Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Co tam u Lupuska? Oswoił się już z nowym otoczeniem?


Lupus czuje się coraz...pewniej w mieszkaniu i.....okolicy :) wczoraj był prawie cały dzionek sam...wpadłam tylko by zabrać go na spacer i musiałam wracać do pracy :( dzisiaj nadrobimy mizianko :)

Posted

Nutusia napisał(a):
No, no... byle za pewnie się nie poczuł! ;) Umówiliście się już z Piotrem na "korepetycje"? :)


Chyba poczuł się...zbyt pewnie. Dzisiaj bardzo mnie wystraszył. Wybraliśmy się na spacer na łąki....wzięłam szczotę i wyczesałam pięknego :) tak się rozkręcił, że wpadł w szał....myślałam, że nie dam rady...podskakiwał, chwytał za ręce, łydki....jak nigdy do tej pory....od razu zatelefonowałam do Pana Piotrka. Lupusek jest kochanym psiakiem, mądry (uczymy się "siad" przed wyjściem na spacer...prawie załapuje :) :) nie sika w mieszkaniu....tylko te podgryzania no i to co było dzisiaj :crazyeye: on traktuje to jako zabawę, wiem o tym.

Pan Piotrek powiedział, że zorientuje się co i jak i odpisze mi kiedy mógłby przyjechać. Jesteśmy w kontakcie telefonicznym i mailowym. Mam nadzieję, że podpowie mi co mam robić, jak reagować w takich sytuacjach jak ta dzisiejsza.

My z Lupim szykujemy się do wyjścia :painting:...papatki wszystkim :bye::bye::bye:

Posted

ja bym takie zachowanie natychmiast przekierowała na jakiekolwiek inne zajęcie, np: nawęszenie smaczków w trawie ( o ile jest łakomy, a np na ugotowane serduszko czy żołądek ewentualnie wędzony boczuś jest grzechu wart) kilka komend typu siad, waruj, zostań naturalnie sowicie wynagrodzonych. Najmniejsza oznaka zbliżającej sie głupawki od razu króciutko ucięta, ale czymś co będzie mega atrakcyjne. Szarpanie owszem ale jedynie do tego przeznaczoną zabawką jak już będziecie bardziej się znać i Lupus opanuje na komendę "puść" czy też "daj" oddawanie cennego łupu. Jednak na razie przeciagannie i szarpanie odłożyłabym na "później" :)


edit:
postaralabym sie rownież o wprowadzenie komendy np "STOP" - hamującej niepożądane zachowanie, wymawianej krótko i zdecydowanie ( tak by w glosie było słychać naszą dezaprobatę) ja np używam krótkiego wymownego "NIE" - dotyczy zachowań których w danym momencie sobie nie życzę u Brosa. [podam przykład - idziemy ulicą bros bardzo wesoły cieszy się na spacer, zaczyna podgryzać smycz, chce się szarpać ( robimy to często ) ale w tym danym momencie mnie to zupełnie nie pasuje, muszę uważać na drogę, rowerzystów więc krótkie "NIE" i pies wie ze nie ma zabawy, idzie ładnie dalej]

Posted

Rety :/ To się Lupino popisał :/ Zachował się jak szczeniaczek tylko głuptas nie rozumie, że jest już za duży by się tak bawić. Nie dziwię się, że się przestraszyłaś, bo to jednak spory psiak i takie podgryzanie w zabawie (zwłaszcza jak się pies nakręci) nie jest przyjemne. No i trudno go pewnie było opanować :/
Edytko umawiaj się jak najszybciej z Piotrem, a do tego czasu myślę, że należałoby unikać nadmiernego nakręcania się przez Lupiego. Tak jak napisała Bros. Jak widzisz, że się chłopak zaczyna za bardzo rozkręcać to postaraj się skupić jego uwagę nęcącym smakołykiem (paróweczka? pasztecik? serduszko/żołądek kurzy?). Gdyby on już znał choć jedną komendę byłoby na pewno prościej, ale nie zna :( Dlatego może na razie dać powąchać, że masz coś dobrego; podnieść rękę ze smaczkiem tak by nie mógł go dosięgnąć - powinien zareagować wlepianiem oczu w smaczek; jeśli tak będzie to odczekaj chwilę zanim mu go dasz. Niech postoi choć kilka sekund gapiąc się na smakołyk zanim go dostanie. I za chwilkę jeszcze jeden tylko przytrzymaj go tak nieruchomego nieco dłużej.

