Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/01/14 in all areas

  1. Po pierwsze, tamb, nie wiem czy Ci to ktoś już mówił, ale jesteś jedną z tych osób które powinni klonować. (nie ja to wymyśliłam ale dla Ciebie powtarzam) ************************************************************************************************************************** Po drugie, szkoda, że ten złapany psiak nie jest Murzynem. I to nie dlatego, że miały byśmy go wreszcie, ale dlatego, że ta czerwona obroża i błyszcząca sierść świadczyłaby o tym, że ktoś się nim zaopiekował i że psiak ma jakiś dom. To, że chodzi na dodatkową wyżerkę nie świadczy o tym, że jest mu w tym domu źle. Moja Mońka też stoi pod drzwiami sąsiadów zawsze w porze obiadu i robi mi tym straszny obciach.
    3 points
  2. Nigdy nie przestanę nosić w sercu niedawno zmarłego mojego Ukochanego Psa Fenomena ale na rękach noszę już jego brata Homera. :iloveyou: :iloveyou: zdjęcia z domu na stronach:5,7, 15, 17 Homer jest na pewno podobny do Fenia, nawet nie z wyglądu (choć uszy ma równie długie i ruchliwe). Łączy ich wspólny los schroniskowych staruszków, których szczególnie mi żal. Ich szansa na choćby minimalny komfort, na dobre samopoczucie jest żadna. Ich szansa na dom jest znikoma. Zwykle same o tym wiedzą. Nie podbiegają do krat, nie merdają ogonami do osób, które odwiedzają azyl. Te, które jeszcze posiadają jakąś siłę, przecież już zrozumiały, że nikt ich nie weźmie, Inne nie mają siły. Leżą pośród zgiełku ujadających psów, odchodzą - często w męczarniach.- z powodu niewykrytych, źle leczonych czy w ogóle nieleczonych chorób - i mogą tylko marzyć o trosce, miłości Homer jeszcze parę dni temu był jednym z nich. (Oto zdjęcia ze strony schroniska) Teraz jest jednym z moich ukochanych psów, i zrobię wszystko, by mu pomóc, choć będzie to ogromnie trudne z wielu wielu powodów. Opiszę je wspominając nasze pierwsze chwile, pierwsze wspólne dni… Ale najpierw chcę podziękować wolontariuszce z krakowskiego schroniska Felce z Bagien, która kiedyś na wątku Fenomena wspomniała o Homerze i poprosiła, by pamiętać o piesku, który jest prawie taki sam jak Fenuś i bardzo potrzebuje domu. Felka dziękuję Ci z całego serca :Rose: :Rose: Dzwoniąc do krakowskiego schroniska z informacją, że mój ukochany Fenomenek umarł mi na kolanach w nocy w drodze do szpitala, zapytałam o Homera. Po rozmowie ze schroniskowym lekarzem weterynarii długo rozmyślałam,,,ale nie były to filozoficzne dywagacje… Zadawałam sobie pytanie, co będzie jeśli natychmiast po niego nie pojadę, już dwa lata czeka na dom, jest taki chory, robi się coraz zimniej…
    2 points
  3. Z biżuterii, która Ania podarowała na bazarek Zojki, i która tam kiepsko się sprzedawała i sporo zostało....udało mi sie dziś sprzedac koleżankom z pracy kilka rzeczy. Tak pieknie je prosiłam i opowiadałam o Biedce, ze dziewczyny kupiły pewnie raczej z litości niż z potrzeby, ha...ha..........ale co tam, cel jest najważniejszy a nie środki. W sumie zebrało sie 30zł za biżutki, dorzcam 10zł od siebie. Czyli razem przelewam na konto Nette 40zł - dla Biedki. To tak pozabazarkowo, bo bazarek mam w planach.....ale dopiero za kilka dni zrobie, bo doba jest dla mnie za krótka.
