Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Elisa Day napisał(a):
Przepraszam, nie chciałam nikogo pominąć w swojej wypowiedzi, ja po prostu wiem, że tu na tym forum wszyscy jesteście wspaniali!


Ale nie masz mnie za co przepraszać ;) Chciałam Ci dodać otuchy. Każdy z nas tutaj na dogo przechodzi przez kolejne etapy: najpierw płaczemy i czujemy się bezradni, a potem zaczynamy działać i jesteśmy w stanie znieść dużo więcej niż nam się wydaje.

Posted

Elisa Day napisał(a):
Wiecie co,ale tego bezdomnego też mi się zrobiło żal...:( Jak można tak kogoś potraktować?!:( Niektórzy jak mają trochę więcej niż na chleb myślą, że są Bóg wie kim:angryy: Nie wspomnę już o wyżywaniu się na bezbronnych zwierzakach, dzieciach, itd...Ech szkoda słów.


:( napewno żal... takie osoby nie mają się gdzie podziać... a teraz jeszcze taka pogoda :(

Posted

IKA & SONIA napisał(a):
Ja też mówiłam, że nie przyzwyczaję się, na poczatku ryczałam jak bóbr. A teraz potrafię wiele znieść, nawet widok roztrzaskanej głowy ONki ze schronu w Olkuszu :-( Na szczęście ta sunia wyzdrowiała już i wierzę, że tak samo będzie z maleńka Lili :loveu::loveu::loveu:


Chyba każdy tak miał na początku - ja też i wiele osób, które znam na początku ryczało jak bobry - teraz nadal jeszcze są chwile, że to się zdaza, ale jesteśmy w stanie dużo więcej znieść, bo ogrom cierpienia jest tak duży, że musimy sie przystosować jesli chcemy z tym walczyc, mimo tego, iż nie raz jest bardzo ciężko...

Posted

No i trudne chwile są wówczas kiedy musimy oddac tymczasowicza, a on tak bardzo chce być czyjś i tak bardzo do nas się garnie...przykre cholernie.
Chociaż jak oddam ludziom tego którego mam obecnie to chyba flaszkę wódki sobie otworzę z powodu dzikiej radości:diabloti:

Posted

Glutofia napisał(a):
No i trudne chwile są wówczas kiedy musimy oddac tymczasowicza, a on tak bardzo chce być czyjś i tak bardzo do nas się garnie...przykre cholernie.
Chociaż jak oddam ludziom tego którego mam obecnie to chyba flaszkę wódki sobie otworzę z powodu dzikiej radości:diabloti:


To tez zalezy, bo do jednego psa przywiazuje sie łatwiej, do innego trudniej.
Ja przeszłam terraz w soboter rozstanie po 8 m-cach i to jeszcze na odległosc 300 km. i choelrnie cięzko to zniosłam - powiedziałam sobie, że ani jednego tymczasowicza wiecej... [no ale sami wiecie jak to bywa:roll:]

Posted

[quote name='amikat']mamy decyzje o odebraniu psa dotychczasowemu właścicielowi!!!!!

mała jedzie jutro rano do domeczku tymczasowego!!!!!!! :multi::multi::multi:

super! Brawo!

Posted

[quote name='amikat']Mamy decyzje o odebraniu psa dotychczasowemu właścicielowi!!!!!

Mała jedzie jutro rano do domeczku tymczasowego!!!!!!! :multi::multi::multi:

Super:multi::multi::multi:wspaniałe wieści:loveu:Tylko czy mała nie miała jechać do DS?([SIZE="1"]chyba, że coś pomieszałam)

Posted

[quote name='Energy']Super:multi::multi::multi:wspaniałe wieści:loveu:Tylko czy mała nie miała jechać do DS?(chyba, że coś pomieszałam)

Z tego co wiem, to DT jest do czasu zakończenia sprawy...potem stanie się DS...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...