Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

paros i asior - dzięki wielkie!

p. Adamie, jak sytuacja?
strasznie jej zal, pana sytuacja tez nie do pozazdroszczenia.
czy szuka Pan wśród znajomych, sąsiadów itp.? czasem poczta pantoflowa jest skuteczna...

Posted

[quote name='Asior']NOOOO TO PRZESZŁAM SAMĄ SIEBIE :evil_lol:
TO NAJŁADNIEJSZA AUKCJA JAKĄ WIDZIAŁAM :evil_lol: (ach ta moja skromność :oops: ) no to patrzcie i podziwiajcie.... :cool3:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=154167910

zamówienia na inne tego typu aukcje przyjmuje codziennie w godz. popołudniowych :cool3: :razz: :diabloti:
a ja sie przychrzanie... mozna zmieniac tresc?? Na: '(...)dloni chetnych do(...)' bez 'ktore' :roll:

Posted

Robię tez, co mogę, aby znaleźć dla niej dom. Obdzwoniłem całą rodzinę w Polsce i wszelkich znajomych. Tutaj po sąsiedztwie się pytałem, ale jednak nawet jak by był ktoś chętny to by przywiązał Astę do łańcucha. :shake:


Mam nadzieje ze w nowym roku się ktoś znajdzie……

Posted

Cytat:
Napisał(a) Ulka18
Podaje adres do Pani Lucyny, bardzo mila Pani Sekretarz Redakcji GW
w Rzeszowie : [email protected].



trzeba jeszcze koniecznie napisac do Gazety Wyborczej, na podany przez Ulkę adres - mogę to zrobic jutro, bo dziś na pewno nikt w gazecie nie pracuje.

Posted

Siwucha mam pytanie. Czy Asta piszczy jak zostaje sama w domu? Na jak długo ją zostawiałaś? Czy niszczy cokolwiek jak jest sama? Czy ona może zostawać w domu sama na 10 godzin i nie będzie piszczeć i obgryzać z nudów? Bo na razie tylko takie rozwiązanie znalazłam.

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Siwucha mam pytanie. Czy Asta piszczy jak zostaje sama w domu? Na jak długo ją zostawiałaś? Czy niszczy cokolwiek jak jest sama? Czy ona może zostawać w domu sama na 10 godzin i nie będzie piszczeć i obgryzać z nudów? Bo na razie tylko takie rozwiązanie znalazłam.

siwucha na pewno sama napisze, ale z tego co wiem to piszczy jak się wychodzi, ale po chwili przestaje i nie niszczy...

Posted

siwucha napisał(a):
spioch z niej straszny i pieszczoch przede wszytskim-wczesniej jeszcze jadla wszytsko co miala w zasiegu wzroku-teraz juz sie przyzwyczaila ze glodna nie chodzi chyba-bo zaczyna zostawiac na pozniej:) szkoda mi jej tylko bo zdarza sie ze calymi dniami zostaje sama w domu a ja tylko zdarze wrocic na chwilke zeby ja wyprowadzic...:)

tak wcześniej napisała Siwucha o suni...
ale najlepiej jak sama opisze

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Siwucha mam pytanie. Czy Asta piszczy jak zostaje sama w domu? Na jak długo ją zostawiałaś? Czy niszczy cokolwiek jak jest sama? Czy ona może zostawać w domu sama na 10 godzin i nie będzie piszczeć i obgryzać z nudów? Bo na razie tylko takie rozwiązanie znalazłam.


jak sie wychodzi z domu to faktycznie piszczy(ale nie szczeka), pozniej sie uspokaja i zazwyczaj czeka w koszyczku (lub na kanapie:diabloti:) na swojego opiekuna, nie zdarzylo jej sie nic pogrysc(a jakby miala taki zamiar-u mnie w mieszkaniu na pewno by cos znalazla;) czasem przynosila sobie do kosza miseczke lub buty, kapcie, szalik i inne takie(jesli tylko byly miekkie i mile w dotyku) ale nie gryzie i nie niszczy tego, tylko lezy na tym po prostu. naprawde w mieszkaniu jest bardzo grzeczna
wlasnie-zostawialam ja jak wychodzilam na zajecia-wiec roznie-czasem nawet kolo 8 godzin
ps. mysle ze bedzie mogla zostac w domku na 10 godzin-i nie zdarza sie jej zalatwiac w domu