    2 points
  4. Co było minęło! Gaja - suczka idealna - szuka swojej nowej, kochającej, odpowiedzialnej rodziny! Zakładam ten wątek dwóm suczkom, które mieszkają w bardzo "trudnych" rodzinach. Nie mam jeszcze zdjęć - uzupełnię fotki w najszybszym możliwym czasie. Pozwolę sobie skopiować mój wpis dotyczący tych suczek z wątku Maksia http://www.dogomania.com/forum/topic/144272-prezent-na-miko%C5%82aja/ Przyszła zima i mróz , no i już dostałam prezent na Mikołaja, a właściwie sama sobie wzięłam. Maksiu wpadł mi w oko już miesiąc wcześniej – sympatyczny i inteligentny starszy kundel, przyjazny do ludzi i psów samopas na ulicy małego miasteczka - taka wiejska codzienność – wygłaskałam , pogadałam i postanowiłam poobserwować – bo może to jeden z tych samowyprowadzających się małomiasteczkowych psiaków – Maksio pojawiał się, ale na noc znikał, co napełniało moje serce nadzieją, że jednak ma dom. Nadzieja jednak była płonna – wczoraj wyziębniętego spotkałam pod sklepem i obserwowałam, gdzie mi zniknie na noc – i zniknął gdzieś i znów miałam nadzieję, że poszedł do domu. Wcześnie rano wyszłam z Odim na spacer i znalazłam go przemarzniętego, śpiącego pod murem rudery. Odprowadziłam Odiśka, wzięłam chrupki i telefon i wróciłam Maksiu poprzytulał się pojadł i został pod murem, a ja zadzwoniłam do znajomej, która jest bardziej w tamtejszym terenie zorientowana w psich sprawach – czy go zna i czy wie, co to za miejsce, gdzie pies śpi – no i dowiedziałam się, że to miejski budynek socjalny dla ludzi nadużywających alkoholu L . Po kilku telefonach podjęłyśmy działania – najpierw była wizyta z Marzeną w owym domu, gdzie zorientowałyśmy się, że są tam (u dwóch różnych rodzin po jednej sztuce) dwie suczki – oczywiście już ciężarne, no i dowiedziałyśmy się, że Maksiu jest niczyj. Decyzja zapadła po kolejnym telefonie – Maksiu pojechał ze mną tymczasowo do domu tymczasowego, gdzie będzie leczony, a obie suczki zostaną wysterylizowane aborcyjnie , czego dopilnuje moja koleżanka (bardzo jej za to dziękuję!) Marzena. Teraz ten wątek jest poświęcony adopcji Suni Coco, która już jest wysterylizowana i teraz czeka na nowy , dobry, troskliwy dom. Coco ma 5 lat i jak do tej pory rodziła szczenięta nawet kilka razy w roku. los tych szczeniąt niestety nie jest nam znany - po prostu brali je sobie różni przypadkowi niekoniecznie odpowiedzialni ludzie. Dzięki zaangażowaniu Marzeny , udało się Coco wysterylizować , a także odpchlić - bo pchły były drugą skórą tej suni. Teraz chcemy znaleźć dla niej nową rodzinę, gdyż dom, w którym przebywa Coco , nie chce jej , a warunki i sytuacja obecnych opiekunów są dość "krytyczne".
    1 point
  5. Skład jest koszmarny. Wolałabym być gruba niż jeść kukurydzę, chemię i wynalazki.
    1 point
  6. Ups, znowu poszło podwójnie :look3: To jeszcze raz głaski dla dzielnego Kojotka i jego wspaniałych Opiekunów. Fajnie, ze się tak szybko z Twoim Tz zaprzyjaźnił :grins:
    1 point
  7. Dorotko, straszne to jest... Jest trochę petycji odnośnie myśliwych...wytropię je :) ...i kto będzie chciał to podpisze.
    1 point
  8. witam się u Bietki .Jakoś mało dynamicznie poruszam się po tym nowym dogo ale ciocia doris66 powiedziała mi o dziewczynce i jestem .Dorzucę skromnie grosik Poproszę o nr konta.
    1 point
  9. tamb wielkie dzięki za pomoc. Problem w tym, że osoby, które osobiście znały Murzyna nie robią w jego sprawie nic, Szukają go ci, którzy go nigdy nie widzieli, bo im zależy na psie. Uszy klapięte psa raczej nie zrobią się stojace, więc na podstawie zdjeć uważam, że to nie jest Murzyn. Ten złapany pies jest bardziej wilkowaty, a Murzyn taki kundelkowaty.
