1 point
-
pojechaliśmy dopełnić tradycję poświąteczną - do kina. Myślę że bamboszowa trochę wyluzowała. Niestety nie mogliśmy dołączyć do szału wyprzedaży, ale cośtam mestudio wnuczce musiała zakupić. Dziś kazała się zawieść na spacer z jakimś psem. Jak już wydaje mi polecenia to znaczy że wraca do formy.1 point
-
Na temat Stowarzyszenia nie będę się wypowiadać bo by mnie admini zbanowali... Jeśli tam w ogóle ktoś był, w co nie wierzę, to chyba był ślepy. Albo warunki w jakich żył Ergo nie odbiegają od tamtejszego standardu, więc już nie zrobiły wrażenia... Ja deklaruję 25 zł stałej, więcej nie dam rady bo już mam innych trochę, a emerytura niewielka... Poza tym powalczę z facebookiem i zrobię bazarek. Jeśli ktoś chce żebym uwzględniła też jego fanty to proszę o zdjęcia i opisy na [email protected] Tylko wolałabym nie zajmować się wysyłaniem fantów, bo sama na pocztę nie dotrę, muszę kogoś w to angażować... Na razie tak na szybko zrobiony banerek, jak będą pozostałe zdjęcia to zmienię na ciekawszy:1 point
-
Wysłałam kilkanaście zdjęć : jedne do mar. gajko, a drugie do tygrysiczki. Na jednym uwieczniłam też miskę z zamarznięta wodą, Nie wiem, kto taki sms napisał i z jakiej organizacji, że "pies jest karmiony". Wstyd że tyłków nie ruszyli mając tak blisko..Wstyd... Jak można siąść do stołu i objadać się w ciepełku domowym, gdy parenaście kilometrów dalej pies skazany jest na śmierć! ? NIE POJMĘ TEGO NIGDY! Zapewne wyżerka świąteczna miłych pań czy panów była dla nich ważniejsza niż to, że pies zamarza na śniegu toczony przez robale (NIGDY NIE BYŁ ODROBACZANY! ) GŁODNY GŁODNY GŁODNY OD ZAWSZE GŁODNY!!!!! dopiero teraz pozwalam sobie na płacz.. MUSIMY MU ZNALEŹĆ CUDOWNY DOM, GDZIE DOSTANIE MIŁOŚĆ, BEZPIECZEŃSTWO, TROSKĘ.1 point
-
Tragicznie i dramatycznie to wygląda. Bez możliwości schronienia się przed palącym słońcem, deszczem, śniegiem, mrozem :( Jak można było uznać, że psu nic nie grozi ????1 point
-
Rozpacz, wolę nie komentować.1 point
-
To jest wielka kompromitacja tychże organizacji. Niestety, to smutne.1 point
-
Oto jak można wierzyć fundacjom, czy organizacjom prozwierzęcym. Nie rozumiem sensu ich istnienia ! Czy te panie widziały innego psa, czy może bały się trudności, jakie mogły napotkać w organizowaniu pomocy dla niego ? Nóż w kieszeni się otwiera !!!1 point
-
Cogito ergo sum. :) HURRA ERGO WOLNY OD KOSZMARU. i ja dotarłam do domu, a nawet zdążyłam wycałować moja ludzko-psia rodziną, że dała radę beze mnie :) . Zwłaszcza mężowi należą się podziękowania :) bo opieka nad czterema bardzo chorymi psami i małym dzieckiem to naprawdę wyzwanie i bez tej pomocy nie mogłabym jechać. Mąż pożegnał mnie o 7 rano słowami, że dobrze, iż nie wypatrzyłam Ergo na Alasce :) Jestem wykończona, ale bardzo szczęśliwa, że się udało, ten biedak zaczyna nowe dobre życie.. Dobrze, że mam legitymację organizacji prozwierzęcej, że udało się zmobilizować do przyjazdu policję zgłoszeniem jej przestępstwa z artykułu 7 ustęp 3, no i najważniejsze, że byłyśmy razem z agat21:), bo w pojedynkę interwencja ta nie byłaby możliwa z wielu powodów..Agat21 ja też Cię uwielbiam!!!:) Łatwo nie było. Było kilka trudnych momentów, gdy pani nie chciała nas wpuścić, a nawet porozmawiać; gdy nie chciała podpisac zrzeczenia, gdy nie umiała mu załozyc kagańca i wiele innych. Przepiełyśmy Ergo same na smycz i obrożę, nie wypuściłyśmy go z rąk, również gdy zaczął wrczeć ze strachu i szaleć przy próbie założenia kagańca. Więc wciągnęłyśmy go do auta bez kagańca :) i nie tylko nas nie pogryzł, ale zaczął nam szybko ufać. Myślę, że przyczyniły się do tego dwie duże puszki mięsne którymi go nakarmiłam, jadł łapiąc mnie z głodu za ręce i czyszcząc śnieg z resztek, które spadły. :) Pies by nie przeżył w tych warunkach, Pokażą to zdjęcia. Kto ma chwile, poproszę o adres mailowy i zacznę wysyłać, bo nie umiem wklejać. Bardzo dziękuję za deklaracje pomocy. POMOC JEST OGROMNIE POTRZEBNA.1 point
