Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Content Count

    14,079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. Ja tez miałam epizod ze zbyt wczesnymi skurczami, również w zaleceniach miałam magnez ale nie takie kosmiczne dawki. Fakt przekraczały dobowe zapotrzebowanie ale nie w takim stopniu. Nie pamiętam dokładnie ile niestety.
  2. Ja będę w NDM od 8, Baśka na ring o 9 wchodzi....wynudzę się chyba za wszystkie czasy. Pewnie przy ringu grzywkowym będzie lekka panika jak z Żopkiem wyskoczę ale przynajmniej będziemy mieć sporo miejsca wokół siebie hihi
  3. Ja nie mogę kurde chodzić na spacery do miasta...zawsze spotkam jakiegoś idiotę.    W niedziele wzięłam do miasta Queenie i Baśkę, przywykłam do wiecznego zaczepiania bo jednak nasze stado wzbudza spore zainteresowanie...zwłaszcza w połączeniu z moim gabarytem 153 i 40kg żywej wagi. Zaczepiła mnie pewna babeczka, początkowo całkiem normalnie...po chwili leci litania ze duży pies na pewno rozszarpie małego i nie powinny razem mieszkać, tu padł dość obrazowy opis rozszarpywanej Basi, do tego standardowe hasło ze tym dużym to w pewnym wieku odwala i zagryzają właścicieli i mniejsze pieski... spojrzałam na zamulona Queenie, która znudzona prawie już zasypiała i próbowałam sobie wyobrazić jak ona może mnie rozszarpywać...a babie idzie w agresje w międzyczasie i zaczyna mi smycz Basi z rak wyrywać i mówić ze ona Basie weźmie, ze się zaopiekuje i ze u niej będzie mieć dobrze...no to w długą, ta wariatka za nami...przyspieszam a ta dalej za nami...w akcie desperacji odpięłam Queenie smycz, pokazałam ciacho, rzuciłam w kierunku babki i wydarłam sie na cale gardło "ZABIJ"... Queenia jak z procy ruszyła kierunku ciastka i tej wariatki zarazem...normalnie taki piruet wykonała laska ze szok, po czym sie wypierdzieliła w sposób tak cudny ze az ciężko opisać, wstała i zwiała z prędkością światła :P Jak miałam początkowo mega stresa ze będę musiała sie z idiotka o baśkę szarpać tak teraz po prostu rechotałam sie jak skończony debil...ludzie sa popierdoleni na maxa ehhh    Księżniczki moje :)            Gnida to jednak świr jest...:P
  4. Witamy serdecznie :) Śliczne dziewczyny!! 
  5. Dzisiaj tez do mnie przyszło , kaukazy 12:10 tez na 5 :) Fajnie będzie się spotkać. 
  6. Moje kudłate tez zmieniają nieco kolory w zależności od sezonu, nie jakoś bardzo ale można zauważyć zmianę. Moze jednak z tym zewnętrznym ringiem to nie była plotka skoro sporo osób o tym mówi. Ja chyba zadzwonię do oddziału w Legionowie i się po prostu zapytam...oni powinni wiedzieć najlepiej. 
  7. Tak, jadę z Żopkiem i Baśką. Potwierdzenia jeszcze żadnego nie dostałam. Pewnie przyjdzie na ostatnia chwile jak zawsze. 
  8. Słyszałam ze podobno kaukazy i CAO maja byc na zewnętrznym ringu, nie w hali. Kiedyś, kiedyś tak bywało w NDM...sporo psów zgłoszonych to może jednak będziemy miały szczęście i nie trzeba będzie się kisić w środku. 
  9. To pisz do Jubu, nie znam lepszego hotelu do opieki nad psem wymagającym większego zaangażowania w kwestii zdrowia. Lokalizacja Koluszki wiec bliziutko :)
  10. Popytam znajomych z Lodzi , czy ktoś mógłby odwiedzić psice. W jakim rejonie Lodzi? 
  11. Trochę mi zejdzie z przeczytaniem zaległości, Melunia przesłodka jest :) 
  12. Straszne, po prostu straszne...nie można powstrzymać łez :(  Pierdzielone nowotwory ehh Trzymajcie sie jakoś.
  13. Hahaha Maciaszku z tymi szklankami zgadłaś...wygłupiłam sie stawiając kieliszki na stół..ich miny bezcenne były :P    A psiska już zdrowe na szczęście, szaleją jak zawsze :)        Rodzeństwo :P              Subtelność Gnidy jest powalająca :P        Problem mam teraz z Baska, w ogóle nie chce jesc ;/ Juz wszystkiego chyba próbowałam...zero apetytu ehh
  14. Znowu jestem...o dziwo tym razem nic sie nie stało wiec przełamałam tradycje przychodzenia tu w celach żałobnych.    Goscie byli, było super, bez problemu sie dogadaliśmy...nawet w sklepach robiłam za tłumacza co w połączeniu z moja zerowa znajomością rosyjskiego było mega zabawne hihi  Najłatwiej było sie dogadać wieczorami, wiadomo...wytrenowali mnie w piciu w ciągu tygodnia tak ze spokojnie mogę jechać do Rosji na wycieczkę i mnie nie wykończą.  Przywieźli mi tyle prezentów ze po prostu nie miałam gdzie tego pochować, bardzo fajni, szczerzy ludzie...jakie ja miałam szczęście ze na nich trafiłam i od nich kupiłam Żopulka :)    Żopcio na swojej pierwszej wystawie zachowywał sie super, dumna z niego byłam. Kolejnego dnia jeszcze lepiej, Najlepsze Szczenie w rasie u rosyjskiej sędziny. Baska pierwszego dnia wystawy spanikowana bidula, ale następnego juz super i miejsce 2 na 4 suki :) W niedziele byłyśmy w Radomiu i wyniki super  Junior Winner i  BOB Junior.    Z Poznania przywlekłam do domu kaszel kennelowy, wszystkie psy chore...tylko Pikusia ominęło. Prezio napędził mi stracha bo dostał bardzo wysokiej gorączki i juz myślałam ze z tego nie wyjdzie...na szczęście szybko wrócił do siebie.   Za tydzień sterylka Mendziowa, juz mam stresa dramatycznego....   Wieczorem może z fotami wpadnę :) 
  15. Foty cuuudne, mam jeszcze sporo. Przy okazji wrzucę :)    Teraz latam jak dzika osa, w czwartek zopkowi przyjeżdżają...bigos gotuje, pierogi lepie i jednocześnie kończę remont pokoju w którym maja nocować. Nie wiem centralnie jak się nazywam, mam nadzieje ze będą zadowoleni z wizyty i wszystko wypadnie dobrze. U mnie średnio z organizacja wiec może być rożnie :P Musze jakieś rozmówki pol-ros kupić, zawsze to chociaż cos będzie w razie problemów z dogadaniem się. Stresa mam jak nie wiem hihi
  16. Powoli przestaje wiedzieć jak się nazywam, za dużo na głowie...byle przetrwać do poniedziałku i potem luuuuzik.    Tak, to ja :P     Zdecydowanie jedno z najlepiej chronionych dzieci :P          Z Prezionkiem <3 
  17.   Hahahaha od razu na prochy no wiesz co haha   A co z tym fb sie dzieje bo ja nie w temacie ;/ ?
  18.   Wiesz dobrze ze sprzęt to nawet nie polowa sukcesu, trzeba jeszcze mieć talent i wyczucie a tego mi brakuje hehe :P
×
×
  • Create New...