Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja po prostu swojej mordzie funduję przynajmniej 5 razy w tygodniu 3-godzinne bieganie po polach i łąkach, ale zdaje sobie sprawę, że w przypadku Czarnej to na razie nie wchodzi w rachubę, ale spróbuj wymęczyć ją inaczej aportowanie, uczenie i wykonywanie poleceń, praca węchowa. Naprawde polecam strony o belgach (podałm wcześniej) wejdź tam na forum - kopalnia wiedzy, nie sposób tego przecenić. I jeszcze pytanko - czy Czarna ma zawsze klapnięte uszka, czy tylko tak na zdjęciach wygląda?

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesuuuuuu:crazyeye: właśnie ją zważyłam

ona waży 33kg!!! A ona jest wielkości mojego PONa, który był w optymalnej formie jak ważył 20 kg.

aha, przegryzłam się przez jej futro do skóry - w przenośni a nie dosłownie!

Jak mam jej nie być gorąco, skoro ona pod spodem ma 2 cm filcu przy samej skórze.
Skoro nie będzie w budzie, to ją muszę szybko wyczesać i wykąpać, bo to normalne, że przy schroniskowym psie przy zamkniętych oknach trudno wytrzymać:oops:

Jak tu piszecie o pracy węchowej itp to Czarna będzie moją świnką morską do nauki szkolenia metodami pozytywnymi, powinna być wdzięcznym materiałem, nie sądzicie?:razz:

Posted

I tuhttp://www.belgi.com.pl/viewforum.php?f=8
Ale spokojne, Czarna ma juz swoje lata i podejrzewam, ze z tych najgorszych szaleństw juz wyrosła. I jeszcze coś mi sie przypomiało - "belg może mieszkać nawet w budce telefonicznej, byle ze swoim panem" - to na temat ich ogromnego oddania i przywiązania. Zobaczysz, że Czarna okaże się niedługo DAREM NIEBA.

Posted

Podejrzewam że skończy się na tym, że Czarna zostanie domowym pieskiem.

Jak się pozbędzie tej góry martwego podszerstka, który na niej leży, to będzie jej na pewno mniej gorąco. A teraz w jednym pokoju zakręciłam kaloryfer i uchyliłam okno i wcale nie sapie i śpi sobie spokojnie,

I rzeczywiście nie odstępuje mnie na krok. Gdzie się ruszę, tam ona:loveu:

Posted

swan, a prawo jazdy na ferrari czy masz nawet nie pytam.
:lol:
wyczesz ja czym predzej i zsocjalizuj, zanim osiwiejesz.
Trzymam kciuki zeby bylo super!!!!!
:glaszcze: :calus: :calus: :calus:

Posted

Melduję, że po nocy jesteśmy w komplecie:lol:

Czarnula nie sapie jak jest w domu. Ona sapie jak chodzi. Oczywiście nie odstępuje mnie na krok, a ja jestem raczej ciepłolubna. więc najpierw zamknęłam okno,bo mi palce zaczynały przymarzać do klawiatury, a potem odkręciłam kaloryfer, bo mi pranie w domku nie chciało wyschnąć:p

I Czarnula nie sapie;) Sapie przez chwilę jak dojdzie na miejsce, a potem leży sobie spokojnie.

Na dworze śnieg i mróz , a ona sapie jak parowóz idąc powoli.

Ona kuracji odchudzającej potrzebuje biegusiem:razz: Dzisiaj jadę do weta po tabletki na odrobaczanie i coś na odpchlenia (ona się nie drapie, tylko ja, pchły do jej skóry się przez filc nie dostają, ale ja jestem trochę mniej owłosiona:p ) to się popytam co mogę z nią robić, żeby spaliła więcej niż dostaje jeść a jej serducho nie ucierpiało.

Całą noc przespała spokojniutko. Ja mam lekki sen, wyczulony na ruchy psie i kocie po domu, a ona jak się wieczorem położyła koło szafy, tak nad ranem się tylko odwróciła i spała dalej.

