TERESA BORCZ Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 samo szczęście dla psinki nareszcie . I dobrze że nie pamieta, mam nadzieje że u trish nigdy sobie ze szczęścia nie przypomni. Natomiast my sprawy LIluni zapomnieć nie możemy. i szykujmy się na te potyczki. Wydawało by sie że w państwie takim jak Polska załatwienie sprawy Michasia nie powinno stwarzać też powodu do konfdrontacji z organami która same powinny pilnować porządku. Prosimy o stałe wiadomości gdzie sprawy doszły i jaki może być w nich nasz udział aby było głośno i efektywnie. GDYBY SIĘ mICHASIOWI UDAŁO TO BYŁBY NAJPRAWDZIWSZY SKANDAL.nIE MOŻEMY POZWOLIC NA ŻADNE ZAWIESZENIA WYROKU, KU PRZESTRODZE INNYM. Quote
gonia66 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 SE tu weszlam na chwileczke przed praca w nieswiadomości..i co??I moj makijaż trafił.....sz:razz:....oczywiscie ze wzruszenia:roll:....nie mam słow.....napisze więc tylko - DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO......:loveu::loveu::loveu: Quote
Elisa Day Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 No i się rozbeczałam...ze wzruszenia!:placz: Cudownie, że piesek ma nowy kochający domek, wspaniałą nowa rodzinkę w której nikt nie zrobi jej żadnej krzywdy,a otoczy ja ogromem miłości. Biedna psinka tyle przeżyła i przeszła...w głowie się to nie mieści. Dzięki Ci Trish za wszystko co robisz!Jesteś wspaniała! :lol: proszę pogłaskać ode mnie Lilkę:loveu::loveu::loveu: Apropo Michasia...czy ktoś się orientuje jak się sprawy mają? Dziewczyny napiszcie coś, bo jakos ta sprawa przycichła... Quote
ihabe Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Patrząc na jej nowe zdjęcia, gdzie jest taka szczęśliwa, człowiek zadaje sobie pytanie jak taka bestia mogła zrobić coś tak okrutnego tak bezbronnej i ślicznej istotce? Ja tego nigdy nie pojmę :shake: Quote
Elisa Day Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 ihabe napisał(a):Patrząc na jej nowe zdjęcia, gdzie jest taka szczęśliwa, człowiek zadaje sobie pytanie jak taka bestia mogła zrobić coś tak okrutnego tak bezbronnej i ślicznej istotce? Ja tego nigdy nie pojmę :shake: Ludzie (przynajmniej ci normalni) chyba nigdy nie będą w stanie pojąć takich aktów okrucieństwa... Ja tylko mam nadzieję, naprawdę ją mam, że ten osobnik dostanie odpowiedni wyrok, adekwatny do czynu jakiego się dopuścił...Mam też nadzieję, że kara jaką mu wymierzy sąd będzie przestrogą dla innych-oby nigdy już żadna istota nie była niczyją ofiarą... Jest to moje marzenie, ale znając ten świat to taka historia nie jest pierwsza ani ostatnia:( Wielką pociechą i radością jest wiedzieć, że ten psiak nie cierpi już, że jest w dobrych, kochających rękach:loveu: Quote
amikat Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Sprawy sie maja tak zę : 1. Pies został odebrany czasowo oczywiście właścicielowi 2. DO akt dołączymy w poniedziałek opinie zoopsychologa 3. Mam informacje zę 2 osoby zdecydowały się zeznawać. Czekamy co dalej. Teraz ruch po stronie policji. Quote
Jolanta08 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 amikat napisał(a):Sprawy sie maja tak zę : 1. Pies został odebrany czasowo oczywiście właścicielowi 2. DO akt dołączymy w poniedziałek opinie zoopsychologa 3. Mam informacje zę 2 osoby zdecydowały się zeznawać. Czekamy co dalej. Teraz ruch po stronie policji. Jestem pełna podziwu i szacunku dla Was za to co do tej pory zrobiliście dla Lilii.Mam tylko nadzieję,że odebranie właścicielom Lilii to tylko kwestia czasu... Quote
Jasza Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 A może tym odważnym osobom ( szkoda, że tylko dwie, ale ważne że choć dwie!) wysłać takie duże zdjęcie Lili uśmiechniętej, z podziękowaniem, że ich postawa może małej życie uratowała i ...no coś takiego mi przyszło do głowy....:oops: Quote
amikat Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Pomysł świetny ale może zaczekajmy Jaszko do momentu aż będziemy pewni ze np nie zmienia zdania...... W relacjach z ludźmi pewnym można być tylko tego................... ze niczego nie można być pewnym............. Quote
Jasza Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Też prawda... Boże, jak ja patrzę na te wszystkie nieszczęścia psie... Jak ja kocham swojego psa! Quote
Ra_dunia Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Cieszę się że mała dochodzi do siebie pod cudowną opieką Trish :loveu: Mam nadzieję, że odebranie praw nie będzie tylko czasowe... i że osoby, które zdecydowały się zeznawać nie zmienią zdania. Teraz za to trzeba mocno zaciskać kciuki! Quote
