Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W najbliższych dniach wybieram się z moim Uzikiem do weta u niego jest taka tablica ogłoszeń zastanawiam się czy nie powiesić tam plakaciku z malamutkami. Jeżeli uważacie że tak to dajcie znać

Posted

mar.gajko napisał(a):
Skarbie, moze najprościej byłoby gdyby w ogłoszeniach był mój nr telefonu; to bardzo uprościłoby sprawę 601 07 02 67.


Tak, ale ja mieszkam daleko od Krakowa, wiec chyba nie bedziesz przyjezdzac tu i ogladac ich domu i gadac z tymi zainteresowanymi osobami, skoro ja jestem na miejscu.

Posted

black_sheep napisał(a):
Tak, ale ja mieszkam daleko od Krakowa, wiec chyba nie bedziesz przyjezdzac tu i ogladac ich domu i gadac z tymi zainteresowanymi osobami, skoro ja jestem na miejscu.


Będę! Dokładnie pojadę i to dwa razy, raz bez psów obejrzeć wszystko i porozmawiać, a drugi raz z psami. Wydaje mi się to oczywiste. Włożyłam w nie trzy miesiące pracy, codziennych wizyt (60 km w obie strony), i już prawie cztery tysiące zł (to może najmniej ważne) i chyba sobie nikt nie wyobraża, że je wyśłę pocztą, bądź innym 'przewozem. Do każdego nowego domku pojadę OSOBIŚCIE!!!!!

Posted

mar.gajko - jestem pełna podziwu dla Twojego prawdziwego zaangażowania i bardzo podoba mi się takie podejście do zwierząt i znajdowanych im domów.
Gdyby zawsze tak wyglądało przekazanie zwierząt, to może przynajmniej części problemów by nie było !!!!!!!!!

No to prosimy dogomaniaków nadal o pomoc w szukaniu domu dla tej parki !!!

Czy te pięknoty mają jakieś długi, bo w temacie o zadłużeniach wysokość długu nie jest wymieniona?

Posted

mar.gajko, ale nie ma takiej potrzeby, daj sobie czasem pomoc, trzeba wspolpracowac!!! chce pomoc, i naprawde dla mnie to szczyt szczescia, gdyby ktos zadzwonil i ja bym miala obejrzec to miejsce:)

Posted

spokojnie, narazie nigdzie ich nie wydaje i nie wydałabym! kiwi, przeciez tak nie napisałam! chodzi mi o to, ze wieszałam plakaty u siebie, i gdyby byl odezew to przeciez ja sprawdze domek, a nie zeby mar.gajko od razu przyjechała. Tylko tyle- pierwszy odesiew. Nic niekomu nie wydaje i nie przyszło mi to do głowy.
A faktycznie w hotelu są, pomyliłam z innym psem, to od ciepła chyba...

Posted

Tak to musi być efekt ciepła !!!!
Są w hoteliku, tylko nie wiemy, na ile zadłużone, stąd moje pytanie.

Staram się coś zrobić, by ludzie z dogo pamiętali, że pomagać trzeba cały czas. Bo widziałam, że szybko zapominają. Jak nie przypomnisz, to nie ma sprawy.
Mam z długami oj mam !!!!!!

A tu i domek potrzebny !!!!!!!

Posted

przyjacielu koni mar. gajko i luiza żyją powietrzem, by móc opłacać hotel... malamutom. dają tym psom wszystko, co najlepsze, sobie nie zostawiają praktycznie nic... nie wiem, ile tak "pociagną", trzeba im pomóc. na dwa psy za sam hotel (nie licząc leków itd)wydają 880 . chyba dobrze mówię, bo dwa tygodnie dla jednego psa to 210, a o benzynie nie wspomnę!!!! woża tez swoim samochodem wszystie inne "nasze" hotelowe psy i koty na te badania, których nie da się zrobić na miejscu, a przecież to jest odległość 30 km w jedną stronę. Z tego co wiem, malamuty nie mają długów natomiast amicusy są spłukane. (mar. gajko nie zabij mnie że tak rąbię czystą i nagą prawdę, ale to z troski!)

Posted

Agniesiu, ale za to jaką mam figurę!!!! 172 cm wzrostu i 58 kg wagi!!! Toż to modelka jestem, wprawdzie w dosyć średnim wieku (hi,hi). Dzisiaj płacimy za malutki hotel - to moja i Luizowa prywatna składka. Ale faktycznie na Grappkę już nas nie stać nie mówiąc o sterylce czy też innych potrzebach.
Co do wizyt i wydawania black_sheep - nie gniewaj się ale ja ZAWSZE sprawdzam domki; to jakby wliczone w moje psy. A już malutkom, moim ukochanym słodzikom, to na 100% nie popuszę i dwieście raz sprawdzę.

Posted

mar.gajko wiem to, dlaczego wy tak mi nie ufacie, chodzi mi tylko o pierwszy odsiew, zreszta nie wazne. Przeciez nie ukradne ich i nigdzie nie zawioze. I tak ciezko to widze, u nas same wiesniaki i wolą kozy paść :( Musze porozwieszac gdzies dalej jeszcze.

Posted

No rzeczywiście mar. gajko figury obie macie jak Sylfidy, a wasze malamuty wręcz przeciwnie - grubiutkie misie :loveu: :loveu:

Posted

AgaG - dobrze, że się w imieniu innych dopominasz pomocy !!!!
Czego oczy nie widzą .......
To ogromne wydatki, gdyby te Kobity jadały, psiaki by tonęły w długach.
Ludziom również należy się pomoc, zwłaszcza, gdy wszystko wydają na zwierzęta !!!!!!!!!!!!!!!!

Nadal będziemy prosić o pomoc materialną dla psiaków !!!!!!!!

Posted

Malutki kwitną, chociaz upał im doskwiera. Wczoraj w ramach rozrywki laliśmy się wężem ogrodowym "prysznicem" było podkskiwanie, łapanie pyskami, chrumchanie i inne objawy zadowolenia. Cudne są.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...