drmonka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 [IMG]http://i45.tinypic.com/2iscugh.jpg[/IMG] no uffff, w końcu nauczyłam się wrzucać te zdjęcia, no to teraz jeszcze parę z wczoraj Quote
elinka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Drmonko, w jednym poście można wklejać do 5-ciu zdjęć, więc nie musisz za każdym razem otwierać nowego postu. ;) [URL]http://i48.tinypic.com/ixav6d.jpg[/URL] - dla Bambo świeci już słoneczko :loveu::loveu: Quote
drmonka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 wiem , wiem ,ale co chwilę albo serwer się wiesza od zdjęć albo mnie w dogo wylogowuje więc wrzucenie jednego zdjęcia to żmudny proces dlatego tak po jednym, dobra jeszcze jedno [IMG]http://i46.tinypic.com/30ijfus.jpg[/IMG] Quote
Energy Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Cudne zdjęcia Bamboszka:loveu:dzięki wielkie Drmonka:loveu: Jak chcesz jeszcze raz wejść w post to edycja działa dopiero jako zaawansowana, przynajmniej u mnie. Wtedy można wkleić następne zdjęcia. Quote
elinka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 [URL]http://i46.tinypic.com/30ijfus.jpg[/URL] - Drmonka, czy ta Pani na zdjęciu to Ty? A ten drugi psiak to kto? Ha, ha, jeszcze nigdy tak pionowo-prostego ogonka nie widziałam. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/1071.gif[/IMG] Quote
drmonka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 hehe tak to niestety ja, wyglądam jak kretyn na tych zdjęciach, w rzeczywistości jest chyba trochę lepiej ;) , przynajmniej tak się łudzę, a drugi piesek to sunia którą mam pod opiekę na weekend. Piesek też a azylu z problemami, czyli nie potrafi zostawać sama w domu, itd itd. Ale pokochały się od pierwszego wejrzenia, szaleją od 3 dni totalnie cały czas. Generalnie Bambo ma pokojowe nastawienie do świata co znacznie ułatwia m życie. Naprawdę powiem tak: miałam różne psy w domu ale takiego jak Bambo , kochanego, grzecznego jeszcze nie miałam nigdy. Jestem totalnie happy ze trafiło na mnie :) . Tak pies to naprawdę skarb :) .Jedno co bym chciała ale to chyba 99% właścicieli ma ten problem, żeby Bambo wracał do mnie na zawołanie ale to ciężka praca. A ja eeeee chyba chwilowo mam lenia w tym temacie, ale czasem po prostu się o niego boję a on nie od razu przylatuje do mnie, same wiecie jak to jest.[quote name='elinka'][URL]http://i46.tinypic.com/30ijfus.jpg[/URL] - Drmonka, czy ta Pani na zdjęciu to Ty? A ten drugi psiak to kto? Ha, ha, jeszcze nigdy tak pionowo-prostego ogonka nie widziałam. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/1071.gif[/IMG][/QUOTE] Quote
sacred PIRANHA Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 dromnka jeśli to jedyny problem u bambo to to żaden problem, polecam książeczke pana jacka gałuszki "aria do mnie" bambo jest pozotywnie zakrecony i jestem pewna ze dzieki tym cwiczeniom jesli rzetelnie przejdziesz szkolenie krok po kroku bambo bedzie wracała na każde twoje zawołanie...książeczka jest niewielka malutka cieniutka ale jest tam pokazane krok po kroku jak nauczyc psa przywoływania, jesli sumiennie przejdziesz wszystkie etapy nie ma mowy żeby nie wracał:-) Quote
