Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Inez , Twoje bidy zawsze znajdą u mnie kąt.Np. w gabinecie wet., gdzie ostatnio mieszkała red noska Wega.
Agata , oczywiście Etna jest Twoja , na zawsze!
Ale Asior jest też od Etny, założyła jej wątek i dbała o nią w Krakowie.
Jak zobaczyłam zdjęcia ,to nie czytałam wątku tylko się wpisałam.

Posted

[quote name='mariamc']
Agata , oczywiście Etna jest Twoja , na zawsze!
Ale Asior jest też od Etny, założyła jej wątek i dbała o nią w Krakowie.
Jak zobaczyłam zdjęcia ,to nie czytałam wątku tylko się wpisałam.żartowałam ;) wiem że gdyby nie asior to bym etny nie miała.


czy są wieści w jakim psiak jest dziś stanie?

Posted

Karinsien napisał(a):
Wpłaciłam wczoraj 30 zł. Deklaruję miesięcznie 20 i trzymam kciuki za Championa!
Dzięki Karinsien, każda złotówka jest dla Champa cenna, nie chciałabym, by czegokolwiek mu w życiu odtąd brakło...

mariamc napisał(a):
Jeśli nie znajdziecie Championowi DT,mogę go przyjąć do siebie , w Szczecinku.
Zająłby miejsce Etny, amstaffki ,która trafiła do mnie po operacji , również w Sremie.
Miałby stałą opiekę wet. ,ciepły" apartament", mogę wysłać zdjęcia , i dużo wolontariuszy , którzy by się nim zajmowali.
Na wątku jest Asior od Etny , więc sądzę,że to potwierdzi.
Koszt miesięczny pobytu -250 pln.
Witaj Mario, dziękuję za Twoją propozycję. Spadasz nam z nieba. Oczywiście słyszałam o Twoim hoteliku same superlatywy. Proszę zarezerwuj dla Champa miejsce. Gdybyś mogła, wyślijmi proszę na pw swój telefon.

bros napisał(a):
link do allegro porozsyłałam rano zamiast życzeń noworocznych.
Dziękuję Bros i proszę o to samo wszystkich obecnych tu na wątku!

Posted

ligia napisał(a):
Rozruszałam troszkę to allegro cegiełkowe na Nowy Rok!!! Nie bede komentować stanu psiaczka bo wszystko co cisneło mi sie na usta zostało powiedziane. Trzymam kciuki za Championa !!!!


Javena napisał(a):
Poprostu szczęka mi opadła ,jak zobaczyłam te zdjecia. Nic wiecej nie moge powiedziec,bo musiałabym brzydko.Postaram sie pomóc nieco finansowo. Trzymaj sie dzielnie piesku,już jesteś w dobrych rękach.


Mudik napisał(a):
Ja poproszę o jakiś numer do wpłat ok 10 tego postaram się coś wpłacić.
Dziękuję Wam dziewczyny za oferty pomocy!

Posted

[quote name='agaga21']
czy są wieści w jakim psiak jest dziś stanie?

[quote name='Monika z Katowic']Jak się czuje CHAMPION???

[quote name='Goś']Tak...jak się chłopak trzyma?? Co nowego przyniósł ten pierwszy dzień roku? Jakieś wieści?

Zaraz Helga napisze co dziś zastała w klinice.

[quote name='Tirana']Zaraz pójdzie 200 złotych - niewykorzystany prezent Gwiazdkowy od Męża.
Dziękuję Tirana w imieniu Champa!

Posted

[quote name='majqa']Puściliśmy z mężem maile z linkiem aukcji w świat. Niech tylko to się przełoży na pieniążki i/ lub domek.

[quote name='Isadora7']U mnie tez poszły gdzie się dało. Koleżanka zrobiłą początek i przy okazji zobaczyła jak się kupuje na allegro. No i wystawiłam na NK.
Za Tobą Majguś powtórzę jak mantrę: " Niech tylko to się przełoży na pieniążki i/ lub domek."

