lewkonia Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 martasuwałki napisał(a): Problemem jest ciągły wysięk moczu (mam nadzieję, ze to przejdzie). Teraz lezy i czasem cichutko popiskuje. Muszę być cały czas przy niej, bo sama nie poleży nawet chwilki... widać, że jest cierpiąca.. Domaga się głaskania i przytulania - chce czuć moją obecność. Wetka powiedziała, że mam przyjść dopiero za 2 tygodnie; chyba że coś by się działo... Ja jednak wybiorę się po jutrze, bo wolę "dmuchać na zimne". Pozdrawiam wszystkich - tzrymajcie kciuki za moją księżniczkę! Po dobie całkowicie miną skutki podania narkozy. To nietrzymanie moczu może być tym spowodowane. Jeśli nie minie, zwróć się z tym do wetów, bo czasami (choć bardzo rzadko) posikiwanie pozostaje. Quote
Madzik93 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Ja od dzisiaj stałam sie odpowiedzialnym włascicielem. Wysterylizowałam swoją suczke :) Quote
Folen Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 My również przygotowujemy się na sterylkę, miała być już, ale India dostała cieczki i musimy poczekać.. Quote
martasuwałki Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 A moja sunia już "wraca do siebie".. Jest bardzo dzielna. Trochę się wystraszyłam, jak na 5 dobę po operacji podczas snu zsikała się na posłanie... mam nadzieję, że nie będzie już takich niespodzianek.. Quote
Jenny19 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 A my już miesiąc po:cool3: Było dużo strachu i obaw a wszystko poszło ok:multi: Mała już na drugi dzień zachowywała się normalnie,tylko przez kilka dni utrzymywała się jej fobia przed...jazdą samochodem!Zawsze chętnie jeździła autem ale po tym jak w piątek zostawiłam ją na tyle godzin w lecznicy( bardzo szybko się wybudziła koło 14 a my przyjechaliśmy po nią dopiero koło 16) bidulka bała się że znowu ją zostawimy...i w sobotę trzeba było ją 5 minut namawiać żeby weszła do auta ( jechaliśmy na wizytę kontrolną) a przez kolejne dni jak przechodziliśmy obok samochodu to leciała biegiem żeby tylko jej nie kazać wsiadać:razz: Ale warto było:diabloti: Quote
martasuwałki Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Dziewczyny, może któraś z Was miała taki przypadek.. Otóż moja dobka miała 10 dni temu sterylkę i wszystko było ok do czasu, kiedy to piątej doby zsikała się mojej córci w łóżko. Od tamtego czasu zdarza się to jej co noc.. Nie wiem, czy to minie, czy może jest to zapalenie pęcherza po operacji.. We wtorek jestem zapisana na wizytę i próbuję zrobić analizę moczu, ale jest mi ciężko pobrać "materiał" do badania :roll: Moze ktoś z dogo spotkał się z taką sytuacją?! Quote
Greven Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 martasuwałki napisał(a):Dziewczyny, może któraś z Was miała taki przypadek.. Otóż moja dobka miała 10 dni temu sterylkę i wszystko było ok do czasu, kiedy to piątej doby zsikała się mojej córci w łóżko. Od tamtego czasu zdarza się to jej co noc.. Nie wiem, czy to minie, czy może jest to zapalenie pęcherza po operacji.. Po sterylizacji zdaża się - na szczęście bardzo żadko - nietrzymanie moczu u suk. Lekarz powinien Cię o tym uprzedzić przed zabiegiem. Z tego, co mi wiadomo, można to korygować operacyjnie. Próbkę moczu najlepiej pobrać chochlą... poważnie ;) Podczas porannego sikania. Quote
Jenny19 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Po sterylce może wystapić nietrzymanie moczu.Rzadko ale się zdarza. Quote
martasuwałki Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Greven napisał(a):Po sterylizacji zdaża się - na szczęście bardzo żadko - nietrzymanie moczu u suk. Lekarz powinien Cię o tym uprzedzić przed zabiegiem. Z tego, co mi wiadomo, można to korygować operacyjnie. Próbkę moczu najlepiej pobrać chochlą... poważnie ;) Podczas porannego sikania. Dzięki, tak zrobię..;) Mam nadzieję, że mojej dobce to przejdzie, bo śpi z moją córką i będzie problem, jeśli będzie sie musiała odzwyczaić... Ona jest kochana i wspaniała!!! Quote
oktawia6 Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Madzik93 napisał(a): Ja od dzisiaj stałam sie odpowiedzialnym włascicielem. Wysterylizowałam swoją suczke :) gratulacje Madzik!:loveu: Quote
Dada Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 też gratuluję!!!! :multi: Moja Sara to juz o zabiegu nie pamięta :lol: Quote
Lidan Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Długo o tym myślałam, choć w zasadzie od początku byłam zdecydowana i w końcu zapisałam Gapę na sterylizację na najbliższy wtorek na godzine 9.00. Badania, które miała robione w środę wyszły pozytywnie i nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić zabieg. Nie zapytałam tylko czy weterynarz serwuje środki uspokajające włścicielom. Trzymajcie kciuki za Gapcię. Quote
Madzik93 Posted November 3, 2007 Posted November 3, 2007 Wczoraj Lori miała ściągane szwy. Juz jestesmy zupełnie po sterylce :) Quote
Agnieszka & Figo Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Ja jestem odpowiedzialnym właścicielem od września. Moja koleżanka przed chwilą się nim stała :p. Właśnie dostałam esa, że wszystko ok, Dżafa już otworzyła oczka Quote