elinka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Szkoleniowcem nie jestem, ale miałam już sześciu tymczasowiczów i wszystkie te psy już po kilku spacerach na przywołanie pięknie do mnie wracały. Po prostu na spacerkach pies zawsze chodzi luzem. Zaznaczam, że wokół mojego bloku mam bezpieczny teren, bez ulic i samochodów. Na luzie pies bardzo szybko uczy się wracać do Pana, smycz to kompletnie dezorganizuje. Przez pierwsze dwa dni każdego tymczasowicza wyprowadzałam na lince, spuszczałam tylko na nocnym spacerku, ale jak już się upewniłam, że nie ucieknie to linkę odpinałam. W trakcie spacerku psa trzeba nieustannie pilnować, każdy chociażby postój na powąchanie kupek przerywać przywołaniem do siebie. Kiedy tylko pies chce się oddalić też trzeba go przywołać. I to nie w pobliże siebie, ale konsekwentnie, aż do nogi. Tak, aby można było psa pogłaskać i pochwalić za posłuszny powrót. No, a jeśli do tego nagrodzisz Bambo ciasteczkiem, to jestem pewna, że już po trzech takich ciachach pies załapie o co w tym wszystkim chodzi. Oczywiście, psiak musi mieć do obroży przypiętą adresówkę. Przywołując psa dobrze jest używać zawsze tej samej komendy, ja mam "Chodź do mnie!" Aha! I zanim psa od linki odepnę pies musi na komendę usiąść. Nigdy wolności nie ma za darmo. Za każdym razem jest komenda "Siad!". Obojętnie, czy to przy odpinaniu, czy też przy przypinaniu. W domu też przed podaniem do pyszczka smakołyku pies musi usiąść. A tak z obserwacji to wydaje mi się, że taki pies po przejściach to już z obawy przed kolejną utratą swojego Pana zazwyczaj już się pilnuje i bardzo łatwo jest nad nim zapanować. Oczywiście, tu też zdarzają się wyjątki od reguły. Powodzenia! ;) Quote
sacred PIRANHA Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 ja jednak biorąc pod uwagę żywiołowość Bambo i jego ciekawość nie zaczynałabym nauki przywoływania od psa luzem ;-) ponadto psa którego się nie zna (czy zna krótko wszstko jedno) nie spuszczałabym ze smyczy zanim nie miałabym pewności że do mnie wróci- chodzi w końcu o jego bezpieczeństwo;-) polecam wspomnianą wyżej książeczke, jest cieniutka(taka nowelka), przejrzyście napisana i w prosty sposób (lecz konsekwentnie) można nauczyć każdego psa przywoływania do siebie w każdych warunkach:-) Quote
evel Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Można zawsze puszczać psa z linką bądź taśmą, choćby 10m - zawsze łatwiej złapać choćby linkę, jeśli psa akurat nie ma w zasięgu :evil_lol: No i gdybym ja puszczała swoją sucz luzem od początku to bym już jej nie miała - ma strasznie silny instynkt pogoni, który "wyszedł" z niej dopiero po jakimś miesiącu ;) więc przywołania uczymy się dłuuugo i powoli no i widać poprawę, owszem, jest to upierdliwe i męczące, ale wierzę, że kiedyś będę mogła swojego psa spuścić i odwołać go np. od zająca (bażanty już mamy opanowane ;)) Quote
elinka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 No to chyba miałam szczęście, bo do mnie wszystkie te psy, o których wspomniałam wyżej zawsze na przywołanie wracały.:) Mój pierwszy pies ze schronu ( w typie terierka) miał nawet tak silny instynkt łowiecki, że podczas wizyty u znajomych wskoczył do oczka wodnego w ich ogródku, aby złapać pływającą po wodzie sztuczną kaczkę- atrapę. Natomiast moje dwie następne tymczasowiczki polowały na ptaki tak, jak polują koty. Z przyczajenia. A jednak wystarczyło, abym którąś z tych suń zawołała, a natychmiast polowanie przerywała. Inna sunia Lilka, z początku w ogóle myliła Pańcie. Podczas spaceru nagle potrafiła zboczyć z trasy i już szła za nogami kogoś innego, kto nas na chodniku mijał. Nie raz na początku musiałam za nią gonić, a jednak po niedługim czasie (około trzech tygodni) pięknie wracała do mnie na przywołanie. Mika, gdy widziała, że wracamy do domu to świadomie mi uciekała, bo chciała jeszcze być na dworze. A oto, co dzisiaj napisała mi jej nowa Pańcia: Dnia 4-07-2010 o godz. 23:01 [email protected] napisał(a): Ilonko, od czterech dni Mika biega sobie na spacerkach bez smyczy, pierwszy odważył siś na to Sławek i powiedział mi o tym po powrocie z parku,pochwalił ją.Ja teraz też puszczam ją ze smyczki i widzę jaka jest szczęśliwa i jak pilnuje nas.Dlatego nadal utrzymuję, że pies spuszczony luzem bardzo szybko uczy się posłuszeństwa i wraca na przywołanie. Linka jak najbardziej może być doczepiona do obroży, daje to możliwość złapania psa, ale najważniejsze, aby pies czuł, że biega luzem. Wtedy nikt nim nie steruje, pies "sam" kontroluje sytuację i "decyduje".;) Quote
