Poker Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 czyli srajdy żyją, to zawsze napawa optymizmem, że sobie Bianka poradzi z nimi.Do,przodu maluchy Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Tak , żyją , co graniczy niemal z cudem , bo przecież czarny ma zapalenie płuc i oskrzeli . Z tego siemienia zrobiła sie breja , która częściowo dodałam do mleka , a częściowo komu moge wciskam do dziobków . One i ja jesteśmy cali zalani , osrani i obrzygani . Super . :shake: W pokoju zniewalający zapach , a okna nie otworzę . Maluchy tak zaciskają szczęki , że aż strach im coś próbować wciskać Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 wiga138 napisał(a):Masz kontakt telefoniczny z lekarzem ? Tak .Mam . Quote
wiga138 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Kochane dzieciaki :thumbs::thumbs::thumbs: ....bardzo proszę Quote
agnieszkal2 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 :loveu:Convalescence już czeka, maluchy zdrowiejcie!!!:loveu: Quote
ulvhedinn Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Równie optymistyczne jest to, ze jednak szczenięta są o niebo "twardsze" od kociąt. Kociakom starczy byle co, żeby umrzeć, szczeniaki łatwiej wyciągnąć nawet z ciężkiego stanu. Bianka pochwal sie tez tutaj, jak wystraszyłaś śmiertelnie waszego wiejskiego weta :) Quote
agusiazet Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 No, no, czym go tak wystraszyłaś? Maluchy trzymać się!!! Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 ulvhedinn napisał(a):Równie optymistyczne jest to, ze jednak szczenięta są o niebo "twardsze" od kociąt. Kociakom starczy byle co, żeby umrzeć, szczeniaki łatwiej wyciągnąć nawet z ciężkiego stanu. Bianka pochwal sie tez tutaj, jak wystraszyłaś śmiertelnie waszego wiejskiego weta :) Faktycznie są " twardsze " . Kociaka wystarczy po znalezieniu nakarmić przed ogrzaniem , a już po nim . Duży czarny też już jest chory . To jakaś wstretna wirusówka . Jeszcze 2 zostały , ale to chyba kwestia godzin jak się rozłożą . Pokój wygląda jak sala szpitalna , a ja mam grafik co komu i ile . Po prostu super . Ręce opadają . Teraz np. zjadł tylko biszkopt .To nie jest kwestia mleka takiego czy innego . Ból brzuszka , wdęcia , smarkanie , ropne gluty i potem schodzi niżej , na górne a następnie dolne drogi oddechowe . Pierwszy objaw brak łaknienia , senność , osowiałosć , potem niepokój piszczenie z powodu bólu brzuszka , potem jak już jest katar , to nie ma siły je nakarmić . Zaciskają szczęki tak , że mażna je połamac , a nie otworzą .Ogólnie jest do du...... Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 [quote name='agusiazet']No, no, czym go tak wystraszyłaś? Maluchy trzymać się!!! Gdzieś tu jest na wątku Kraksy http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne!Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce?p=15497442&viewfull=1#post15497442 Quote
ewtos Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Pozwoliłam sobie to przekleić Bianko, bo ktoś może przegapić a to najwspanialszy tekst jaki ostatnio czytałam na dogo :lol: "U mnie na wsi było szczepienie p . wściekliżnie . Upiełam wszystkie 5 psów , wziełam wszystkie 5 smyczy w jedną ręke , i ruszyłam dziarsko do punktu szczepień , czyli pod wiejską świetlice . Gawiedż licznie wyległa przed chałupy , tudzież w szyby , by zobaczyć jak " ta z Wrocławia " paraduje z idącymi normalnie i spokojnie psami na czele z dobkiem . Nawet pani ze sklepu wyległa . Pan weterynaż mało nie padł , zwłaszcza jak miał dać zastrzyk Rokiemu , choć on akurat był w kagańcu . Jak kilka tygodni póżniej mój maż pojechał do miasteczka do weta po paszę dla piskląt , to jak sie dowiedział że jest z Lubiela to powiedział , jakiej traumy doznał , bo przyszła do szczepienia kobieta ze stadem strasznych psów i ze starym , ogromnym , krwiożerczym dobermanem . Maż powiedział , a tak , to moja żona Pan wet chcąc zatuszować sprawę powiedział , " jak przejezdzam przez Lubiel , to ktos tam hoduje jakieś dzikie ptactwo , bo widziałem z daleka jak latało " . Na to mój maz niewzruszenie , " tak , to moja żona " Faktycznie lata u mnie wszystko łącznie z indorami . Właśnie jeden dzisiaj chciał wylądować na daszku markizy i przebił sie na wylot lądując na lezaku " Niezły obciach robisz swojemu mężowi :evil_lol:. Trzymam kciuki za maluchy , jesteś bardzo dzielna:loveu:. Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
AMIGA Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 O Bogooooooowie, jakie to maciupeństwa są. Oby wszystkie dzielnie walczyły. Bianko jak zwykle Cię podziwiam. A tę dziurę w markizie to chyba jakiś latający hipopotam zrobił? Quote
