marie Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Moze teraz mi sie uda wkleic linki: http://www.photoape.com/album/photo/index.cfm?albumID=6151&photoPage=8 http://www.photoape.com/album/photo/index.cfm?albumID=6151&photoPage=9 To sa 2 propozycje kalendarzykow "przypominajek", cegielek dla Wegrowa. kwadracik 6x6 cm, to co tam widac to przod i tyl od razu. Dla odswiezenia ja jestem je gotowa zrobic i wydrukowac, zebyscie Wy mogly je wykorzystac jako cegielki przy jakis akcjach, podziekowanki, czy tez wrecz wizytowki :) Quote
bea100 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Brawo za koncertową akcję, BRAWO!!!!!!!! Enia: czywiście, nawet nie musisz pytać tylko slij kasę do Folen. Nie jest tego wiele, ale zawsze coś im kupi i troszkę lepiej pojedzą. Quote
gallegro Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Nistety muszę zakłócić tę sielankę. Na godzinę przed wyjazdem do Węgrowa powiadomiłem o tym kierowniczkę, uprzedzając, że przywiozę surowicę. Z rozmowy wynikało, że na miejscu będzie wet, który od ręki zrobi zastrzyki maluchom. Sugerowałem nawet, że sami je zrobimy pod warunkiem, że na miejscu będą igły i strzykawki. No więc pojechałem... Na miejscu była tylko Pani Jola (pracownica), która powiedziała, że nic o tym nie wie i zadzwoniła do P. Jadwigi (jak na złość zapomniałem komórki, o czym uprzedziłem P. Jadzię). Z ustaleń wynikało, że mam podjechać pod Urząd Miejski w Węgrowie i zabrać kierowniczkę. Czekałem kilkanaście minut, a ponieważ zwolniłem się z pracy, musiałem wracać. Ale co miałem zrobić z 75 kg porcji rosołowych i surowicą (w schronisku nie ma warunków do przechowywania). Dzięki temu, że Enia pokazała mi kiedyś gdzie ma gabinet węgrowski wet, pojechałem do niego i uprosiłem, żeby surowicę przechował w lodówce i skontaktował się z kierowniczką w celu zrobienia zastrzyków. Porcje zostawiłem na posesji mamy P. Jadwigi i wróciłem do Siedlec. Po powrocie zadzwoniłem i okazało się, że P. Jadzia czekała na mnie przed wspomnianym Urzędem Miejskim :crazyeye:. Ciekawostka... Nie chodzi mi o to, że ktoś kogoś robi w balona, ale dlaczego sprawa priorytetowa, jaką bez wątpienia jest podanie surowicy zagrożonym szczeniakom, nie jest traktowana pierwszoplanowo? Kiwi z Krakowa dosłownie wybłagała u znajomego weta jedną buteleczkę surowicy, następnie z perypetiami nadała przesyłką konduktorską do Warszawy. Dzwoniąc od ręki z peronu do P. Jadwigi sugerowałem, że przyjadę jeszcze wieczorem, żeby zrobić zastrzyki, stanęło na tym, że zrobimy to rano. Zastanawiam się, czy aby nie jutro rano :shake:. Nie oczekuję wdzięczności, ale tak nie można traktować ludzi, którzy chcą bezinteresownie nieść pomoc potrzebującym zwierzętom. Reasumując - w schroniku trzeba położyć nacisk na pracę u podstaw. Wyposażenie w podstawowy osprzęt (strzykawki itp.) i zrobienie podskórnego zastrzyku, nie powinno stanowić problemu dla personelu. Cała ta sytuacja nie będzie miała wpływu na moją pomoc w przyszłości (choć narzucać się też nie mam zamiaru), ale niasmak pozostaje... Quote
Mośka Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 :shake: zle to wyszlo, faktycznie:shake: Cala misternie ulozona ukladanka "wziela w leb" i trud wszystkich zaangazowanych poszedl.... Przydaloby sie skontaktowac z P.Jadzia, zeby dopilnowala, by wet jak najszybciej zaszczepil maluchy. Gallegro, masz rację z tą pracą od podstaw. Mam nadzieje, ze jak beda juz kartoteki i wegrowskie schronisko zacznie cos ksztaltem przypominac-to wszystko inne da sie wypracowac. Nie chmurz sie juz Gallegro, wolimy zebys sie narzucal,prawda Cioteczki:cool3: Kto mi moze powiedziec na czym stanelo z tym barakowozem od burmistrza? Jest juz w schronie czy dalej problem z transportem? P.kierowniczka miala niedawno meczyc darczynce. Quote