Greven Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Lidan napisał(a):Długo o tym myślałam, choć w zasadzie od początku byłam zdecydowana i w końcu zapisałam Gapę na sterylizację na najbliższy wtorek na godzine 9.00. Badania, które miała robione w środę wyszły pozytywnie i nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić zabieg. Nie zapytałam tylko czy weterynarz serwuje środki uspokajające włścicielom. Trzymajcie kciuki za Gapcię. Jak po zabiegu? Dobrze, że tyle osób bieże odpowiedzialność za zdrowie swoich suk i jest świadoma konsekwencji, jakie niesie ze sobą pojawienie się każdego nowego miotu. Szczególnie w przypadku kundelków, ale również dotyczy to psów rodowodowych z hodowlanką - bo nie każda suka musi mieć szczeniaki, nie każdy samiec musi kryć. Im mniej psów, tym większy popyt na nie, tym więcej adopcji ze schronisk, tym więcej świadomych decyzji przy zakupie, tym więcej starań o psa... dążmy do tego! Bo gdy psów jest na pęczki - kundelków, w typie rasy, średniej jakości rasowców - gdy nie wymagany jest żaden cenzus, cierpią na tym zwierzęta. Quote
Lidan Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Świetnie :thumbs: dziękuję za zainteresowanie :-) Gapa szybko doszła do siebie. Ranka była niewelka, brzuszek szybko się goił. Nie widać było, żeby sunia cierpiała (dostawała przez 4 dni leki p.bólowe i p.zapalne) Po 3-4 dniach już chciała biegać za piłeczką :mad: W tej chwili o przebytej operacji przypomina nam tylko ogolony brzuszek :p Nie wiem po jakim czasie wystepuje ewentualne nietrzymanie moczu, ale nie zauważyłam do tej pory niczego takiego u Gapci. Quote
lewkonia Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Zbliża się wiosna... nadchodzi czas narodzin kolejnych niechcianych szczeniąt... Zbliżają sie Święta Wielkanocne.... nadchodzi czas porządków... znów psy znajdą się na ulicach. Pamiętajmy - tylko sterylizacja zmniejszy ilość bezdomnych zwierząt. Quote
Cavisia Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 [quote name='lewkonia'] Pamiętajmy - tylko sterylizacja zmniejszy ilość bezdomnych zwierząt. Ale sterylizacja zwierząt narażonych na niekontrolowane rozmnażanie!! Quote
lewkonia Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Cavisia napisał(a):Ale sterylizacja zwierząt narażonych na niekontrolowane rozmnażanie!! Cavisia - moja sunia ONkopodobna jest wysterylizowana. Niestety niedawno wydostała się podkopem zrobionym pod ogrodzeniem i nie było jej dwa dni. Szalałam z lęku o nią, ale byłam pewna, że włóczęga nie skończy się niechcianymi szczeniętami. Twoje cavaliery są psami pokojowymi, więc tego problemu po prostu nie masz. Ja mieszkam na przedmieściach i większość mieszkańców ma samca, aby nie mieć niepotrzebnego przychówku. Niestety hormony szaleją i gdy Figa miała pierwszą cieczkę, to zamknięta była na noc w budzie z przedsionkiem. Cała była wylękniona, bo okoliczne psy przedostawały się na posesję, bądź podkopem, bądź nad siatką. Teraz obie moje ONkopodobne, przygarnięte sunie nie wydzielają żadnych kuszących zapachów i zapewniam, żaden dezodorant dla suczek z cieczką by tu nie pomógł. Są zdrowe i nieotłuszczone. Quote
Cavisia Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Lewkonia, ja oprócz dwóch cavalierków, mam jeszcze 2 labradorki oraz owczarka niemieckiego :cool3:. Mieszkam nie w bloku, a w domu , na dodatek jest tu masa wałęsających się psów :cool3:. I jakoś przez 6 lat mieszkania tu, cieczek dwa razy do roku u każdej z moich pannic , nieplanowanych szczeniąt nie miałam. I moje suki tez są zdrowe, nieotłuszczone, żadnych problemów zdrowotnych nie mają. Ani nie szaleją przy cieczkach, ani samców jakoś nie widuję, ani podkopów nie robią, no ale w budzie też nie mieszkają. Decydując się na suki wiedziałam, że muszę je pilnować, aby przychówku nie było, i kastracja jako cudowny środek nie jest mi do tego potrzebna. Quote
Martens Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Ja jestem zdecydowanie przeciwna nakazowi sterylizacji wszystkich niehodowlanych zwierząt. Dopiero od niedawna pojawiają się informacje o negatywnych skutkach tego zabiegu. Myślę, że każdy właściciel, który jest w stanie suki upilnować i nie ma zdrowotnych wskazań do zabiegu, powinien mieć możliwość samodzielnego podjęcia decyzji. A stawianie sprawy sterylizacja = odpowiedzialność, albo porównywanie sterylki do obcinania paznokci jest trochę nie na miejscu. Dodam, że jestem za sterylizacją wszystkich psów w schroniskach, zwierząt narażonych na niepożądane zapłodnienie, czy z problemami typu ciąża urojona. itp. Ale jakiekolwiek zmuszanie (bezpośrednie czy pośrednie - poprzez np. podnoszenie podatków dla właścicieli psów niesterylizowanych) do przeprowadzania operacji na swoim psie uważam za chore. Quote
lewkonia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 http://video.google.com/videoplay?docid=-7105458742770657802 Dla wszystkich, których nie przekonał film Roberta Valentine. Narratorem jest Joaquin Phoenix, muzyka jest autorstwa Moby'ego. 27% rasowych psów jest bezdomnych! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.