Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Mariola, śledzę wątek i trzymam kciuki za Pajutka. Oby na jesień zycia znalazł prawdziwy dom.



Zimę, Aneczko, zimę życia. Gdyby to była jesień, to mój niepokój byłby o wiele mniejszy.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko mi też trochę nieswojo że Pajut wyjedzie... a przecież znam go tylko kilka miesięcy.
Ale przypominam sobie jak leżał w swoim boksie ostatnim razem i nawet się nie podniósł jak wyprowadzałyśmy psy... ale gdy podeszłam do niego i otworzyłam drzwi- podniósł się z godnością i przytulił do mnie ten swój wielki łeb- on czekał żeby ktoś przyszedł DO NIEGO... a jak wychodziłam nawet cichutki mi "zaśpiewał'... Może ta pani to właśnie TA JEGO OSOBA...może jeszcze zdąży zaznać ciepła i miłości we WŁASNYM domu...

Posted

dajcie zdjęcia ostatnie tych psin, ale nic nie obiecuję, jestem nie tylko na tym wątku, kurna staram się jak mogę, będę pokazywała je wszędzie, mam też innych piesków zdjęcie i jedną panią, może coś wybierze

  • 2 weeks later...
Posted

Miałam napisać i miałam, ale to Dogo nie działało, to znowu ja nie działałam...

U Pajusia była w niedzielę Magda. Ze swoimi psinkami. I co?
Moja, a właściwie nasze, wrażenie sympatyczności zostało utrwalone. Przesympatyczna dziewczyna o zacięciu malamucim rodzinnym wręcz.
Szliśmy na długi spacerek z Pajem i psiakami Magdy. Konfliktu wielkiego nie było. Wprawdzie Paju powarknął i na sunię i na małego, ale to raczej dla formalności. Sunia - 12-letnia malamutka - była trochę obrażona zaistniałą sytuacją. Oczywiście Pajut MUSIAŁ iść pierwszy; i truchtał pośpiesznie aby wyprzedzić towarzystwo.
Wszystko jest OK., oprócz jednego: Madzia ma KOTA; nie w przenośni, ale dosłownie, kotkę 14 letnią, rozwydrzoną. I tu jest problem. Paju "kocinę" uważa za zwierzę łowne i spożywcze. Więc myślimy, nie wiem czy cokolwiek wymyślimy, bo koteczki szkoda, coby na starość była upolowywana przez Pajuta, a on niestety celuje w kark i usiłuje "zagryźć".
Więc na razie nic nie wymyśliłyśmy, ani Magda ani my.

Posted

Ja dosyć szeroko opisywałm przygody Paja i Saby ['] z moimi kotami.
Gdyby te cholery mniej pazerne na koty były, to przecież kwestia domku, od ponad roku byłaby nieaktualna a Paju byłby już MOIM psem.
Nie byłam w stanie tego "przeskoczyć".
Atak na kota jest odruchem bezwarunkowym i żadne upominanie, wrzeszczenie nie pomaga. POLOWANIE jest.

Posted

Trzeba w końcu wymyśleć dla psów jakiąś szczepionkę na koty, bo ja też mam ten problem w domu, żaden kot się nie uchowa (ani kuna, królik czy wiewiórka). Ach te psiuki :mad:

Posted

No nie pije sobie spokojnie kawę wchodzę na dogo i co się dowiaduję, że ciocia mar.gajko chce na innym wątku sprzedać Pajutka i to jeszcze na kilogramy:mad:............. nic do ceny nie dodając za futerko :eviltong: :evil_lol:. Aż to w okresie wiosennym świetny interes - futerko jako dodatek do posiłków i ubioru.... właścicieli - czysty interes chodzisz w naturalnym futrze a wszystko w zgodzie z przekonaniami proekologicznymi:evil_lol:.

  • 4 weeks later...
Posted

na wszystkich haszczakowo malamucich watkach prosze o pomoc

Kto moze niech powiesi u siebie choc kilka ulotek BS. To bardzo wazne bo psow przybywajacych do adopcji jest kilka tygodniowo a chetnych moze 1-2 na dwa miesiace. :/ Pomozcie rozreklamowac serwis.








__________________

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Dawno nic nie pisałam.
Bo i coddzienośc jest taka sama.

Paju jest w stabilnej kondycji zdrowotnej.
Ale słabnie.

Nie jest to, że kaszle więcej. Czy ma jakieś problemy widoczne.
Ma apetyt, ładne koopy, chętnei chodzi.

Ale słabnie.
Już spacery "pod górkę" w hotelu to wspomnienie.
Nie dajemy rady.
Spokojne po płaskim.
Dostajemy zadyszki.

Nawt nei chce mi się myśleć.

Posted

No Pajciu - zostałeś "sam" , Twoje przyjaciółki Sabcia i Sanderka odeszły już za Tęczowy Most, ale ty się trzymaj mocno zycia , jeszcze, jeszcze troszeczkę poczekaj , nie spiesz się - tu są ludzie, którzy cię kochają.
Tak bardzo chciałabym zdążyć cię jeszcze zobaczyć,pomiziać....
ale w tej chwili dla mnie jeszcze za wcześnie na wizytę w hotelu - wspomnienia zbyt bolą . Poczekaj więc proszę Pajutku, aż będę mogła cię odwiedzić.

Posted

Nie ma mowy.
ja Paja nigdzie nei puszczę.
Nie ma takiej opcji.

Zbiera nam się na wielkie czesanie.
On tego nienawidzi, ale trudno.
Bo taki już jest skudlony, że wstyd nam będzie niedługo i wszytskie psy się bedą śmiać z Pajusia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...