    1 point
  10. No, a to sobie obejrzyjcie na poprawę humoru - obejrzyjcie do końca - wybuch radości gwarantowany :) https://www.facebook.com/video.php?v=1176810955696592&pnref=story
    1 point
  11. Tak, moim nie służył amarantus w Fitminie z łososiem. Ale są psy mniej wrażliwe może im karma się bardziej spodoba. Może warto zrobić osobny temat ze spisem karm bez zbożowych
    1 point
  12. Tak, Dziuniek, ja bym chciała informację ;) Czy czarny Puszek, którego ogłaszałam poszedł do domku Twojej znajomej, jak planowałaś?
    1 point
  13. O, dziękuję serdecznie, yunonko! Nresia to cudna suczynka, taka na kolana i i do całowania w ten głupiutki ryjek. Nauczyła się włazić na kolana (nie wskakuje, ale gramoli się łapka za łapką) nawet jak siedzę przy sole przy laptopie, zwija się w kłębuszek i śpi :)
    1 point
  14. Powiatowego lekarza weterynarii zwolniłabym dyscyplinarnie z tej funkcji, za stwierdzenie, że w ciągu dwóch dni łoś wstanie i odejdzie. Pozostawił zwierzę bez leków. Możliwe, że kurs jasnowidzenia przeszedł eksternistycznie i ma problemy z przewidywaniem przyszłości. I wytoczyłabym sprawę o znęcanie się nad łosiem władzom i owemu lekarzowi. Może, gdyby łośod razu otrzymałby pomoc, przeżyłby. Wątpię, żeby jakieś organizacje zajęły się tym.
    1 point
  15. I ja sobie zajrzałam na kolejny, pozytywny wątek Gabrysi :). Frigo jest śliczny, będę Wam kibicować
    1 point
  16. Togaa pożyczyła z gabinetu weterynaryjnego czytnik czipa i pojechałyśmy sprawdzić złapanego psa w Bystrej. Czytnik nie zareagował, pies jest podobny do Murzyna ale wygląda na młodszego. Czerwona obróżka też świadczy, że to raczej nie Murzyn. Piesek grubawy, sierść czysta i lśniąca wyglądał na miejscowego, który biega luzem. Pan, który go złapał wypuści go rano z liścikiem przypiętym do obroży. Będzie to prośba do właściciela, żeby zadzwonił potwierdzając, że pies ma dom. Jeśli pies będzie się błąkał nadal i nikt nie potwierdzi, że jest jego to co wtedy? Piszę o tym, bo chcę pomóc w sprawie z Murzynem ale za każdym razem się boję, że złapany pies będzie potrzebował pomocy nie będąc Murzynem. Do siebie nie wezmę bo nie mam już miejsca na kolejnego psa, na hotel mnie nie stać. Do schroniska nie odwiozę bo nie poradziłabym sobie z tym psychicznie.
    1 point
  17. Proszę nie ponaglać Wilczej, bo nie pojawi się, jak będzie tak brutalnie nagabywana (Wasze uśmieszki wcale nie zmieniają faktu, że ją nagabujecie). I będzie Wam łyso, ze jej tygodniami nie ma. Zrobi w swoim tempie.
    1 point
  18. Dziwna sprawa ja dziś zalogowałem się po kilkumiesięcznej przerwie na Dogomani bez problemu, a Pani E. Piotrowska taka gwiazda portalu, która jest przewodnikiem w sprawie ma taki problem z logowaniem ,ktoś zmienił jej hasło i dostęp ,może faktycznie jej materiał został zabezpieczony w sprawie i role się odwrócą bo coś tu jest nie tak .Nie mogę się nadziwić jak daleko ta kobieta się może jeszcze posunąć ,weszła w czyjeś życie w butach i na dodatek stara się być jej księgową, wylicza ile wydała na wystawy, padają jakieś sumy ,wyssane z palca jak cała ta sprawa ,która nie powinna mieć miejsca. Ludzie jak można robić coś takiego . Pani Agnieszce trzeba pomagać a nie dobijać w tak brulalny sposób, to przez takich ludzi jak Pani E.P. I cała ekipa działająca w Pani imieniu Agnieszka popadła w kłopoty , jestem tym zniesmaczony powinno być wstyd Pani Elu i reszcie ekipy pod tym samym szyldem .