Wszystko dobrze. Nawet zostawiałam ją samą w domu na godzinkę, bo szłam do Lusi na górę na oswajanie, grzeczna w domu jak aniołek.

Aha, czy ona w ogóle szczeka?

To jest w ogóle anioł cierpliwości. To co ja próbowałam zrobić wczoraj z jej futrem, to mój PONek by nie zniósł, a ona nieprzyzwyczajona i nawet grzebienia nie łapała zębami, tylko wymownie odwracała głowę kontrolując co ja tam jej robię;)

Posted

...he he jeszcze troszkę i Czarna zrobi się kanapowcem;)

kurczę, jak to łatwo: wystarczy nawiać pierwszej nocy - i już -zamiast kojca i terenu - salony i kaloryfer...;)

Posted

No widzisz. Sądząc po śladach, to ona po prostu zwiedzała okolicę:evil_lol:

Wyrachowana bestia:evil_lol:

Ale ja wciąż nie mam pojęcia, jak jej się udało wyleźć z tego kojca. Porozciągała siatkę w ten sposób, że zrobiła się większa dziura, ale ja tam za nic nie widzę możliwości, żeby ten jej korpusik się przez tą dziurę przecisnął.
Chyba ją zamknę jeszcze raz i będę podglądać:cool3:

Posted

No jasne że tak. No przecież to oczywiste:loveu:

Ona ma niesamowity charakterek. Tylko nad wyglądem trzeba trochę popracować, nie lubię patrzeć, jak pies się męczy z powodu otyłości. :shake: I nie lubię, jak mnie coś ciągle gryzie:diabloti:

Posted

:lol: Zaraz się okaże, że rasowego psiaka przywlokłam ze schroniska w Sopocie. I jeszcze mi będą kazali dopłacić:evil_lol:


A na serio - moja znajomość ras jest z czasów jednego albumu o rasach psów z jedynej książki dos tępnej na rynku, i tam było może 10 % obecnych psich ras. Wiedza więc prawie żadna.

Zbieram na tą dwutomową encyklopedię. Jak poczytam, to pogadamy:lol:

A póki co to Czarna mi pomaga w oswajaniu dzikiej Lusi. Z jej zapatrzeniem w człowieka i ignorowaniem innych zwierzaków jest do tego idealna.

To znaczy - gdyby nie to , że Lusia jest przerażona na widok psa bardziej niż na mój widok. :cool1: Się nie udało, mimo idealnego zachowania Czarnuli.

A tak w ogóle - to czy mi wolno zmienić imię Czarnej? Jakoś mi tak nie leży..:p Wiewióra?

Posted

No pewnie ze Ci wolno, ja tez jakos tej Czarnej nie tego....:p

Musisz ja koniecznie pozbawic tego podszerstka zbitego, sa do tego w sklepach (no takich bardziej specjalnych, albo ja Ci kupie i wysle) takie specjalne jakby grabki, wsadza sie w futro i ciagnie, i to rozcina sfilcowany podszerstek i wyciaga go. Ona w nim ma napewno sto tysiecy rzeczy ze schronu, no i skora nie oddycha pod nim. Poza tym poki jest w domu podszerstka nie potrzebuje. Tymi grabkami jest sto razy latwiej niz grzebieniem, grzebien tylko ciagnie, grabki tna i wyciagaja i o wiele mniej boli. Przetestowane na bobtailach :lol:

Usciski
D

Posted

O, dzięki za radę. Zaraz jadę do hurtowni to zobaczę, czy to dostanę. Ja tu mam narzędzia do bardziej zadbanej sierści, 2 różnej gęstości grzebienie i łapówka. Ale robię ją po kawałku i idzie dobrze. O dziwo, ten filc przy skórze jest poplątany ale nie jest twardy ani zbity, a tam gdzie wyczeszę, tam pod spodem pokazuje się coś jakby łupież. Normalnie skóra jej się łuszczy, rzeczywiście nie oddycha jak trzeba.