enia Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Barakowóz chyba jeszcze nie dojechał, problem z transportem bo on kół nie ma ponoć....... Ja tez jestem zaskoczona calym tym zamieszaniem......ona czekala na surowice od zeszlego piątku......wie jakie to wazne dla maluszków.Nic nie rozumiem.:shake: Quote
Jomar Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Przypominam się z rzeczami do odbioru z Ursynowa. Czy mogłabym się z kimś umówić na odbiór do czwartku?. W piątek wyjeżdżam na jakiś czas. Quote
gallegro Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Jomar, przypomnij co to za rzeczy... zmieszczą się w kombi? Jestem ostatnio bardzo często w Wawie i pewnie mógłbym zabrać. Do Węgrowa i tak muszę podjechać po pojemniki i na męskę rozmowę z kierowniczką :mad:. Tak naprawdę to już mi trochę przeszło... no bo przecież... "nobody's perfect" - jak mawiają rosjanie ;). Najważniejsze są te bezbronne bidule w budach, a co gorsze, niektóre nawet bez nich :shake: Quote
bea100 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 gallegro napisał(a):...Najważniejsze są te bezbronne bidule w budach, a co gorsze, niektóre nawet bez nich :shake: Ano i na tym się powinniśmy skoncentrować...dobrze przeczytać Gallegro Twoje słowa :loveu: Quote
xxxx52 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 podpisuje sie dwiema rekami cyt gallegro"najwzniejsze sa te bezbronne biedule..........." Quote
Jomar Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Gallegro do combi się spokojnie zmieści: wykladzina filcowa, trochę desek boazeryjnych, kilka innych desek i kawałki styropanu (niewiele - może wystarczy na ocieplenie jednej ściany budy) pozostałe rzeczy są małe (obróżki, kilka piłek tenisowych, trochę gwoździ - mogą się przydać przy budach). Quote
gallegro Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Jomar napisał(a):...pozostałe rzeczy są małe (obróżki, kilka piłek tenisowych, trochę gwoździ - mogą się przydać przy budach). Co Wy z tymi piłkami tenisowymi? Dopiero dzisiaj zawiozłem całą reklamówkę od Kasi(a)prodex. Oprócz tego była sucha karma (dzięki Kasiu). Jak będę jechał sam lub max. w dwie osoby, to się umówimy. Mam nadzieję, że nie będę musiał bardzo zbaczać, zakładając, że będę jechał do Pruszkowa przez most Siekierkowski. Quote
Jomar Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Nie wiem skąd Kasiaprodex ma piłki tenisowe, ale ja mieszkam obok kortów tenisowych i piłki często lądują poza kortami, to jak przechodzę i leży piłka to zabieram dla psa. Coś z tych kortów - poza pykaniem piłeczki przez cały dzień - muszę przecież mieć. Mieszkam na bliskim Ursynowie - naprzeciwko SGGW. Jeżeli będziesz jechał do mostu Siekierkowskiego ul. Witosa, a wcześniej Sikorskiego to nadłożysz niewiele drogi. Ja na wszelki wypadek przyniosę wszystko z piwnicy do domu i uszykuję. Quote
kasiaprodex Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 ja to dusze mojego znajomego ktory gra w tenisa a on biedny musi latac po piłeczki jak za daleko poleci a do tego czasu to tam zostawiał gdzie upadła. Troche rychu mu nie zaszkodzi a pieski bedą miały sie czys rozerwać. a na allegro znalazłam taka budę http://www.allegro.pl/item131431442_buda_dla_psa.html co wy na to? Quote
