Kapsel Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Nutusia napisał(a):Pani Edyto - ja absolutnie nie uważam, że ogród jest Lupusowi niezbędny do życia. Jemu niezbędny jest CZŁOWIEK. I właśnie go znalazł! :) Dominik, wypij jakąś kawkę u Donki (może na bułeczkę się też załapiesz ;)), bo w środku nocy wstałeś! :) Ale co tam - adrenalina Cię będzie trzymać - jak mnie w drodze na Maraton ;) A wracając, będziemy Ci z Kamilą... śpiewać! :) Lupusek znalazł domek??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Musiałam przeoczyć, kurcze lecę czytać!!! Quote
benignus Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 [quote name='Nutusia']Już za chwileczkę, już za momencik... piątek z Lupusem zacznie się kręcić! ;) Moje rówieśniczki z pewnością pamiętają "Piątek z Pankracym" - a dziś mamy piątek z Lupusem! :) Nutusia pamiętam Pankracego :) hehehe od dzisiaj moje życie - na pewno kilkanaście lat - zacznie się kręcić z Lupim :cool3::cool3: czekam na Was :multi: Quote
Ellig Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 [quote name='benignus']Nutusia pamiętam Pankracego :) hehehe od dzisiaj moje życie - na pewno kilkanaście lat - zacznie się kręcić z Lupim :cool3::cool3: czekam na Was :multi:Piatek z Pankracym to ja oglodalam razem z moim synami:) Czekam na wiadomosci i relacje z Lupusowego piatku:) Quote
Nutusia Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Ja już zmykam z pracy - Dominik pewnikiem już u Donki załatwia "formalności" ;) Lecę, żeby się nie spóźnić na spotkanie, bo przecież arystokracja nie może czekać! :) Quote
Ellig Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Nutusia napisał(a):Ja już zmykam z pracy - Dominik pewnikiem już u Donki załatwia "formalności" ;) Lecę, żeby się nie spóźnić na spotkanie, bo przecież arystokracja nie może czekać! :) Powodzenia:) Quote
wykrywka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 :kciuki::kciuki::kciuki: za podróż, za spotkanie i za wszystko dalej ... . Quote
Kapsel Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 [quote name='benignus']Nutusia pamiętam Pankracego :) hehehe od dzisiaj moje życie - na pewno kilkanaście lat - zacznie się kręcić z Lupim :cool3::cool3: czekam na Was :multi: Powodzenia chłopaku :hand: Quote
Ewa Marta Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Powodzenia Lupusku, miej szczęśliwe życie! Quote
sylwija Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 powodzenie dla Lupusa i jego nowego domku :) niech się Wam szczęśliwie układa Quote
magda222 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Też trzymam kciuki i z niecierpliwością oczekuję wieści :) Quote
Ewa Marta Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Zlitujcie się, napiszcie cokolwiek... Jak pierwsze spotkanie, jak Lupus w nowym miejscu???????? Quote
Guliwer89 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 No no piszcie prosimy w końcu miał być piąteczek z Lupuskiem a już nie dużo zostało :( Quote
azalia Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 WSpaniałe wieści,Lupusik ma dom,szczęścia chłopakowi dużo życzę. Quote
jola_li Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [SIZE=2]Niby wszystko dograne i powinno być w porządku, ale --- czy jest ;-)????????????????????? Quote
benignus Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Njangu, Kociabanda2 ,Nutusia i Lupus zmęczeni dotarli do Makowa późnym wieczorem. Gdy go zobaczyłam Księciunia :cool3:.....oniemiałam:crazyeye::crazyeye: jest taki piękny - zdjęcia tego nie oddają:cool3::cool3: Lupus niuchał wszystkie kąty w mieszkaniu i zaczął.....znaczyć teren:-?:-?...był zestresowany, nowe miejsce, tyle ludzi dookoła..... Noc przebiegła spokojnie...powiedzmy :cool3: rano znalazłam w kuchni ogromną kałuże:crazyeye::crazyeye: ...no cóż, będziemy starali się z Lupuskiem rozwiązać ten problem:lol: Dzisiejeszy spacer i pozytywne wrażenie - Lupus zachowuje się przyzwoicie:)....na pewno jest na dobrej drodze:) Dwa pieski obszczekały Lupina, bałam się jak zareaguje...spojrzał tylko w ich stronę i nic....mówiłam do niego, starałam się zająć uwagę swoją osobą a nie psiakami i udało się:) kolejne - tym razem bardzo bliskie spotkanie z pekińczykiem na klatce schodowej....pekińczyk szczekał a Lupino nic:) chciał poniuchać psiaka - nie pozwoliłam i szybciutko wbiegliśmy na górę:) ...ufffff, tego kontaktu z psem obawiałam się najbardziej:-o Księciunio jest przekochany:) dzisiaj zabieramy się za czesanko:) Lupusek dziękuje Wszystkim Ciotkom i Wujkom za wsparcie i dobre fluidy :) :) Kochany leży teraz i śpi...po nocnych harcach :cool3::cool3: Quote
