maarit Posted May 31 Posted May 31 Dnia 31.05.2026 o 19:48, mari23 napisał: Cieszę się i mam nadzieję, że się uda A "nieszczęsna dola DT" ma jedną dobrą stronę - jeszcze przez łzy, ale zdjęcia i filmiki oglądam. Niektórymi sie podzielę, Misio świętował dzisiaj swój pierwszy Dzień Dziecka - byli na lodach i na plaży. Misio adres zmienił tylko "częściowo", wciąż będzie mieszkał na ul. 1 maja....tylko w Kołobrzegu A mnie by nie adoptowali? 1 Quote
mari23 Posted May 31 Author Posted May 31 Dnia 31.05.2026 o 21:16, maarit napisał: A mnie by nie adoptowali? To już drugie takie pytanie dzisiaj, pierwsze było od Elizy (dawno temu też była tu na dogo). Ja nie mogę niestety zadać takiego pytania, bo za duży "bagaż" by był do adopcji, moje stadko spore Quote
mari23 Posted June 2 Author Posted June 2 Wieści z domku Misia bardzo dobre - wczorajszy egzamin z zostawania w domu zdał na piątkę - nie pogryzł nic, nie nabrudził, wszystko, co trzeba załatwił na spacerku. I reaguje na swoje nowe imię - Pinio. "Rodzice" bardzo szczęśliwi i zachwyceni. Naprawdę WIELCY młodzi ludzie, nie tylko wzrostem 5 Quote
mari23 Posted June 3 Author Posted June 3 Dnia 2.06.2026 o 10:07, Poker napisał: To wspaniale, że Misio ma rewelacyjny dom. "wolne miejsce" znów zajęte... staruszek znaleziony wśród pól, pomiędzy wsiami, maleńki 4,4 kg kompletnie przemoczony (akurat padał deszcz dzisiaj), jeden kieł trzeba było usunąć, bo już z przetoką był, no i czekamy, może właściciel jednak się odnajdzie. Okruszek albo bardzo zmęczony, albo taki grzeczny. 3 Quote
elik Posted June 4 Posted June 4 Dnia 3.06.2026 o 20:03, mari23 napisał: Okruszek albo bardzo zmęczony, albo taki grzeczny. Pewnie jedno i drugie po trosze, a przy tym wieeelki przystojniaczek 3 Quote
mari23 Posted June 5 Author Posted June 5 Dnia 11.05.2026 o 07:01, mari23 napisał: Jest dużo lepiej, ale jeszcze kaszle. Nie odkrztusza tej paskudnej wydzieliny. Psychicznie też coraz lepiej, już nie tylko krzywy ogonek się cieszy, ale i oczka radosne na mój widok, dotyk wprawdzie wciąż jeszcze z ostrożnością, ale powoli postępy coraz większe. Odczekam jeszcze kilka dni i jeśli kaszel nie minie, zabiorę ją do wetki. Niestety znów pogorszenie kaszlu kiedy pogoda deszczowa za to psychicznie naprawdę coraz lepiej, ona wyraźnie podskakuje z radości na mój widok, cieszy się, gdy do niej idę. Obcych obszczekuje kaszląc przy tym mocniej, na szczęście nie ma zbyt często okazji , raczej ma spokój. Po niedzieli kontrolne badania i RTG. Trochę się boję, bo antybiotyk nie pomógł, Theospirex tylko troszeczkę... Dnia 3.06.2026 o 20:11, Poker napisał: Śliczny szorściaczek. Oby właściciel się znalazł. Śliczny i bardzo grzeczny, wesoły przylepka kochany, odpoczął już i nadal bardzo grzeczny, czyli to nie ze zmęczenia był spokojny, raczej z charakteru. Dnia 4.06.2026 o 21:23, elik napisał: Pewnie jedno i drugie po trosze, a przy tym wieeelki przystojniaczek Właściciel się nie znalazł i raczej się nie znajdzie. Za to piesio rewelacyjny (dzisiaj wizyta u wet), pięknie chodzi na smyczy, pociesznie drapie po każdym obsikaniu krzaczka, aż przy tym podskakuje a trawa spada mu na grzbiet obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku. 3 Quote
elik Posted June 5 Posted June 5 Dnia 5.06.2026 o 13:20, mari23 napisał: ..obsikuje co parę kroków, ale koopy nie było od środy, ani w domu, ani na spacerku. Szkrabek kochany Quote
mari23 Posted June 10 Author Posted June 10 Proszę o kciuki na jutrzejszy dzień. O godz. 13.00 Gaja będzie miała kontrolne badania krwi i rtg. Kciuki za Gaję, ale i za mnie4, żebyśmy obie dały radę bez Sedalinu. Gaja już się do mnie pięknie otworzyła, ale jest bardzo ostrożna i z zabraniem jej "na trzeźwo" może być problem. Trochę pada, jednak spróbuję zabrać ją na smyczy na "spacer", jeśli się uda, to może i jutro spróbuję. Dzisiaj tydzień od znalezienia okruszka, oczywiście nikt o niego nie pyta... piesio po "kwarantannie" od dzisiaj dołączył do reszty psiaków, zgodnie z zaleceniem wetki przez tydzień był odizolowany. Wczoraj u fryzjera był Tachi, jutro strzyżenie czeka Sisi. 6 Quote
