koczis78
Members-
Posts
32 -
Joined
-
Last visited
koczis78's Achievements
Newbie (1/14)
11
Reputation
-
Witam.Wszystko u Halusia w porządku.Łap nie kaleczy,ale wystrzały bardzo go stresują i chodzi wystraszony przez 2 dni i nic nie pomaga.Tak po za tym jest pełnym radości,wesołym psem.Do tego zrobił się bardzo opiekuńczy dla naszego syna i potrafi warknąć nawet na mnie jak się mu coś nie podoba w moim zachowaniu względem syna.Wieczorem nawet jest tak,że czeka na to,żeby wejść do pokoju syna i czekać aż zaśnie.Takiego psa mamy.Jest idealny do bloku chociaż ma spore gabaryty,ale tak jakby go nie było.No i coraz więcej gada:lol:Wymarzony pies dla naszej rodziny.
-
Witam serdecznie!U Halusia wszystko jest w porządku.Łapy,odpukać,nie kaleczą się i jest wszystko z nimi w jak najlepszym porządku.Ostatnio przestał się bać wody i po zabawie albo w trakcie z zaprzyjaźnioną amstafką Loką leci do rzeki i się kąpie.On jest zadowolony.Ja za to mniej,poniewaz jest do połowy czarny i w dodatku śmierdzi rzecznym mułem.Ale juz prysznic jest dla niego BEEEE i kąpać się nie chce.Straszna mordęga z nim ta kąpiel.:lol:Tak po za tym to wciąż mnie zadziwia Halus na plus,że się słucha a nawet ostatnio coraz częściej daje głos i zarówno z radości jak i ostrzegając nas przed tyn co się dzieje w nocy na klatce.Chyba coraz bardziej przekonuje sie do tego,że to już jest jego dom.Odezwiemy się jeszcze na pewno.Pozdrawiam
-
Czym prędzej "zapakowaliśmy" biedaka od samochodu i do weterynarza. Pan doktor skrzyczał nas, pytając dlaczego tak późno zjawiliśmy się u niego. Na swoją obronę mogliśmy powiedzieć tylko, że Haluś jest naszym pierwszym pieskiem. Okazało się, ze wdało się już zakażenie i Haluś od razu otrzymał dwa zastrzyki, na które musieliśmy jeździć jeszcze przez kolejne trzy dni. Teraz jest już wszystko w porządku i Halutek biega jak młody bóg. Na samą myśl, że Halusiowi coś mogłoby się stać od razu chce mi się płakać. Czujemy tak, jakby Haluś był z nami od szczeniaczka. A poza tym nie ma takiego drugiego mądrego i kochanego psa jak on.
-
Witamy po nieco dłuższej przerwie. Jakieś dwa-trzy tygodnie temu Haluś na porannym, sobotnim spacerze skaleczyl się w łapę. Nic niepokojącego nie działo się aż do niedzielnego popołudnia, kiedy to Haluś nie schodził z legowiska a jeśli już to ledwo mógł stanąć na prawą łąpkę.
-
Witam. U naszego Haluśka wszystko w porządku. Duży z niego psiak i taki spokojny, jakby go w ogóle w domu nie było. Najbardziej cieszy się kiedy wracamy do domu, zwłaszcza jego najmłodszy opiekun:loveu:, wówczas mało mu ogon nie odpadnie z radości. Uwielbia wędzone uszy i kości. Ostatnio dostał wędzoną świńską łapkę i to jest jego ulubiony gadżet:evil_lol:. Biega z nią po całym domu i pokazuje jaki to ma wspaniały skarb i warczy z radości. Cieszy się do tego stopnia, że musieliśmy łapkę chwilowo skonfiskowac, ponieważ tak jakby zgarniał do niej zapach z dywanu i zdarł sobie nosio.
-
Witam po dłuuugiej przerwie i przepraszam, że tak długo nic nie było od nas słychać. Po prostu nie było czasu... U Halusia wszystko w najlepszym porządku. Odnosimy wrażenie, że dopiero po ponad rocznym pobycie z nami zaczął czuć się bardziej pewnym siebie psiakiem. Jest bardzo wyczulony na nasze powroty do domu, po prostu wychodzi z siebie z radości. A jeśli chodzi o naszego najmłodszego członka rodziny, to chyba kocha go ponad wszystko. Zauważyliśmy jednak, że Halusito boi się wystrzałów petard. Nie szczeka, ale czuje się bardzo zaniepokojony i przestraszony, wówczas chodzi za nami krok w krok. Co prawda sylwestra spędzamy w domu, właśnie ze względu na Haluśka, jednak chcielibyśmy mu dać może jakiś łagodny środek uspokajający. Co ewentualnie nam doradzicie?? Pozdrawiamy i obiecujemy częściej się odzywać. Z dodaniem zdjęć nadal problem, bo nie wiemy jak je wrzucać:placz:
-
:cool1:Halusia nie martwią mrozy, wręcz przeciwnie. Uwielbia biegać po śniego i wsadzać nos w zaspy. Zawsze znajdzie jakąś gałązkę do zabawy, czasem większą od niego. Jest tylko jeden problem - lubi zjadać wszystko co wydaje się zjadliwe. Postaramy się o jakieś fotki po weekendzie
-
Dziękujemy za życzenia serdecznie. Wszystkim najlepszego w Nowym Roku, spelnienia marzeń i wszystkiego Naj, Naj, Naj
-
sprawuje sie dobrze i nie ma z nim zadnych problemow.slucha sie,nie szczeka w domu i jest bardzo przylepny i chetny do zabawy.
-
dzieki za dobre wiesci,pocieszyliscie mnie.dzieki.bede spokojnie spac nie majac wrazenia,ze bede placic alimenty oraz ze zwiekszy sie populacja nieszczesliwych psow.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
koczis78 replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
przepraszam,ze nie na tym watku,ale czy moglby ktos wejsc na watek halusia i napisac mi cos na temat mojego ostatniego postu?jeszce raz przepraszam -
witam serdecznie.mam małe pytanie a w internecie nie moge znaleźć jednoznacznej odpowiedzi.mimo,że haluś został wykastrowany dzis na spacerze pokrył znajomą sukę tak jakby miał wszystko w porządku i żadna kastracja nie miała miejsca.czy jest to normalne zachowanie u psa,który miał taki zabieg,czy może po prostu zabieg został źle przeprowadzony?proszę się nieśmiać gdyż nie znam się na tym wcale.
-
Codziennie go glaszczemy, codziennie :cool3:
-
Witam, witam. U Halusia wszystko w porzadku. Teraz wlasne spi smacznie na swoim legowisku. Caly czas wzbudza zachwyt u obcych osob, jedna pani powiedziala, ze chodzi tak delikatnie i dostojnie jak modelka:-). Jak jestesmy na spacerze, to smiac mi sie chce, kiedy Halus nie biega tak jak inne psy z gorki w dol rzeki po trawie, tylko po sciezce wydeptanej przez czlowieka. W ogole jest swietny i pasuje do nas jak ulal. Podczas zabawy na dworze biega jak szalony, ale caly czas pozostaje czujny i bardzo sie nas pilnuje. Jak to mowi nasz synek:"Taki z niego slodziak":lol:.
-
Spacery sa w miare naszych mozliwosci czasowych,ale to wychodzi mniej wiecej jakies 3-4 godz.dziennie gdzie nie zawsze udaje sie spuscic halusia ze wzgledu na inne psy,ktore sa mniej przychylne dla niego.niestety ze wzgledu na jego wielkosc niewielu ludzi chce,zeby ich psy sie przyjaznily z halusiem