Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Unbelievable napisał(a):
7,5kg :diabloti: co ty, masz go za jakiegoś jorczka?! przecież noszenie na rączkach to hańba, swoje nóżki ma, i jak mu się coś nie spodoba to mi je bardzi przyjemnie wbija w brzuch i żebra :loveu: :evil_lol:
swoją drogą, czasem trzeba psa podnieść, nie wyobrażam sobie noszenia dobka :razz:


a co masz do jorczków przepraszam ?? :roll: :diabloti: mój jest wprawdzie w typie yorka. waży 3 kg i jakoś też chodzi na własnych nóżkach i robi wszystko jak inne psy. proszę mi tu Jazzika nie obrażać :( :eviltong: jedynie kiedy jest na kolanach to w autobusie, ale tak jak gdzieś jesteśmy to swoje nogi ma. a i nawet w rzece się kąpie i patyki gryzie :o szok prawda ? :eviltong:

http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg :loveu: :evil_lol:
super fota i świetnie to wygląda, taki wielkolud na rękach :)

Posted

Amber napisał(a):
O, to on mniejszy niż jamnice - Cortina waży 9 kg ;)

Co do noszenia dobka, zaszokuję twoją wyobraźnię :evil_lol:

nie tyle mniejszy co chudziutki ;)

oj nie, nie o to mi chodziło- bardziej że ja sama nie byłabym w stanie takiego psa nosić. Samej mi się zdarzyło podnosić labka parę razy :evil_lol: ale to taki raczej "sportowy" egzemplarz

a do jorczków nic nie mam, o ile są normalne ;)

Posted

Hahaha ile wazy Jari? facet na 2 zdjęciu podnosi go jedną reką jakby ważył tyle co mój grzywek ( 6kg) :diabloti:
Co tak mało o jamnicach piszesz?
Jari waży za mało, bo w okolicach 35 kg. A o jamnicach co mam pisać? Żyją, żrą i są wredne czyli wszystko w porządku ;). Będę sterylizować jakoś Cortinę za miesiąc, dwa... jak jej minie ciąża urojona :p Całe szczęście już ostatnia w jej życiu :)

chrupcia napisał(a):
a co masz do jorczków przepraszam ?? :roll: :diabloti: mój jest wprawdzie w typie yorka. waży 3 kg i jakoś też chodzi na własnych nóżkach i robi wszystko jak inne psy. proszę mi tu Jazzika nie obrażać :( :eviltong: jedynie kiedy jest na kolanach to w autobusie, ale tak jak gdzieś jesteśmy to swoje nogi ma. a i nawet w rzece się kąpie i patyki gryzie :o szok prawda ? :eviltong:

http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg :loveu: :evil_lol:
super fota i świetnie to wygląda, taki wielkolud na rękach :)

Ja też nie wiem o co chodzi z tym noszeniem psów na rękach. Jak Cortina była szczupła ;) i ważyła ok. 6 kg to też mogłam ją wszędzie nosić, ale po co? :niewiem: Wczoraj szłam z Jarim po chodniku, a przed nami dwie paniusie niosły yorka przez cały czas jak za nimi szliśmy. Traktują te psy jak niepełnosprawne.

Unbelievable napisał(a):
nie tyle mniejszy co chudziutki ;)

oj nie, nie o to mi chodziło- bardziej że ja sama nie byłabym w stanie takiego psa nosić. Samej mi się zdarzyło podnosić labka parę razy :evil_lol: ale to taki raczej "sportowy" egzemplarz

a do jorczków nic nie mam, o ile są normalne ;)

Szczerze to z dużym psem jest zupełnie inaczej niż z małym i nie ma zbyt wielu sytuacji w których trzeba go podnosić, bo sam sobie daje radę w większości wypadków.

WATACHA napisał(a):
No mój facet by tak Mentora nie podniósł ha,ha,ha
http://i52.tinypic.com/sbn98z.jpg


Ewa&Duffel napisał(a):
Strasznie mi się podoba to zdjęcie, Jari tak dostojnie wyszedł :loveu:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0435.jpg

No ale to...jest niesamowite :crazyeye: jakby Jari ważył kilka kilogramów zaledwie :lol:
http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg


Bolsbokser napisał(a):


Naklejka napisał(a):
Mój tato nosił 50kg Jetsana, po schodach! Stwierdził, że w cale nie jest taki ciężki...

TŻ w ogóle jest dziwny bo lubi nosić ciężkie rzeczy... Np. 2 zgrzewki wody w jednej ręce i 25 kg worek ziemniaków w drugiej :diabloti: Jak to widzę to mnie wszystko boli, ale on swoim zwyczajem odpowiada, że ma siłę kinetyczną czy coś tam :evil_lol: i jemu tak wygodnie i nie przeszkadza... W sumie jak widać po zdjęciach chyba faktycznie tak jest ;)

Jari po wczorajszych smaczkach Sea Jerky Tiddlers dostał takiego wzdęcia jak przy ostrym rozszerzeniu... Tylko oprócz brzucha jak balon i wieeelkich bąków nic mu nie było ;). Nawet nie dostał biegunki (kupa była dziś luźniejsza na spacerze, ale nie musiałam latać w nocy), więc zapakowałam mu 2 Espumisany i przeszło. Wygląda na to, że jedynymi smaczkami jakie są mu dane jest gotowana pierś z kurczaka :p

