Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam troszke czasu to Wam opowiem jak to dzis przez Pajcia o mało nie dostałam zawału serca !
Zabrałam rano Pajutka na krótki spacerek , bardzo rażnie wyszedł z hotelu i poszliśmy sobie na łączkę "pod orzechami" - to na szczęście bliziutko , tuż za ogrodzeniem....
Spacerujemy sobie po sniezku pod tym orzechem , Pajcio to tu to tam coś powącha i nagle ......... PAC - leży na boku . Mówię Pajcio co jest , wstawaj. A on lezy dalej, próbuje go podnieść, a on rozdzierający skowyt ( czyt. nie ruuuuuuuszaj mnieeeeee) Przeraziłam sie troche, i myślę trzeba wołać pomoc a ten "mistyfikant" FIK i zaczął się jak wariat tarzać po sniegu. Normalnie , myślałam, ze ubiję za te nerwy , które mi zaserwował leżąc jak dentka na śniegu i wyjąc gdy go chciałam podnieść !!!!! (ale tak naprawde to sie ucieszyłam , ze ma dobry humorek i chęci do wygłupów - nawet moim kosztem psychicznym;))

Posted

:evil_lol: A to aparat z tego Pajutka, tak wystraszyć ciocie Faro. Ale z drugiej strony to dobrze, że mu takie żarty w głowie:evil_lol: ciocia w razie czego weźmie coś na uspokojenie a Pajutek miał super zabawę:p.

Posted

Faro, też bym się przeraziła.:smhair2: A to zbój, tak cioteczki straszyć.
Dobrze, że się go żarty trzymają, znaczy że wszystko ok.:evil_lol:

Posted

Cioteczki "Amicuski" obeznane w malamucich zwyczajach pewnie by się nie przeraziły, ale boksery "takich numerów" nie robią ,(tarzanie w trawie to i owszem , ale w zimnym sniegu - co to to nie !!!!), to ja "bokserza niańka" przeraziłam sie nie na żarty (na serio)
Dziś rano już nie robił takich "numerów" . Szybki spacerek (niestety rano mam malutko czasu a i tak jego większość poświęcam "mojej" Sanderce na czyszczenie i zakrapianie uszek, więc dla Pajcia mam go naprawdę tylko na krótki spacerek), ale wszystko było o,key - pewnie doszedł do wniosku, że skoro już się "kawał nie uda" szkoda czasu, lepiej szybko wracac do michy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Ha ha !! Ja też bym zapewne atak serca miała :lol: To Łobuz jeden ! Ciotka już chciała pomoc wzywać, żeby Łotra ratować, a ten sobie tylko Kochaną Ciotunię postraszyć chciał :lol: Pewnie miał z tego niezły ubaw :evil_lol:

Posted

Ostatnie informacje o Pajutku: ma sie całkiem dobrze, apetyt dopisuje żeby oszczedzić resztki jego zębów nadal dostaje rozmoczoną karmę. Śnieżek mu sie bardzo podoba:loveu:

Posted

Paju miał rtg i jest tak sobie. Górne i dolne "rejony" płuc już są nieczynne. Rówieeż oskrzela nie pracują jak trzeba. Nie jest to kwestia nowotworu, tylko starości. Ma kaszel. Czasami bardzo mocny. Dostaje leki. Już wieczorem pięc tabletek, rano dwie. Lepiej nie będzie.
Każdemu opowiadam o Pajusiu, że musi znaleźć dom, żeby spokojnie odejść. Ale nie trafiam na człowieka, który chciałby wziąć starego chorego psa. Psa, który odejdzie niebawem.

Posted

Pajutku, życzę Ci, żebyś znalazł w Nowym Roku cudowny domek na ostatnie chwile życia. Domek, w którym będziesz kochany, będziesz miał ciepło i swojego człowieka.

Mariolko, życzę Ci, aby Nowy Rok przyniósł spełnienie marzeń tych dużych i tych malutkich. I zdrowia, bo ono jest najważniejsze. Wycałuj ode mnie Azulkę.

Posted

jak tam w Nowym Roku? Nie zimno? Kurczę jak widzę te temperatury to martwię się o wszystkie psiaki które nie mają się gdzie ogrzać, i przytulam tę naszą mordę i szepcze jej do ucha jaka jest szczęśliwa...

Oby w tym Roku znalazł się dla ciebie domek Pajutku...

Posted

A mnie chce się wyć :placz::placz::placz:
Na Rybnej jest następny stary malamut :placz:. czarno biały, malamuci :placz:
Do niczego to wszystko :shake:

Posted

lupak napisał(a):
A mnie chce się wyć :placz::placz::placz:
Na Rybnej jest następny stary malamut :placz:. czarno biały, malamuci :placz:
Do niczego to wszystko :shake:

Nie pierwszy i nie ostatni niestety...:shake:
Jest w schronisku??

Posted

Polarna Legenda napisał(a):
Nie pierwszy i nie ostatni niestety...:shake:
Jest w schronisku??

Tak, Bartek był dziś zawieźć koce i go zobaczył ale nic się nie mógł dowiedzieć poza tym że stary. :shake:

Posted

[quote name='masienka']nie da rady sie wiecej dowiedziec? :([/QUOTE]


Pewnie można, tylko ... po co?
My w tej chwili go wziąć nie możemy; a "popyt" na stare malamuty dosyć marny.

Chyba, że syn Lupak już zamieszkał w nowym domku z ogródkiem i ... , coś sie szykuje ;).

Posted

[quote name='mar.gajko']Pewnie można, tylko ... po co?
My w tej chwili go wziąć nie możemy; a "popyt" na stare malamuty dosyć marny.
[FONT=Times New Roman]Starego czarnego – odebrał właściciel.:multi:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ale…. W schronie ( box XX) jest piękny, duży malamut ok. 6 letni. Znaleziony 23,08,07 na Łużyckiej w Krakowie trafił do schronu w bardzo złym stanie. Chory i wychudzony w tej chwili wygląda dobrze. Odkarmiony, futro choć nie wyczesane- gęste i w porządku. Tylko te oczy. :placz:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Mundek pozdrawia. ;)[/FONT]

[quote name='mar.gajko']Chyba, że syn Lupak już zamieszkał w nowym domku z ogródkiem i ... , coś sie szykuje ;).

Jeszcze nie, niestety. Ogródek się marnuje :mad:. Siła wyższa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...