koczis78 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 hejka :-). Haluś był dzisiaj sam przez kilka godzin w domu, czego sie trochę obawiałam. Na wszelki wypadek świnka siedziała w klatce, zamknięta w łazience (nie wiem, czy to było dobe posunięcie, ale dla świnki i myślę, że dla Halusia także). Po naszym przyjściu psiaczek witał nas całym sobą i od razu chciał się bawić, w wyniku czego poznaliśmy zawartość piłki i różowego Clifforda :-). Teras klatka ze świnką znów stoi w pokoju, a Haluś wpatrzony w nią jak zahipnotyzowany. Quote
halcia Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Ja nie wiem co mysli sobie Halus o śwince,ale bezpieczniej je na razie rozdzielac .Po jakims czasie załapie,ze to tez domownik.Halus jest duzy i silny,nawet jakby sie chciał pobawic z nia i przycisnął łapka?Przeciez nie zna swojej siły.Jak to miło,jak psiak sie cieszy z powrotu,prawda? Quote
Reno2001 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Rozumiem, że słodziak zachowywał się grzecznie podczas oczekiwania na Wasz powrót? Haluś to bardzo energetyczne pies, niczym rasowy bokser. Psie zabawki powinny pomóc w zorganizowaniu mu czasu ;) A ja mam jeszcze pytanie, czy imię mu zostawiacie, czy też nadacie mu inne? Pytam ot tak z babskiej ciekawości :) Quote
kaskadaffik Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Może mu kulę smakulę byłoby dobrze zakupić, to fajnie zajmuje Psiakom czas :) Jeśli nic nie zniszczył podczas Waszej nieobecności to zazdroszczę :) :) Żeby mój Lobik tak umiał ;) Quote
halcia Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 A zagladnij do Jarusia jak go rzucil na głeboka wode....i zachował sie nalezycie!:multi: Quote
bico Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Państwo pisali do mnie smsa, że u nich i Halusia wszystko w porządku, że Haluś jet bardzo ale to bardzo grzeczny, zarówno gdy wszyscy są w domu jak i wtedy gdy zostaje sam:multi: To słuszna decyzja, że świnka morska jest w innym, zamkniętym pomieszczeniu, podczas nieobecności domowników, lepiej nie ryzykować, poznawać zwierzaki i przyzwyczajać je do siebie pod nadzorem właścicieli:) Dałam też Państwu numer do mojej koleżanki - treserki - bo mnie o to Państwo prosili - niebawem chcą zacząć uczyć Halusia:multi: Haluś ma też umówioną wizytę u weta, bo trzeba go odrobaczyć:) Jednym słowem - wszystko jest w porządku w nowym domku Halusia:multi: Quote
halcia Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Cudowna dla mnie i dla wszystkich wiadomosc.Gorąco dziekuje Panstwu,ze go przygarneli ,ze sa na dogo i ze podejma sie szkolic.Warto i taka wiedza zostaje na zawsze,jeszcze komus beda mogli pomóc w kłopotach.Ogromne dzieki!:loveu: Quote
kaskadaffik Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Bardzo się cieszę i jestem bardzo dumna z Rudasa z białym noskiem, Halcia nie zapeszaj i ściągaj baner :) :)!!!!! Quote
Ra_dunia Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Świetne informacje :) I na takie tylko czekamy! Quote
Ulka18 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Ja tez jestem ciekawa. Zeby tylko sie dobrze Halus wybiegal, to nie powinien sprawiac klopotow. Quote
bico Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 ja niestety nie posiadam żadnych nowych wieści ale brak wieści poczytuję za dobrą wiadomość;) może Murka coś tam ma nowego:) Quote
halcia Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 No cóz czekamy niecierpliwie na relacje koczis 78.Mam nadzieje,zeze przyjazń z Halusiem kwitnie.:lol: Quote
