Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kto śpi ten śpi.

Niestety, póki Bianka siedziała we Wrocku, to jeszcze dało sie czasem zorganizować pomoc "fizyczną" ale tak jak pisała- teraz jest daleko, wyjazd do Niej to cała wyprawa, w dodatku wymagająca auta, bo oczywiscie żaden PKS tam nie dojeżdża.... Trzeba by liczyc najmarniej 6 godzin.

  • Replies 701
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ulvhedinn']Kto śpi ten śpi.

Niestety, póki Bianka siedziała we Wrocku, to jeszcze dało sie czasem zorganizować pomoc "fizyczną" ale tak jak pisała- teraz jest daleko, wyjazd do Niej to cała wyprawa, w dodatku wymagająca auta, bo oczywiscie żaden PKS tam nie dojeżdża.... Trzeba by liczyc najmarniej 6 godzin.[/QUOTE]
No , nie ma PKSu . 2 razy dziennie , rano i pod wieczór , busik wozi ludzi do pracy .Maluchy już po pierwszej dawce leków .
Wczoraj była tylko ostatnia puszka Mixolu , będą w sobotę . Puszka kosztuje 40 zł . Wczoraj do 23 godz prowadziłam dyskusję na temat leczenia z moja wetką .Muszę to w sobotę omówić z dr ze Żmigrodu . To znaczy , schemat leczenia taki sam , tylko inny antybiotyk . Zreszta schemat w przypadku takich malców jest zawsze taki sam . Głównie chodzi o to , że w Żmigrodzie doktor kazała dodać steryd , i białego odrobaczyć . Moja wetka powiedziała , że tego antybiotyku co one teraz biorą , nie wolno łączyć ze sterydem , dlatego proponuje inny antybiotyk i steryd . Ja nie dałam sterydu , ani nie odrobaczyłam białego . Wczoraj doktor się pytała dlaczego , to powiedziałam , że się bałam .Ja wiem , że dla obcej osobyy to one wyglądają okropnie . ale ja je obserwuje cały czas , i moim zdaniem jest poprawa , nawet mały czarny coś się rusza , choć nie ma siły nawet płakać . Może się mały w końcu wzmocni . One tylko śpią , prawie się nie ruszają . Gdybym ich nie brała na karmienie i zastrzyki , to chyba by się nie ruszali . Duży czarny przestał płakać . Albo go już nie boli , albo nie ma siły .

Posted

Bogowie jak sobie tak to czytam, to sobie nie wyobrażam, czy ja bym dała tak radę. Chyba bym w koncu siadła koło maluszków i płakala razem z nimi :oops:

Posted

[quote name='figa33']czyli tak może pomalutko , dwa kroki do przodu , jeden do tyłu...[/QUOTE]
Tak to wygląda :roll: Dziękuję za paczkę :lol:Czekałam jak na zbawienie na te smoczki . Dziurki szybko się wyrabiają i znowu trzeba zmieniać bo za szybko leci . :cool3:

Amiga , to nie można podchodzić zbyt emocjonalnie . A gdybyś musiała drącemu się malcowi dawac zastrzyki ? Potrafią wyrwać się z igłą w karku . Cholera wie , czy dostał lek , czy strzeliłam w próżnię . Leku jest 0,2 mil - 2 kropelki . Muszę go wtedy obmacać dokładnie , jeśli ma na siersci coś mokrego , to znaczy że poleciało w przestrzeń i podac drugi raz .

Noski i dupki mam smarować maścią z wit A , ale nie mam . Smaruję maścią na krowie cycki . Bardzo dobra maść :cool3:
Dostają też lakcid , kończy się , to może jutro kupię , zależy o której będę w mieście u weta i czy apteka będzie otwarta .
No i co to znaczy beta glukan oczyszczony ? Dawałam dla dzieci , dziś dałam taki w kapsułkach . Bo nie wiem o co chodziło wetce :roll: Pokazała mi ten dla psów , że najlepszy , ale nie kupiłam . Powiedziałam , że daję ludzki , to pytała o dane techniczne . A skąd ja wiem ile czego on ma :shake:

Posted

Bianko, wydaje mi sie, ze nalezy słuchać tylko jednego lekarza. Innaczej zwariujesz !!! Musisz sie zdecydować na jedną z nich.....
Czy tych smoczków Ci wystarczy ? czy organizować następne ?

Posted

[quote name='wiga138']Bianko, wydaje mi sie, ze nalezy słuchać tylko jednego lekarza. Innaczej zwariujesz !!! Musisz sie zdecydować na jedną z nich.....
Czy tych smoczków Ci wystarczy ? czy organizować następne ?[/QUOTE]
Tylko którego mam słuchać .

Smoczk~ów wystarczy . Figa przys~ła~ła ca~łą reklam~ówkę

Co się dzieje z moją klawiat~órą ?:-(

Posted

[quote name='BIANKA1']Tylko którego mam słuchać .

Smoczk~ów wystarczy . Figa przys~ła~ła ca~łą reklam~ówkę

Co się dzieje z moją klawiat~órą ?:-(
której bardziej ufasz. Ja przekopiowałam sobie ostatnietwoje uwagi i idę dziś do mojej, która jest suupppppppeeeeeerrrrrr lekarzem i mam do nie 1000000000000000000000000000000000% zaufania.
Albo zróbmy tak : napisz mi o szczeniakach i uwagach lekarzy i wtedy będę miała to wszystko uporządkowane i lepiej będzie mi się z nią konsultowało. Mogę też coś pominąć.

