Jaaga Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Kar0li chyba chodziło o nietrzymanie moczu, a nie trening czystości po opuszczeniu schronu. Moja Łatka ma wadę nerek oraz pecherza i z niej mocz wylewa sie na bierząco ( dlatego zreszta nikt jej nie chce), Sara ma hormonalne nietrzymanie moczu i musi dostawac leki. Sara była w schronisku 9 lat i pięknie zachowywała czystość od pierwszego dnia u nas. Dopiero później zaczęły się problemy, ale na szczęście jak dostaje hormony, to się przestalo lać z niej. Podobno samce tez mogą miec ten problem. Quote
Dada M Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Gdyby były z tym jakieś poważne problemy, przy nr Dziadka na tablicy obok boksu mogłaby się pojawić taka informacja (ale jej nie ma), dawne opiekunki też pewnie wiedzą, zapytamy je. Od kilku dni jest nowa opiekunka, która dopiero poznaje psiaki. A jeśli chodzi o to, czy Dziadek czasem popuszcza, to tak, jak pisałam - pewnie nikt nie wie. Skoro psy często śpią po kilka na jednym posłaniu, trudno stwierdzić, kto zabrudził legowisko. Psy są w większości brudne i nad wszystkimi unosi się nieprzyjemny zapach. Quote
Jaaga Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 I tak dwoicie sie i troicie, więc wiadomo, ze nie da się zauważyć wszystkiego. Przydałyby się osoby do zbierania informacji i robienia zdjęć w schronie i do pisania na wątkach. Mnie najbardziej żal tych, które wcale nie wychodzą. Quote
Onaa Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Podziwiam Was dziewczyny za to co robicie dla tych biedaczków. Quote
Jaaga Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Chciałam zapytać, czy byłby w póxniejszym terminie jakiś transport? Czy ktoś jeździ regularnie na naszej trasie? Pięć razy chyba ogladałam zdjęcie płochliwej, niby gryzącej suni. Czy łyse miejsca to na pewno blizny, czy jakaś choroba skóry?Gdybyście Cioteczki były w stanie ją zobaczyć, to byłabym bardzo wdzięczna. Jesli jest wolna od chorób skóry, to chyba wzięłabym ją. Jakbyście dały radę jakieś zdjęcie ukazujące ją bardziej zrobic, to byłoby super, bo mozna jej założyć wtedy wątek. Podejrzewam, że tak jak z Krecikiem, najpierw trzeba zaliczyć lekarza, badania. Przydałoby się też zebrać jakieś, choćby niewielkie deklaracje na jedzenie, bo sunia raczej mało adopcyjna. Żal mi jej bardzo. Nie dość, że stara, tyle lat spedziła w schronisku, to jeszcze prawdopodobnie gryziona i na pewno w ogromnym stresie. Mając swoja budkę, cisze, spokój, ogród i życzliwe otoczenie odżyłaby. Quote
Dżdżowniś Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 APSA super wątek dziewczyno, żeś odwaliła kawał wręcz tytanowej pracy.Zajrzałam raz kilka dni temu i z racji posiadanych dziadków nie miałam siły oglądać wszystkich fot.Po ostatniej adopcji nie zaglądam do geriatrium, bo mam odruch wzięcia psa i pójścia z nim do biura, tylko co dalej.:sadCyber:? Quote
Jaaga Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Mnie wystarczyły same zdjęcia i mam taki sam odruch. Quote
APSA Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Dada M napisał(a): staruszka Gepetta, Kołtun niedługo potem został adoptowany i niestety cieszył się domem tylko kilka dni, a Ufo chyba na razie ma się w miarę dobrze ? Tak, Ufo ma się nieźle i oby tak pozostało. Pamiętasz, na którym wątku wklejałaś zdjecia wszystkich tych nieszczęść, które niemal razem opuściły schron? Gepetto, Jacuś, Lord i Florek. I jeszcze jedno pytanie, nadal nie macie aparatu? Ja jutro będę dysponować tylko idioten-cyfrówką z wiecznie rozładowaną baterią. Jaaja, Figu jeździ często więc tak, jest duża szansa na transport za jakiś czas. Przyjrzymy się tej suni. Mam nadzieję, że uda się ją choć troszkę zsocjalizować jeszcze w schronisku. Dżdżowniś, fajnie że jesteś. No ja też muszę się powstrzymywać przed zabraniem kolejnych. Zwłaszcza że teraz chwilowo mam coś jakby luz w domu, ale wiem, że z kolejnym nie dam rady :( Quote
APSA Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Miałam jeszcze napisać, że miałam wczoraj dwa telefony. O Perełkę - nie wiem, czy coś z tego będzie. I o Roderyka i tu było dużo konkretniej, tylko mam trochę wątpliwości (opisałam na jego wątku - link w podpisie). Jutro proszę o kciuki za małego szpicusia! :) Quote
wawer Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Ja też mam psiaka z Palucha. Osiem lat temu był młodzikiem, dziś też można by go zaliczyć do staruszków, ma przecież z 10 lat. Ale nikt mu nie daje więcej niż cztety, jest bardzo żywym pieskiem. Gdyby nie to, że mam już dwa szczęścia, to wzięłabym takie starsze kochanie. Jedno takie odeszło nam już za TM po latach wiernej przyjaźni.:-( To naprawdę nie jest straszne mieć takiego pieska w domu.;) Trochę więcej sprzątania może i częściej trzeba zaglądać do weta, ale za to tyle miłości i przytulania....:calus: Będę tu zaglądać. Może któregoś dnia... [FONT=Georgia][/FONT] Quote
