Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

trzeba powoli oswajać całe stado ;) psio-ludzkie
Haluś jest jeszcze zdezorientowany, w nowym miescu, może lepiej, żeby synek na razie go nie przytulał, Haluś może nie wiedzieć, że to oznaka przyjaźni
Powodzenia! :)
tytuł zmienię dopiero jutro

Posted

Tak, zdecydowanie odradzam przytulanie, pies odbiera to jako dominacje, szczegolnie, gdy obejmuje sie psa np. za szyje. Psy rozumieja przytulanie inaczej niz my, odradzam.
Najwazniejsze to wyrobic rytm dnia, regularne nawyki u psa, co, gdzie i kiedy. Dobrze byloby tez pojsc na jakis kurs, szkolenie, zeby sie Halus wyuczyl co trzeba, zeby miastowy pies umial.

Posted

Pierwsze 2-3 tyg .psiak łapie orientacje o co chodzi w nowym domku.Niech sobie obserwuje,niech sie uczy co wolno co nie,A synek zawsze pod kontrola niech sie zbliza do psiaka i na razie wystarczy delikatne dotkniecie,malutki" głask"Niech Synus wie,ze psiak jeszcze nie jest zadomowiony,ma swój stresik,nawet jak tego nie widac.Na przytulanie bedzie jeszcze czas...Dziekuje Wam za przygarniecie Halusia,zycze wzajemnej radosci i serdecznie pozdrawiam.Fajnie,ze piszecie na dogo.

Posted

Czesc wszystkim halusiomaniakom :-). Oczywiście dziekujemy za rady. Pierwsza nocka przebiegla spokojnie, Haluś spal i on w ogole nie szczeka. Nawet jak jestesmy na spacerze i inne psy witaja go swoim szczekaniem, on nie reaguje. Nikogo nie zaczepia, ale nie pozwalamy mu podchododzić do osób (tak na wszelki wypadek). Własie synek skończyl zabawe w aportowanie (oczywiscie pod naszym nadzorem) i bylo suuuupeeer!!!!!!! Haluś zziajany, Maciuś spocony. Wygląda na to, ze wszystko na dobrej drodze.
Aha, maz byl z Halusiem wczesnym rankiem na spacerze, a potem kiedy znow mial potrzebe wyjscia (oczywiście Haluś :-)) sygnalizowal to pokazywaniem drzwi.
Haluś jest super pieskiem!!!!!

Posted

Bardzo się cieszę, że Haluś jest we wspaniałym domku:loveu:wspaniale, że będą o nim informacje:lol:

Ja jeszcze tylko odnośnie tego złapania za rękę, nie wiem oczywiście jak to wyglądało, na pewno musicie to obserwować, ale jedna z moich suniek robi tak z ...miłości. Oczywiście tu jest inna sytuacja, psiak dopiero do Was trafił więc nie wiadomo co to było, ale tu może pomóc Murka ...Moja sunia zawsze jak się cieszy, wita łapie za rękę zębami, ale nie jest to gryzienie.
Murka może Haluś tak reagował okazując swoją radość?

Posted

Super, ze tak wszystko dobrze idzie, oby tak dalej i dalej !!!

Uwazajcie na Halusia przy puszczaniu go ze smyczy, raczej trzeba to robic na ogrodzonym terenie do okolo miesiaca po adopcji. Halus moze sie sploszyc np. wystrzalem i moze nie posluchac. Najwazniejsze, zeby zawsze mial obroze i adresowke.

Moim zdaniem, to dobrze, ze Halus nie szczeka, madre psy nie szczekaja bez potrzeby. Taki pies to skarb.

Posted

Nawet jak złapał delikatnie,podejrzewam,ze w zabawie,z radosci,to trzeba mu zakazac,a synkowi tez podpowiedziec,zeby był ostrozny,bo Halus mimo dobrych checi nie ma doswiadczenia jak wolno zaczepiac małego człowieczka.Wazne,zeby synek sie nie przestraszył,ale to moze mały "psiarz" nam rosnie!;)Kolejny dogomaniak.

Posted

[quote name='Ulka18']Tak, zdecydowanie odradzam przytulanie, pies odbiera to jako dominacje, szczegolnie, gdy obejmuje sie psa np. za szyje. Psy rozumieja przytulanie inaczej niz my, odradzam.
Najwazniejsze to wyrobic rytm dnia, regularne nawyki u psa, co, gdzie i kiedy. Dobrze byloby tez pojsc na jakis kurs, szkolenie, zeby sie Halus wyuczyl co trzeba, zeby miastowy pies umial.