zerduszko Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 elinka napisał(a):Dlatego nadal utrzymuję, że pies spuszczony luzem bardzo szybko uczy się posłuszeństwa i wraca na przywołanie. Linka jak najbardziej może być doczepiona do obroży, daje to możliwość złapania psa, ale najważniejsze, aby pies czuł, że biega luzem. Wtedy nikt nim nie steruje, musi sam kontrolować sytuację i decydować. To nie jest takie proste jak masz do czynienia z uciekinierem. Oprócz instynktu, jest jeszcze samodzielność. Moja suka nie jest kompletnie ukierunkowana na ludzi, miała sobie radzić sama, jest zawzięta. I jak trzeba to pogna za tropem jak daleko trzeba, choćby miała paść. Druga może i pogna, ale jak tylko zauwazy, że nie ma mnie, to wraca pędem. Dla niej człowiek jest baaardzo ważny, ale przede wszystkim zero samowolki jest w niej. Każda ucieczka tylko wzmacnia w psie ten nawyk - podstawą jest uniemożliwienie uciekania. Metodę dobiera się do psa, nie ma uniwersalnych sposobów. Mądry pies bardzo szybko się nauczy różnicy w syt. dopięta linka, a brak linki ;) Quote
elinka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Dlatego pisałam, że zdarzają się wyjątki od reguły. Nie ma uniwersalnych sposobów, każdy pies to inna z nim praca. Moje metody opisałam jako jedną z wielu podpowiedzi, a już każdy musi sam ocenić, na co stać jego psa i jak trzeba z nim pracować. Quote
sacred PIRANHA Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 dlatego ja polecam wspomniana przeze mnie książeczke bo pokazuje ona jak uczyć psa od podstaw od samiutkiego początku krok po kroku i w zależności od tego jak szybko pies łapie, jaki ma temperamnet, jaki ma instynkt, jaki to jest typ charakteru przechodzi sie przez kolejne etapy wolniej lub szybciej ale naprawde nie ma chyba psa który przeszedłby pzez wszystkie etapy sumiennie i nie wracał na zawołanie (a jest tam i sposób na łowców tzw bezwarunkowe zawołanie) tylko uprzedzam ze żeby odnieśc efekt trzeba nastawić sie na sumiennie szkolenie zgodnie z ta książeczką. Ja mam wyzła który jak wyczuł trop to mogłam sobie zedrzeć gardło, uciekać w przeciwnym kierunku, mieć kilogram surowego mięsa, a nawet suke z cieczką pod ręka...miał to wszystko w dupsku po prostu szedł za wiatrem z reguły górnym i naprawde teraz nie mam problemu z odwołaniem go od pościgu nawet jak widzi stado saren evl moge pożyczyc ta książeczke lub wystawie na bazarku za 5zylów chcesz?:-) naprawde polecam w przypadku Zu drmonka zachecam do zakupu książeczka kosztuje chyba cos kolo 16zł a warto a i jak zaczynacie uczyc psa tą metoda od podstaw to wymyślcie inną komende na powrótdo was bo te wasze stare skoro raz działają a raz nie są już komendami tzw spalonymi i trzeba teraz u psa wyrobić właściwie skojarzenia z innym słowem:-) Quote
sacred PIRANHA Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 a i jeszcze jedno najpierw przeczytajcie książeczke całą :-) potem wymyślcie nową komende : ja miałam "Abi, do mnie" i zacznijcie tak jak w tej książeczce od nauki w domu- nie spieszcie się im dokładniej utrwalicie każda faze nauki u psa tym łatwiej będzie przejśc do kolejnej, nie przeskakujcie etapów (np jak jestescie na etapie cwiczenia nowej komendy w domu to nie uzywajcie jej na dworze bo spalicie komende i nauka od nowa z nowym słowem hihii) Quote
