chrupcia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Unbelievable napisał(a):7,5kg :diabloti: co ty, masz go za jakiegoś jorczka?! przecież noszenie na rączkach to hańba, swoje nóżki ma, i jak mu się coś nie spodoba to mi je bardzi przyjemnie wbija w brzuch i żebra :loveu: :evil_lol: swoją drogą, czasem trzeba psa podnieść, nie wyobrażam sobie noszenia dobka :razz: a co masz do jorczków przepraszam ?? :roll: :diabloti: mój jest wprawdzie w typie yorka. waży 3 kg i jakoś też chodzi na własnych nóżkach i robi wszystko jak inne psy. proszę mi tu Jazzika nie obrażać :( :eviltong: jedynie kiedy jest na kolanach to w autobusie, ale tak jak gdzieś jesteśmy to swoje nogi ma. a i nawet w rzece się kąpie i patyki gryzie :o szok prawda ? :eviltong: http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg :loveu: :evil_lol: super fota i świetnie to wygląda, taki wielkolud na rękach :) Quote
Unbelievable Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Amber napisał(a):O, to on mniejszy niż jamnice - Cortina waży 9 kg ;) Co do noszenia dobka, zaszokuję twoją wyobraźnię :evil_lol: nie tyle mniejszy co chudziutki ;) oj nie, nie o to mi chodziło- bardziej że ja sama nie byłabym w stanie takiego psa nosić. Samej mi się zdarzyło podnosić labka parę razy :evil_lol: ale to taki raczej "sportowy" egzemplarz a do jorczków nic nie mam, o ile są normalne ;) Quote
WATACHA Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 No mój facet by tak Mentora nie podniósł ha,ha,ha http://i52.tinypic.com/sbn98z.jpg Quote
Ewa&Duffel Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Strasznie mi się podoba to zdjęcie, Jari tak dostojnie wyszedł :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0435.jpg No ale to...jest niesamowite :crazyeye: jakby Jari ważył kilka kilogramów zaledwie :lol: http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg Quote
Bolsbokser Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Jak piórko http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg Quote
Naklejka Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Mój tato nosił 50kg Jetsana, po schodach! Stwierdził, że w cale nie jest taki ciężki... Quote
Amber Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 Hahaha ile wazy Jari? facet na 2 zdjęciu podnosi go jedną reką jakby ważył tyle co mój grzywek ( 6kg) :diabloti: Co tak mało o jamnicach piszesz? Jari waży za mało, bo w okolicach 35 kg. A o jamnicach co mam pisać? Żyją, żrą i są wredne czyli wszystko w porządku ;). Będę sterylizować jakoś Cortinę za miesiąc, dwa... jak jej minie ciąża urojona :p Całe szczęście już ostatnia w jej życiu :) chrupcia napisał(a):a co masz do jorczków przepraszam ?? :roll: :diabloti: mój jest wprawdzie w typie yorka. waży 3 kg i jakoś też chodzi na własnych nóżkach i robi wszystko jak inne psy. proszę mi tu Jazzika nie obrażać :( :eviltong: jedynie kiedy jest na kolanach to w autobusie, ale tak jak gdzieś jesteśmy to swoje nogi ma. a i nawet w rzece się kąpie i patyki gryzie :o szok prawda ? :eviltong: http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg :loveu: :evil_lol: super fota i świetnie to wygląda, taki wielkolud na rękach :) Ja też nie wiem o co chodzi z tym noszeniem psów na rękach. Jak Cortina była szczupła ;) i ważyła ok. 6 kg to też mogłam ją wszędzie nosić, ale po co? :niewiem: Wczoraj szłam z Jarim po chodniku, a przed nami dwie paniusie niosły yorka przez cały czas jak za nimi szliśmy. Traktują te psy jak niepełnosprawne. Unbelievable napisał(a):nie tyle mniejszy co chudziutki ;) oj nie, nie o to mi chodziło- bardziej że ja sama nie byłabym w stanie takiego psa nosić. Samej mi się zdarzyło podnosić labka parę razy :evil_lol: ale to taki raczej "sportowy" egzemplarz a do jorczków nic nie mam, o ile są normalne ;) Szczerze to z dużym psem jest zupełnie inaczej niż z małym i nie ma zbyt wielu sytuacji w których trzeba go podnosić, bo sam sobie daje radę w większości wypadków. WATACHA napisał(a):No mój facet by tak Mentora nie podniósł ha,ha,ha http://i52.tinypic.com/sbn98z.jpg Ewa&Duffel napisał(a):Strasznie mi się podoba to zdjęcie, Jari tak dostojnie wyszedł :loveu: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0435.jpg No ale to...jest niesamowite :crazyeye: jakby Jari ważył kilka kilogramów zaledwie :lol: http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg Bolsbokser napisał(a):Jak piórko http://img13.imageshack.us/img13/7056/dsc9886l.jpg Naklejka napisał(a):Mój tato nosił 50kg Jetsana, po schodach! Stwierdził, że w cale nie jest taki ciężki... TŻ w ogóle jest dziwny bo lubi nosić ciężkie rzeczy... Np. 2 zgrzewki wody w jednej ręce i 25 kg worek ziemniaków w drugiej :diabloti: Jak to widzę to mnie wszystko boli, ale on swoim zwyczajem odpowiada, że ma siłę kinetyczną czy coś tam :evil_lol: i jemu tak wygodnie i nie przeszkadza... W sumie jak widać po zdjęciach chyba faktycznie tak jest ;) Jari po wczorajszych smaczkach Sea Jerky Tiddlers dostał takiego wzdęcia jak przy ostrym rozszerzeniu... Tylko oprócz brzucha jak balon i wieeelkich bąków nic mu nie było ;). Nawet nie dostał biegunki (kupa była dziś luźniejsza na spacerze, ale nie musiałam latać w nocy), więc zapakowałam mu 2 Espumisany i przeszło. Wygląda na to, że jedynymi smaczkami jakie są mu dane jest gotowana pierś z kurczaka :p Quote
omry Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Amber napisał(a): Jari jest niesamowicie przystojny :loveu: Quote
kalyna Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Ja sobie nie wyobrażam nosić Sonii na rękach :) teraz jak muszę do samochodu wsadzać to ja biorę przód a mama tył :) No bo po sterylce to nie może wskakiwać jakby chciała. A ona waży 36 kg, więc podobnie do Jariego :D Quote
FredziaFredzia Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0435.jpg jakie prościutkie równiutkie łapki! ;) Quote
Migori Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Haj ;) Co do wymiarów psa... właśnie wróciłam z Pogorzelicy, byłam z rodzinką na spontanicznym wypadzie. Sucz pierwszy raz pojechała tak daleko i na tak długo. Ale do rzeczy... zabierałam ją wszędzie, nawet na plażę, do restauracji (do ogródków). Leżała przy moich nogach, pod krzesłem, stołem, ławkami itd. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji posiadać większego psa. Wpasowała się idealnie w każdej sytuacji, a to że jest labem sprawiało że ludzie patrzyli na nią jakoś przychylnym wzrokiem. Z żadnego lokalu nas nie wyproszono, a CRT owszem. Myślę, że takie do 30kg psa to wielkość optymalna na miejskie warunki. co do specyfiku na biegunki... podobny proszek robi firma Over Zoo - Speed Plus. Sprawdza się w naszym przypadku. Quote
omry Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Migori, wiele osób zabiera swoje dogi niemieckie na wakacje. One też chodzą z nimi wszędzie i nie ma raczej większych problemów. Przynajmniej ja nic takiego nigdy nie wyczytałam :) Ja nie zamierzam mieć wielkich psów, przynajmniej nie na początku. Teraz jest Iwan, który jest może trochę większy od przeciętnego laba, albo i nawet taki sam, i Torika. Później ast i bullek, więc nieduże pieski. Szkoda tylko, że dla ludzi to żądne krwi bestie, więc boję się myśleć, jak to będzie z naszymi wyjazdami.. Amber, jak to jest z tym u Was? Quote
Migori Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Migori, wiele osób zabiera swoje dogi niemieckie na wakacje. One też chodzą z nimi wszędzie i nie ma raczej większych problemów. Przynajmniej ja nic takiego nigdy nie wyczytałam :smile: Nie czytałam tych opowieści. Przedstawiłam swój punkt widzenia, w oparciu o świeżo nabyte doświadczenia... Quote
