mar.gajko Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Ania-tygrysiczka napisał(a):Mariola, śledzę wątek i trzymam kciuki za Pajutka. Oby na jesień zycia znalazł prawdziwy dom. Zimę, Aneczko, zimę życia. Gdyby to była jesień, to mój niepokój byłby o wiele mniejszy. Quote
lupak Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 [quote name='mar.gajko']Nawet mi nie pisz takich rzeczy, absolutnie mi nie pisz!!!!!! Pisać zakazała :placz: ale nie zakazała pokazywać ;) Proszę zerknąć, jednym oczkiem wystarczy :evil_lol: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9353384&postcount=1308 Quote
ewikS Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 mar.gajko mi też trochę nieswojo że Pajut wyjedzie... a przecież znam go tylko kilka miesięcy. Ale przypominam sobie jak leżał w swoim boksie ostatnim razem i nawet się nie podniósł jak wyprowadzałyśmy psy... ale gdy podeszłam do niego i otworzyłam drzwi- podniósł się z godnością i przytulił do mnie ten swój wielki łeb- on czekał żeby ktoś przyszedł DO NIEGO... a jak wychodziłam nawet cichutki mi "zaśpiewał'... Może ta pani to właśnie TA JEGO OSOBA...może jeszcze zdąży zaznać ciepła i miłości we WŁASNYM domu... Quote
mar.gajko Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Na razie wizyta przesunięta. Z przyczyn od ludzi niezależnych. Ale gdyby coś, to w głowie wyrósł mi szatański pomysł... Domek dla Paja, ale blisko i pod ręką. Quote
szprotka Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 To znaczy ,że pojawił się dla Pajutka drugi domek na horyzoncie? Quote
Pogódka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 dajcie zdjęcia ostatnie tych psin, ale nic nie obiecuję, jestem nie tylko na tym wątku, kurna staram się jak mogę, będę pokazywała je wszędzie, mam też innych piesków zdjęcie i jedną panią, może coś wybierze Quote
mar.gajko Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Miałam napisać i miałam, ale to Dogo nie działało, to znowu ja nie działałam... U Pajusia była w niedzielę Magda. Ze swoimi psinkami. I co? Moja, a właściwie nasze, wrażenie sympatyczności zostało utrwalone. Przesympatyczna dziewczyna o zacięciu malamucim rodzinnym wręcz. Szliśmy na długi spacerek z Pajem i psiakami Magdy. Konfliktu wielkiego nie było. Wprawdzie Paju powarknął i na sunię i na małego, ale to raczej dla formalności. Sunia - 12-letnia malamutka - była trochę obrażona zaistniałą sytuacją. Oczywiście Pajut MUSIAŁ iść pierwszy; i truchtał pośpiesznie aby wyprzedzić towarzystwo. Wszystko jest OK., oprócz jednego: Madzia ma KOTA; nie w przenośni, ale dosłownie, kotkę 14 letnią, rozwydrzoną. I tu jest problem. Paju "kocinę" uważa za zwierzę łowne i spożywcze. Więc myślimy, nie wiem czy cokolwiek wymyślimy, bo koteczki szkoda, coby na starość była upolowywana przez Pajuta, a on niestety celuje w kark i usiłuje "zagryźć". Więc na razie nic nie wymyśliłyśmy, ani Magda ani my. Quote
Myszu Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Może poważna rozmowa z Pajem co by darował koteczce;). A tak całkiem poważnie to szkoda kurcze bo domek chyba fajnie się zapowiada. Quote
mar.gajko Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Ja dosyć szeroko opisywałm przygody Paja i Saby ['] z moimi kotami. Gdyby te cholery mniej pazerne na koty były, to przecież kwestia domku, od ponad roku byłaby nieaktualna a Paju byłby już MOIM psem. Nie byłam w stanie tego "przeskoczyć". Atak na kota jest odruchem bezwarunkowym i żadne upominanie, wrzeszczenie nie pomaga. POLOWANIE jest. Quote