Tola Posted June 11 Posted June 11 Też czekam na wiadomość, mam nadzieję, że nie było problemu... 1 Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 31.05.2026 o 19:54, Tola napisał: Piesek nr 9, suczka, od 2020 r w schronisku. Ma 10 ok. lat Tu zdecydowanie jest strachu kupa bardzo wycofana, towarzyszka Niuni z boksu. Expand Dnia 31.05.2026 o 12:27, mari23 napisał: Po 10 latach spędzonych w schronisku ten jasny, około 13-letni pies opuści je 13 czerwca, zamieszka u kikou. Expand Ta dwójka wyrusza jutro z naszą kochaną Asią "na drugi koniec Polski". Przed nimi nowe, wreszcie dobre życie, a przed kikou trudny czas Bardzo chciałam, żeby pojechało któreś jako trzecie tym transportem, do mnie... ...ale wczorajsza wizyta w gabinecie wet uświadomiła mi, że radosne podskakiwanie Gajeczki na mój widok wcale nie świadczy o poprawie jej stanu zdrowia....a i jest chyba pogorszenie. Z uwagi na osoby spoza dogo konto do wpłat dla czarnej suni użyczy stowarzyszenie: Stowarzyszenie Help Animals, Malczyce BS Środa Śląska: 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 cel wpłaty: czarna sunia czarny pies z Zamościa Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 10.06.2026 o 14:48, Ellig napisał: Mocno trzymam kciuki za Was . Marysiu. Dziękuję Dnia 10.06.2026 o 14:55, Poker napisał: Roboty pełne ręce. Młodość, Młodość.... Ani Gaja, ani ja do młodych się już niestety nie zaliczamy Ale ręce pełne roboty, w dodatku coraz bardziej chore Dnia 11.06.2026 o 11:26, agat21 napisał: Daj znać Mari jak się udało z Gają ... Gaja pięknie szła ze mną na smyczy... ale jestem jedyną osobą, na widok której nie reaguje strachem Dnia 11.06.2026 o 11:44, Tola napisał: Też czekam na wiadomość, mam nadzieję, że nie było problemu... Wszystko poszło spokojnie, choć ok. 2 m od samochodu Gaja odmówiła współpracy, musiałam dziewczynkę wziąć na ręce. W gabinecie po uspokojeniu wszystko poszło "gładko", nikt tym razem nie został pogryziony . Martwi mnie milczenie wetki odnośnie rtg....ona mnie zna od 20 lat i czasem "oszczędza"... a może tylko nie miała czasu przyjrzeć się zdjęciom płuc... Wyniki badań krwi powinny być dzisiaj po południu. Ale Gaja straciła na wadze i to bardzo mnie martwi, bo ona naprawdę lubi sobie podjeść... 3 Quote
Tola Posted June 12 Posted June 12 No jest problem, czarna sunia okazała się psem, co teraz ? 1 Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 12.06.2026 o 07:54, Tola napisał: No jest problem, czarna sunia okazała się psem, co teraz ? Pojedzie pies może i lepiej, prędzej się z Niunią dogada... Quote
Tola Posted June 12 Posted June 12 Dnia 12.06.2026 o 07:50, mari23 napisał: Dziękuję Ani Gaja, ani ja do młodych się już niestety nie zaliczamy Ale ręce pełne roboty, w dodatku coraz bardziej chore Gaja pięknie szła ze mną na smyczy... ale jestem jedyna osobą, na widok której nie reaguje strachem Wszystko poszło spokojnie, choć ok. 2 m od samochodu Gaja odmówiła współpracy, musiałam dziewczynkę wziąć na ręce. W gabinecie po uspokojeniu wszystko poszło "gładko", nikt tym razem nie został pogryziony . Martwi mnie milczenie wetki odnośnie rtg....ona mnie zna od 20 lat i czasem "oszczędza"... a może tylko nie miała czasu przyjrzeć się zdjęciom płuc... Wyniki badań krwi powinny być dzisiaj po południu. Ale Gaja straciła na wadze i to bardzo mnie martwi, bo ona naprawdę lubi sobie podjeść... Boje się o ten wynik RTG 1 Quote
rozi Posted June 12 Posted June 12 Mari, weź pod uwagę, że Gaja na zapach schroniska może zareagować lękiem. Miałam taką reakcję u pieska, przyjechała w gości do mnie wolontariuszka i wyczuł. 1 Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 12.06.2026 o 09:37, Poker napisał: Na czym pogorszenie polega ? Wyników badań jeszcze nie ma. Kaszel - to najbardziej niepokojące i fakt, że (pytałam asystentkę) wetka wczoraj długo oglądała to rtg, ale do mnie na razie się nie odezwała... Gaja schudła pomimo dobrego apetytu i naprawdę dobrego odżywiania. Wstępne wyniki są i jest odpowiedź - trzustka. Będzie jeszcze rozmaz. Na wyniku wpisane stare imię i Fundacja ZEA, po prostu jeszcze nie zmienili danych w komputerze u wetki. Ale to nie na koszt ZEA. Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 12.06.2026 o 07:56, mari23 napisał: Pojedzie pies może i lepiej, prędzej się z Niunią dogada... Bazarek imienny dla piesa, co to sunią miał być Quote
mari23 Posted June 12 Author Posted June 12 Dnia 12.06.2026 o 09:07, rozi napisał: Mari, weź pod uwagę, że Gaja na zapach schroniska może zareagować lękiem. Miałam taką reakcję u pieska, przyjechała w gości do mnie wolontariuszka i wyczuł. Dlatego na razie zrezygnowałam z wzięcia jeszcze jednego zamojszczaka. Gaja robi postępy i nie chciałabym "cofki". Poza tym zdrowotnie jednak jest pogorszenie - byłam teraz z malutkim znajdą na pobraniu krwi i zapytałam wetkę o rtg Gajeczki. Zmiany widoczne na rtg są te same, ale trochę większe, czyli choroba powoli postępuje. Poszedł wymaz do badania, może coś się wyjaśni. Quote
Poker Posted June 12 Posted June 12 Może to jest zwłóknienie płuc? Przydałby się opis radiologa. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.