Ellig Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Beningus jest Pani wspaniala, psiaki niestety bardzo czesto jak jada do nowych domow to "znacza teren".Chca byc najwazniejsze i pewnw,ze to ich dom. Pieknie Pani opisala Lupusa:) Dziekujemy:) Polecam:BEAPHAR Stop It "Preparat odstraszający dla psów z zawartością nieprzyjemnych dla psa środków zapachowych. Stop it skutecznie chroni meble i przedmioty domowego użytku przed zniszczeniem. Sposób użycia: spryskiwac preparatem przedmioty z odległości 20-30 cm. Czynność powtarzać codziennie, aż do momentu ,gdy pies będzie unikał miejsc, które chcemy chronić." http://www.psiraj.pl/beaphar-stop-it-100ml-utrzymuj******-z-daleka/ http://www.krakvet.pl/beaphar-stop-preparat-odstraszajacy-100ml-p-1740.html Quote
Ewa Marta Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Będzie dobrze, trzeba mu tylko dać chwilkę na oswojenie się:-) Mój Semik, jak wpadl pierwszy raz do mojego domu, a wcześniej w swoim poprzednim nigdy nie załatwiał się w domu, wyskoczył na balkon i obsikał całą elewację:-) Quote
jola_li Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Dziękujemy najpiękniej za dobre wieści :-)! Czyli - jest tak jak być powinno :-)! Poza siusianiem ;-). Ale to jest taka psia norma - Lupus sam przestanie - wiem z doświadczenia, że u psów początki w nowych miejscach tak właśnie wyglądają (kiedyś jeden pies, to nawet mnie podlał ;-)). Jedyne, co robiłam w takich wypadkach, to przemycie podłogi i popsikanie dezodorantem dla zabicia zapachu. 21/X/2011 - początek nowego życia Lupusa :-)! Quote
Kociabanda2 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='Ellig']Beningus Polecam:BEAPHAR Stop It "Preparat odstraszający dla psów z zawartością nieprzyjemnych dla psa środków zapachowych. Stop it skutecznie chroni meble i przedmioty domowego użytku przed zniszczeniem. Sposób użycia: spryskiwac preparatem przedmioty z odległości 20-30 cm. Czynność powtarzać codziennie, aż do momentu ,gdy pies będzie unikał miejsc, które chcemy chronić." http://www.psiraj.pl/beaphar-stop-it-100ml-utrzymuj******-z-daleka/ http://www.krakvet.pl/beaphar-stop-preparat-odstraszajacy-100ml-p-1740.html Ja stosowałam Stop it na miejsca, które Fąfel gryzł jak był mały. Z pośród wszystkich odstraszaczy myślę, że jest najlepszy. Kanapę można by faktycznie tym wypsikać, żeby przynajmniej to trudne do czyszczenia miejsce omijał. Jedna tylko uwaga przy stosowaniu tego typu preparatów (odstraszaczy i niwelatorów zapachów odzwierzęcych) trzeba koniecznie dobrze wietrzyć mieszkanie po zastosowaniu, bo przy oprysku np. kanapy sporo się tego rozpyla w powietrzu i trochę podtruwa zwierzaki (dostają biegunki). Także opryskujemy i otwieramy na trochę szeroko okna. Quote
Kociabanda2 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Odnośnie wczorajszego dnia... Przepraszamy za to milczenie, ale będąc w drodze nie mieliśmy możliwości nic napisać :) a wróciliśmy dopiero około drugiej w nocy i padliśmy natychmiast jak tylko oporządziliśmy swoje stadko. Nawet makijażu nie zmyłam tak byłam padnięta :eviltong: Po przebudzeniu sama siebie się przestraszyłam w lustrze :D Nie chcieliśmy Lupiego zostawiać tak od razu dlatego korzystaliśmy z gościny Edyty ile wlezie :evil_lol: Lupus nie okazuje stresu kuląc się, chowając po kątach czy podkulając ogon pod siebie. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że świetnie sobie radzi z nową sytuacją. Stres jednak jest duży, a uwidacznia się biegunką, dyszeniem, piciem dużej ilości wody i obsikiwaniem wszystkiego jak popadnie. Na szczęście Ellig i Nutusia skontaktowały Edytkę z dobrym behawiorystą, który przez telefon powiedział jak się w tej sytuacji należy zachowywać. Myślę, że słusznie powiedział, że nie można Lupiego na tym etapie za to ochrzaniać (tak jak my sami wczoraj czyniliśmy :oops:), bo on i tak ma dużo stresu w związku ze zmianą otoczenia. Gdy pierwszy stres minie i Lupusek zaczai, że tu się mieszka) siusianie samo powinno ustąpić. Martwią mnie jedynie te kanapy, bo z nich trudniej będzie wytrzeć siusie niż z podłogi. Dlatego może dobrym pomysłem jest zastosowanie na kanapy odstraszacza (Stop it) jak pisała Ellig. Lupusku kochany nie stresuj się już :loveu: Ty jeszcze o tym nie wiesz biedaku, ale właśnie zacząłeś nowe cudowne życie :loveu: Wszystko będzie dobrze piesku! Edytko dziękujemy Ci za Twoje wielkie serce, cierpliwość i wyrozumiałość dla tego wspaniałego psa :loveu: Quote
