trish Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 a tu z rozpedu skaczemy na pania behawiorystke :) Quote
trish Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Energy napisał(a):Śliczności:loveu::loveu::loveu:na zdjęciu z Mamą?:cool3: tak :loveu: Quote
Energy Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Wygląda na to, że już się fajnie zaprzyjaźniłyście:lol:myślę, że Lilutka będzie miała u Ciebie super domek:loveu: Quote
bela51 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Sliczna dziewczynka, wygląda już o wiele, wiele lepiej.:loveu: Quote
Vlk Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 zrobiłam dla Lili wpłatę, te parę zł ode mnie i znajomego ;) (dopiero teraz bo wcześniej nie dałam jednak rady) razem 10. Na razie chyba psinka jeszcze pieniądze ma? Będę monitorować wątek biedulki :) Super, że już z nią lepiej Quote
fizia Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Przecudna!!!:loveu: Jak dobrze widzieć Ją na spacerku Quote
Elisa Day Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Energy napisał(a):chyba posty przeskakują:evil_lol:zdjęcia już są:loveu: Przepraszam, chyba mi się zaciął komputer:oops: Quote
Jasza Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Cudna, dzielna księżniczka!! Strasznie się cieszę! Quote
__Lara Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Cudne zdjęcia z dworu :loveu::loveu::loveu: Quote
JOMA Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Jak ślicznie chodzi :loveu: - trzymam kciuki żeby słuch i wzrok wróciły do normy :thumbs: Quote
amikat Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Jestem SZCZĘŚLIWA ze tak szybko zbiera sie do życia Quote
diana79 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 ale śliczne zdjęcia :loveu: to niesamowite jak ta mała szybko wraca do życia :multi: Quote
Elisa Day Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Niesamowity psiak!:loveu::loveu::loveu: I dziękuję bardzo za wieści i zdjęcia!:) Quote
Elisa Day Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Chciałam powiedziec tylko tyle, że trafiłam na to forum po przeczytaniu o Lili na portalu gazeta.pl . I sie bardzo w to emocjonalnie zaangażowałam,ale przebywając na forum, klikam w te zdjęcia, które niektórzy z Was maja w opisie dotyczące połamanych, niechcianych, skatowanych zwierzaków i podziwiam Was, że to wytrzymujecie, ja od tygodnia jestem chora, nie mogę tego wszystkiego znieść:( Całe szczęście, że sa tacy ludzie, którzy tym nieborakom chca pomagać na miarre swych możliwości! Ale to jeszcze nic...Ludzie nie potrafią uszanować drugiego człowieka, więc psa czy kotka-skoro mniejszy-tym bardziej nie szanują. Mój tata był w hipermarkecie ostatnio i taka scenkę widział: siedzi na pasażu bezdomny z reklamówką.Zapewne ten biedak przyszedł się trochę ogrzać, bo padało i zimno było, a tu podszedł do niego ochroniarz i mówi: -wyjdź stąd -dlaczego? -bo śmierdzisz! -nie wyjdę -spadaj! i ten biedny człowiek wziął reklamówkę, w której pewnie miał cały swój dobytek i wyszedł. Aż mnie serce boli.Wiem, że to wątek Lili, śledzę go i staram sie aktywnie uczestniczyć i rozprowadzać o niej wieści gdzie mogę, ale musiałam to napsać, bo przerasta mnie ostatnio to co dzieje się wokół.... A Lili, kochaniutki piesku, ciebie w nosek cmokam, zdrowiej:loveu::loveu::loveu: Quote
Jolanta08 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Jakaż to radość widzieć szczęśliwą Lilii i jej wspaniałą mamusię :loveu: Quote
amikat Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Elisa Day..... To jest chyba tak ze po stadium rozpaczy nadchodzi zdziwienie, bezmoc a potem złość na ludzki gatunek i dzika chęć do działania. Tak było ze mną. Czkamy na decyzje o odebraniu psa. Juz niedługo Lili będzie grzała dupkę na kanapie Quote
