Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ucho wieprzowe jest fajne, ale pies dość szybko sobie z nim radzi. Czasem w zoologach można kupić takie gryzaki z masy zawierającej jakieś ziarenka, w kształcie i wielkości piłki tenisowej, obciągnięte suszoną skórą, puste w środku. Jak walczyliśmy z wyciem pod naszą nieobecność, to mąż nawiercał dziurkę w takiej "piłce" i jeszcze do środka upychałam trochę pasztetu, żeby bardziej nakręcić psa na gryzienie. I to wystarczało na dość długo.

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czyli wyłazi z niego tak jak przewidywałam hehe
no niestety ale proponuję godzine wczesniej wstac i poświecić ją na bieganie z psem? jazde na rowerze z psem? nie karmic go rano, zostawić zabawki, konga, gryzaki (po powrocie wszystko zabierac i chować zeby sie nie znudził nimi) to młody energiczny pies musi być zmęczony i mieć zajęcie żeby nie szukał sobie na własną ręke niestety...

Posted

Nic się strasznego nie dzieje, nie przesadzajmy, po prostu muszę dokładnie: brać rower i go wymęczyć i tyle. Staram się go wkręcić w bieganie za patykami, kamykami. We wtorek kupię jakieś gadżety. Niestety jeansami pociętymi i zawiązanymi się nie interesuje. Spokojnie, damy radę. mam nadzieję ze kong mu się spodoba, chociaż on się kompletnie na jedzenie nie rzuca, nie jest łapczywy, wiec może być tak że nie zainteresuje go zabawa z wyciąganiem jedzenia. Zobaczymy.

Posted

drmonka napisał(a):
Nic się strasznego nie dzieje, nie przesadzajmy, po prostu muszę dokładnie: brać rower i go wymęczyć i tyle. Staram się go wkręcić w bieganie za patykami, kamykami. We wtorek kupię jakieś gadżety. Niestety jeansami pociętymi i zawiązanymi się nie interesuje. Spokojnie, damy radę. mam nadzieję ze kong mu się spodoba, chociaż on się kompletnie na jedzenie nie rzuca, nie jest łapczywy, wiec może być tak że nie zainteresuje go zabawa z wyciąganiem jedzenia. Zobaczymy.

Wysiłek fizyczny nie zawsze zmęczy psa, niektóre potrzebuję pracy głową, węchowej. Ważne też by nie wrzucać nakręconego po zabawie piłką czy szalonych biegach do mieszkania na 9h. Trzeba psa wyciszyć po takich wrażeniach.

Posted

dlatego ja napisałam o tym żeby go nie karmić rano, jak go nie zainteresuje od razu to w ciagu tyh 9ciu godzin zgłodnieje napewno ihihi
co do zmęczenia to Bamboo jest typem sportowca myślę że jakiekolwiek ćwiczenia na myślenie można z nim kombinować dopiero jak będzie zmęczony fizycznie bo inaczej słabo z jego skupieniem będzie hihi więc najpierw go wymęcz np na rowerze później poćwicz jakieś siady, dawanie łapy zostawania itp a na koniec do domku iu masz zabawki i nara :-) będzie dobrze tylko musisz się niestety poświęcić z tym wstawaniem:-)
powiem tylko że ja ze swoim wyżłem jak był młody codziennie jeździłam po 30km na rowerze (15 w jedna i 15 w drugą) wracał lekko zmęczony i wtedy się idealnie skupiał na komendach hehe wczesniej rozpraszały go byle szmery zapaszki itd:-) w sumie przydałby mi się taki trening jaką ja miałam kondycje wtedy hehe teraz psiak sie zestarzał a ja osiadłam na laurach:-)

Posted

Dawno tu nie zaglądałam. Super , że Bambo ma swojego człowieka :) A ja powiem tak, wszystkie rady są super ( poza plastikowa butelką-przepraszam jeśli kogoś uraziłam ) i wszystkie stosowałam na swojej suni, która ma teraz rok i....każda (pomimo biegania za patykami i piłkami i ganianiem z psami po kilka godzin dziennie- godzina na każdym spacerku) była dobra na krótko. Zostawialiśmy ją w mieszkaniu na 8h dziennie, nie zamykaliśmy pokoi, cała chata dla niej :) szybko sie okazało, że to nie najlepszy pomysł, bo brała bardzo do siebie hasło '' cala chata dla niej'' :/ .Straciłam wiele skarpet i rajstop (bo jak była szczeniakiem robiłam jej zabawki ze starych-nauczyło mnie to jednego-moja sunia nie odróżnia starych skarpet od nowych :)) straciłam kilka par butów, teraz wszystkie chowam do szaf, a drzwiczki od szaf związuje sznurkiem ( za uchwyty-bo zamykane drzwi tez nie stanowiły problemu :)) teraz zostaje w przedpokoju z kuchnią (brak drzwi pomiędzy) i wszystko jest pochowane i zabezpieczone (pozwiązywane...hihihi...drzwi do pokojów też za klamki) i przed obdzieraniem przedpokoju z tapety (zaprojektowała lamperię do wysokości 1m na wszystkich ścianach :)) oraz przed rozkładaniem jednej z szaf na części pierwsze powstrzymała ją tylko jedna mała ......druga sunieczka :)) Odkąd adoptowaliśmy drugą sunię za schronu dziewczynki podczas naszej nieobecności zajmują się sobą i swoimi pieskimi zabawkami. Różnica wieku ok roku. Różnica w gabarytach minimalna. Temperamenty skrajnie różne, chociaż biorę poprawkę, że Sara się wolniutko otwiera, a jest po przejściach. Także gdyby coś poszło nie tak (chociaż odpukać w niemalowane) polecam adopcję towarzyszki dla Bambo :)) Bo przecież pieski to zwierzątka stadne :)