Ania W Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Wklejam projekty węgrowskich kalendarzy wykonanych przez marie. DLa mnie bomba! I na sprzedarz i jako wizytówka. Nie bardzo umiałam zrobić , żeby były większe ale może zajrzycie do linków. Potrzebna jest konsultacja ,żeby spradzić daty świąt i...myślę , że można się uśmiechnąc o drukowanie :-) Quote
boksiedwa Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 [quote name='Ania W'] Wklejam projekty węgrowskich kalendarzy wykonanych przez marie. DLa mnie bomba! I na sprzedarz i jako wizytówka. Nie bardzo umiałam zrobić , żeby były większe ale może zajrzycie do linków. Potrzebna jest konsultacja ,żeby spradzić daty świąt i...myślę , że można się uśmiechnąc o drukowanie :-) Jakiej wielkości mają być te kalendarze? Poza tym lepiej by było fotkę dać na górze a pod spodem miesiące. No i zeby to w druku wyglądało, to zdjęcie musi być dużej rozdzielczości. Czy to ma byc drukowane domowym sposobem czy w drukarni? Quote
Ania W Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Wszystko będzie drukowane profesjonalnie :-) Kalendarze mają mieć 6x6cm ( o ile dobrze pamiętam). To co wkleiłam to dwie strony kalendarza ( zdjęcie na jednej , reszta na drugiej str). Z tego co pisała marie to jest to projekt do dopracowania ale myśłę , że wygląda baaardzo obiecująco ! Quote
Olga132 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Na prosbe kierowniczki proponuje wznowić akcję - Petycja. Przygotowałam odpowiednie pisemko. Będzie to wymagało od Was trochę pracy, bo tym razem proponuję abyśmy wysyłały petycje pocztą a nie mailem. Wysyłajcie do Burmistrzów i do wójtów, którzy są podani w części do wiadomości. Myślę, że coś zyskamy tymi petycjami. A więc do dzieła !!!! Quote
Olga132 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 (adres wysyłającego petycję) Pan Jan Górski Burmistrz Miasta Węgrowa Pan Marian Dzięcioł Burmistrz Miasta Łochów Szanowni Panowie Burmistrzowie, Kieruję do Panów ten list nie tylko we własnym, ale także w imieniu wielu osób, którym los zwierząt i dobro Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Węgrowi nie jest obojętny. Ponieważ psy przebywające w tym schronisku nie pochodzą tylko z terenów miasta Węgrów ale z całego powiatu węgrowskiego – w skład którego wchodzi także miasto i gmina Łochów, los i byt tych zwierząt powinien leżeć na sercu nie tylko Burmistrzowi Węgrowa ale wszystkim władzom samorządowym powiatu. Kierowniczka prowadząca to Schronisko wkłada dużo pracy i serca w to aby zapewnić skrzywdzonym i porzuconym zwierzętom godne życie. Niestety bez pomocy miejscowych władz dużo nie wskóra. Niedopuszczalna jest sytuacja aby schronisko uzyskiwało tylko minimalną pomoc od władz. Szczególnie na terenie gdzie podejście do zwierząt jest dość przedmiotowe, organy administracji samorządowej powinny przykładać się do tego problemu sumiennie. Jednym słowem: swoimi działaniami powinny dawać przykład ! Zapewne Panowie doskonale się orientują, że potrzeby się ogromne. Przed wszystkim aktualnie schronisko funkcjonuje na wydzierżawionym terenie. Nie posiada ani prądu ani bieżącej wody. Jedzenie gotowane jest na gazie w skleconym z desek baraku, latem woda czerpana jest z wykopanego nieopodal „kaczego dołu” a zimą pozyskiwana jest z topionego śnieg. Brak zaplecza socjalnego sprawia, że warunki panujące w schronisku są bardzo ciężkie zarówno dla zwierząt jak i dla pracujących tam ludzi.. Wolontariusze przyjeżdżający do schroniska aż z Warszawy zaproponowali zorganizowanie zbiórki pieniędzy i wywiercenie studni. Niestety dopóki teren jest dzierżawiony