Dada M Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 APSA - dostałam maila od Agaty, która adoptowała Żabę. Szukają dla Babci spokojnego, potulnego staruszka. Domyślam się, że staruszki z geriatrii są już zbyt zabytkowe (choć może Roderyk ? Umberto ?), pomyślałam o Tobim, Bajeczce, Pchełce (ona może nie z tych potulnych, ale myślę, że z tych potrafiących się "sprzedać" ;) ). Napiszę im, że będziemy w sobotę w schronisku (od której ?) Quote
grzenka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 [quote name='APSA'] Jamniczek Precel, świeżątko schroniskowe A czy Precel ma już swój wątek? Quote
APSA Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 [quote name='Dada M']APSA - dostałam maila od Agaty, która adoptowała Żabę. Szukają dla Babci spokojnego, potulnego staruszka. Domyślam się, że staruszki z geriatrii są już zbyt zabytkowe (choć może Roderyk ? Umberto ?), pomyślałam o Tobim, Bajeczce, Pchełce (ona może nie z tych potulnych, ale myślę, że z tych potrafiących się "sprzedać" ;) ). Ufo! Względnie młody, spokojny i potulny. Albo Smolik, "młodziak" - gdzieś z 10-12 lat, bardzo proludzki. Tobi oczywiście też :) Roderyk może być za stary, chociaż chętnie bym go sprzedała. Ja nie wiem od której, nie mogę się na razie dodzwonić do TZta Figu, a jeszcze chcą przyjść do mnie rano ludzie zobaczyć kota. W ogóle z racji przekazywania Krecika będę jechać z Natolina - wiem, że dojazd z Zalesia to problem, więc jak chcesz, to Cię zgarnę po drodze z Puławskiej. Wracać będę w sumie do Zalesia, ale też przez Natolin. Quote
Igiełka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Ile tych psich staruszków tutaj jest aż się łezka kręci. Quote
sleepingbyday Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Jaaga, zazdroszczę ci mamy. moja mówi, ze na starość straciła cierpliwośc do dzieci i psów i cięzko ją namówić nawet na podrzucenie swojego na 2 dni. Quote
Jaaga Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 sleepingbyday napisał(a):Jaaga, zazdroszczę ci mamy. moja mówi, ze na starość straciła cierpliwośc do dzieci i psów i cięzko ją namówić nawet na podrzucenie swojego na 2 dni. Moja do dzieci tez nie ma cierpliwości. Jest chora jak ma mieć moje córki. Za to dla psów całkiem, całkiem i sił i poświęcenia. Quote
APSA Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 [quote name='APSA']Ja nie wiem od której, nie mogę się na razie dodzwonić do TZta Figu, a jeszcze chcą przyjść do mnie rano ludzie zobaczyć kota. W ogóle z racji przekazywania Krecika będę jechać z Natolina - wiem, że dojazd z Zalesia to problem, więc jak chcesz, to Cię zgarnę po drodze z Puławskiej. Wracać będę w sumie do Zalesia, ale też przez Natolin. Dodzwoniłam się, myślałam, że mówiliśmy o 10-tej rano, a to była 10-ta wieczór. W związku z tym tym bardziej nie wiem, jakie mam plany :-P Quote
Kar0la Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 A wiadomo coś o tym psiaku? http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/s11/th_IMG_8311.jpg?t=1281818833 Quote
Dada M Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Jeśli wszystko się uda, jutro jedzie do DS do dogomaniaczki :) Quote
Dada M Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Niepotwierdzona informacja o kolejnym nieszczęściu. Ponoć w środę zmarł Roderyk, jutro będziemy wiedzieć na pewno. Quote
Syla Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Dada M napisał(a):Niepotwierdzona informacja o kolejnym nieszczęściu. Ponoć w środę zmarł Roderyk, jutro będziemy wiedzieć na pewno. Jak to Roderyk?.Musiałybyście zobaczyć mojego Lejka, tego podobnego do Roderyczka.To roślinka, a Roderyk... przecież to on był na chodzie i wyglądał na zdjęciach naprawdę dobrze.Cholera, tylko nie on :-(:placz: Quote
morisowa Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 APSA napisał(a):Albo Smolik, "młodziak" - gdzieś z 10-12 lat, bardzo proludzki. Tobi oczywiście też :) Choć ma swoje lata, to jest zdrowy (nie jest leczony i nie wygląda, żeby mu coś dolegało) i ma energię. Lubi spacery, jak się cieszy to skacze do góry. Wdrapuje się na kolana, przytula i prosi o głaski. Bardzo wdzięczny psiak. A przy tym jednak nie męczący. Czyściutki. W schronisku od 4 lat. Był na geriatrii, ale teraz jest w VIII S. Quote
malibo57 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Jesli szukacie nadal transportu na Śląsk, to piszcie do Nikusia albo Kaa. Jutro rano przywożą Bima do Warszawy, a zabierają z powrotem Brutusa, ale dla malizny pewnie miejsce się znajdzie. Quote
APSA Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Śmierć Roderyka potwierdzona :( Nie żyje też Baltazar, odszedł dzisiaj :( [quote name='APSA']Baltazar - link Ten wspaniały „miś” w typie podhalana trafił do schroniska wiosną 2010 roku. Pewnie padł ofiarą wiosennych porządków - jest psem starszym, zaczynają się u niego problemy z chodzeniem, a więc już przyszedł czas na wymianę na nowszy model. Baltazar nie stracił jednak pogody ducha. Jest pieszczochem, chętnie chodzi na spacery, choć dalekie wyprawy już nie dla niego. To cudowne, zrównoważone i przyjazne ludziom stworzenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.