Ale ona cała taka jest i mi trochę zejdzie, zanim całą obrobię:cool3:

Posted

swan napisał(a):
No jasne że tak. No przecież to oczywiste:loveu:

Ona ma niesamowity charakterek. Tylko nad wyglądem trzeba trochę popracować, nie lubię patrzeć, jak pies się męczy z powodu otyłości. :shake: I nie lubię, jak mnie coś ciągle gryzie:diabloti:


swan... daj spokój ;) pchła to też zwierzę :evil_lol:
nadwagą psicy nie przejmuj sie... trochę regularnych spacerków i wróci jej linia. W schronisku brak miłości rekompensowała sobie jedzonkiem... bidulka :puppydog:

Posted



Czarnula ma do dyspozycji 6 m flexi, a korzysta może z 10%:p

A jak się zatrzymam na chwilę,, to natychmiast wraca do nogi.
Tak jak na zdjęciu. Ciężko jest zrobić jej ładne zdjęcie, bo ciągle jest za blisko:lol:

Posted

Cha,cha,jakbym uslyszala wiewiore!ona ciagle narzekala,ze nie mozna jej zrobic zdjecia,innego niz portretowe,bo ciagle jest za blisko.

Co do imienia:ona przez dlugi czas byla "Czarna",zna to imie bardzo dobrze i na nie reaguje,wiec dobrze by bylo,zeby jej nowe chociaz troche przypominalo :"czarna".Poza tym w schronie mielismy :Kunde,Glizde,Miedniczaka,wiec i tak suce trafilo sie niezle,co?:lol:

ufff,jak to dobrze ogladac jej zdjecia w domu...

Owczary sa zabawne,prawda?ona nigdy nie uczona posluszenstwa,tak trzyma sie nogi i patrzy w oczy jak po superobidiens.

Swan i ona tak ciagle lazi za Toba,nawet do lazienki?

W schronie male poruszenie po adopcji Czarnej.I dobrze!

A co do jej ucieczki to mysle,ze to jednorazowy wybryk.Jak pozna kojec i podworko,bedzie OK.

A w ogole juz jest OK i ciesze sie bardzo,bardzo,bardzo,ze jest u swan.
:multi:

Posted

Ja jestem raczej ruchliwy człowiek, i po kolejnym kursie pokój-sypialnia albo kuchnia-sypialnia, odechciewa jej się i zostaje pod biurkiem czujnie zerkając w stronę drzwi :cool3:

niech łazi, jej ruch potrzebny:diabloti: ona ma 50% nadwagę:diabloti:

wróciłam właśnie od weta, chciałam sprawdzić, jaka jest minimalna dawka żarcia, żeby przeżyła:diabloti:

właśnie przed chwilą dostała jeść, mi się wydawało, że dawka jest mikroskopijna, a ona po raz pierwszy nie wylizała miski:crazyeye:

No to teraz więcej ruchu i będzie dobrze. Martwię się o jej serducho i stawy, więc im szybciej zaczniemy tym lepiej dla niej.

Tylko powiedzcie mi jeszcze - jak nauczyć psa bawić się zabawkami??? Dzisiaj kupiłam jej piszczącą kostkę i piszczącą miseczkę, i totalnie je olała:shake:

Posted

jak pies za dziecinstawa nie bawil sie zabawkami i nie biegal za pilka,to chyba sprawa stracona...

zareczam Ci,ze zarcie bedzie dla niej tez mala motywacja.


Dla niej najwieksza nagroda bedzie dobre slowo od panci i poglaskanie.

Posted

Swan, moj BRusiu - taki mniej wiecej owczarek;) od dwoch lat u nas ( ze Starego Rachowa) do dzisiaj nie reaguje na zabawki - nie potrzebuje tego - on ma tylko jedno zadanie - jeden cel - PILNOWAC nas zebysmy sie za daleko nie oddalili:lol: -probowalam aporciki i piszczalki i koziolki i pileczki male wieksze srednie, na smakolyk, na pochwale slowna, na. no na wszystko na co umialam - zupelna olewka - w sumie to jest najcudowniejszy psiak, nie reaguje na nic - tylko na nas i na swoja kolezanke Wandziusie:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...