mar.gajko Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 Skarbie, moze najprościej byłoby gdyby w ogłoszeniach był mój nr telefonu; to bardzo uprościłoby sprawę 601 07 02 67. Quote
Myszu Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 W najbliższych dniach wybieram się z moim Uzikiem do weta u niego jest taka tablica ogłoszeń zastanawiam się czy nie powiesić tam plakaciku z malamutkami. Jeżeli uważacie że tak to dajcie znać Quote
mar.gajko Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 Pewnie! Dzięki, tylko .... raczej z moim tel. Quote
Lucy* Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 przyślijcie mi plakat na maila !!! rozwieszę w okolicy !!! [email protected] :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 mar.gajko napisał(a):Skarbie, moze najprościej byłoby gdyby w ogłoszeniach był mój nr telefonu; to bardzo uprościłoby sprawę 601 07 02 67. Tak, ale ja mieszkam daleko od Krakowa, wiec chyba nie bedziesz przyjezdzac tu i ogladac ich domu i gadac z tymi zainteresowanymi osobami, skoro ja jestem na miejscu. Quote
mar.gajko Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 black_sheep napisał(a):Tak, ale ja mieszkam daleko od Krakowa, wiec chyba nie bedziesz przyjezdzac tu i ogladac ich domu i gadac z tymi zainteresowanymi osobami, skoro ja jestem na miejscu. Będę! Dokładnie pojadę i to dwa razy, raz bez psów obejrzeć wszystko i porozmawiać, a drugi raz z psami. Wydaje mi się to oczywiste. Włożyłam w nie trzy miesiące pracy, codziennych wizyt (60 km w obie strony), i już prawie cztery tysiące zł (to może najmniej ważne) i chyba sobie nikt nie wyobraża, że je wyśłę pocztą, bądź innym 'przewozem. Do każdego nowego domku pojadę OSOBIŚCIE!!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 mar.gajko - jestem pełna podziwu dla Twojego prawdziwego zaangażowania i bardzo podoba mi się takie podejście do zwierząt i znajdowanych im domów. Gdyby zawsze tak wyglądało przekazanie zwierząt, to może przynajmniej części problemów by nie było !!!!!!!!! No to prosimy dogomaniaków nadal o pomoc w szukaniu domu dla tej parki !!! Czy te pięknoty mają jakieś długi, bo w temacie o zadłużeniach wysokość długu nie jest wymieniona? Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 mar.gajko, ale nie ma takiej potrzeby, daj sobie czasem pomoc, trzeba wspolpracowac!!! chce pomoc, i naprawde dla mnie to szczyt szczescia, gdyby ktos zadzwonil i ja bym miala obejrzec to miejsce:) Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 przyjaciel koników, ty to masz z tymi długami! malamuciki sa w domu tymczasowym:) Quote
kiwi Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 black sheep, co ty mowisz, pzreciez one sa w hotelu caly czas a mar.gajko ci napewno nie pozwoli wydac jej psow bez zobaczenia miejsca:) Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 spokojnie, narazie nigdzie ich nie wydaje i nie wydałabym! kiwi, przeciez tak nie napisałam! chodzi mi o to, ze wieszałam plakaty u siebie, i gdyby byl odezew to przeciez ja sprawdze domek, a nie zeby mar.gajko od razu przyjechała. Tylko tyle- pierwszy odesiew. Nic niekomu nie wydaje i nie przyszło mi to do głowy. A faktycznie w hotelu są, pomyliłam z innym psem, to od ciepła chyba... Quote
przyjaciel_koni Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Tak to musi być efekt ciepła !!!! Są w hoteliku, tylko nie wiemy, na ile zadłużone, stąd moje pytanie. Staram się coś zrobić, by ludzie z dogo pamiętali, że pomagać trzeba cały czas. Bo widziałam, że szybko zapominają. Jak nie przypomnisz, to nie ma sprawy. Mam z długami oj mam !!!!!! A tu i domek potrzebny !!!!!!! Quote
AgaG Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 przyjacielu koni mar. gajko i luiza żyją powietrzem, by móc opłacać hotel... malamutom. dają tym psom wszystko, co najlepsze, sobie nie zostawiają praktycznie nic... nie wiem, ile tak "pociagną", trzeba im pomóc. na dwa psy za sam hotel (nie licząc leków itd)wydają 880 . chyba dobrze mówię, bo dwa tygodnie dla jednego psa to 210, a o benzynie nie wspomnę!!!! woża tez swoim samochodem wszystie inne "nasze" hotelowe psy i koty na te badania, których nie da się zrobić na miejscu, a przecież to jest odległość 30 km w jedną stronę. Z tego co wiem, malamuty nie mają długów natomiast amicusy są spłukane. (mar. gajko nie zabij mnie że tak rąbię czystą i nagą prawdę, ale to z troski!) Quote
mar.gajko Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 Agniesiu, ale za to jaką mam figurę!!!! 172 cm wzrostu i 58 kg wagi!!! Toż to modelka jestem, wprawdzie w dosyć średnim wieku (hi,hi). Dzisiaj płacimy za malutki hotel - to moja i Luizowa prywatna składka. Ale faktycznie na Grappkę już nas nie stać nie mówiąc o sterylce czy też innych potrzebach. Co do wizyt i wydawania black_sheep - nie gniewaj się ale ja ZAWSZE sprawdzam domki; to jakby wliczone w moje psy. A już malutkom, moim ukochanym słodzikom, to na 100% nie popuszę i dwieście raz sprawdzę. Quote
black sheep Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 mar.gajko wiem to, dlaczego wy tak mi nie ufacie, chodzi mi tylko o pierwszy odsiew, zreszta nie wazne. Przeciez nie ukradne ich i nigdzie nie zawioze. I tak ciezko to widze, u nas same wiesniaki i wolą kozy paść :( Musze porozwieszac gdzies dalej jeszcze. Quote
AgaG Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 No rzeczywiście mar. gajko figury obie macie jak Sylfidy, a wasze malamuty wręcz przeciwnie - grubiutkie misie :loveu: :loveu: Quote
przyjaciel_koni Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 AgaG - dobrze, że się w imieniu innych dopominasz pomocy !!!! Czego oczy nie widzą ....... To ogromne wydatki, gdyby te Kobity jadały, psiaki by tonęły w długach. Ludziom również należy się pomoc, zwłaszcza, gdy wszystko wydają na zwierzęta !!!!!!!!!!!!!!!! Nadal będziemy prosić o pomoc materialną dla psiaków !!!!!!!! Quote
black sheep Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Zaglądam cały czas, tylko nie mam nic do napisania, bo ty z wszystkim mnie uprzedzasz;) Quote
black sheep Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 przyjaciel... czy Ciebie musi być wszędzie pełno...;):):):) Quote
masienka Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 To calkiem jak u mnie:evil_lol: "Wszystko jest wazniejsze ode mnie:mad:" :evil_lol: A piknosci na spacerek:loveu: Quote
mar.gajko Posted July 13, 2006 Author Posted July 13, 2006 Malutki kwitną, chociaz upał im doskwiera. Wczoraj w ramach rozrywki laliśmy się wężem ogrodowym "prysznicem" było podkskiwanie, łapanie pyskami, chrumchanie i inne objawy zadowolenia. Cudne są. Quote
black sheep Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 cicho co tak krzykasz:) odwiedzamy malamutki, ale co to dalej:( Quote
Myszu Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Malamutki do góry skaczemy:multi: :multi: :multi: Quote
black sheep Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 piekne piekne, i spragnione milosci......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.