Inez de Villaro Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Champion stanie na nogi!!! Jestem tego pewna...poprzeklejałam na inne fora, gdzie jestem zalogowana, na razie tylko tyle moge zrobić. Gosia- będzie dobrze!!! Jak zawsze!!! Quote
ania z poznania Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 A czy ktoś nie jedzie jutro do Poznania przypadkiem? Mam cieplutką, mięciutką kołdrę którą chętnie dałabym Champowi. Quote
Goś Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 mam nadzieję, że nikt ze sponsorów nie uzna tego za ekstrawagancję... No pewnie, że nie!!! Przecież on musi mieć miękko, ciepło i wygodnie (te miski na podwyższeniu to naprawdę swietny pomysł)... Pozwalam się wypowiedzieć jako przyszły sponsor ;) Czekam na kasę na pl koncie... Quote
Isadora7 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Wstawiłam te zdjęcia do aukcji, nawet bez komentarza, jego oczy mówią wszystko Quote
GoniaP Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Inez de Villaro napisał(a):Champion stanie na nogi!!! Jestem tego pewna...poprzeklejałam na inne fora, gdzie jestem zalogowana, na razie tylko tyle moge zrobić. Gosia- będzie dobrze!!! Jak zawsze!!! Inez, chciałabym uczepić się Twoich słów i nie mieć czarnych myśli, a jednak mnie prześladują. Parę lat temu byłam zaangażowana w ratowanie bokserki Hope (też dostała nowe imię na nową, jak się wtedy wydawało, lepszą drogę życia) Po kilku dniach spędzonych w szpitalu okazało się, że zabiliśmy ją jedzeniem!!! :( Quote
GoniaP Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Alicja napisał(a):miseczka na stojaku byłaby dobrym zakupem No własnie - skręt kiszek... A czy ktoś miałby może jakiś ciepły kubrak na dużego pita? Bo idą straszne mrozy, a krioterapia chyba w jego stanie nie jest wskazana.... Quote
Inez de Villaro Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 GoniaP napisał(a):Inez, chciałabym uczepić się Twoich słów i nie mieć czarnych myśli, a jednak mnie prześladują. Parę lat temu byłam zaangażowana w ratowanie bokserki Hope (też dostała nowe imię na nową, jak się wtedy wydawało, lepszą drogę życia) Po kilku dniach spędzonych w szpitalu okazało się, że zabiliśmy ją jedzeniem!!! :( Gonia, nasz Tadzik, przy którym nam pomagałaś był w równie złym stanie....a teraz? mieliśmy ostatnio bordożkę z płynem w jamie brzusznej z zagłodzenia....i jest już w nowym domu!! BĘDZIE DOBRZE!!! Psy maja zadziwiającą zdolnośc przetrwania! Aby tylko przywrócić mu nadzieję...zdjęcia sa przecudowne....bardzo smutne, ale cudowne. Quote
agnieszka24 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 GoniaP napisał(a):A czy ktoś miałby może jakiś ciepły kubrak na dużego pita? Bo idą straszne mrozy, a krioterapia chyba w jego stanie nie jest wskazana.... Ja mam kubraczek , ale jest troszkę za cienki. Zamówię dla Champa taki cieplejszy. Ile cm w klatce może mieć Champion? Do 75cm, czy więcej? Quote
GoniaP Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 [quote name='Inez de Villaro']Gonia, nasz Tadzik, przy którym nam pomagałaś był w równie złym stanie....a teraz? mieliśmy ostatnio bordożkę z płynem w jamie brzusznej z zagłodzenia....i jest już w nowym domu!! BĘDZIE DOBRZE!!! Psy maja zadziwiającą zdolnośc przetrwania! Aby tylko przywrócić mu nadzieję...zdjęcia sa przecudowne....bardzo smutne, ale cudowne. A jak się ma Tadzik? Czy znalazł nowy dom? Podeślij mi proszę jakieś wieści, bo zgubiłam watek... Mam nadzieję, że Champ zostanie z nami... Nie wiem tylko za bardzo jak przywrócić mu chęć do życia.... [quote name='agnieszka24']Ja mam kubraczek , ale jest troszkę za cienki. Zamówię dla Champa taki cieplejszy. Ile cm w klatce może mieć Champion? Do 75cm, czy więcej? To pytanie do Helgi, ona jest na miejscu.... Quote