-
To może ja skompresuję deklaracje. 1.jolantina - 10,00zł-stała (w miarę możliwości więcej) 2.Yoana - 15,00zł-stała 3.Poker - wsparcie ew.finansowe 4.Anula - 50,00zł-jednorazowa wpłata 5.ewa gonzales - coś -wpłata 6.marta0731 - 30,00zł-jednorazowa wpłata 7.elficzkowa - dołoży grosz 8.giselle4 - karma 9.b - b - bazarek 10.EVA2406 - fanty na bazarek 11.elficzkowa - fanty na bazarek 12.anica - fanty na bazarek 13.Dana i Muszkieterowie - fanty na bazarek 14.Selenga - bazarek 15.Selenga - wydarzenie na FB 16.ewkar - obroża,posłanko,kocyk1 point
-
1 point
-
Masz rację, załącznik był. Sorrki, nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłam... Gluchypies, dzięki za odzew i cenne informacje! Na pewno będziemy jeszcze z Twojej wiedzy korzystać, jeśli...... będzie taka potrzeba ;) Tadzio/Empik to bowiem nieodgadniona istota - kiedy już wszyscy byliśmy przekonani, że jest głuchy jak pień, on zaczął reagować na dźwięki :D Nie na wszystkie co prawda, ale jakiś postęp jest! Wczoraj spędziłam z nim kilka godzin, w trakcie których wielokrotnie ruszał uszkami, tak jak pies, który "łowi" dźwięki. Zareagował na kląskanie (czyli dźwięk jaki ludzie wydają paszczą, gdy chcą zaprezentować jadącego konia), na stukanie sztućcami o talerz, na moje piski, gdy za mocno mnie po rękach podgryzał. Prowadzimy teraz obserwacje, żeby mieć pewność, że słyszy, a nie reaguje na np. wibracje. Nie wiem czy to możliwe (będziemy pytać wetki), żeby słuch rozwijał się u niego z opóźnieniem. Nie wiem dlaczego wcześniej nie reagował, a teraz reaguje. Będziemy chcieli, żeby wetka zajrzała mu do uszu. No i zobaczymy co będzie dalej, ale może nie będzie źle?! Trzymajcie kciuki! Bo dobrze by było, żeby coś słyszał! I w wieży zamknięty :D Siostrzeniec więżę budował. Empik przyszdł, wszedł do środka, zwinął się w kłębek i zasnął. No to został obudowany. I tak sobie spał przez czas jakiś. A kiedy się obudził, z wieży zajęczał i uwolniony został :).1 point
-
Gdzie diabeł nie może tam AgaG i agat21 pośle. A tak na poważnie to jestem pełna podziwu.Dziękuję.1 point
-
zapraszam sercem na bazarus mojci , dla Frodzia i dwóch bidaczkow http://www.dogomania.com/forum/topic/144723-roznosci-gonzikowe-dla-tajgera-hektorkafrodzia-sercem-zapraszam-do-10-styczen-2015-g-2200/1 point
-
Dla psiaków z opuszczonej posesji przeznaczyłam z bazarku 600 zł. Bardzo proszę o potwierdzenie przelewu na obu portalach ( bazarek był łączony ) https://www.facebook.com/events/318709818330828/?pnref=lhc.recent i na dogomanii : http://www.dogomania.com/forum/topic/144208-zako%C5%84czony-domowa-spi%C5%BCarnia-dla-wielu-ps%C3%B3w-i-konia/ Proszę o dane do przelewu na maila [email protected]1 point
-
Frodziaczku Szczescia Zdróweczka Domeczku Cduuuunego1 point
-
Danusiu, jeśli znajdziesz sensowny, płatny DT dla Seniorka, to możesz na mnie liczyć dożywotnio: nie zostawię Cię samej z obciążeniami finansowymi Seniorka do końca jego dni1 point
-
1 point
-
Froduś.....I do Ciebie uśmiechnie się los,a święta przyniosą dobrą nowinę.... Kochany piesku-wszyscy wierzymy,że teraz już będzie lepiej-no bo gorzej już było prawda? Szczęśliwych Świąt skarbie! Ela1 point
-
1 point
-
1 point
-
Aleks odmówił współpracy po czym zaatakował czapkę1 point
-
I trochę fotek , niestety nie są piękne jamniki nie współpracują ....1 point