Zaraz będę się widziała z Ciotką Aneczką to poproszę ją, by szybciutko tu zajrzała. Aneczka&Sułtan chodziła na wiele szkoleń to się więcej zna. Może jeszcze coś podpowie :)

Posted

ja bym go raczej w takiej sytuacji wyciszała. Lupusa ciężko jest przekierowac jak się nakręci - to moje obserwacje z maratonu. Będzie ławiej jak zrobicie podstawy posłuszeństwa. Lupus bardzo ładnie reagował na przytrzymanie za obrożę (takie unieruchomoienie, nie szarpanie się z nim) od dołu i głaskanie od "za uchem" do zadka przesuwając rękę powoli po boku psa. Na Bulisława też to świetnie działa jak się szatan nakręci.

Lupus nie umie się bawic z człowiekiem, nie zna zabawek. Bawi się z Tobą jak z psem. Nie widziałam tej sytuacji ale widziałam jak się zachowywał wobec Nutusi i to dokładnie tak wyglądało jakby to był jego sposób na zabawę. On nie został nauczony, że tak się nie robi.

Oczywiście skonsyltuj to z behawiorystą. Ja piszę tylko na podstawie moich krótkich obserwacji i przypuszczeń jak sytuacja wyglądała.

Posted

Najwazniejsza jest konsekwencja i sztywne trzymanie sie zalecen Piotra, mam nadzieje ,ze wykroi troche czasu i pojedzie do Was. Kazdy pies jest inny, na razie trzeba unikac zbyt duzego rozbawienia sie Lupusa. Moze sie tez tak rozkrecil bo dluzej sam byl w domu, poczatki sa trudne ale wierze ,ze bedzie dobrze.:)

Posted

No pięknie! Trzeba chłopa trzymać krótko! ;) On niestety nie jest łasuchem, ale myślę, że rzeczywiście coś "pachnącego" może go skusić i odwrócić jego uwagę. Rzeczywiście metoda Ani na zdecydowane przytrzymywanie obroży od dołu przynosiła dobre i prawie natychmiastowe efekty. Krótko i konsekwentnie ;)

Posted

[quote name='Aneczka&Sułtan']ja bym go raczej w takiej sytuacji wyciszała. Lupusa ciężko jest przekierowac jak się nakręci - to moje obserwacje z maratonu. Będzie ławiej jak zrobicie podstawy posłuszeństwa. Lupus bardzo ładnie reagował na przytrzymanie za obrożę (takie unieruchomoienie, nie szarpanie się z nim) od dołu i głaskanie od "za uchem" do zadka przesuwając rękę powoli po boku psa. Na Bulisława też to świetnie działa jak się szatan nakręci.

Lupus nie umie się bawic z człowiekiem, nie zna zabawek. Bawi się z Tobą jak z psem. Nie widziałam tej sytuacji ale widziałam jak się zachowywał wobec Nutusi i to dokładnie tak wyglądało jakby to był jego sposób na zabawę. On nie został nauczony, że tak się nie robi.

Oczywiście skonsyltuj to z behawiorystą. Ja piszę tylko na podstawie moich krótkich obserwacji i przypuszczeń jak sytuacja wyglądała.