Posted

[quote name='Tekila']Robię tez, co mogę, aby znaleźć dla niej dom. Obdzwoniłem całą rodzinę w Polsce i wszelkich znajomych. Tutaj po sąsiedztwie się pytałem, ale jednak nawet jak by był ktoś chętny to by przywiązał Astę do łańcucha. :shake:quote]

...nie tylko w Pna sąsiedztwie tacy ludzie mieszkają, w Krakowie tez dzwonią, że buda/kojec + łańcuch :shake:
to nie dla Asty, dla żadnego stworzenia

Posted

Wiesz Beatko - ja ją jutro mogę wstawić na niebieskim...ale nie wiem czy to coś da...wstawiłam tam naszą astoboksiowatą Sabę ze schronu i zero odp....

ale nie zaszkodzi i jutro wstawię

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Siwucha mam pytanie. Czy Asta piszczy jak zostaje sama w domu? Na jak długo ją zostawiałaś? Czy niszczy cokolwiek jak jest sama? Czy ona może zostawać w domu sama na 10 godzin i nie będzie piszczeć i obgryzać z nudów? Bo na razie tylko takie rozwiązanie znalazłam.

Morgan napisz coś więcej o TYM rozwiązaniu...

Posted

"To" rozwiązanie to tymczas u mnie. Przeprowadziłam się i mieszkam sama, tylko że dużo pracuję. Wyjeżdżam z domu o ok 8:00 i wracam o 18 albo 19. Ponieważ wynajmuję mieszkanie, suńka musiałaby być raczej cicho w ciągu dnia, bo nie chciałabym, żeby sąsiedzi się skarżyli. Nie wiem, ale wydaje mi się, że byłoby to lepsze rozwiązanie niż horror u pana Adama. Strasznie mi jej żal. Wiem, że nie są to idealne warunki, na jakie ta suńka zasługuje, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Wprawdzie mam królika, ale jak Asta była u mnie przez tą jedną noc, to w ogóle na niego nie reagowała. Na początku zwracała uwagę, bo było to coś, co się wierci w klatce - tzn wykonuje jakieś tam ruchy i szeleści, ale po bardzo krótkim czasie przestała zwracać na niego uwagę. Nie jestem w pełni przekonana do mojego pomysłu ( mój Onek siedział w domu sam przez 8 godzin i pamiętam jak bardzo tęsknił - widoczne to było zwłaszcza na obcasach wszystkich moich butów) ale cóż - suńka jest w niebezpieczeństwie.

Posted

Jagienka napisał(a):
Morgan napisz coś więcej o TYM rozwiązaniu...


No właśnie Morgan, jakie rozwiązanie miałaś na myśli ??

Posted

Morgan powiem Ci, że sytuacja u Pana Adama staje się niebezpieczna o tyle, że od stycznia ma go nie byc praktycznie w domu. A nie oszukujmy się Asta z Tekilą raczej nie ma szans :shake: . I tak codziennie Cie nie ma??

Posted

Kochani, ale przeciez wiekszosc doroslych ludzi pracuje, nie ma nas w domu wlasnie tyle godzin co Morgan, i nasze zwierzaki czekaja tyle na nas, nie ma innego wyjscia, nie kazdy moze liczyc pomoc w postaci innych czlonkow rodziny; babci, dzieci czy rodzenstwa. Nie jest to optymalne rozwiazanie, dla nas tez (kto lubi chodzic do pracy?), ale nie wszystkie zwierzaki potrzebuja dlugich i wyczerpujacych spacerow. Jesli Morgan uda sie znalezc w sobie tyle sily, zeby po calym dniu pracy zajac sie Asta, to jestem jak najbardziej za! Czas, ktory spedzamy razem - calym stadem - jest wazny, ale wazniejsza jest intensywnosc kontaktow, zeby pies czul sie bezpiecznie i czul sie kochany.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...