jakiekolwiek inwestowanie w dobra, których później nie będzie można zabrać mija się z celem. Dlatego zwracam się do Panów z prośbą o pomoc w pozyskaniu ziemi dla schroniska (takie nabycie ziemi mogłoby przecież się odbyć w ramach porozumienia między gminami lub miastem Węgrów - Łochów, co znacznie obniżyłoby koszty) A przecież fakt, że w schronisku przebywa coraz więcej psów (często trafiają tu zagłodzone i pobite) świadczy o tym jak bardzo jest ono potrzebne. Schronisko dla bezdomnych zwierząt nie musi być udręką dla władz samorządowych – wiele osób zgłaszało się z propozycją czy to wykopania studni czy to postawienia na swój koszt ogrodzenia, schroniskiem interesował się nawet zagraniczny sponsor….niestety, dowiadując się, że własność ziemi jest nieuregulowana – rezygnowali. Dlatego priorytetem dla schroniska jest ZIEMIA. Może to być nawet kawał ugoru, na którym zacznie się wszystko od nowa. Ważne jest tylko to, że robiąc coś, będziemy mieli świadomość, że za miesiąc czy rok nie zostanie wypowiedziana umowa. W schronisku brakuje właściwie wszystkiego: porządnych bud na zimę dla psów, pewności, że zawsze będzie coś ciepłego dla zwierząt do zjedzenia w nadchodzące mrozy. Schronisko z wdzięcznością przyjmie każdą formę pomocy jaką będą Panowie mogli zapewnić. Oczywiście szczególnie cenna będzie pomoc przy pozyskaniu terenu pod Schronisko, aby zapewnić godne życie przebywającym tam zwierzętom . Bo to przecież MY - ludzie sprawiamy, że zamiast pełnej miski i ciepłej budy przy ukochanym człowieku zamykane są w schroniskach . Mam nadzieje, że na efekty pomocy dla Schroniska w Węgrowie nie trzeba będzie długo czekać. Z poważaniem Do wiadomości: - Wójt Gminy Grębków, 07- 110 Grębków - Wójt Gminy Korytnica, ul. Szkolna 1, 07-120 Korytnica - Wójt Gminy Liw, ul. Mickiewicza 2, 07-100 Węgrów - Wójt Gminy Miedzna, 07-106 Miedzna - Wójt Gminy Sadowne, ul. Kościuszki 3, 07-140 Sadowne - Wójt Gminy Stoczek, ul Kosowska 3, 07-104 Stoczek - Wójt Gminy Wierzbno, Wierzbno 90, 07-111 Wierzbno Quote
Olga132 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Adresy: Burmistrz miasta Łochów Al. Pokoju 75 07-130 Łochów [email protected] Burmistrz miasta Węgrów Rynek Mariacki 16 07-100 Węgrów [email protected] Quote
ARKA Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Moze ten apel do wysylania zamiesci w zupelnie nowym watku-niknie tu:shake: Quote
ARKA Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 [quote name='Olga132'](adres wysyłającego petycję) Pan Jan Górski Burmistrz Miasta Węgrowa Pan Marian Dzięcioł Burmistrz Miasta Łochów Sazanowi Panowie Burmistrzowie, jest literowka Quote
Olga132 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 kasiaprodex ma nam tytuł wątku zmienić o petycjach Quote
ARKA Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 ja wysylam taki list: Szanowi Panowie Burmistrzowie, Kieruję do Panów ten list nie tylko w imieniu naszej organizacji jak i rowniez w imieniu wielu osób, którym los zwierząt i dobro Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Węgrowi nie jest obojętny. Ponieważ psy przebywające w tym schronisku nie pochodzą tylko z terenów miasta Węgrów ale z całego powiatu węgrowskiego – w skład którego wchodzi także miasto i gmina Łochów, los i byt tych zwierząt powinien leżeć na sercu nie tylko Burmistrzowi Węgrowa ale wszystkim władzom samorządowym powiatu. Kierowniczka prowadząca to Schronisko wkłada dużo pracy i serca w to aby zapewnić skrzywdzonym i porzuconym zwierzętom godne życie. Niestety bez pomocy miejscowych