Dopiero teraz mogę do Was zajrzeć....i co widzę, tyle porad :) dziękuję :) wiem, że mogę liczyć na Wasze wsparcie :)
Aneczka@Sułtan dokładnie tak jest. Jakbyś była podczas tej akcji. Lupusa nie jest łatwo przekierować na coś innego, on nie reaguje podczas takiej zabawy, nawet głośnie NIE (zdzierające gardło) nie działa....on nie rozumie. To głaskanie wykorzystam, dziękuję za podpowiedź :) Lupus baaaardzo lubi mizianko :)

Dużo pracy mnie czeka z Lupusem. Mamy Pana Piotra i będziemy szukali u Niego pomocy :) Takie zachowanie Lupiego nie zmienia niczego, nadal jest najkochańszy, najcudowniejszy, najpiękniejszy :) Będziemy pracowali według wskazówek behawiorysty i powinno być coraz lepiej :)

Kociabanda2 masz rację z tymi smakołykami :) wspomniałam, że uczymy się SIAD ....gdy tylko wyczuje Lupino parówkę od razu siada :) kojarzy :) jak chce to potrafi :)

Jeszcze raz dziękuję Wam za wszelakie porady :) czekam na maila od Pana Piotra i będziemy ruszali z pracą nad Lupim....trzeba wyprowadzić go na...psy ;)

Posted

[quote name='Aneczka&Sułtan']ja bym go raczej w takiej sytuacji wyciszała. Lupusa ciężko jest przekierowac jak się nakręci - to moje obserwacje z maratonu. Będzie ławiej jak zrobicie podstawy posłuszeństwa. Lupus bardzo ładnie reagował na przytrzymanie za obrożę (takie unieruchomoienie, nie szarpanie się z nim) od dołu i głaskanie od "za uchem" do zadka przesuwając rękę powoli po boku psa.

Myślę, że do czasu, gdy behawiorysta zobaczy Lupiego i powie co robić, to rada Aneczki jest najsensowniejsza tym bardziej, że ona już to na Lupim wypróbowała i działało :)

Posted

Wiecie co? Wpisałam właśnie maków mazowiecki w wyszukiwarkę użytkowników dogo coby zasięgnąć języka na temat dobrych psich szkół w tamtych okolicach (Lupi poza spotkaniami z dobrym behawiorystą będzie potrzebował odbyć jeszcze szkolenie z zakresu posłuszeństwa). Wpisałam i moim oczom ukazały się jedynie Martens i Benignus... :/ Kurde blaszka :( Jeśli są tam inni dogomaniacy to się nie ujawnili w rubryce "mieszka w:" :(

Martens
, a Ty nie znasz jakiejś dobrej psiej szkoły albo więcej dogomniaków w Waszych okolicach?

Lecę zrobić wywiad jeszcze wśród Ciotek z Przasnysza, Ciechanowa i Pułtuska...

Posted

W mordę jeża!!!! Wpisałam po kolei Przasnysz... brak użytkowników... no to Ciechanów... jest trochę, ale większość z tych osób wpisało tylko kilka postów na dogo, a dwie osoby co mają tych postów więcej od września się nie logowały :( Ostatnia nadzieja: Pułtusk... 4 użytkowników przy czym najwięcej postów na dogo to 14... :( Cholera nie ma u kogo zasięgać języka o tych szkołach :( Może spośród tych osób co wpisały tylko kilka postów znalazłby się i ktoś jeszcze aktywny na dogo, ale jak ktoś ma tych postów więcej to też wiadomo, że trochę już tu posiedział i się orientuje cokolwiek, a tak... :(
Martens Tyś jedyną aktywną dogomanką w całej okolicy??? Mam nadzieję, że znasz jakąś godną polecenia szkołę dla Lupuska?? Bardzo proszę pomóż coś znaleźć...