malawaszka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 amikat napisał(a):Elisa Day..... To jest chyba tak ze po stadium rozpaczy nadchodzi zdziwienie, bezmoc a potem złość na ludzki gatunek i dzika chęć do działania. Tak było ze mną. dokładnie - chyba każdy z nas na początku z bezsilności wylewał litry łez, potem zobaczyłam, że kurcze - oni mogą coś zrobić to czemu mnie się wydaje, że nie mogę - mogę!!!! olać to, że wśród znajomych nawet słyszę czasem, że niedługo będę jak Violetta V. - boże jacy oni są biedni ci ludzie, którzy nic innego nie potrafią powiedzieć, że o pomocy nie wspomnę... jakby jakiś inny gatunek ludzi :niewiem: a teraz siedzę i uryczałam się z radochy oglądając szczęsliwą Lili :loveu::loveu::loveu: Quote
TERESA BORCZ Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Malawaszko mówisz o innym gatunku ludzi. Ja ich określam jako wybrakowani, poza gatunkiem. Nawet pieczątek na czółko nie trzeba. Sami sie określają. Trzeba z tym walczyć, i tu jest właśnie okazja z Michałkiem przyszłym badytą. Tak to się niestety zaczyna, najpierw wybrakowaniec a potem bandyta.. Tacy ludzie czasem dostaja 2 , 3 wyroki w zawieszeniu , bo małą szkodliwość społeczną stwierdzają równie wybrakowani sędziowie, płaceni za pracę przez nas aż w końcu na wielkim procesie o morderstwo wszyscy się dziwią jak to sie stało. Mieszkamy w chorym kraju. DOBRZE ŻE JESTEŚCIE :Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
Pliszka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Żywe sreberko z tej Liluni :loveu: Jak dobrze, że nam tak szybciutko zdrowieje!!! :loveu: Quote
Elisa Day Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Amkikat, Malawaszka-dzięki za wsparcie!:) Ale ja to się chyba nigdy nie przyzwyczaję. Największa radość to jednak wiedzieć, że są tacy ludzie i, że można jakoś pomóc, skoro już coś takiego się dzieje... Czy będą jeszcze jakieś wieści o Lili dziś?:-):loveu: Quote
__Lara Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 amikat napisał(a):Elisa Day..... To jest chyba tak ze po stadium rozpaczy nadchodzi zdziwienie, bezmoc a potem złość na ludzki gatunek i dzika chęć do działania. Tak było ze mną. Czkamy na decyzje o odebraniu psa. Juz niedługo Lili będzie grzała dupkę na kanapie Dokładnie amikat. Ja często wręcz od razu mam taką wściekłość do ludzi....:shake: Quote
Elisa Day Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Wiecie co,ale tego bezdomnego też mi się zrobiło żal...:( Jak można tak kogoś potraktować?!:( Niektórzy jak mają trochę więcej niż na chleb myślą, że są Bóg wie kim:angryy: Nie wspomnę już o wyżywaniu się na bezbronnych zwierzakach, dzieciach, itd...Ech szkoda słów. Quote
IKA & SONIA Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Elisa Day napisał(a):Amkikat, Malawaszka-dzięki za wsparcie!:) Ale ja to się chyba nigdy nie przyzwyczaję. Największa radość to jednak wiedzieć, że są tacy ludzie i, że można jakoś pomóc, skoro już coś takiego się dzieje... Czy będą jeszcze jakieś wieści o Lili dziś?:-):loveu: Ja też mówiłam, że nie przyzwyczaję się, na poczatku ryczałam jak bóbr. A teraz potrafię wiele znieść, nawet widok roztrzaskanej głowy ONki ze schronu w Olkuszu :-( Na szczęście ta sunia wyzdrowiała już i wierzę, że tak samo będzie z maleńka Lili :loveu::loveu::loveu: Quote
Elisa Day Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 IKA & SONIA napisał(a):Ja też mówiłam, że nie przyzwyczaję się, na poczatku ryczałam jak bóbr. A teraz potrafię wiele znieść, nawet widok roztrzaskanej głowy ONki ze schronu w Olkuszu :-( Na szczęście ta sunia wyzdrowiała już i wierzę, że tak samo będzie z maleńka Lili :loveu::loveu::loveu: Przepraszam, nie chciałam nikogo pominąć w swojej wypowiedzi, ja po prostu wiem, że tu na tym forum wszyscy jesteście wspaniali! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.