Posted

haha no tak, ja się zgadzam w stu procentach że bambo miałby się lepiej gdyby miał kompana, ale chwilowo mam dwa koty i Bambo i chyba nie wyrobiłabym się na dzień dzisiejszy finansowo, niestety z jeszcze jednym stworem ;) . zauważyłam że Bambo uwielbia zabawę w ganianego, czyli ja udaję ze go gonię a on wtedy nakręca się totalnie na uciekanie, bieganie dosłownie jak torpeda. Bieganie za patyczkami średnio mu idzie, za piłka i kamykami też tak jakoś się nie rozkręca, ale gonienie go uwielbia. Będzie dobrze, nic strasznego się nie dzieje jak już mówiłam.

Posted

drmonka napisał(a):
zauważyłam że Bambo uwielbia zabawę w ganianego, czyli ja udaję ze go gonię a on wtedy nakręca się totalnie na uciekanie, bieganie dosłownie jak torpeda.

Zabawa jest fajna, ale dobrze mieć na nią jakąś "komendę". Ja wołam "gonić Fila" klaszcząc w dłonie - i wtedy wiadomo, że jest zabawa i wolno uciekać. Tak na wszelki wielki wypadek uprzedzam, żebyście sobie niechcący nie wypracowali odruchu ucieczki, gdy właściciel zmierza do psa szybkim krokiem ;)

Posted

no dobra, kupiłam Kong, zobaczymy co z tego będzie, ma różne kostki do gryzienia. ale wiecie jak to jest, jego najbardziej interesują rzeczy nie przeznaczone dla niego. Ale dobra wiadomość jest taka ze gryzie dużo mniej, ostatnio nawet nic. Staram się go wybiegać na spacerach.

no a tutaj my na grillu



i jeszcze jedno

Posted

dzisiaj rano np. w końcu Bambo zaczął totalnie szaleć za piłką także pod koniec spaceru ledwo żył i już miał serdecznie dość i nie chciał za piłka biegać, także mam nadzieję że dzisiaj tez nic nie pogryzie.

Posted

Bambo jest super! Uwielbiam takie dobre wieści (zdjęcia) :) No u mnie taki stół możnaby było uznać za ''znęcanie się nad zwierzetami" :) nic by nie ruszyły , ale juz widzę te ślinotoki, te podchody i te hipnotyzujące spojrzenia (bez jednego mrugnięcia) '' daj mi ten kawałek kiełbaski, daj mi go....kiełbasko spadnij z widelca, spadnij.....'' :)

Posted

Nie no to sa tylko pozory ;) . Bambo umie pokazać na co go stać, na przykład jak ostatnio robiłam sobie parówki i obracam się na chwilę a ten już na dwóch łapach stoi i juz juz juz prawie sięga hehe ;) także wiecie jak jest

Posted

słuchajcie kupiłam Kong i jestem mega rozczarowana. Otwór jest tak duzy ze cała karma wylatuje w ciągu 5sec, poza tym kupiłam rozmiar M a przyszło takie malutkie coś. nie wiem , muszę do tego chyba kupic jakieś specjalne ciasteczka albo coś żeby dało się to napchać i ciężko było wyjąć.

Posted

drmonka napisał(a):
słuchajcie kupiłam Kong i jestem mega rozczarowana. Otwór jest tak duzy ze cała karma wylatuje w ciągu 5sec, poza tym kupiłam rozmiar M a przyszło takie malutkie coś. nie wiem , muszę do tego chyba kupic jakieś specjalne ciasteczka albo coś żeby dało się to napchać i ciężko było wyjąć.

Karma średnio sę nadaje, najlepszy jest jakiś pasztet naszpikowany mega niespodziankami.

Posted

My upychamy w kong mięso z puszki (psiej - Animonda), a jak nie ma, to kawałki gotowanego kurczaka albo plasterki kiełbasy - takie trochu rozciapane, bo kong w zasadzie jest przeznaczony do miękkiego jedzenia.
Na suchą karmę lepsze są "kule - smakule" - coś w tym stylu, koniecznie z "labiryntem", który opóźnia wypadanie karmy http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/interaktywne/pilki_ze_smakolykami/62486

Posted

Cioteczki Drogie!
Dziś wcześnie rano podążałam do siostry, żeby zostać z Jej dzieciakami i wiecie Kogo spotkałam przy osiedlowej furtce?! Oczywiście Bamboszka ze swoją Panią!
Powiem Wam, że wygląda naprawdę przepięknie!:loveu:
Futerko ślicznie odrasta. A Bambo jest pełny życia, energii i widać, że naprawdę szczęśliwy:)
Oby więcej dni można było rozpoczynać od takich spotkań z uratowanymi psiakami:)

Posted

Evelka dzięki za cudne wieści:lol:
Ale Ci zazdroszczę, że mogłaś go zobaczyć:lol:zakochałam się w nim od razu jak spojrzałam na jego zdjęcia:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...