Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

NO dobra,dosc juz wiem:ryz z marchewka,kapiel,buda,drastyczne dochudzenie psa o 10 kg w ciagu kilku dni.Darma-biedaku!!!:lol:

Super te zdjecia w kapieli.Nawet z profilu wyglada na nic nich jak coated retriver.Swietnie sie oglada,zwlaszcza,ze tak malo czasu uplynelo od wziecia suki.

A swoja droga,Swan,twarda jestes,tak dlugo wytrzymac ze schroniskowym smrodkiem,uuuuuuu

Pamietam obcieta Darme,dla mnie ona tam ladnie wygladala z lwia grzywa.

Calusy dla suni!

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

swan napisał(a):

a pod koniec pozwoliła nawet obejrzeć swój dumny i szlachetny profil



a teraz zupełnie poważnie - Darma ma przepiękną budowę, wyjątkowo proporcjonalne psisko :-) i chyba wcale nie jest za gruba? tu mokra w kąpieli wygląda naprawdę w sam raz. Może to futro ją tak "pogrubia" ?
a że sapie i szybko sie męczy to raczej wynik złej kondycji - brak ruchu i regularnych spacerów, a nie otyłości?
jest naprawdę piękna :loveu: czekam na fotki wysuszonej i czyściutkiej suni!!!

Posted

Hej, jestem po ciężkim pracowitym weekendzie i nie mam żadnych fajnych fotek.

Profil ma rzeczywiście nieskazitelny:loveu:

natomiast z góry ma boczki jakby takie rozdęte, taka troszkę piłeczka jest.Już mniej, bo ma 2,5 kg mniej niż na początku, ale jednak.

Futerko mnie nie zmyli, wiem jak futro "działa" bo moim pierwszym psem był PON, zresztą z wybitnie bujnym futrem...

W przyszłym tygodniu wybieram się z Darmą na oględziny do weterynarza to podpytam, czy masa jest ok czy ona może już ma taką figurkę:p

zresztą - już mniej sapie:p

Posted

No co jest?
swan - labędziu prześliczny - już 3 dni minęly jak żadnych wieści o Darmie...
Zjadla was już tam, a może zalizala na śmierć... czy co? :lol: :evil_lol:

Posted

Ech, bo przytłoczyły mnie tematy Tęczowo Mostowe ostatnio. Musiałam pewne pożegnanie odpracować...

Natomiast Darma ma się bardzo dobrze i się chyba przyzwyczaja do miejsca. Raz nawet nie wyszła spod biurka jak odeszłam od niego na 3 metry:crazyeye: dzielna dziewczynka:p

Zdjęć nie ma, bo czarnej Darmy na czarnym błocie po prostu nie widać:eviltong:

Chyba muszę kupić obrożę odblaskową. Bo jak idziemy na wieczorny spacerek przy świetle latarki, to mi kudłata co chwila z oczu znika:shake:

A obroży to potrzeba w liczbie trzy! Bo wczoraj poszliśmy całym stadem na spacer. Ja, Darma, kocur Kacper i kotka Pusia.

Wszystko czarne!
Tylko oczy w świetle błyskały!

Chyba z tytułu,że ja zaczęłam karierę opiekunki zwierząt od psów, to moje koty jakieś takie bardzo psowate są. Przychodzą na zawołanie, reagują na własne imiona.
Kacper łazi za mną po polu jak piesek. A Pusia jest bardziej niezależna i trzyma się trochę z dala. Ale jak jej wczoraj nie widziałam po ciemku i zawołałam po imieniu, to mi zamiauczała w odpowiedzi, żebym wiedziała , że jest i się nie zgubiła:p taka mądrala:cool3:

A jak z Darmą ćwiczę siad i waruj z klikerem, to koty siedzą obok i miauczą że one też chcą:lol:

Aha, dziewczyny z Sopotu. Co ona jadła w schronisku? Bo ona przewybredna panna jest. Dostaje niewielkie porcje i tu skubnie tam ugryzie, większość zostawi. Skrupulatnie wybiera kawałeczki mięska, omijając skrzętnie ryż i niemal wypluwając marchewkę. I to nie byle jakie mięsko. Po pierwszym tygodniu kurczaczek nam się znudził:mad: teraz to różne smaki puszkowego wypróbowujemy, ale też połowa zostaje:shake: frymuśna panienka, w sumie to najbardziej jej kocie żarcie z puszek smakuje:crazyeye: no widzicie, u mnie to wszystko jakoś tak na opak:cool1:

Posted

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: o rany, Darma zaszczekała:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

ale mnie zatkało

przyszedł do domu nasz pracownik, ona już się wcześniej z nim przywitała i poznała, stał sobie w przedpokoju, gadał do niej, ale się nie zbliżał

wyciągnął rękę żeby go powąchała, chyba nawet jej nie próbował jej dotknąć, a ona odskoczyła i taki wściekły charkot ze szczekaniem wydała z siebie, że aż nie mogłam uwierzyć:crazyeye:

taki głosik do takiego łagodnego aniołka to zupełnie nie pasuje....


jeszcze mi się tutaj może agresorka objawić;)

Posted

Ja się normalnie tutaj czuję jak z rudzikiem na ramieniu w tajemniczym ogrodzie albo z królikiem pod ramię jak Alicja w Krainie Czarów:cool3:

szczerze mówiąc, myślałam, że wczorajszy spacer stadny to wybryk jednorazowy,a to się chyba jakiś rytuał robi.

Na wieczorny spacerek znowu koty poszły z nami. Teraz to nawet Pusia się trzyma "w kupie" bo raźniej. I z tego towarzystwa koty były zdecydowanie najgłośniejsze:eviltong: tupały strasznie, goniły się, robiły pozorowane zasadzki na mnie i na Darmę, goniły się po drzewach itp:cool1: A Darma starała się żadnego przez przypadek nie nadepnąć:razz:

Mi się tutaj takie specyficzne stado utworzyło, że muszę uważać, przy dobieraniu kolejnych delikwentów. Bo mi jakiś kotożerca może delikatną równowagę zaburzyć:mad:

A jakie dzisiaj gwiazdy są na niebie, ech...:p

Ja mogę sobie pojęczeć przy wożeniu drewna do kotłowni albo poprzeklinać za kierownicą, jak droga mi się rozpływa pod samochodem w czasie roztopów, ale i tak do bloku w mieście już by mnie nikt wołami nie zaciągnął:diabloti:

Posted

Swan, jak ja Cię dobrze rozumiem. Własnie mieszkam w bloku w mieście - a całe życie marzyłam i czyms innym, nawet o gumiakach, roztopach - i kiedys tak mieszkałam, zyłam i pracowałam. A teraz - ale co Ci będę pisać. Wiesz o czym mówię najlepiej.

Posted

:p chichi, :cool3: a ja w chlewiku mieszkam:cool3: dosłownie:cool1:

odremontowaliśmy budynek gospodarczy, tutaj, gdzie teraz jest wydzielone mieszkanko, był chlew, nawet musieliśmy betonowe koryta skuwać,

Obok jest jeszcze niewykończone pomieszczenie, to była stajnia na dwa konie, a za jakiś czas będzie nasz nowy salon z kominkiem:multi:

A na piętrze, gdzie teraz mamy biuro i salę konferencyjną (obecnie używaną do ujarzmiania dzikiej Lusi) był magazyn zboża:p

A roztopy są takie, ze przez naszą drogę dojazdową płynie strumień w poprzek. Pracownik jadący do domu się zakopał w tym bagienku, nawet moją osobówką go nie mogłam wyciągnąć, dobrze, że mamy tutaj spychacz:diabloti: dało się wyciągnąć:diabloti:

Posted

swan napisał(a):
Hej Tuxman, widzisz coś zrobił swoim sprowokowaniem:mad: , teraz gadam sama do siebie:angryy: :oops:


nie sama do siebie, bo do mnie również :lol: słucham uważnie!!! i oczyma wyobraźni widzę te wasze wspólne spacerki, to musi bosko wyglądać :loveu:

Posted

Fajnie się tam masz swanku...
Echhhhh - też cale życie o czymś takim marzylem... Dorothy nie wie jak to jest - mieszkać we wlasnym jednorodzinnym domu z ogrodem... Cale życie po blokach i mieszkaniach...
A ja? Granatem oderwany w wieku lat 25-ciu wlaśnie z domu jednorodzinnego... :placz: :lol:
Tulający sie po świecie teraz... Ale nic to - dziewczyny wracają w lecie do Polski - do wlasnego domu w Buczkowicach - dla nich raj na ziemi (dla psów i koni też jak sądzę) już za niedlugo...:multi:
Ja jeszcze tutaj będę musial posiedzieć i popracować na to wszystko.:roll:

Zawsze mi się marzylo zwykle ludzkie życie z przyrodą za pan brat... To chyba mam po ojcu - bardzo kochal ziemie, rolnictwo i takie tam. Ja bardziej estymą darzylem i darzę las - zwlaszcza zagajniki sosnowe i świerkowe... Echhhh - dal bym sie pokroić za to...:p

Posted

Śnieg stopniał:multi:

wprawdzie na razie to również oznacza, że nasza droga bardziej przypomina bagno poprzecinane strumyczkami niż cokolwiek innego, ale to drobiazg:p

a oto zdjęcie panny Darmy na włościach:p


to było z wczorajszego popołudnia

a dzisiaj rano poszłyśmy w drugim kierunku i tutaj tylko widać jak mi Darma macha na pożegnanie swoją kitą, bo właśnie ruszyła w dolinkę poszukać tego dawno obiecanego własnego strumyka:lol:



A teraz jesteśmy u moich rodziców w Poznaniu. Darma jest po prostu urodzonym rajdowcem, żadnych pisków, sapań, choroby lokomocyjnej. Chyba jej kupię czapkę pilotkę i gogle;)

I poszłyśmy odwiedzić naszego dawnego weterynarza, który dokładnie obejrzał i osłuchał Darmę, zaszczepił na dodatkowe choroby, sprawdził ząbki (nadają się do czyszczenia:cool3: , no i widać ślady, jakby Darma próbowała się przez siatkę przegryźć:crazyeye: , co było procesem długotrwałym) , sprawdził tkankę tłuszczową (w normie, nie ma nadmiaru:p ) i osłuchał serduszko. Tutaj wynalazł lekką arytmię, którą złożył na karb wieku Darmy. Ale po naszej rozmowie doszedł do wniosku, że to jest raczej wynik zmiany stylu życia , że małej się poprawia kondycja, stąd możliwa pewna nieregularność. Skoro Darma ma ochotę na ruch i wysiłek (a ma:loveu: ) to jest wszystko dobrze:loveu:

Posted

Swan,to,ze Darma wybrzydza na jedzenie jest niechybnym znakiem,ze zadomowila sie na dobre :).Ona po prostu jest psem,ktory nie przepada za jedzeniem.Nawet od szyneczki potrafila sie odwrocic.Niejadek.Ale z glodu nie umrze,nie obawiaj sie.Nawet gdzies na poczatku tego postu pisalam,zebys sie nie martwila,bo ona je niewiele.Na poczatku mogla na nowym miejscu jesc zachlannie,bo miala nerwa.Ale teraz odprezona dziewczynka i wszystko wrocilo do normy.

Czarna Darma chodzi na spacer z kotami!Ja bardzo poprosze sfotografowac ten obrazek.

Co do faceta;juz kiedys zauwazylysmy,ze ona woli kobiety.A pracownik musial ja mocno zaniepokoic.Ale i tak milo z jej strony,ze tylko zawarczala.Prawda?

Poza tym jedynymi facetami w jej otoczeniu i to przez kilka lat byli pracownicy schr.,z jednym z nich miala na pienku i bardzo sie jej bal.


Calusy dla Darmy!Jestesmy z wiewiora na biezaco z newsami o niej i bardzo nas cieszy kazdy opis spacerku,zachowania .

Posted

No właśnie ze zdjęciami ze spaceru z kotami mogę mieć duuuuży problem.

A może ktoś ma noktowizor??:cool3:

Bo tylko wieczorem moje upiorne koty do mnie dołączają na spacerku, a one są czarne. Sytuacja beznadziejna:shake:

Posted

Popatrz,jak jej sie zycie zmienilo w ciagu tak krotkiego czasu a jak swietnie sie przystosowala! To jest twarda,fajna suka,nie ma co!

Juz sie nie boisz,ze ucieknie i wybierze wolnosc?;)

Posted

Już jesteśmy w domku. Darma cicha i spokojna w domku, ale rzeczywiście trzeba uważać na jej kontakty z panami.

Na mojego tatę dwa razy zawarczała, zawsze wtedy, kiedy mnie nie było w pobliżu (to znaczy byłam za drzwiami łazienki, jak nie jestem za drzwiami, to zawsze jestem w pobliżu a właściwie Darma jest w pobliżu mnie:cool3: ) a On chciał ją pocieszyć, gadał do niej, że ja zaraz wrócę i stanął przy niej i wolno wyciągnął rękę do obwąchania i został ostrzeżony, że ma sie od*****

strasznie mi było żal taty....:shake:

Z dziećmi brata za to poznała się spokojniutko, z moją mamą też, a potem na urodzinach była z nami i już było dobrze, tylko musiałam wszystkich pilnować,żeby się na nią z pieszczotami nie rzucali.

