Energy Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 jambi_ napisał(a):rrany, biedna kota! co znią? jak się ma??? No właśnie, jak kotka??? Quote
drmonka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Energy napisał(a):No właśnie, jak kotka??? O jejku już dużo lepiej ufff. Dostała od razu parę zastrzyków antybiotyk i dziura się zasklepiła. Problem polega na tym ze guz jest tak ogromny ( nieoperacyjny, 3 lata temu miała już jedna operacje i wycięli jej strasznie dużo tych guzków od razu po operacji zaczęły odrastać nowe) ze rozrywa jej skórę, tam tworzy się martwica i co parę miesięcy to wszystko pęka, naprawdę koszmar. Ja wpadam wtedy w panikę wiadome. Biedna wierna Kiciucha :( . To jest kwestia tygodni. Zaczęła strasznie chudnąc , no rak. Nic więcej chyba nie da się zrobić jak doraźnie ratować. Ale pocieszam się tym ze po azylu miała naprawdę 6 lat pięknego życia :) i to się chyba liczy. Każdy umrze nie ma na to rady. Aha zmieniając temat, kupiłam Bambo kulę smakulę i nic :( . Nie interesuje się tym on nie jest łapczywy więc obwąchuje i po prostu się tym nie interesuje. Może któraś z was chce kulę? Albo moze ten bazarek dla jakiegoś pieska? Inne graty tez by się znalazły ale to musiałabym prosić was o wytłumaczenie jak to się robi. Quote
drmonka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 aha przepraszam, pośpieszyłam się. Bambo jednak zainteresował się kulą i wyjada pięknie wszystko w momencie, wręcz za szybko :) . ale mam przynajmniej chwilę zajęcie. Quote
jambi Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 drmonka napisał(a):aha przepraszam, pośpieszyłam się. Bambo jednak zainteresował się kulą i wyjada pięknie wszystko w momencie, wręcz za szybko :) . ale mam przynajmniej chwilę zajęcie. a widzisz :) a właśnie miałam Ci napisać, że może musi sie z nią oswoić ;) co do Kiciuni.... kurcze, nie wiem co powiedzieć... najgorsza jest świadomość, że to "kwestia tygodni, może nawet dni..." ja tak miałam i z Moim Ukochanym Psem i z Moim Ukochanym Kotem... ciesz się z każdego dnia razem! :glaszcze: i tylko jedno Ci powiem... nigdy nie pozwól cierpieć... :-( Quote
filodendron Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Biedna koteczka :( Takie, qrna, życie. Trzymajcie się Quote
drmonka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 A ja właśnie odkryłam stronę na której można zarejestrować psa z chipem, i pies jest w bazie ogólnopolskiej, super sprawa. Bambo będzie w tej bazie. Aha i byłam na lekcji szkolenia podstawowego zobaczyć jak to wszystko wygląda i chyba wejdziemy w ten interes :) . Bambo jest pojętny więc da radę. A kiciucha dużo lepiej. Quote
jambi Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 drmonka napisał(a):A kiciucha dużo lepiej. to super! :) Quote
drmonka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 No i Kiciuśka uśpiona, Pani vet stwierdziła że stan jest tragiczny, ze tutaj nie można podjąć innej decyzji. Bambo został sam :( . Kiciucha przy zabiegu zaczęła wymiotować krwią, chyba miała guzy w przełyku też. Koszmar, ale już nie cierpi. Takie życie każdy umiera, każdy jeden. Quote
drmonka Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Energy napisał(a):Bardzo mi przykro Drmonka:-( A ja chyba poczułam trochę ulgę ze już nie cierpi bo stan był naprawdę tragiczny. I wiem już teraz że jedna vet trochę naciągała mnie na kasę ratując każdy dzień a druga powiedziała ze przecież stan jest tragiczny i nie ma innej decyzji.Guz był wielkości pięści, lała się z niego ropa pod koniec już krew. Był tak wielki ze przecinał skórę. Tak to jest. Obie Panie przyjmują w jednej lecznicy i jedna bierze dwa razy tyle co druga za te same zastrzyki i zabiegi. Chyba zmienię veta. Teraz wiem że czasem trzeba się zastanowić co jest ważniejsze, kolejny dzień życia i cierpienia za wszelką cenę czy ulga zwierzakowi. Kota miała piękne ostatnie lata życia i to się liczy. Każdy z nas odejdzie, ważne jakie ma czy miał życie. Dzięki Bogu Bambo zdrowy. Quote