Helga&Ares Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 agnieszka24 napisał(a):Ja mam kubraczek , ale jest troszkę za cienki. Zamówię dla Champa taki cieplejszy. Ile cm w klatce może mieć Champion? Do 75cm, czy więcej? Aguś, on jest na prawdę wysokim psem, na zdjęciach tego nie widać. Teraz to może(?) zmieściłby się w 75cm, ale, dajmy na to, przytyje(oby) i... Dla pewności jutro go pomierzę, ok? Quote
agnieszka24 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Dobrze, to go zmierz jutro, a ja od razu złożę zamówienie na kubraczek dla niego :) Możesz mi od razu podać na PW adres do wysyłki. Quote
GoniaP Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Helga, a jaką kupkę zrobił? Tak analizuję te zdjęcia.... czy on cierpi? Quote
sonikowa Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Miseczki można kupić na allegro - wczoraj Gonia66 kupowąła dla staruszka Frania i takie o średnicy 22 cm kosztowały ok. 60 zł. Dla Champa pewnie potrzebne byłyby większe. Kupcie koniecznie, ja też się dorzucę, ale psiak musi miec komfort, choć tyle.. po tych miesiącach, latach bólu... Quote
Helga&Ares Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 [quote name='GoniaP']Helga, a jaką kupkę zrobił? Tak analizuję te zdjęcia.... czy on cierpi? Taką: Cierpi... przez ludzi, którzy tak go potraktowali i zawiedli. Ukarano go za wierność... Quote
majqa Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Myślałam, że już jestem odporna na takie zdjęcia, a błąd... :-( Quote
GoniaP Posted January 1, 2010 Author Posted January 1, 2010 Ja "chodzę do tyłu" od paru dni, a też myślałam, że nic mnie już nie złamie :( Quote
Javena Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Boze ,tu nowa tragedia.. http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w Quote
GoniaP Posted January 2, 2010 Author Posted January 2, 2010 [quote name='Javena']Boze ,tu nowa tragedia.. http://www.dogomania.pl/threads/176628-Co-wy-robicie-z-moimi-drzwiami-czyli-ile-serca-mamy-dla-psA-w Widziałam, Asior już wklejała zdjęcia Wisienki tu, na wątku... Nie nastraja ten Nowy Rok optymistycznie... Quote
Helga&Ares Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Dobranoc Piesiu, śpij dobrze... Do zobaczenia jutro Quote
GoniaP Posted January 2, 2010 Author Posted January 2, 2010 Dobranoc Champ. Jutro czekają Cię niespodzianki, więc nie trać nadziei! Quote
Karinsien Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Oglądam już po raz któryś zdjęcia i nie mogę wyjść z szoku. Jak można doprowadzić PRZYJACIELA (jakim powinien być pies) do takiego stanu?! Smutne jest też to, że oprócz rezygnacji w oczach Championa, widać też pewne zdziwienie, że ktoś mu pomaga, że ktoś się nim zajął. Taki kochany nosek, oczka. Jak widzę ten kręgosłupik i chudziutkie nóżki, to nie mogę się powstrzymać od łez. Zwłaszcza, że jedna z trzech moich pociech wygląda bardzo podobnie. Tak podobnie, ale jakże inne ma życie... Trzymam kciuki i mam nadzieję, że się uda, że wszystko będzie dobrze. Życzę też tego wszystkim psiakom! Quote
Kana Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Jeejuu GoniuP aż się boje spytać co to za niespodzianka i trzymam kciuki! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 majqa napisał(a):Myślałam, że już jestem odporna na takie zdjęcia, a błąd... :-( Niestety kreatywność, jeśli to nie jest zbyt ładne określenie, tzw. ludzi w podłości i zadawaniu cierpień psiakom nie ma granic :-(. Trudno jest się uodpornić, nie wzruszyć i nie zbulwersować stanem tego psa. Trzeba mieć skałę zamiast serca, żeby nie widzieć bólu w oczach tego biedaka:-(. Nie chcę już pisać nic więcej, ale nasze uczynki kiedyś, gdzieś, wracają, właściciele pieska przekonają się o tym, kiedyś, gdzieś.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.