njangu Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 No to mamy spółę (prawie)Wilka z Człowiekiem. Wczoraj..... Jeden ze szczęśliwszych dni. Nie wiem czy wiecie, ale w dalekich zakątkach świata, już o tym było: ...Off through the new day's mist I run Out from the new day's mist I have come We shift Pulsing with the earth Company we keep Roaming the land while you sleep (shape shift) Nose to the wind (shape shift) Feeling I've been (move swift) All senses clean (earth's gift) Back to the meaning, Back to the meaning of... Life Metallica (Of Wolf and Man) Quote
Becia66 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 często u mnie w domu bywają psy z przytuliska przeczekując na transport i w zasadzie każdy w pierwszej chwili podlewa mi kąty i wszystko co wystaje. Po 2-3 dniach sytuacja się normuje i jest spokój. Po pierwse znaczą w ten sposób nowy teren, po drugie to nerwowe zachowanie na zmianę sytuacji. Będzie dobrze, tylko wychodżcie z nim teraz częściej na spacery i kiedy zobaczycie że Lupus radośnie wraca do mieszkania bo traktuje je jak swoje to kłopoty powinny sie skończyć. Quote
benignus Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Dziękuję Wam kochani za wsparcie i pomoc......na odległość ale baaaaardzo odczuwalną:loveu::loveu::loveu: Mam dziwne przeczucie, że siusianie tak szybko jak się pojawiło równie szybko odejdzie w niepamięć - taka babska intuicja:) Ellig dziękuję za info o tym preparacie. Na pewno wypróbuję. Nutusiu dziękuję za namiar do behawiorysty....co specjalista to specjalista:) Faktycznie, wczoraj niepotrzebnie tak mono strofowaliśmy Lupusa:oops:....tłumaczę niewiedzą specjalistyczną....tylko naszym wyczuciem, pierwszym odruchem....przepraszam lupusku:loveu: Szkoda, że nie widzicie co Lupusek robi w tej chwili.....po długim spacerze (zabrałam go nad rzekę, łąki) chłopak padł....śpi teraz obok mnie:) .....czuję, że już zaczyna powolutku iskrzyć między nami :loveu::cool3: Lupusek jak do tej pory nie sikał!!!!!! Aha jeszcze jedno spostrzeżenie....nad rzekę pryjechał wędkarz....Lupus zobaczył w oddali auto i wychodzącego człowieka....stanął i patrzył w tamtą stronę....jejku, on chyba jeszcze pamięta sytuację sprzed kilku miesięcy:(:( nadal czeka....i w zauważonym aucie widzi właściciela.....kurcze niech mi ktoś powie, że pies nie czuje :mad::mad: Njangu oglądałeś może film na podstawie książki Jacka Londona "Zew krwi".....zawsze ryczę (a oglądałam już kilka razy:) ....teraz przypomniał mi się ten film:) piękny,wzruszając, pokazuje jak silna może być więź wilka z człowiekiem.....jejku, mam ciary na plecach :) Quote
Guliwer89 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Cieszę się że Lupusik ma tak kochający domek i taką fajną pańcię ;) Lupusku cudownego nowego życia Ci życzymy ;) ;) Quote
benignus Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='Guliwer89']Cieszę się że Lupusik ma tak kochający domek i taką fajną pańcię ;) Lupusku cudownego nowego życia Ci życzymy ;) ;) Guliwer89 Lupusek dziękuje baaaaardzo :-):-):-) Lupusek zaskakuje mnie.......pozytywnie co minutę:) jest tak mądrym psiakiem....:) Nie wiem jak to traktować....jakiś czas temu zareagował na swoje imię:) Byłam w pokoju, Lupino w kuchni ( płytki tam najchłodniej:) ) zawołałam dwa razy - Lupus - i...chłopak przyszedł do mnie :multi::multi::multi: ......kochany sierściuszek :lol::lol::lol::lol: Dziwię się, ze tak długo musiał czekać na domek...z drugiej strony to dobrze, nie byłby teraz ze mną .....nie wyobrażam sobie tego:) Lupunio merda ogonkiem i pozdrawia wszystkich:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.