wiga138 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Boże , Bianko to istny szpital......wspieram Cię bardzo mocno Quote
BIANKA1 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Kasztanowy właśnie wycyckał 70 ml mleczka :lol: Taki był strasznie głodny . :cool3: Reszta popiła po troszku , a zeszło nam na karmienie tyle czasu , że aż nam w piecu wygasło :roll: Quote
Edi100 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='BIANKA1']Kasztanowy właśnie wycyckał 70 ml mleczka :lol: Taki był strasznie głodny . :cool3: Reszta popiła po troszku , a zeszło nam na karmienie tyle czasu , że aż nam w piecu wygasło :roll:[/QUOTE] Bożenko, czy Kasztanowy to ten najbiedniejszy?:( Czy to znaczy, że jest ciut lepiej? Quote
2411magdalenka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Bianko jesteś nie do zdarcia!!!!!! wspaniale się nimi opiekujesz... trzymam kciuki, żeby było już tylko z górki! Quote
halbina Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Bianka jest bardzo doświadczona i opiekuńcza, tylko pod taką opieką takie maleństwa mają szansę zwyciężyć z wirusem. Bożenko, bardzo mocno Ci kibicuję! Quote
figa33 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Bianko , opis szczepienia psów oraz rozmowy z wetem mnie powalił....:evil_lol: Jesteś zjawiskiem na wsi ? Swoją drogą mina weta na słowa Twojego męża bezcenna , to się teraz chłopina zastanowi zanim coś powie ...Roki , krwiożercza bestia , też coś:cool3::evil_lol: cieszę się ,że maluchy lepiej !:loveu: Quote
BIANKA1 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Edytko , kasztanowy i biszkopt to te jeszcze zdowe . Juetynko , jestem na wsi " zjawiskiem " , Ludzie przychodzili oglądać moje kury , bo ja mam tylko kilka normalnych niosek . Reszta to kury ozdobne , jakich nikt nigdy nie widział . Mówią , że u mnie jest jak w ZOO .:cool3: Mam dylemat . Szczeniaki są teraz na tum nieszczęsnym Mixolu , którego nie używam , odkąd Wypłoszek po nim wyłysiał . Dr Karolina kazała takie dawać , to piją . Miałam 3 puszki , jedną kupiłyśmy z Edytką u weta , jedną dostałam w paczce , jedną kiedyś dostałam z kociętami . Jest to mleko drogie i rozrabia się go 1x2 . czyli z puszki 300gram na objętość powiedzmy ponad pół litra wychodzi półtora litra płynu . Gdyby wszystkie jadły jak kasztanowy , to ta puszka by starczyła na jakieś 3 karmienia , czyli 5 puszek na 2 dni . Teraz mam rozpoczętą trzecią puszkę i do soboty rano powinno starczyć . A potem co , mam wrócić na mleko dla dzieci ? Dziś przyjdzie starter W dniu 2010-10-06 zostało wysłane do Państwa zamówienie ze sklepu SwiatKarm.pl Numer przesyłki: 0091644972861A Prosimy o przygotowanie kwoty pobrania w wysokości 163.93 zł 164 zł starter , 80 zł wet i mixol puszka . 75 zł conwalescence . = 319 zł mam uzbierane 418 zł , to by zostało na prawie 3 puszki mixolu , ale nie będzie w razie czego na weta .Ma to sens ? żeby 2-3 dni jeszcze pociągnąć i poten przejść na niemowlęce ? Karmienie ich to wojna . Teraz jesteśmy po bitwie trwającej od 3 . Ale nadal żyjemy . Quote
wiga138 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='BIANKA1']Edytko , kasztanowy i biszkopt to te jeszcze zdowe . Juetynko , jestem na wsi " zjawiskiem " , Ludzie przychodzili oglądać moje kury , bo ja mam tylko kilka normalnych niosek . Reszta to kury ozdobne , jakich nikt nigdy nie widział . Mówią , że u mnie jest jak w ZOO .:cool3: Mam dylemat . Szczeniaki są teraz na tum nieszczęsnym Mixolu , którego nie używam , odkąd Wypłoszek po nim wyłysiał . Dr Karolina kazała takie dawać , to piją . Miałam 3 puszki , jedną kupiłyśmy z Edytką u weta , jedną dostałam w paczce , jedną kiedyś dostałam z kociętami . Jest to mleko drogie i rozrabia się go 1x2 . czyli z puszki 300gram na objętość powiedzmy ponad pół litra wychodzi półtora litra płynu . Gdyby wszystkie jadły jak kasztanowy , to ta puszka by starczyła na jakieś 3 karmienia , czyli 5 puszek na 2 dni . Teraz mam rozpoczętą trzecią puszkę i do soboty rano powinno starczyć . A potem co , mam wrócić na mleko dla dzieci ? Dziś przyjdzie starter W dniu 2010-10-06 zostało wysłane do Państwa zamówienie ze sklepu SwiatKarm.pl Numer przesyłki: 0091644972861A Prosimy o przygotowanie kwoty pobrania w wysokości 163.93 zł 164 zł starter , 80 zł wet i mixol puszka . 75 zł conwalescence . = 319 zł mam uzbierane 418 zł , to by zostało na prawie 3 puszki mixolu , ale nie będzie w razie czego na weta .Ma to sens ? żeby 2-3 dni jeszcze pociągnąć i poten przejść na niemowlęce ? Karmienie ich to wojna . Teraz jesteśmy po bitwie trwającej od 3 . Ale nadal żyjemy . Bianko, Napisz co jest wtej chwili najleprze dla maluchów ???!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.