No niestety było tak z młodym psem mojego brata jak przypuszczałam. Kacper był zachwycony nową koleżanką, chciał siię poznać, bawić, wylizał jej uszka, oczka, obwąchał, robił co mógł żeby ją poderwać.

A Darma najpierw schodziła mu z drogi, potem robiła uniki z mordą, żeby jej nie lizał, chowała się za mnie, odchodziła na bok . Ale Kacper nie odpuścił, a jako młody dynamiczny pies był baaaaardzo namolny i nie dał się też zniechęcić. No to Darma pokazała zęby raz i drugi no bo ile można tłumaczyć szczeniakowi, żeby się odwiesił, no i nie czekałam dłużej, bo nie chciałam stresów na urodzinach czterolatka.

Ale też siię przydało. Darma poczekała zamknięta w pokoju dzieci przez jakiś czas, co chwila do niej chodziłam z pochwałami, to przy okazji poćwiczyliśmy zostawanie samemu w obcym pokoju i zachowywała się idealnie:multi:

Potem zrobiliśmy zamianę, Kacper poszedł do ogrodu a Darma w celach resocjalizacyjnych wmieszała się w grono rodzinne. I po przedstawieniu jej przez mnie wszystkich panów kręciła się raczej w pobliżu mnie, ale też zwiedzała trochę dom na własną łapę no i nawet kilka razy podbiła rękę do głaskania temu czy innemu panu:crazyeye: :loveu: :multi:

A potem już tak się zrobiło deszczowo, że nie miałam sumienia trzymać Kacpra więcej na dworze, więc zabrałam Darmę do domu moich rodziców i została tam sama,czekając aż wrócimy z urodzin. I znowu idealnie - nic nie zniszczone, nie nabrudzone, nic z parapetów nie zrzucone. Jak wróciliśmy około północy, to szła od drzwi sypialni, więc pewnie spokojnie spała, nawet nie czatowała przy drzwiach wejściowych:multi:

No i to by było na tyle. To po prostu typ istoty , która potrzebuje własną przestrzeń, a Kacper coś nie umiał tego uszanować:razz:

Posted

Tornado to pies,z ktorym Czarna Darma stala przy kracie,gdy przechodzilysmy z Wiewiora i mowilysmy,ze to jej ostatnia noc w schronisku.Tornado mial juz 17 lat,(w schronisku od 10 lat).Pomyslalysmy wtedy z wiewiora,ze kiedys moglaby tak stac kilkunastoletnia Czarna,gdybysmy sie nie uparly na jej adopcje i gdyby nikt o nije nie wiedzial.

Posted

...dzisiaj dużo tajemniczych krajobrazów, w których ginie w ciemnych zaułkach Darma vel Czarna więc jej na zdjęciach nie uświadczysz....
na spacerku skusiła nas zamglona łączka na skraju lasu...


przedzierałyśmy się przez suchą splątaną trawę, idąc tropem stad saren i pojedynczych lisów...a mgła ciągle była przed nami...


... i nagle okazało się, że można dojść do horyzontu... mgła już była naokoło nas, otulała nas jak chmurka... tylko tutaj jeszcze czuło się chłodny oddech zimy, tylko tutaj został ostatni tegoroczny śnieg...



...idąc skrajem lasu coś z głębi czarnej puszczy wołało na tyle interesująco, że Czarna Darma przystanęła zaciekawiona...coś tam kusi....

.....jednak otwarte łąki i trawiaste połacie pola golfowego okazały się ostatecznie bardziej przyjazne i pociągające, ponurą mgłę zostawiłyśmy daleko za sobą....


Posted

Jak pieknie cztac i ogladac fotki o nowym zyciu Czarnej Darmy.

Ilekroc mi zle,przypominam sobie o tym.
Spacer cudowny.Ja dzis tez widzialam bardzo wyrazna wiosne na spacerze z moja suka.

Wiewiora zawsze bardzo zalowala,ze tam,gdzie jezdzimy z moja suka na wypady (Krzeszna,piekna wioska niedaleko Gdanska) nigdy nie bedzie mogla zabrac Czarnej.Ze bylaby tam szczesliwa,poczulaby wolnosc.

Prosze,marzenia sie spelniaja!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...