Ulka18 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Pierwsze dni aklimatyzacji minely, mozna by juz pomyslec o jakims szkoleniu dla Halusia. Jest jeszcze mlody, szybko sie nauczy. Quote
bico Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Ulka18 napisał(a):Pierwsze dni aklimatyzacji minely, mozna by juz pomyslec o jakims szkoleniu dla Halusia. Jest jeszcze mlody, szybko sie nauczy. sądzę, że Państwo na pewno mają to w planach, bo brali ode mnie numer do treserki. Quote
koczis78 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Wiem, że już dawno nie odzywałam się, ale nadrabiam zaleglości. Quote
koczis78 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Haluś jest wspaniałym psinką. W zasadzie to tak jakby był z nami już od zawsze, ale cały czas uczymy się siebie nawzajem. Jużo raz była u nas pani trenerka i bardzo się z tego cieszymy. Jej pomoc bardzo się nam przydaje. Pokazała nam, co robić, żeby Haluś przychodził na nasze zawołanie. Już nawet kilka razy biegał sam bez smyczy, ale cały czas sprawdzał, czy jestem, a na zawołanie oczywiście przychodził:multi: Quote
Ulka18 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Super, madry Halus, szybko sie nauczy. Najwazniejsze, ze jest przyjacielski i kochany, otwarty na swiat, nielękliwy. Quote
koczis78 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Kiedy zostaje sam w domu jest bardzo grzeczny i nic nie psuje i nie psoci, a na przywitanie to zgina się jak plastelina, a ogonko lata mu w jedną i drugą stronę. Myślę jednak, że Haluś zanim trafił do nas miał nieciekawe przejścia. Kiedy był z mężem na spacerze kilka razy, z dokładnie dwa zdarzyło się, że Haluś podbiegał do obcych mężczyzn warcząc i szczekając. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a kiedy mąż go zawołał Haluś oczywiście wrócił, jednak boimy się o jego bezpieczeństwo jak i osób trzecich. W związku z tym już umówiliśmy sie na jutro z trenerką, żeby pokazała nam jak w miarę "bezstresowo" nauczyć Haluśka chodzenia w kagańcu. Wierzę, że wszystko bedzie ok:roll: Quote
kaskadaffik Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Super takie wieści, ciekawe czy mój Lobo by tak chętnie przychodził puszczony bez smyczy, jednak chyba nie będe próbować :evil_lol: Zaprosze za to na bazarek :) http://www.dogomania.pl/threads/184041-Cuda-dla-Psa-Kota-Pani-Pana-na-Mielec-zapraszamy-do-04.04?p=14522164#post14522164 Quote
eloise Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Lobo chętnie by nie wrócił ;) na zawołanie czy nie :evil_lol: ale Ci się wariat trafił Kasiu :) Quote
bico Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Bardzo się cieszę z takich pozytywnych wieści i z tego, że Haluś jest pojętnym uczniem:multi::multi::multi: Dawajcie mu tam, gdzie się da to zrobić bezpiecznie i bezkolizyjnie, pobiegać czasem bez kagańca;):evil_lol: No i ważne jest to by kaganieć był na tyle luźny, by Haluś mógł swobodnie wydyszeć nadmiar ciepła ze swojego organizmu, gdyż psiaki nie pocą się tak jak ludzie i nie mogą tego zrobić inaczej;) Quote
halcia Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Dumna jestem z Halusia.:loveu:Nie wiem czy nie przeoczyłam wiesci...Halus ma adresówkę z Waszym nr telefonu?Bo natura i instynkt czasem biora góre nad wychowaniem...Ogromnie sie ciesze,ze Halus jest bezproblemowy i Wam jestem ogromnie wdzięczna za dobre wiesci. Quote
Murka Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Wg mnie to warczenie na przechodniów to nie jest kwestia złych doświadczeń z przezłości, tylko bronienie członka stada ;) Trenerka na pewno poradzi jak dać znać Halusiowi, że się to Wam nie podoba i powinno być ok. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.