Tak, zdecydowanie lepiej by było gdyby synek wstrzymał się na razie z przytulaniem Halusia i bardziej wylewnym okazywaniem psu uczuć, mocnym przytulaniem, przytulaniem z zaskoczenia itp, dlatego, że między innymi z powodu prawie równego wzrostu dziecka i psa, przytulanie przez dziecko może być przez psa odbierane jako coś co mu zagraża, dominuje go, próbuje nad nim górować.
Halusiowi przy takim zachowaniu, gdy zaobserwujemy go na tzw. "gorącym uczynku" przy próbie złapania zębami, mówimy zdecydowanym donośnym tonem "NIE!".
A synek niech ogranicza pieszczoty psa do delikatnego głaskania Halusia po boczkach i to tylko przy obecności i nadzorze rodziców. Gdy synio psa głaszcze, do Halusia mówimy ciepłym ożywionym tonem - "Dobrze! Dobry piesek, super piesek!" i podajemy smakołyk - później kontakt z dzieckiem będzie się Halusiowi kojarzył pozytywnie z głaskaniem, pochwałą głosową i przysmakiem.

I tresura, jeszcze raz tresura, konsekwentne uczenie psa, studiowanie psychiki psa, czytanie w necie i w książkach, oglądanie w tv programów o psach np. TVN Style w niedzielę "Ja albo mój pies" - polecam, bo są to porady ratujące napiętą w domu atmosferę - nie dopuszczajmy do tego by mały problem się rozrastał!

Posted

Bico,a ja serdecznie dziękuję za sprawdzenie domku.Mam nadzije,ze w razie czego,tfu,tfu,tfu pomozesz Panstwu.Ale mysle,ze nie bedzie takiej potrzeby.Ogólna zasada powinna byc zawsze przestrzegana,ze psiaka i małego dziecka nie zostawia sie samych...

Posted

Jestem i ja :)
Przepraszam cioteczki za brak info z mojej strony na dogo, ale wczoraj padłam wieczorem...

Zaraz nadrobię zaległości.

Haluś faktycznie rzadko szczeka. U nas szczekał tylko w celu "stróżowania", ale bez wielkiego entuzjamu, lubiał też "kłócić się" z psami zza płotu i przez siatkę, ale tylko w niektórymi (miał swoich "ulubieńców" :) ).

Jeśli chodzi o złapanie za rękę chłopczyka, to podejrzewam, że Haluś chciał po prostu delikatnie dać do zrozumienia, że nie podoba mu się taka sytuacja (może został przyduszony, może poczuł się niekomfortowo, nie mógł się usunąć itp.), możliwe też, że po prostu chciał się bawić, bo on czasem miał takie słoniowate pieszczoty :)

Posted

Oczywiście witam bardzo sympatyczne Pańciostwo Halusiowe na dogo :)

Tutaj dwie ostatnie fotki, tuż przed odjazdem Halusia :)
Na lewej ręce widać ślady po ząbkach Jarusia...


Pożegnanie :)


No i ostateczne rozliczenie:

Stan konta na 31 marzec wynosił +255,90 zł
Wpłaty:

50 zł koczis78
Razem: 305,90 zł

Koszty:
90 zł hotelowanie (1-9 kwietnia)


305,90 zł - 90 zł = 215,90 zł
Pozostałość po hotelowaniu Halusia wynosi +215,90 zł.

No i pytanie do halci na jakiego psiaka przeznaczyć tę kwotę?

Posted

Kochany Haluś... Rzeczywiście psa lepiej od razu nie przytulać. Dać mu szansę na oswojenie się z otoczeniem.
Na pewno się wszystko wspaniale ułoży. Trzymam za Was i Halusia kciuki.

Posted

Moze 100 zł na ogółne konto Loriego{tak przezornie}a te 115,90 na wybieg?Dobrze,ze go nie było w schronie,bo bym tylko w boksie u niego siedziała...Cudny i juz!:loveu:

Posted

Halus to zawsze taki sloniowato-chartowaty byl, taki maly konik ciapowaty, a z drugiej strony szybki jak strzala. Zwial nam z boksu jak wchodzilysmy do niego z Halcia, Halcia go dopadla na koncu schroniska.

Trzeba by Halusia moze do jakiejs psiej szkoly zapisac, taki duzy pies powinien byc szkolony.

Posted

My planujemy z Halusiem na szkolenie jakieś chodzić, ale dopiero jak już sie do nas bardziej przyzwyczai i oswoi ze wszystkim nowym. Jak na razie wszystko jest w porzadku, tamten incydent z kłapnięciem już sie nie powtórzył. Powiedzieliśmy Maciusiowi jak ma postępować z pupilem, aby wszystko sie dobrze ukladało, ale oczywiście obydwaj są cały czas pod naszym okiem.
Jak jestem z nim na spacerze co kilka chwil sprawdza, czy jestem cały czas z nim. Jest na prawdę kochany :-)