Posted

Ja sobie nie wyobrażam nosić Sonii na rękach :) teraz jak muszę do samochodu wsadzać to ja biorę przód a mama tył :) No bo po sterylce to nie może wskakiwać jakby chciała. A ona waży 36 kg, więc podobnie do Jariego :D

Posted

Haj ;)
Co do wymiarów psa... właśnie wróciłam z Pogorzelicy, byłam z rodzinką na spontanicznym wypadzie. Sucz pierwszy raz pojechała tak daleko i na tak długo. Ale do rzeczy... zabierałam ją wszędzie, nawet na plażę, do restauracji (do ogródków). Leżała przy moich nogach, pod krzesłem, stołem, ławkami itd. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji posiadać większego psa. Wpasowała się idealnie w każdej sytuacji, a to że jest labem sprawiało że ludzie patrzyli na nią jakoś przychylnym wzrokiem. Z żadnego lokalu nas nie wyproszono, a CRT owszem. Myślę, że takie do 30kg psa to wielkość optymalna na miejskie warunki.

co do specyfiku na biegunki... podobny proszek robi firma Over Zoo - Speed Plus. Sprawdza się w naszym przypadku.

Posted

Migori, wiele osób zabiera swoje dogi niemieckie na wakacje. One też chodzą z nimi wszędzie i nie ma raczej większych problemów. Przynajmniej ja nic takiego nigdy nie wyczytałam :)
Ja nie zamierzam mieć wielkich psów, przynajmniej nie na początku. Teraz jest Iwan, który jest może trochę większy od przeciętnego laba, albo i nawet taki sam, i Torika. Później ast i bullek, więc nieduże pieski. Szkoda tylko, że dla ludzi to żądne krwi bestie, więc boję się myśleć, jak to będzie z naszymi wyjazdami.. Amber, jak to jest z tym u Was?

Posted

Migori, wiele osób zabiera swoje dogi niemieckie na wakacje. One też chodzą z nimi wszędzie i nie ma raczej większych problemów. Przynajmniej ja nic takiego nigdy nie wyczytałam :smile:

Nie czytałam tych opowieści. Przedstawiłam swój punkt widzenia, w oparciu o świeżo nabyte doświadczenia...

Posted

kalyna napisał(a):
Ja sobie nie wyobrażam nosić Sonii na rękach :) teraz jak muszę do samochodu wsadzać to ja biorę przód a mama tył :) No bo po sterylce to nie może wskakiwać jakby chciała. A ona waży 36 kg, więc podobnie do Jariego :D

Tak jak ja sadzałam Jariego na wadze, jak nie chciał wejść sam, ja za przednie, mama za tylne ;)

FredziaFredzia napisał(a):

Jak model(ka) :lol:

Migori napisał(a):
Haj ;)
Co do wymiarów psa... właśnie wróciłam z Pogorzelicy, byłam z rodzinką na spontanicznym wypadzie. Sucz pierwszy raz pojechała tak daleko i na tak długo. Ale do rzeczy... zabierałam ją wszędzie, nawet na plażę, do restauracji (do ogródków). Leżała przy moich nogach, pod krzesłem, stołem, ławkami itd. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji posiadać większego psa. Wpasowała się idealnie w każdej sytuacji, a to że jest labem sprawiało że ludzie patrzyli na nią jakoś przychylnym wzrokiem. Z żadnego lokalu nas nie wyproszono, a CRT owszem. Myślę, że takie do 30kg psa to wielkość optymalna na miejskie warunki.

co do specyfiku na biegunki... podobny proszek robi firma Over Zoo - Speed Plus. Sprawdza się w naszym przypadku.

Ja myślę, że to, że jest labem zrobiło całość ;) Ostatnio się mnie dziewczyny zapytały czy mnie nie męczy to, że Jariego się wszyscy boją ;). Myślę, że z mniejszym ASTem cy pitem też by były podobne problemy w lokalach, hotelach itp.. U mnie na osiedlu mieszka piękna dożyca niemiecka i jest to super wychowany pies. W sumie to już staruszka, chodzi na spacery bez smyczy, człapie sobie i nie robi nikomu problemu na dużym osiedlu. Wielkość dla moim zdaniem nie robi wielkiej różnicy, bardziej właśnie rasa.

Byłam dziś na spacerku na polach, ale zapomniałam, że to niedziela i była kupa ludzi. Do tego komary i jakieś dzikie słońce, więc część zdjęć jest koszmarnie prześwietlona :mad:



Posted

Amber napisał(a):


Dokładnie to samo przeżywa Torika z Iwanem. Aż mi szkoda staruszki i zawsze staramy się ją jakoś odgradzać od biegnącego i nie patrzącego pod nogi Iwana..

Posted

Troszkę Cortinkę sponiewierał ;)
U nas ten specyfik co o nim pisałam, nie przeszedł.Po 3 dniach Mentor dostał biegunki tak, że woda mu leciała, a Leoś robił różnie.Więc odstawiłam, ale mogłam spojrzeć, że tam jest mączka roślinna.A ją zazwyczaj produkują z soi , pszenicy i kukurydzy.Te dwie ostatnie odpadają.Z tym, że jak ja mówię wet, że psy są uczuleniowcami to powinna zapytać na co i sprawdzić produkt przed zamówieniem tak mi się przynajmniej wydaje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...