Posted

Wieści z dzisiaj również nie napawają szczególnym optymizmem...
Szakal-Champ to istny szkielet. Zdjęcia nie oddają realnego wyglądu psa. On nawet nie ciągnie na smyczy, bo nie ma na to siły. Wszystkie kostki, przykryte cieniutką, poranioną skórką, bez problemu można mu policzyć. Wygląda strasznie:-(
Na spacerze szybko załatwia swoje potrzeby zaraz po wyjściu na dwór, od razu siku i kupka, jakby się bał, że nie zdąży. Pewnie kiedyś wychodził na chwilowe spacery. Był zdziwiony, że kiedy już się załatwił, spacerek trwał nadal. Ponadto, załatwia się tylko na dworze, trzyma czystość.
Reaguje na komendy 'na miejsce' i 'spacerek', ta druga, wypowiedziana, bardzo poprawia nastrój pieska, właściwie tylko wtedy, gdy się ją wypowiada, widać w jego oczach nadzieję i odrobinę radości:-( Poza tym, jest bardzo przygnębiony, siedzi z głową spuszczoną w dół, jakby chciał się poddać:-(
Podczas karmienia nie skacze, nie zachowuje się namolnie, a grzecznie czeka na podanie miseczki z karmą mimo, iż jest skrajnie zagłodzony i spodziewałoby się innej reakcji. Dużo przyjemności sprawiają mu pieszczoty - głaskanie, lubi gdy się do niego mówi. Zawołany - spokojnie podchodzi, ale prawie że z brzuchem przyklejonym do ziemi, jakby spodziewał się ze strony człowieka negatywnych reakcji. Niewątpliwie, ciężkie musiał mieć kiedyś życie..:-(:-(
Poza postawieniem na łapki, w tego psa trzeba tchnąć nadzieję na lepsze życie, bo jest potwornie zrezygnowany i nie wierzy, że jego życie może być lepsze-szczęśliwsze. Oj dużo pracy przed nami...

ZDJĘCIA Z DZIŚ:
http://picasaweb.google.com/dm6172/Szakal#

Kilka poniżej...









Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Gonia, ja wiem że kasa najbardziej potrzebna...porozklejam aukcje gdzie się da....nie wiem,jak mogę pomóc ale gdyby coś to pisz, albo zadzwoń.
Umknęły mi wczoraj Twoje ciepłe słowa. Dziękuję Inez, że jesteś!

Posted

Matko... zdjęcia nigdy nie oddają prawdziwego obrazu, a te zdjecia i tak już mówią za wiele :( Dawno nie widziałam takie...po prostu REZYGNACJI w oczach psa... Tam nie pozostało już nic ciepłego, zero nadziei. Nie ma nawet zdziwienia odmianą losu. Jest taki...tępy smutek. I ta potworna rezygnacja. I jeszcze z tego co piszesz Helga... On po prostu się poddał :( Koniecznie trzeba sprawić, żeby uwieżył w tę odmianę, żeby chciał walczyć!!! :( :( :(

Posted

Domi, czy jutro w śremie jest otwarty jakiś sklep zoologiczny, gdzie można by mu było kupić jakieś miękkie legowisko? Ten kocyczek taki cieniutki, a jego pewnie wszystko boli!

Posted

GoniaP napisał(a):
Domi, czy jutro w śremie jest otwarty jakiś sklep zoologiczny, gdzie można by mu było kupić jakieś miękkie legowisko? Ten kocyczek taki cieniutki, a jego pewnie wszystko boli!



Jeśli jest, to pewnie będzie otwarty.. I może taki miseczka na stojaku - byłoby mu łatwiej..
Helga, a co mówi lekarz --- czy on jest hm, zagrożony?

Posted

sonikowa napisał(a):
Jeśli jest, to pewnie będzie otwarty.. I może taki miseczka na stojaku - byłoby mu łatwiej..
Helga, a co mówi lekarz --- czy on jest hm, zagrożony?
Lekarz na razie nic nie mówi... "rokowania ostrożne"...

Posted

Goniu, oczywiście, że jest, trafna uwaga

Sonikowa, nie widziałam się z lekarzem prowadzącym, ja bywam w klinice wieczorami, kiedy nikogo już tam nie ma, a psami ktoś musi się zająć. Ale byłabym ostrożna co do rokowań...

Posted

Helga&Ares napisał(a):
Goniu, oczywiście, że jest, trafna uwaga
Jeśli nie jest za późno i możesz gadać, to puść mi sygnał - trzeba mu zdaje się zrobić wyprawkę - mam nadzieję, że nikt ze sponsorów nie uzna tego za ekstrawagancję...

Posted

Boże, Nieszczęście Na 4 Łapkach... Patrzę na zdjęcia i czuję potworny żal i furię. To drugie jest chyba nawet silniejsze. Co za bydlę tak mu się przysłużyło. :angryy: :angryy: :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...