Posted

To normalne,bo ma "swojego" człowieka i nie jest jeszcze pewny.Mój ananas Filip,zaraz po adopcji jak o głowe mnie wyprzedził,to juz go brał strach,ze mu zniknęłam z oczu.Jak sie poczuł pewnie,po 2 m-cach ,nawiał TZ na spacerku.A taka ciamajda była po paralizu....Na szczęście wrócił sam za godzine.Tak ,ze warto psu wieszac adresówke.Przekonała sie o tym Kaskadaffik,której psiak nawiał,ale ludzie znalezli,zatrzymali i zadzwonili do Kasi{w adresówce nr.tel własciciela}

Posted

[quote name='halcia']Bico,a ja serdecznie dziękuję za sprawdzenie domku.Mam nadzije,ze w razie czego,tfu,tfu,tfu pomozesz Panstwu.Ale mysle,ze nie bedzie takiej potrzeby.Ogólna zasada powinna byc zawsze przestrzegana,ze psiaka i małego dziecka nie zostawia sie samych...

Ponieważ nie jestem psim behawiorystą ani treserem, pomóc mogę w ten sposób, że:

- podam Państwu numer do mojej koleżanki, która szkoli psy...i właścicieli:evil_lol:;) w Lublinie

- podam Państwu numer do organizatora grup szkoleniowych dla psów przy Lubelskim Klubie Jeździeckim.
Zajęcia tam są w każdą sobotę i niedzielę, trwają godzinę, jest kilka grup, jedna po drugiej mają zajęcia od godz. 8 do godz 15 i można tam z psiakiem podjechać poobserwować, pogadać z treserami i potem zdecydować czy się zapiszemy tam razem z psem. Ja tam chodziłam z moim labradorem przez pół roku w każdy weekend i są do tej pory tego efekty. Od razu piszę, że pies teraz normalnie chadza w obroży a nie w kolczatce;)
Niby to tylko pół roku ale z własnego doświadczenia wiem ile czasem trzeba samozaparcia, żeby i w sobotę i w niedzielę zapakować się, zabrać psa i tam pojechać, zamiast leniuchować weekendowo, dlatego jeśli ktoś się przyłoży i zaprze i to "przetrwa i przerobi", podchodząc na zakończenie kursu ze swym psem do egzaminu "Pies Towarzysz" i go zda, to wiem, że taki ktoś i jego pies przetrwa już potem wszystko, bo ich wieź jest silna, a wiara w siebie i psa mocna. U mnie na pierwszych kilku zajęciach było 15 osób, kurs skończyło osób 7, reszta odpuściła sobie i psu:razz:

Państwo o obu tych możliwościach wiedzą, mówiłam o tym w czasie wizyty i wiedzą też, że zawsze jestem gotowa podać im te namiary w razie potrzeby:)

Gorąco polecam także - Zofia Mrzewińska - porady
http://pies.onet.pl/13,1,42,ekspert.html


no i ogrom pozycji o psach i ich wychowaniu w księgarniach np. Empik.

Posted

koczis78 napisał(a):
My planujemy z Halusiem na szkolenie jakieś chodzić, ale dopiero jak już sie do nas bardziej przyzwyczai i oswoi ze wszystkim nowym. Jak na razie wszystko jest w porzadku, tamten incydent z kłapnięciem już sie nie powtórzył. Powiedzieliśmy Maciusiowi jak ma postępować z pupilem, aby wszystko sie dobrze ukladało, ale oczywiście obydwaj są cały czas pod naszym okiem.
Jak jestem z nim na spacerze co kilka chwil sprawdza, czy jestem cały czas z nim. Jest na prawdę kochany :-)


niech się chłopak oswoi, a potem pójdzie nauki;)

dobrze, że ich obu pilnujecie:)

Trzymamy kciuki cały czas:happy1:

Posted

bico napisał(a):
niech się chłopak oswoi, a potem pójdzie nauki;)

dobrze, że ich obu pilnujecie:)

Trzymamy kciuki cały czas:happy1:


I ja trzymam:lol:
Jeśli Haluś miałby iść się szkolić:cool3:dobrze żeby było to szkolenie pozytywne, a nie oparte na przestarzałej teorii dominacji, tak sądzę.
W związku kynologicznym również można uzyskać informacje o szkoleniach psiaków.

Posted

Tak, tak Bico, odezwe sie do Ciebie w pon, w sprawie nr telefonu do twojej kolezanki, myśle, że coś nam jeszcze podpowie, pomoże. Lepiej dzialać wcześniej niź za późno. Mam nadzieję, że znajdzie dla nas czas w nast. tyg.

Posted

Tak, dokladnie jak pisala Bico, trzeba dzialac od razu. Ja tez polecam program na TVN Style w niedziele o 15. Bardzo dobry program dla poczatkujacych wlascicieli i dla psiarzy, kazdy tam znajdzie porade dla siebie.

A psy jak dzieci, trzeba je uczyc, edukowac, szkolic i kochac madrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...