jambi Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 drmonka, współczuję! współczuję naprawdę, bo spędziłyście razem lata, bo była "Twoim zwierzakiem"... to smutne, cholernie smutne gdy odchodzą :( drmonka napisał(a):A I wiem już teraz że jedna vet trochę naciągała mnie na kasę ratując każdy dzień a druga powiedziała ze przecież stan jest tragiczny i nie ma innej decyzji. (...) Teraz wiem że czasem trzeba się zastanowić co jest ważniejsze, kolejny dzień życia i cierpienia za wszelką cenę czy ulga zwierzakowi. miałam podobną sytuację, lekarzowi był obojętny faktyczny stan mojej psicy, w doróżnieniu od kasy, ta go interesowała... cierpienie czy ulga... tu masz całkowitą rację Quote
drmonka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ale chciałam uroczyście ogłosić iż Bambo przestał gryźć w mieszkaniu cokolwiek. Chyba po prostu stres mu przeszedł. Normalnie śpi. Jest bardzo wesoły, to jest chyba najfajniejszy pies jakiego w życiu miałam :) :) :) . Jest tak totalnie pozytywny ze to jest wręcz nie do uwierzenia :) . Quote
rita60 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 drmonka napisał(a):Ale chciałam uroczyście ogłosić iż Bambo przestał gryźć w mieszkaniu cokolwiek. Chyba po prostu stres mu przeszedł. Normalnie śpi. Jest bardzo wesoły, to jest chyba najfajniejszy pies jakiego w życiu miałam :) :) :) . Jest tak totalnie pozytywny ze to jest wręcz nie do uwierzenia :) . I tak trzymac:lol:pozdrawiam,wymiziaj grzecznego bruneta:razz: Quote
Energy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Super:lol: Ale pewnie nie siedzi tak długo, tylko córka przychodzi po szkole? Quote
drmonka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Energy napisał(a):Super:lol: Ale pewnie nie siedzi tak długo, tylko córka przychodzi po szkole? Właśnie ze siedzi, różnie czasem Ala idzie do babci i Bambo siedzi sam 8 lub 9 godzin. Też jestem w szoku ale po prostu przestał gryźć. Nawet jak Ala wraca to to jest koło 14 czasem 15 więc od 7,30 siedzi sam. dzielny chłopak. Quote
Energy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 drmonka napisał(a):Właśnie ze siedzi, różnie czasem Ala idzie do babci i Bambo siedzi sam 8 lub 9 godzin. Też jestem w szoku ale po prostu przestał gryźć. Nawet jak Ala wraca to to jest koło 14 czasem 15 więc od 7,30 siedzi sam. dzielny chłopak. No to rzeczywiście dzielny:loveu: Może tak jak myślałam to był lęk separacyjny? Może zobaczył, że jest bezpieczny, kochany, ma swoich Ludzi, jest w swoim domu i dlatego się uspokoił:lol: Quote
Evelka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 To wspaniałe wieści!:multi: Bardzo się cieszę, że teraz Waszej wspólnej sielanki nie przerywają już żadne "incydenty";) Quote
drmonka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Energy napisał(a):No to rzeczywiście dzielny:loveu: Może tak jak myślałam to był lęk separacyjny? Może zobaczył, że jest bezpieczny, kochany, ma swoich Ludzi, jest w swoim domu i dlatego się uspokoił:lol: Chyba tak właśnie się stało :) . Chyba uwierzył ze nikt się go nie pozbędzie i ja zawsze wracam. Ale powiem wam jeszcze ze Bambo gdzie nie pójdzie robi totalna furorę, był już prawie wszystkim pudlem, sznaucerem, ostatnio nawet jakaś Pani podbiegła i mówi jaki piękny rosyjski terier hehehe :) Wszystkim strasznie się Bambo podoba, poza tym jest tak pozytywnie nastawiony ze brak słów. Aha newsy z wczoraj : idziemy od jutra na szkolenie :) , a co hihi, nie ma się kaski ale się coś wymyśli . Quote
jambi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 drmonka, pozwolę sobie wkleić tutaj zaproszenie na zakręcony bazarek dla sznupów: http://www.dogomania.pl/threads/193969-Na-sznupkę-BIBI-Biżu-Nike-Zara-Ikea-książki-do-20-10-g.17?p=15490872#post15490872 Ksiązki, torba Nike, ciuchy i inne ;) Quote
drmonka Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Byliśmy dwa razy już na szkoleniu hehe. Mega , mega ciężka praca, po dwóch godzinach czuję się jakby mnie przejechał czołg :) . Bambo trochę wystraszony, wiadome on jest raczej z tych nieśmiałych bardziej, ale radzi sobie w miarę. Generalnie na szkoleniu są prawie same wielkie psy, większość wilki. Szkoła super moim prywatnym zdaniem, nie mam żadnych zastrzeżeń. Zobaczymy co dalej z tego wyniknie. Quote
Evelka Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Super wieści:) A gdzie chodzicie na to szkolenie? Quote
drmonka Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 do K9, tutaj obok na Pasternik. Psów jest w sumie dużo ale zabawa jest niezła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.