    1 point
  19. DZIŚ DO HOTELIKU "MOKRY NOSEK" POJECHALI PORTOS I PEREŁKA: http://www.dogomania.com/forum/topic/144018-portos-i-perełkaktóre-straciły-dom-po-śmierci-opiekuna-pojechały-do-hoteliku-mokry-nosekszukamy-domu-stałego/page-3 Bardzo się cieszę psiaki,że nie jesteście już w schronisku.Teraz tylko kochającego domku wam trzeba :smile:
    1 point
  20. Aguniu........po prostu nie wiem co napisać. Słowa nie oddadzą tego co bym chciała Ci przekazać. Wiedz jednak,że każda wolna chwila,każda myśl będzie skierowana do Ciebie , do Homerka i Pomidorci i pozostałych milusińskich.
    1 point
  21. Dzięki AgaG za ten wpis. Nic dodać nic ująć. ******************************************************************************* Mój pies, za Twój wpis też dzięki. Nic dodać nic ująć. ******************************************************************************* wellington "jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś" - to główne przesłanie „Małego księcia” Osoba, która wyadoptowała Murzyna a teraz się ukrywa zapewne wagarowała na lekcjach z literatury lub pod ławką wysyłała sms-y do takich jak ona lekkoduchów.
    1 point
  22. Aga, z Ciebie jest naprawdę kochany :iloveyou: Człowiek przez duże C :klacz: :kiss_2: . Chyba :roll: to jest tak, jak w tym wierszu: " Dziś niewielu jest takich na świecie" :). Ale Ty jesteś :iloveyou:. Kciuki trzymam za kochanych Seniorów :thumbs:. Poproszę o link do wątku Homerka, kiedy już będzie założony :). A kochanego fenomenalnego Fenomenka wspominam :(.
    1 point
  23. Ta "smycz" to w zasadzie zamiennik łańcucha, nie nadaje się na spacery. Poszukaj na allegro "smycz treningowa 10m" albo "linka treningowa 10m". A co do szelek, ktoś tam pisze, że są bardzo miękkie i się plączą przy zakładaniu. Ja mam dla dziewczyn TAKIE, z podwójnej taśmy - na wierzchu kolorowe, od spodu czarne i są bardzo OK. Możesz robić jak piszesz, ale ja osobiście bym spróbowała zrobić odwrotnie - tzn. wychodzisz na podwórko, dajesz psu czas na załatwienie potrzeb (no chyba, że na podwórku się nie załatwi/nie chcesz, żeby się załatwiała na podwórku, wtedy wychodzisz gdzieś tam, sprzątasz, wracasz na podwórko), wymagasz wykonania jakichś komend i wtedy w nagrodę sobie idziecie na spacerek. I dokładnie, nie używaj komend, jak nie masz pewności, że suka je wykona, przynajmniej na razie, bo je sobie spalisz i pies przestanie reagować. A kiedy zwiększyć wymagania... Trudno radzić przez internet. Pewnie sam się zorientujesz :) Pamiętaj, żeby ZAWSZE przed nagrodzeniem użyć jakiegoś słowa - choćby "dobrze" czy "dobry pies". Jak będziesz zmniejszał ilość żarcia na nagrody (a będziesz) to Ci się przyda "marker głosowy" dobrego zachowania.
    1 point
  24. Uwaga, uwaga! Dogo wlaczylo nowa funkcje... Dostajesz PW, odpowiadasz nadawcy i okazuje sie, ze odpowiedz idzie do wszystkich adresatow, do ktorych nadawca ja wyslal... albo i nie... ale na pewno dostajesz PW, ktore nie bylo do ciebie... Zaczynam sie juz cieszyc na nastepne pomysly... :-)
    1 point
  25. Robię zaległy przelew za listopad - tylko tyle :(
    1 point
  26. Ja mogę pieskom wykupić ogłoszenia po 10 zł,ale muszę więcej o nich wiedzieć, żeby napisać tekst,no i fajne zdjęcia do tego i telefon do osoby,która je zna.
    1 point
×
×
  • Create New...