Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mar.gajko napisał(a):
Toż on mógł w nerwację wpaść. On ma chore serce!
Nie mów mu takich rzeczy!
Proszę!

Nie dość, że do Ciebie to jeszce na 4!!! piętro.
Jakis zawał może mieć.


Ja mu to oglednie przedstawilam, jako jedna z mozliwosci...pomalu, powolutku, bo przeciez sa i gorsze...ale o tym nic...sza...sza...sza...rozumiesz to przetworstwo u C.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesuuuuuu, dziewczyny, nie stresujcie Paja, bo to ... przetworstwo ... to pewnie na 6 pietrze ...., to sie chlopak zaczal starac :eviltong:.
Mar.gajko, wymizial futrzaka, szepnij mu na ucho, ze jak zadek mu leci, to pewnie za duzo futra uroslo, dzis jednego mamuta skubalam, to jutro moge drugiego :evil_lol:.
Ps. dzis poszlo nastepne cus Pajowe, poprzednie dotarlo, bo z Polski jakos listy do nas nie bardzo docieraja... Jak bedzie za dlugo lecialo, pomyslimy nad innym sposobem (chyba golebia pocztowego droga adopcji nabede ;))

Posted

Kupiłam!

No, kupiłam. Jabłka dla Paja. Wczoraj kupiłam i zawiozłam.
Sama z siebie taka dumna jestem, że nei zapomnialam.

I jednego nei rozumiem, czego się wszyscy ze mnei śmieją.
Bo ja t ejabłka Pajusiowi obieram ze skórki, wydrążąm pesteczki i kroję na takie malutkie kawałeczki. No bo on zęby ma już takie słabe.
A NIEKTÓRZY to sie mnie pytają (z utajoną złośliwością w głosie) CZEMU TARKI sobie nei przywiozłam, bo może nie pogryźć.

Ot, i staraj się człowieku. A tu tylko drwiny i wyśmiewanie ;)

Posted

kinga napisał(a):
a CZEMU tej tarki nie przywiozłaś ze sobą? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:


A bo wiesz....
Miałam jakies koce i inne sprzętu dla PSÓW co to mi je wczoraj cichaczem podrzucili:diabloti: no i się nei zmieściło.

Posted

mar.gajko napisał(a):
A bo wiesz....
Miałam jakies koce i inne sprzętu dla PSÓW co to mi je wczoraj cichaczem podrzucili:diabloti: no i się nei zmieściło.


ładne te psy?
malamuty przypadkiem?

Posted

mar.gajko napisał(a):
No, jedna ŚLICZNA, CUDNA i no, malamut przypadkiem.:p
Drugie takie byle co, jakiś sznaucerek, czy co?


po co Ci sznaucerki? :crazyeye:
i moze jeszzce na dodatek małe, gryzące? :shake:

Posted

mar.gajko napisał(a):
A bo wiesz....
Miałam jakies koce i inne sprzętu dla PSÓW co to mi je wczoraj cichaczem podrzucili:diabloti: no i się nei zmieściło.

To wykręty są jakieś :mad:. Grabi sobie pancia, oj grabi.

Posted

[quote name='mar.gajko']Kupiłam!

No, kupiłam. Jabłka dla Paja. Wczoraj kupiłam i zawiozłam.
Sama z siebie taka dumna jestem, że nei zapomnialam.

I jednego nei rozumiem, czego się wszyscy ze mnei śmieją.
Bo ja t ejabłka Pajusiowi obieram ze skórki, wydrążąm pesteczki i kroję na takie malutkie kawałeczki. No bo on zęby ma już takie słabe.
A NIEKTÓRZY to sie mnie pytają (z utajoną złośliwością w głosie) CZEMU TARKI sobie nei przywiozłam, bo może nie pogryźć.

Ot, i staraj się człowieku. A tu tylko drwiny i wyśmiewanie ;)[/quo

oj widać, że nie bywam już w hotelu - to i dziwi rzecz tak oczywista jak krojenie jabłuszek na kawałeczki .........

Posted

kinga napisał(a):
po co Ci sznaucerki? :crazyeye:
i moze jeszzce na dodatek małe, gryzące? :shake:



Ty a skąd ty wiesz?
Małe, gryzące, i WOGÓLE nie przypomina malamuta.
No chyba troche może kolorem.