drmonka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 no cóż, jedne buciki już poszły :) . Bambo się po prostu w domu ewidentnie nudzi, muszę mu kupić jakieś gadżety którymi się zajmie, nauczyłam się już buty wszystkie chować . generalnie staram się go rano wybiegać ale on siedzi sam w sumie 9h, więc musi mu się nudzić nie ma na to ludzkiej siły. generalnie wszystko super, nabrał wagi i wygląda już dobrze. Kupuję książeczkę i będziemy działać. Quote
jambi Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 drmonka, na nudę polecam plastikowe butelki - pies sie z nimi rozprawia, fajna sprawa :) i supły ze starych dzinsów, duże, porządne nie do zniszczenia od razu Quote
filodendron Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Plastikowe butelki to sama nie wiem... - znam przypadek, że suka połknęła kawałki pogryzionej butelki i poraniły jej jelita. A supły są super. Kong jest super, tylko trochu kosztuje... Czasem wystarczy rozsypać trochę karmy po podłodze. No i fajnie jest mieć zestawy zabawek, które się wymienia co jakiś czas. To tak, jak z małym dzieckiem - schowasz zabawkę na tydzień albo dwa i jest atrakcyjna jak nowa. Dobrze jest mieć pochowane zabawki i wyciągać je właśnie tuż przed wyjściem - żeby Bamboszek nie miał do nich stałego dostępu. To mogą być sznury powiązane w supły, stare rajstopy (takie po dziecku, grube, bawełniane) powiązane w warkocze, piłka tenisowa włożona w starą skarpetę (oczywiście zakładając, że Bamboszek je morduje i rozszarpuje a nie zjada). No i jeśli mu buty smakowały, to może zagustuje w gryzakach z prasowanej skóry - są tańsze niż buty ;) My mamy też taką kulę smakulę - piłkę, do której wrzuca się smaczki a one wypadają stopniowo w miarę manewrów psa z zabawką. To chyba nawet nie było takie drogie (nie tak, jak kong). A buty trzeba pochować do szafek :) Quote
sacred PIRANHA Posted July 6, 2010 Author Posted July 6, 2010 plastikowe butelki absolutnie nigdy nie dawać bez kontroli wlasciciela;-) co do suplow z dzinsow starcyh zawsze jest mozliwosc ze pies zacznie wszystkie dzinsy traktowac jak swoje zabawki, ja bym postawiła na coś kupczego specjlanie dla psow, kupuje sie sznurki, pileczku gumowe no i przede wszystkim konga (taka zabawka w ktora napycha sie zarcie i pies wylizuje wylizuje wylizuje) Quote
jambi Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 no ok, racja, plastikowe butelki to raczej pod opieka właściciela; co do dzinsów - ja cięłam nogawki, wiązałam z nich wielkie supły i NIGDY mi się nie zdarzyło, że na inne (w sensie użytkowe) dżinsy nie zwracał uwagi. Pisałam o tych dzinsach bo to jest wersja zabawek non-cost. Oczywiście, że można nakupować dużo różnych fajnych zabawek, rynek dla zwierząt jest napchany nimi, ale i ceny są często koszmarne Quote
drmonka Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 No więc powiem tak, jak wracam do domu to wszystko co jest możliwe jest powyciągane z szafek, stołów itd itd. niektóre rzeczy są pogryzione. We wtorek przyszły mam obok siebie giełdę zoo, idę , zobaczę co jest i kupię Bambo jakieś gadżety. Na razie rzeczywiście pocięłam spodnie, zrobiłam supły, zobaczymy co będzie dzisiaj. Wypatrzyłam na allegro Kong nawet niedrogi 35zł, także kupuję. Muszę mu dzisiaj jeszcze kupić moze swińskie uszy. Zobaczymy co zadziała a co nie. Ja sobie zdaję sprawę ze on się zwyczajnie nudzi, 9h to naprawdę bardzo długo. Quote
zerduszko Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 A jak wygląda poranny spacer? Robicie coś po pracy? Jak zmęczę psiska porządnie,t o nie mają zapędów niszczycielskich, ale jak tylko zrobię dreptany spacer, to zęby świerzbią niektórych ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.