Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Champ, trzymaj się, dziewczyny jestem z Wami, mam teraz u siebie Warsa z Dzierżoniowa, ale w styczniu pomyślę nad jakimś wsparciem
Ależ koniec roku!!!
Na nowy Rok życzę wszystkim dużo siły i odporności, a Champusiowi jak najszybsze zrzucenie tego z czym musi obecnie żyć :(

Posted

Melduję się na wątku dopiero teraz, bo po tym co przeczytałam nie mogłam normalnie funkcjonować. Twojemu oprawcy Piesku, życzę tylko tego, co zrobił tobie, żeby nigdy nie zaznał spokoju a życie odpłaciło mu z nawiązką.
Na Dogo jestem nowicjuszką. Nie umiem jeszcze "wklejać" banerkow, ani robić bazarków. Raz skorzystałam z uprzejmości Zuzlikowej i wysłałam jej rzeczy na bazarek.
Teraz jednak chciałabym pomóc inaczej. Pisanki, które robię, chciałabym wystawić na licytację na allegro. Do tego chciałabym wykorzystać tekst majqi, jeśli oczywiście się zgodzi. Gdyby się udało, to byłoby trochę kasy i jednocześnie jakaś forma ogłoszenia. Do wpłat podałabym konto Fundacji a wylicytowane pisanki wysyłałabym na własny koszt. Napiszcie, co o tym sądzicie.

Posted

:( Trzymam kciuki i bardzo mocno wierzę,że Chamion da radę...Wasze cudowne wysiłki będą nagrodzone - Nowy Rok musi być dla tego psiaka początkiem lepszego życia ....

Posted

Majqa, napisałaś bardzo dobry tekst, bardzo. Jest w nim wszystko to, co porusza wiele emocji w człowieku.

Mam nadzieję, że biedak dojdzie do siebie po tym okrucieństwie jakie spotkało go w krótkim życiu. Tak bardzo mi go żal, tak cholernie żal.
Postaram się wesprzeć go w styczniu jakimś groszem.


A ja życzę w nadchodzącym Nowym Roku 2010 wszystkim Ludziom - człowieczeństwa.

Posted

Właśnie tu trafiłam...i aż czas się na chwilę zatrzymał. Nie ma co mówić - nie potrafię znaleźć właściwych słów. Chyba w ogóle jest to niemożliwe...
Oczywiście się obanerkowuję i zapisuję na wątku. Postaram się też jakoś pomóc z daleka :/ Jak tylko wreszcie przepchnę tę kasę przez granicę, to wpłacę jakąś kwotę... Ciężko mi w tej chwili powiedzieć ile dokładnie...
Goniu przepraszam, ale dogo ledwo mi działa, połowa stron się nie otwiera i nie mogę się dopchać do żadnych konkretów... Jak wygląda jego stan zdrowia po tych wszystkich badaniach, jaka jest ocena wetów, jakie rokowania? A jego stan psychiczny??... matko święta. Jak się już uda go doprowadzić do jako takiego stanu, to trzeba będzie się pożądnie zająć jego rehabilitacją :( Macie już jakieś pomysły? Gdzie go umieścić? Z resztą, przepraszam, jeśli za bardzo odbiegam w przyszłość, ale jak pisałam, nie mogę się niczego doczytać. Widziałam pierwszą stronę i kilka pomiędzy, ale niczego konkretnego tam nie znalazłam.
Jak wygląda strona finansowa? Domyślam się, że kiepsko, ale dokładniej? Chciałabym wiedzieć jak z TZtem rozmawiać, bo takie kolejne szarpnięcie naszego obecnego budżetu nie zostanie niezauważone ;)

Posted

czy można się dowiedzieć, ile już pieniążkó uzbierało się na tego biedaka? ile teraz potrzeba na diagnoze i leczenie?
to nie powinno być na początku wątku, dla jasności?
chciałąbym coś wpłącić, ale jeśli dobrze mu idzie- a to chyba widzę, to może przeznaczę na te w gorszej sytuacji finansowej. na te mniej zauważane

Posted

Hej, dziewczyny, wątek został przez Gonię założony dopiero wczoraj wieczorem, więc raczej nie będzie w stanie odpowiedzieć, ile potrzeba pieniędzy i ile zostało zebrane ;-).

Posted

Ja sądzę, że też nie wcześniej niż za tydz uda mi się zgromadzić pieniądze na pl koncie, więc mam nadzieję, że do tego czasu coś będzie wiadomo...
Ech kurczak nawet nie zauważyłam, że to dopiero wczoraj! To rzeczywiście chyba za wcześnie na konkrety...

Posted

Nie działają mi multicytaty!!! :9

Jestem po rozmowie z lekarzem Champa. Wyniki biochemiczne nastrajają optymizmem, ale na tym kończą się dobre wiadomości. Champ jest skrajnie wyniszczony... Do tego wczoraj wymiotował, a w żołądku ma niestrawione złogi kostne. Ma bardzo poważne zaniki mięśni, nadal jest bardzo słaby. Na zdjęciu rtg wet dopatrzył się jakiegoś tworu w okolicy kręgosłupa piersiowego... Nie może to być nowotwór ale jakieś kuliste ciało obce! Niestety zdjęcie wyszło nieostro i będzie trzeba powtórzyć w poniedziałek. Ma też jakąś infekcję uszu no i skórę w stanie fatalnym. Co dalej wyjdzie, tego nie wie nikt.

Nie pytajcie mnie ile będzie kosztowała diagnostyka i leczenie - trudno to w tej chwili przewidzieć. Pies musi pozostać jakiś czas w szpitalu pod stałą kontrolą weterynarza.
Zamówiłam mu 50 puszek RC Convalescence Support, bo podawanie karmy suchej w jego stanie jest niebezpieczne.
Na razie trzeba się modlić o to, by przeżył...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...