Myszu Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 No cóż tak już jest w "kulturze" psów północnych, że wszystkie istoty co uciekają lub nie uciekają nadają się do zjedzenia:evil_lol:. Quote
Lodigezja Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Trzeba w końcu wymyśleć dla psów jakiąś szczepionkę na koty, bo ja też mam ten problem w domu, żaden kot się nie uchowa (ani kuna, królik czy wiewiórka). Ach te psiuki :mad: Quote
Myszu Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 No nie pije sobie spokojnie kawę wchodzę na dogo i co się dowiaduję, że ciocia mar.gajko chce na innym wątku sprzedać Pajutka i to jeszcze na kilogramy:mad:............. nic do ceny nie dodając za futerko :eviltong: :evil_lol:. Aż to w okresie wiosennym świetny interes - futerko jako dodatek do posiłków i ubioru.... właścicieli - czysty interes chodzisz w naturalnym futrze a wszystko w zgodzie z przekonaniami proekologicznymi:evil_lol:. Quote
mar.gajko Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 Ale cena była zaporowa! No chyba, że ktoś wczoraj w totka trafił. Quote
Myszu Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Wiesz z tym totkiem to chyba dobry pomysł - dokupiłabym ten jeden brakujący pokój - to może coś z ceny Pajutka byś opuściła:lol:. Quote
mar.gajko Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 Myszu Tobie to bym nie sprzedawała. Za darmo gratis byś dostala Pajusia w prezenciku. zrób w końcu cóś z tą sąsiadką!!!!!! Quote
Myszu Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Może ze schodów ją zrzucę:evil_lol: a tak całkiem poważnie to muszę się rozglądnąć za dobrze płatną pracę co by na domek zarobić:roll:. Quote
masienka Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 na wszystkich haszczakowo malamucich watkach prosze o pomoc Kto moze niech powiesi u siebie choc kilka ulotek BS. To bardzo wazne bo psow przybywajacych do adopcji jest kilka tygodniowo a chetnych moze 1-2 na dwa miesiace. :/ Pomozcie rozreklamowac serwis. __________________ Quote
szprotka Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 I jak ty żyjesz , Pajutku? Co u ciebie słychać? Quote
mar.gajko Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 Dawno nic nie pisałam. Bo i coddzienośc jest taka sama. Paju jest w stabilnej kondycji zdrowotnej. Ale słabnie. Nie jest to, że kaszle więcej. Czy ma jakieś problemy widoczne. Ma apetyt, ładne koopy, chętnei chodzi. Ale słabnie. Już spacery "pod górkę" w hotelu to wspomnienie. Nie dajemy rady. Spokojne po płaskim. Dostajemy zadyszki. Nawt nei chce mi się myśleć. Quote
Faro Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 No Pajciu - zostałeś "sam" , Twoje przyjaciółki Sabcia i Sanderka odeszły już za Tęczowy Most, ale ty się trzymaj mocno zycia , jeszcze, jeszcze troszeczkę poczekaj , nie spiesz się - tu są ludzie, którzy cię kochają. Tak bardzo chciałabym zdążyć cię jeszcze zobaczyć,pomiziać.... ale w tej chwili dla mnie jeszcze za wcześnie na wizytę w hotelu - wspomnienia zbyt bolą . Poczekaj więc proszę Pajutku, aż będę mogła cię odwiedzić. Quote
mar.gajko Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Nie ma mowy. ja Paja nigdzie nei puszczę. Nie ma takiej opcji. Zbiera nam się na wielkie czesanie. On tego nienawidzi, ale trudno. Bo taki już jest skudlony, że wstyd nam będzie niedługo i wszytskie psy się bedą śmiać z Pajusia. Quote
samoglow Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Jak my sie zbierzemy, jak postanowimy, to Pajutek NIGDZIE sobie nie pojdzie, no NIGDZIE !!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.