A nei wiem po co mi to?
Sama nie wiem?

Zaćmienie jakiś na mózg mi padło, chyba.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Ty a skąd ty wiesz?
Małe, gryzące, i WOGÓLE nie przypomina malamuta.
No chyba troche może kolorem.

A nei wiem po co mi to?
Sama nie wiem?

Zaćmienie jakiś na mózg mi padło, chyba.


no chyba Ci padło.

a czemu sobie nie zamówiłaś DWÓCH malamutów? :crazyeye:
- zamiast tego nieudanego sznaucerka?

...nie mieli?

Posted

kinga napisał(a):
no chyba Ci padło.

a czemu sobie nie zamówiłaś DWÓCH malamutów? :crazyeye:
- zamiast tego nieudanego sznaucerka?

...nie mieli?


No niby mieli, ale nei wlazły na raz do auta.
No i dorzucili tę sznaucerke gryzawkę.
To co było robić?
Jak dawali to wzięłam, i już.

Posted

mar.gajko napisał(a):
No niby mieli, ale nei wlazły na raz do auta.
No i dorzucili tę sznaucerke gryzawkę.
To co było robić?
Jak dawali to wzięłam, i już.


nie martw się, może docenią.
i dorzucą tego drugiego malamuta gratis.

Posted

Faro napisał(a):

oj widać, że nie bywam już w hotelu - to i dziwi rzecz tak oczywista jak krojenie jabłuszek na kawałeczki .........


No widzisz Martuś, śmieją sie ze mnie:angryy:
A Pajuś tak kocha jabłuszka, obrane i pokrojone.

Posted

mar.gajko napisał(a):
No nie wiem, on podobno gryzący jest.
Zobaczymy.


JAKI gryzący :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

nie dopowiadać miedzy linijkami :mad:
zła interpretacja :shake:

Posted

A czy ktoś widział malamuta jedzącego jabłka w innej postaci niż obrane i pokrojone w zgrabne kawałeczki :-o
U nas : jeden kawałek dla wnusia, drugi dla starszego mamuta, trzeci dla młodszego mamuta, i od nowa. A wszyscy trzej mają mniej lat niż Pajut.

Posted

masienka napisał(a):
czarna tez przypadkiem? :razz:


...ja tam nie wiem :p
- ale mar.gajko zupełnie PRZEZ PRZYPADEK woła do niej: Spinka...:roll:

Posted

kinga napisał(a):
nie martw się, może docenią.
i dorzucą tego drugiego malamuta gratis.



jakiego drugiego? :crazyeye: malamuty to stadne potwory, dwa to jeszcze nie stado... gdyby byl jeszcze jakis potrzebny to tylko slowko :cool3:

Posted

mar.gajko napisał(a):
No widzisz Martuś, śmieją sie ze mnie:angryy:
A Pajuś tak kocha jabłuszka, obrane i pokrojone.


Blad Mariolu, wielki blad :shake: - skorka ma najwiecej witamin, a Ty ja wywalasz!:shake:

Posted

masienka napisał(a):
jakiego drugiego? :crazyeye: malamuty to stadne potwory, dwa to jeszcze nie stado... gdyby byl jeszcze jakis potrzebny to tylko slowko :cool3:


kochana, to nie tak.

gdyby jeszcze jakiś był potrzebny... :roll:
- PIERWSZE slówko pada mi :multi:na uszko.

zaklepałam.

bo to - że nie mam już JEDNEGO malamuta - wcale nie oznacza, ze nie mam DRUGIEGO...:razz:

Posted

Wczoraj mało brakowała a Paju byłby bez:
jabłuszka, leków, spacerków i wszytskiego.
Auto, które od pewnego czasu miało objawy chorobowe, na WIelickiej całkowiecei odmówiło dalszego przemieszczania się.
A w aucie: Luiza, Aga + pies Biko no i ja.
Więc urządziłyśmy "piknik pod dystrybutorem" czekając na ratunek.
Ratunek przyjechał w postaci karusi, więc władowaliśmy całe towarzystwo i z lekkim spóźnieniem ale wielkim szczęściem dojechałyśmy do naszych psiaków.
Auto zholował sąsiad późno w nocy pod warsztat.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...