Elisa Day Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Dziewczyny kochane! Wybaczcie mi, że się troszkę gubię, ale nie znam Waszych imion, a jedynie Wasze nicki...i mam pytanie... która z Was to Aneta? Bo imię to pojawiło się we wcześniejszej relacji z wizyty w klinice u Lili...Już wyjaśniam. Chodzi o to, że ja jakiś czas temu rozesłałam wiadomość o Lili gdzie mogłam, umieściłam to również na moim blogu (wraz ze zdjęciami z tego forum, za zgodą Trish) i był odzew, ludzie pisali mi potem, że przelali na konto w wątku na Lili datki :). I jedna z dziewczyn, które poznałam przez internet prosi o kontakt z Anetą ( kopiowałam jej wypowiedzi z forum o Lili, gdyż sama nie miała siły tu zajrzeć, bo jest zbyt wrażliwa na te wszystkie nieszczęścia) i dziś napisała mi maila, poniżej go cytuję: " Droga Izo, krótko piszę, bo znowu mam nowe psie nieszczęścia na głowie. Czy jesteś w stanie skontakrować mnie bespośrednio z Anetą od Lili? Znalazłam panią adwokat, która specjalizuje się w takich sprawach, ona pracuje dla Vivy i moglaby pomóc w sprawie Lili i tego ścierwa, które trzeba skazać! Buziaki Na moje pytanie czy zatem mogę umieścić treść jej maila na forum napisała" "Dziękuję za zdjęcia! Malenkie cudo!;-))) Dobrze, podaj mail, tylko bardzo proszę, zaznacz, że chodzi tylko o pomoc prawną dla Lili! Żeby nikt nie pisał do mnie z innymi nieszczęściami, bo nie daje już rady!!!!!!!!! To znaczy, że Lili JEST w domu u Anety??? Bo ja się gubię!!!" Szczerze mówiąc sama nie wiem czy Aneta to Trish?:oops: W każdym razie proszę o kontakt na priva, to skontaktuję Was dziewczyny na privie, chodzi o pomoc dla naszej kochanej Lili!:loveu: Quote
Cantadorra Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Lilka jak sie masz? Pewnie miziania do oporu. Quote
gość123456 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Elisa day, zapewne chodzi o amikat, która zajmuje się ze strony fundacji sprawą sądową Lili. Quote
__Lara Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 [quote name='amikat']Potwierdzam - podobieństwo pańci i suni - PEŁNE! Te włochate uszy - no "wypisz - wymaluj" !!! Niestety to nie koniec. Czekaja nas potyczki na policji , w sądzie itd. Oby stan zdrowia małej nadal tylko sięp poprawiał. Tak sobie myślę - zresztą lekarze to podpowiadają - mam wrażenia ze mała się zresetowała po tym pobiciu,. Tak jakby miała amnezję. Nic nie pamięta. Może i dobrze? :roll: Może nie będzie pamiętała, że ma się bać? Bać sie taka jak to prezentowała tydzień po pobiciu? To dla niej lepiej, że nie pamięta. [quote name='Elisa Day']Dziewczyny kochane! Wybaczcie mi, że się troszkę gubię, ale nie znam Waszych imion, a jedynie Wasze nicki...i mam pytanie... która z Was to Aneta? Bo imię to pojawiło się we wcześniejszej relacji z wizyty w klinice u Lili...Już wyjaśniam. Chodzi o to, że ja jakiś czas temu rozesłałam wiadomość o Lili gdzie mogłam, umieściłam to również na moim blogu (wraz ze zdjęciami z tego forum, za zgodą Trish) i był odzew, ludzie pisali mi potem, że przelali na konto w wątku na Lili datki :). I jedna z dziewczyn, które poznałam przez internet prosi o kontakt z Anetą ( kopiowałam jej wypowiedzi z forum o Lili, gdyż sama nie miała siły tu zajrzeć, bo jest zbyt wrażliwa na te wszystkie nieszczęścia) i dziś napisała mi maila, poniżej go cytuję: " Droga Izo, krótko piszę, bo znowu mam nowe psie nieszczęścia na głowie. Czy jesteś w stanie skontakrować mnie bespośrednio z Anetą od Lili? Znalazłam panią adwokat, która specjalizuje się w takich sprawach, ona pracuje dla Vivy i moglaby pomóc w sprawie Lili i tego ścierwa, które trzeba skazać! Buziaki Na moje pytanie czy zatem mogę umieścić treść jej maila na forum napisała" "Dziękuję za zdjęcia! Malenkie cudo!;-))) Dobrze, podaj mail, tylko bardzo proszę, zaznacz, że chodzi tylko o pomoc prawną dla Lili! Żeby nikt nie pisał do mnie z innymi nieszczęściami, bo nie daje już rady!!!!!!!!! To znaczy, że Lili JEST w domu u Anety??? Bo ja się gubię!!!" Szczerze mówiąc sama nie wiem czy Aneta to Trish?:oops: W każdym razie proszę o kontakt na priva, to skontaktuję Was dziewczyny na privie, chodzi o pomoc dla naszej kochanej Lili!:loveu: Aneta to amikat ;) Quote
Elisa Day Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Dzięki, zaraz więc napiszę do amikat na pw:) Quote
Cantadorra Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Pozdrowienia dla Lilątka! Milej niedzieli skarbie. Quote
Elisa Day Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 CO tu tak ucichło?:( Dobry wieczór Liluś:loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Liluniu jak cudownie cię zobaczyć taką piękną i szczęśliwą :multi::multi: Quote
yennefer070 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Jaka Lili jest śliczniutka :loveu: sama słodycz:loveu::loveu: Quote
TERESA BORCZ Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Pieknie wygląda, mam nadzieję że już zawsze będzie szczęśliwa. Czekamy na wieści o sprawie Michała F Quote
amikat Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 Lila dochodzi do siebie w domku. Wczoraj rozmawiałam z policjantem prowadzącym. Ludzie zeznają. Miejmy nadzieję ze to wystarczy. Mamy dosyć mocny materiał dowodowy. Domku tymczasowy - dlaczego milczysz????? Odezwij się prosimy!! ! Wiem ze mała ma apetyt , bryka jak konik, ale pojawiły się kłopoty neurologiczne. Nie panuje nad językiem, ucieka jej z pyska. Słuch stopniowo wraca!!!!! Quote
Energy Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Jasza napisał(a):My też czekamy na wieści! O tak czekamy:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.