władz dużo nie wskóra. Niedopuszczalna jest sytuacja aby schronisko uzyskiwało tylko minimalną pomoc od władz. Szczególnie kiedy to ustawa o ochronie zwierzat naklada obowiazek opieki nad bezdomnymi zwierzetami gminom, ktore staraja sie problemu nie widziec, przez co narazaja niejednokrotnie zycie mieszkancow(pogryzienia przez psy) i zwierzat na cierpienie z powodu poniewierki i zlego traktowania przez ludzi. Aktualnie schronisko funkcjonuje na wydzierżawionym terenie. Nie posiada ani prądu ani bieżącej wody. Jedzenie gotowane jest na gazie w skleconym z desek baraku, latem woda czerpana jest z wykopanego nieopodal „kaczego dołu” a zimą pozyskiwana jest z topionego śnieg. Brak zaplecza socjalnego sprawia, że warunki panujące w schronisku są bardzo ciężkie zarówno dla zwierząt jak i dla pracujących tam ludzi. Wolontariusze przyjeżdżający do schroniska aż z Warszawy zaproponowali zorganizowanie zbiórki pieniędzy i wywiercenie studni. Niestety dopóki teren jest dzierżawiony jakiekolwiek inwestowanie w dobra, których później nie będzie można zabrać mija się z celem. Dlatego zwracamy się do Panstwa z prośbą o pomoc w pozyskaniu ziemi na schronisko (takie nabycie ziemi mogłoby przecież się odbyć w ramach porozumienia między gminami lub miastem Węgrów - Łochów, co znacznie obniżyłoby koszty) A przecież fakt, że w schronisku przebywa coraz więcej psów (często trafiają tu zagłodzone i pobite) świadczy o tym jak bardzo jest ono potrzebne. Przez żadną z gmin nie jest realizowany program zapobiegnia bezdomnosci, kastracja zwierzat, a taki program, edukacja społeczeństwa, moglby byc wlasnie realizowany w miedzygminnym schronisku. Schronisko dla bezdomnych zwierząt nie musi być udręką dla władz samorządowych a wrecz wyreczac powinno je w rozwiazywaniu problemu bezdomnosci zwierzat a przede wszystkim zmniejszac go-kastracja zwierzat, edukacja. Wiele osób prywatnych zgłaszało się z propozycją pomocy, czy to wykopania studni czy to postawienia na swój koszt ogrodzenia. Schroniskiem interesował się nawet zagraniczny sponsor….niestety, dowiadując się, że własność ziemi jest nieuregulowana – rezygnowal. Dlatego priorytetem dla schroniska jest ZIEMIA. Może to być nawet kawał ugoru, na którym zacznie się wszystko od nowa. Ważne jest tylko to, że robiąc coś, będziemy mieli świadomość, że za miesiąc czy rok nie zostanie wypowiedziana umowa. W schronisku brakuje właściwie wszystkiego: porządnych bud na zimę dla psów, pewności, że zawsze będzie coś ciepłego dla zwierząt do zjedzenia w nadchodzące mrozy. Schronisko z wdzięcznością przyjmie każdą formę pomocy jaką będą Panowie mogli zapewnić. Oczywiście szczególnie cenna będzie pomoc przy pozyskaniu terenu pod Schronisko, aby zapewnić godne życie przebywającym tam zwierzętom . Bo to przecież MY - ludzie sprawiamy, że zamiast pełnej miski i ciepłej budy przy ukochanym człowieku zwierzęta bezdomne zamykane są w schroniskach . Mam nadzieje, że na efekty pomocy dla Schroniska w Węgrowie nie trzeba będzie długo czekać. Liczymy na to, ze przed wyborami samorzadowymi, ten problem wieloletni, zostanie pozytywnie rozwiazany dla dobra zwierzat. Miara człowieczeństwa kazdego narodu jest jego stosunek do zwierząt. Z poważaniem Quote
kasiaprodex Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 Olga132 napisał(a):kasiaprodex ma nam tytuł wątku zmienić o petycjach juz wysłałam prośbe o przeniesienie wątku ale jak widać nic:shake: :shake: napisze jeszcze raz a czy mam zmienic tytył watku na inny? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.