Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

Kurna ale mam stracha, o 12 mam dzwonić do Marka, umówić się konkretnie, telepie mnie z nerwów... Jak nie da rady jednak albo co... bosz tfu tfu Jakby co to siwucha spędzam święta u Ciebie, do Morii będę dojeżdżać. :eviltong:

Posted

karusiap napisał(a):
Jagienko nie martw sie bedzie dobrze:)daj znac od razu czy wszytsko ok...a jak tam Asta??bidusi trzeba znalesc domek na stale...

śpi w koszyku... nie moge jej głaskać już bo rycze, ona tak smutno patrzy w oczy, tak się tuli i całusy rozdaje, jest naprawde cudowna... tak mi strasznie przykro, jak pomyśle, że dalej bedzie teraz w zimnym garażu, bez możliwości wskoczenia do ciepłej jeszcze od snu pościeli. Z Tekilą wciąż zygającą na jej kruche ciałko!!! Tak strasznie mi przykro :placz: Nie umiem jej w oczy spojrzeć, no nie umiem..
Wciąż jest przestraszona, ona potrzebuje stabilizacji... ilu jeszcze osobom bedzie musiała zaufać i oddać to wielkie, psie serce??

Posted

ehhh mi tez juz sie lezki kreca na sama mysl///taka szkoda ze tymczas sie nie znalazl..znowu musi sie tulac...spi w garazu??bidulka...ja wierze ze uda nam sie wynagrodzic jej to wszytsko wspanialym domem , w ktorym zapomni o tym co przeszla...

Posted

Dzidziunia napisał(a):
czy ona jest agresywna do innych psinek??? i czy ktos moglby ja dowiesc w okolice łodzi??? jesli nie zje mi yorka moge ja wziasc na tymczasik i doprowadzic do wygladu pieska:-)

niestety jest do innych zwierzów... mało przyjazna, w prawdzie nie dopuściłyśmy do konfrontacji bezpośredniej bo się boimy, ale zdaża się, że szczeka na inne zwierza lub piszczy :placz: nie ryzykowałabym :shake:

Posted

Jagienka napisał(a):
Kurna ale mam stracha, o 12 mam dzwonić do Marka, umówić się konkretnie, telepie mnie z nerwów... Jak nie da rady jednak albo co... bosz tfu tfu Jakby co to siwucha spędzam święta u Ciebie, do Morii będę dojeżdżać. :eviltong:


jagooo wszytsko musi pojsc dobrze...jesli nie pojdzie zostawaj ile bedziesz mogla <tylko wtedy ogrzewanie wlacz:evil_lol: > a ja bede sie starala cos wykombinowac....

Dzidziunia napisał(a):
czy ona jest agresywna do innych psinek??? i czy ktos moglby ja dowiesc w okolice łodzi??? jesli nie zje mi yorka moge ja wziasc na tymczasik i doprowadzic do wygladu pieska:-)


wiesz z reguly nie jest obojetna na inne psy, szczeka i piszczy, nie sadze zeby zjadla innego psa;p....ale z cisza i spokojem w jego obecnosci moze byc trudno....

Jagienka napisał(a):
śpi w koszyku... nie moge jej głaskać już bo rycze, ona tak smutno patrzy w oczy, tak się tuli i całusy rozdaje, jest naprawde cudowna... tak mi strasznie przykro, jak pomyśle, że dalej bedzie teraz w zimnym garażu, bez możliwości wskoczenia do ciepłej jeszcze od snu pościeli. Z Tekilą wciąż zygającą na jej kruche ciałko!!! Tak strasznie mi przykro :placz: Nie umiem jej w oczy spojrzeć, no nie umiem..
Wciąż jest przestraszona, ona potrzebuje stabilizacji... ilu jeszcze osobom bedzie musiała zaufać i oddać to wielkie, psie serce??

:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(

Posted

Dzidziunia napisał(a):
tzn powiem tak 3 dni temu mialam 3 miesieczna astke na tymczasie i moj yorczek nie boi sie szczekow i piskow wrecz przeciwnie bawi sie tylko chodzi o to zeby z zabkami nie hulnela do niego

BYła na tymczasie u sugarr, która miała dwa szczeniaki i z zębami startowała... więc :niewiem:

Posted

boshe, biedactwa dwa - jagienka obarczona nielatwym zadaniem i biedna sunia; calkiem straci poczucie bezpieczenstwa. Zly okres na szukanie domow, zostalyscie z tym same, wszedzie bieda-psiaki potrzebujace domow i zagonieni, zaabsorbowani swietami ludzie. Coz, nie poddajemy sie i bedziemy probowac nadal. Powodzenia. Czekamy na wiesci.

Posted

Rozmawiałam z Markiem, sunia jest już w drodze do Rzeszowa. Bardzo grzeczna. Niestety są duże korki, więc czas podróży pewnie się znacznie wydłuży. Czekamy. Mam nadzieję, że nie przyjadą za późno, bo ja wiozę ją dalej do Kamienia.

Posted

Asta grzeczna jak zawsze, przyjmuje dzielniei z ogonkiem w ciągłym ruchu na siebie wszytsko co jej przynosi los. Tym razem również, przywitała swoich nowych kompanów podróży (cudowni ludzie) równie ciepło jak wszystkich!!! Ciesze się, że póki co wszytsko ok.

Posted

ile jeszcze biedulka się będzie tułać, ilu ludziom będzie musiała spojrzeć w oczy z pytaniem "czy mnie pokochasz"????:-(

straszne, a już myślałam,że jak wejdę na dogo po okresie walki z parwo, chorobą córki to zobaczę,że Astusia znalazła jednak swoje miejsce na tym okropnym świecie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...