Myszu Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Pajutek to twardy facet i tak łatwo się nie podda:loveu: Quote
Faro Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Mam troszke czasu to Wam opowiem jak to dzis przez Pajcia o mało nie dostałam zawału serca ! Zabrałam rano Pajutka na krótki spacerek , bardzo rażnie wyszedł z hotelu i poszliśmy sobie na łączkę "pod orzechami" - to na szczęście bliziutko , tuż za ogrodzeniem.... Spacerujemy sobie po sniezku pod tym orzechem , Pajcio to tu to tam coś powącha i nagle ......... PAC - leży na boku . Mówię Pajcio co jest , wstawaj. A on lezy dalej, próbuje go podnieść, a on rozdzierający skowyt ( czyt. nie ruuuuuuuszaj mnieeeeee) Przeraziłam sie troche, i myślę trzeba wołać pomoc a ten "mistyfikant" FIK i zaczął się jak wariat tarzać po sniegu. Normalnie , myślałam, ze ubiję za te nerwy , które mi zaserwował leżąc jak dentka na śniegu i wyjąc gdy go chciałam podnieść !!!!! (ale tak naprawde to sie ucieszyłam , ze ma dobry humorek i chęci do wygłupów - nawet moim kosztem psychicznym;)) Quote
Myszu Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 :evil_lol: A to aparat z tego Pajutka, tak wystraszyć ciocie Faro. Ale z drugiej strony to dobrze, że mu takie żarty w głowie:evil_lol: ciocia w razie czego weźmie coś na uspokojenie a Pajutek miał super zabawę:p. Quote
masienka Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 ale spryciula:evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu: Quote
terra Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Faro, też bym się przeraziła.:smhair2: A to zbój, tak cioteczki straszyć. Dobrze, że się go żarty trzymają, znaczy że wszystko ok.:evil_lol: Quote
Faro Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Cioteczki "Amicuski" obeznane w malamucich zwyczajach pewnie by się nie przeraziły, ale boksery "takich numerów" nie robią ,(tarzanie w trawie to i owszem , ale w zimnym sniegu - co to to nie !!!!), to ja "bokserza niańka" przeraziłam sie nie na żarty (na serio) Dziś rano już nie robił takich "numerów" . Szybki spacerek (niestety rano mam malutko czasu a i tak jego większość poświęcam "mojej" Sanderce na czyszczenie i zakrapianie uszek, więc dla Pajcia mam go naprawdę tylko na krótki spacerek), ale wszystko było o,key - pewnie doszedł do wniosku, że skoro już się "kawał nie uda" szkoda czasu, lepiej szybko wracac do michy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Klaudus__ Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Ha ha !! Ja też bym zapewne atak serca miała :lol: To Łobuz jeden ! Ciotka już chciała pomoc wzywać, żeby Łotra ratować, a ten sobie tylko Kochaną Ciotunię postraszyć chciał :lol: Pewnie miał z tego niezły ubaw :evil_lol: Quote
Myszu Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Ostatnie informacje o Pajutku: ma sie całkiem dobrze, apetyt dopisuje żeby oszczedzić resztki jego zębów nadal dostaje rozmoczoną karmę. Śnieżek mu sie bardzo podoba:loveu: Quote
terra Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Pełen werwy Pajutek chciałby pobiegać po śniegu z własnym człowiekiem. Quote
Myszu Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 terra napisał(a):Pełen werwy Pajutek chciałby pobiegać po śniegu z własnym człowiekiem. Święte słowa Terra:lol: Quote
terra Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Pajutek przypomina wszystkim, że czeka na własny dom i kochającego człowieka. Quote
szprotka Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Pajutek, szukaj domu. Co to znaczy, żeby taki piękny pies nie miał swojego człowieka!!!!!! Quote
Klaudus__ Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Zaglądam w Wigilijny poranek i podnoszę przystojniaczka :cool3: Quote
mar.gajko Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Paju miał rtg i jest tak sobie. Górne i dolne "rejony" płuc już są nieczynne. Rówieeż oskrzela nie pracują jak trzeba. Nie jest to kwestia nowotworu, tylko starości. Ma kaszel. Czasami bardzo mocny. Dostaje leki. Już wieczorem pięc tabletek, rano dwie. Lepiej nie będzie. Każdemu opowiadam o Pajusiu, że musi znaleźć dom, żeby spokojnie odejść. Ale nie trafiam na człowieka, który chciałby wziąć starego chorego psa. Psa, który odejdzie niebawem. Quote
Tigraa Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Pajutku, życzę Ci, żebyś znalazł w Nowym Roku cudowny domek na ostatnie chwile życia. Domek, w którym będziesz kochany, będziesz miał ciepło i swojego człowieka. Mariolko, życzę Ci, aby Nowy Rok przyniósł spełnienie marzeń tych dużych i tych malutkich. I zdrowia, bo ono jest najważniejsze. Wycałuj ode mnie Azulkę. Quote
Myszu Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 K..... żeby choć jeden pokój więcej:placz::placz::placz::placz::placz: grzałbyś już Pajutku dupkę na kanapie. Quote
ewikS Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 jak tam w Nowym Roku? Nie zimno? Kurczę jak widzę te temperatury to martwię się o wszystkie psiaki które nie mają się gdzie ogrzać, i przytulam tę naszą mordę i szepcze jej do ucha jaka jest szczęśliwa... Oby w tym Roku znalazł się dla ciebie domek Pajutku... Quote
lupak Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 A mnie chce się wyć :placz::placz::placz: Na Rybnej jest następny stary malamut :placz:. czarno biały, malamuci :placz: Do niczego to wszystko :shake: Quote
Polarna Legenda Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 lupak napisał(a):A mnie chce się wyć :placz::placz::placz: Na Rybnej jest następny stary malamut :placz:. czarno biały, malamuci :placz: Do niczego to wszystko :shake: Nie pierwszy i nie ostatni niestety...:shake: Jest w schronisku?? Quote
lupak Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Polarna Legenda napisał(a):Nie pierwszy i nie ostatni niestety...:shake: Jest w schronisku?? Tak, Bartek był dziś zawieźć koce i go zobaczył ale nic się nie mógł dowiedzieć poza tym że stary. :shake: Quote
mar.gajko Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 [quote name='masienka']nie da rady sie wiecej dowiedziec? :([/QUOTE] Pewnie można, tylko ... po co? My w tej chwili go wziąć nie możemy; a "popyt" na stare malamuty dosyć marny. Chyba, że syn Lupak już zamieszkał w nowym domku z ogródkiem i ... , coś sie szykuje ;). Quote
lupak Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='mar.gajko']Pewnie można, tylko ... po co? My w tej chwili go wziąć nie możemy; a "popyt" na stare malamuty dosyć marny. [FONT=Times New Roman]Starego czarnego – odebrał właściciel.:multi:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale…. W schronie ( box XX) jest piękny, duży malamut ok. 6 letni. Znaleziony 23,08,07 na Łużyckiej w Krakowie trafił do schronu w bardzo złym stanie. Chory i wychudzony w tej chwili wygląda dobrze. Odkarmiony, futro choć nie wyczesane- gęste i w porządku. Tylko te oczy. :placz:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mundek pozdrawia. ;)[/FONT] [quote name='mar.gajko']Chyba, że syn Lupak już zamieszkał w nowym domku z ogródkiem i ... , coś sie szykuje ;). Jeszcze nie, niestety. Ogródek się marnuje :mad:. Siła wyższa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.