Amber Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 kalyna napisał(a):Ja sobie nie wyobrażam nosić Sonii na rękach :) teraz jak muszę do samochodu wsadzać to ja biorę przód a mama tył :) No bo po sterylce to nie może wskakiwać jakby chciała. A ona waży 36 kg, więc podobnie do Jariego :D Tak jak ja sadzałam Jariego na wadze, jak nie chciał wejść sam, ja za przednie, mama za tylne ;) FredziaFredzia napisał(a):http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0435.jpg jakie prościutkie równiutkie łapki! ;) Jak model(ka) :lol: Migori napisał(a):Haj ;) Co do wymiarów psa... właśnie wróciłam z Pogorzelicy, byłam z rodzinką na spontanicznym wypadzie. Sucz pierwszy raz pojechała tak daleko i na tak długo. Ale do rzeczy... zabierałam ją wszędzie, nawet na plażę, do restauracji (do ogródków). Leżała przy moich nogach, pod krzesłem, stołem, ławkami itd. Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji posiadać większego psa. Wpasowała się idealnie w każdej sytuacji, a to że jest labem sprawiało że ludzie patrzyli na nią jakoś przychylnym wzrokiem. Z żadnego lokalu nas nie wyproszono, a CRT owszem. Myślę, że takie do 30kg psa to wielkość optymalna na miejskie warunki. co do specyfiku na biegunki... podobny proszek robi firma Over Zoo - Speed Plus. Sprawdza się w naszym przypadku. Ja myślę, że to, że jest labem zrobiło całość ;) Ostatnio się mnie dziewczyny zapytały czy mnie nie męczy to, że Jariego się wszyscy boją ;). Myślę, że z mniejszym ASTem cy pitem też by były podobne problemy w lokalach, hotelach itp.. U mnie na osiedlu mieszka piękna dożyca niemiecka i jest to super wychowany pies. W sumie to już staruszka, chodzi na spacery bez smyczy, człapie sobie i nie robi nikomu problemu na dużym osiedlu. Wielkość dla moim zdaniem nie robi wielkiej różnicy, bardziej właśnie rasa. Byłam dziś na spacerku na polach, ale zapomniałam, że to niedziela i była kupa ludzi. Do tego komary i jakieś dzikie słońce, więc część zdjęć jest koszmarnie prześwietlona :mad: Quote
Amber Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 A tak ładnie się bawi Jari z Cortiną... Nie dziwię się jamnicom, że go mają czasem serdecznie dosyć ;) Quote
Migori Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Też mam takie wrażenie że rasa robi swoje... Jednak w tej konkurencji wygrywają yorczki, bo one "wchodzą" na rączkach właścicielek dosłownie wszędzie. Quote
kalyna Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0706.jpg no biedna Cortina :) ale czasem mógłby okazać trochę taryfy ulgowej dla jamnic :D a nie cwaniakować, że jest większy :lol: Quote
omry Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Amber napisał(a): Dokładnie to samo przeżywa Torika z Iwanem. Aż mi szkoda staruszki i zawsze staramy się ją jakoś odgradzać od biegnącego i nie patrzącego pod nogi Iwana.. Quote
WATACHA Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Troszkę Cortinkę sponiewierał ;) U nas ten specyfik co o nim pisałam, nie przeszedł.Po 3 dniach Mentor dostał biegunki tak, że woda mu leciała, a Leoś robił różnie.Więc odstawiłam, ale mogłam spojrzeć, że tam jest mączka roślinna.A ją zazwyczaj produkują z soi , pszenicy i kukurydzy.Te dwie ostatnie odpadają.Z tym, że jak ja mówię wet, że psy są uczuleniowcami to powinna zapytać na co i sprawdzić produkt przed zamówieniem tak mi się przynajmniej wydaje. Quote
Migori Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Amber, wspominałaś że bywasz na forum dobermanów, podrzuć link. proszę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.