Posted

Ellig napisał(a):
Wyprowadzimy Lupusa na psa to jest oczywiste, wszystkie namiary u Nutusi:)Pozdrawiam.

no to jasne jak słońce :) Tak jak pisałam: Lupi poza spotkaniami z dobrym behawiorystą będzie potrzebował odbyć jeszcze szkolenie z zakresu posłuszeństwa, dlatego starałam się rozeznać w takich (sprawdzonych już) szkołach w okolicy Makowa, ale coś marnie mi poszło :(

Posted

[quote name='Kociabanda2']
Martens Tyś jedyną aktywną dogomanką w całej okolicy??? Mam nadzieję, że znasz jakąś godną polecenia szkołę dla Lupuska?? Bardzo proszę pomóż coś znaleźć...

Znam ten ból i już szukałam, i pisałam na pw do Nutusi...
Tu naprawdę nikogo nie ma - spod Makowa jest tylko malagos, plus w Makowie jedna pani, ale mało się udziela...
W Makowie szkolenia nie ma, jest facet, który szkolił psy w policji bodaj, ale to młode ONki i zdecydowanie starą szkołą i nie wiem, czy bym go poleciła :roll: W okolicznych miastach też nie wiem - podobno w Ciechanowie jest kilka dziewczyn, które udzielają się w schronisku w Pawłowie, ale nie znam nicków; może one się orientują?

Ja byłam póki co z Lupusem na jednym spacerze, poobserwowałam, dałam kilka rad, ale specjalistą z wielką praktyką nie jestem; mogę pomóc na tyle, na ile jestem w stanie i raczej nie w kwestii ewentualnej agresji, bo to za duża odpowiedzialność.

Posted

szkoda, że w pobliżu Makowa nie ma żadnych godnych polecenia szkoleń :( trudno, porozmawiam z behawiorystą, może On coś poleci....

wróciliśmy z Lupusem ze spaceru...po raz pierwszy miał bliskie spotkanie z ONkiem.....podszedł do niego spokojnie, merdając ogonem a po chwili rzucił się na niego :( dobrze, że była to znajoma osoba....wytłumaczyłam i zrozumiała....

podczas spaceru podbiegaliśmy....taka aktywność wywołała w Lupim chęć zabawy...a ja od razu za obrożę od dołu i.....Lupusek położył się...nie traktuję tego jako sukcesu, udało się dzięki Waszym poradom :) to tylko dowód na to, że z Lupi jest gotowy do pracy...ja potrzebuję tylko konkretnych wskazówek, pokazówki jak mam co robić, jak reagować...będzie dobrze :) :) :)

Posted

Benignus, dziś mija tydzień - Wasz pierwszy wspólny tydzień :-)!
Widząc twoją gotowość do pracy i szukania rad i podpowiedzi nie mam wątpliwości, że - dojdziecie do porozumienia :-)!
Konsekwencja rzecz trudna, ale potrafi zdziałać cuda ;-).

Posted

benignus napisał(a):


podczas spaceru podbiegaliśmy....taka aktywność wywołała w Lupim chęć zabawy...a ja od razu za obrożę od dołu i.....Lupusek położył się...nie traktuję tego jako sukcesu, udało się dzięki Waszym poradom :) to tylko dowód na to, że z Lupi jest gotowy do pracy...ja potrzebuję tylko konkretnych wskazówek, pokazówki jak mam co robić, jak reagować...będzie dobrze :) :) :)

Mam nadzieje ,ze bedzie tylko lepiej bo inaczej nie moze byc. Benignus trzymam kciuki za szybka wizyte u Was behawiorysty, pozdrawiam.

Posted

Dziś Piotr obiecał odpisać na maila i ustalić termin wizyty. W razie czego mamy w odwodzie jeszcze kilka kontaktów - będzie dobrze! Z tego, co mi mówiła benignus, Lupi nie przejawia agresji - i to jest najważniejsze. Teraz tylko musi wiedzieć gdzie jego "miejsce" ;) Co do ONka - no cóż - facet z facetem ciężko się dogaduje... Wiem coś o tym :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...