Posted

nie zanm się na psach ,ale nie znam też antybiotyku , którego nie można łączyć ze sterydem. Po drugie , one są w ciężkim stanie i ich nadnercza które biorą udział w walce z chorobą na pewno są osłabione i chociażby z tego powodu stery jest wskazany.
Jaki antybiotyk one biorą?
Nie mam Lakcidu , ale mam Lacidobaby i Lacidofil,można by im do jedzonka dosypywać po ciut. Mogę przekazać mężowi ,gdy będzie we Wrocławiu.

Posted

[quote name='agnieszkal2']Przypominam,ze u mnie jest convalescence,wiec jakby sie ktos wybiera do Bianki,to prosze dac mi znac.[/QUOTE]
Agnieszko , jutro , bo mąż będzie we Wrocławiu na mszy , to przy okazji odbierze . Tylko nie wiem o której godzinie , ale wieczorem .
Powiem mu tez żeby wpadł po lacidobeby , czy inne do Poker .

Posted

[quote name='agnieszkal2']Bianko,to daj mężowi mój nr tel,jakoś się umówimy.[/QUOTE]
Tak , tylko on ma zepsuty telefon. A nie możesz podrzucić do Magdy . To by zabrał nawet w nocy . Raz świnki zabierał o 1 w nocy . A ja jeszcze nie wiem , czy będzie wracał w sobote , czy dopiero w niedziele .Albo do Poker , to by miał bliżej , i zabrał by wszystko naraz , bo i tak ciągle się denerwuje , że go po coś posyłam . Mogło by tak być , że Poker odda 75 zł Agnieszce , a ja Poker ?
Ja muszę z nimi do weta około 14 do Żmigrodu , maż może pojechać dopiero jak ja wrócę , a msza jest na 18 . Potem musi jeszcze zawieść mleko dla dzieci , zanim co , to już noc . Ja i tak mam problem , bo moja mama ma skierowanie do szpitala , i każe mi zabrać Dodę . Wszystko bardzo się poplątało .

Posted

Biedna Bianka, ale te maluchy to szczęściarze w tym nieszczęściu są... tylko Bianka może je wyciągnąć z tego. Ja po walce o swoją trójeczkę, wylądowałam na L4, jednodniowym co prawda, ale zasłabłam, więc poszłam do lekarza... :roll:

Posted

[quote name='halbina']Biedna Bianka, ale te maluchy to szczęściarze w tym nieszczęściu są... tylko Bianka może je wyciągnąć z tego. Ja po walce o swoją trójeczkę, wylądowałam na L4, jednodniowym co prawda, ale zasłabłam, więc poszłam do lekarza... :roll:[/QUOTE]
Wierzę . Ja też już lewie chodzę . Chwilę się zdrzemnełam w dzień , i zaraz mnie telefon zbudził :shake: Ale już są nakarmione i idę spać . O 2 pewnie znowu pobudka .Ciągne je i ciągne za uszy , jutro sie okaże , czy coś lepiej z nimi . są po 5 dniach antybiotyku , i jutro doktor zastanowi sie nad zmianą . Mixolu nie ma tu w hurtowni , ale 2 puszki przywiezie do p Doktor jej koleżanka z gabinetu w Trzebnicy .W poniedziałek ma byc reszta . Zamówiłam 4 puszki . Doktor mówiła , że w obecnym ich stanie jakakolwiek zmiana mleka to zabójstwo .Nie wiem tylko czy tez będzie po 40 zł puszka , bo zwykle u weta kosztują 50 zł . Dzięki Halbinko , że tak we mnie wierzysz , ale nie mam pewności czy sie uda . Sama wiesz jak to jest z maluszkami :roll:

Posted

[quote name='BIANKA1']Wierzę . Ja też już lewie chodzę . Chwilę się zdrzemnełam w dzień , i zaraz mnie telefon zbudził :shake: Ale już są nakarmione i idę spać . O 2 pewnie znowu pobudka .Ciągne je i ciągne za uszy , jutro sie okaże , czy coś lepiej z nimi . są po 5 dniach antybiotyku , i jutro doktor zastanowi sie nad zmianą . Mixolu nie ma tu w hurtowni , ale 2 puszki przywiezie do p Doktor jej koleżanka z gabinetu w Trzebnicy .W poniedziałek ma byc reszta . Zamówiłam 4 puszki . Doktor mówiła , że w obecnym ich stanie jakakolwiek zmiana mleka to zabójstwo .Nie wiem tylko czy tez będzie po 40 zł puszka , bo zwykle u weta kosztują 50 zł . Dzięki Halbinko , że tak we mnie wierzysz , ale nie mam pewności czy sie uda . Sama wiesz jak to jest z maluszkami :roll:[/QUOTE] W Ciebie wierzę! A wirusy u maluszków... to walka bez gwarancji wygranej...

Posted

Nadrobiłam zaległości na wątku. Walka trwa... Wierzę, że się uda. Nie było mnie przez podobną walkę. Adoptowałam małą koteczkę, ktorą podtruły robale. Moje ostatnie 1,5 tyg. wyglądały podobnie jak u Bianki... tyle, że z jednym zwierzakiem chorym. Kicia wciąż wymiotowała, miała biegunkę... i był już dzień, że tylko płakać się chciało... Pani weterynarz dawała jej małe szanse. Ale dźwignęła się... codziennie zastrzyki, karmienie strzykawką... a potem z dnia na dzień lepiej... :) Od wczoraj się bawi, a od poniedziałku zaczęła jeść... :) a dzisiaj dopiero kupa jest OK.
Wierzę, że ze szczeniakami też się uda :). W poniedziałek zrobię dla nich przelew, chociaż tak pomogę! Dzieki za wszelkie dane na PW. Pani Bianko jest Pani MEGA dzielna i wspaniała !!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...