amikat Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Masz jak w banku! Wiadomości z kliniki: mała domaga sie wychodzenia na spacerki!!!! MIauczy jak kotek - tak sygnalizuje ze chce wyjść Quote
bela51 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Zdrowiej szybciutko, kotku.:loveu::loveu::loveu: Quote
Elisa Day Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='amikat']Masz jak w banku! Wiadomości z kliniki: mała domaga sie wychodzenia na spacerki!!!! MIauczy jak kotek - tak sygnalizuje ze chce wyjść[/QUOTE] Super!:) To chyba dobry znak,prawda?:))) Quote
TERESA BORCZ Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 WITAM,:loveu::loveu: SĄ POWODY DO RADOŚCI LILEK SIĘ STARA!! :-(:-(OBY TAK DALEJ!! Podawać jej kto jest blisko biały prawdziwy twaróg, to bardzo pomocne w jej przypadku, ale nie z kubełków! wypróbowane!! pytanie zasadnicze kiedy będzie sprawa dzielnego Michasia F???? drugie pytanie czy grupa dogomaniaczek może wziąc udział?? Kto napisze petycję,:shake::shake: kto jest w tym dobry , jakoś musimy sprawę wspierać i nagłaśniać nie tylko dla Liluni ale i dla przyszłych oprawców ku przestrodze. Przecież nie pozwolimy albo umorzyć sprawy albo dać wyrok Michasiowi miesiąc w zawieszeniu !!!!:angryy::angryy::crazyeye::crazyeye::angryy::mad::mad: Quote
Elisa Day Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Oczywiście, nie może mu to ujść na sucho!!!!!!!!:shake::shake::shake: Następnym razem skatuje jakieś dziecko, albo inne bezbronne zwierzątko.:crazyeye: Należy mu się jak najwyższa kara za to co zrobił (mówiąc szczerze najchętniej porachowałabym mu kości!!!!!!!!!! a potem wzięła ten kamień i.....a, szkoda nerwów:angryy::mad::angryy::angryy::angryy::angryy::mad:), mam nadzieję, że sąd się nie ośmieszy i nie będzie "zawiasów". Tez chcę zapytać o ta petycję...Ja sama chętnie bym pomogła, ale nie mam doświadczenia w tym temacie...Ale ktoś się na pewno znajdzie, nie wierzę, że nie!:) A co do Lili to wspaniała wiadomość, ciesze się, że napisaliście Kochani słóweczko o niej, czekałam na jakiąs najmniejszą wzmiankę o jej stanie:loveu::loveu::loveu::sweetCyb::klacz::cool2: Oby dalej takie wieści!:-) Quote
Ra_dunia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ale pomyślcie jak ten oprawca musiał biedactwo "szkolić", że ona mimo bólu nie chce załatwiać się w pomieszczeniu... Że piszczy, żeby ją wynieść... co on jej musiał robić jak zdarzyło jej się załatwić w domu... :angryy: Nie wierzę, że nauczona jest załatwiania na zewnątrz łagodnymi metodami... Trzymaj się maleńka! Będzie dobrze. Quote
Jasza Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 My się możemy tylko domyślać co musiała przejść...:-( Quote
Energy Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='amikat']Masz jak w banku! Wiadomości z kliniki: mała domaga sie wychodzenia na spacerki!!!! MIauczy jak kotek - tak sygnalizuje ze chce wyjść[/QUOTE] Dzielna dziewczynka:lol: Amikat ja tez poproszę o całuska ode mnie dla Lilutki:loveu: Maleńka zdrowiej, :thumbs: Quote
amikat Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Dzizaj miałam telefon z ..... Włoch!!!!! i z Francji w sprawei adopcji Lili..... szok. To wszystko przez to ze jest gwiazdą! Quote
Jasza Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 :loveu: :loveu: :loveu: Przynajmniej jej cierpienie nie pójdzie na marne!:angryy: Gwiazdeczka!!!:loveu: Quote
Elisa Day Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Nasza GWIAZDUNIA!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Ode mnie tez prosze ją w noseczek ucałować:* Quote
Cantadorra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Lilka jest juz miedzynarodowa, swietnie, na pewno nie zaszkodzi, a moze tylko pomoc! Quote
Glutofia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='amikat']Dzizaj miałam telefon z ..... Włoch!!!!! i z Francji w sprawei adopcji Lili..... szok. To wszystko przez to ze jest gwiazdą![/QUOTE] Nie wiem co o tym myśleć...codziennie odbieram telefony każdy chce adoptować Lili. Proponuję inną biedę o podobnych gabarytach i wieku nie mniej pokrzywdzoną przez los to tracą zainteresowanie adopcją, nie rozumiem tego.... Quote
PapryczkaChili Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='Glutofia']Nie wiem co o tym myśleć...codziennie odbieram telefony każdy chce adoptować Lili. Proponuję inną biedę o podobnych gabarytach i wieku nie mniej pokrzywdzoną przez los to tracą zainteresowanie adopcją, nie rozumiem tego....[/QUOTE] Glutofia bo taka historia chwyta za serce, bo pojawiają się emocje... ale wiesz, one są bardzo złym doradcą w przypadku takiego decydowania się na psa - opadną, a zwierzę staje się problemem... dlatego fajnie, że sprawa zrobiła zamieszanie, ale takie domki to nie są te, których się tutaj szuka dla psiaków. Quote
Glutofia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Nieszczęścia pełno wokół szkoda ze za serce chwyta tylko Lili którą w telewizji pokazano... gdyby każda z tych dzwoniących osób pomaszerowała do schroniska miałaby okazję zobaczyć ogrom nieszczęścia i jak każda z nich wzięłaby psa- bo najwyraźniej ma taki zamiar i mozliwości- to byłoby tego nieszczęścia mniej przynajmniej o kilka psów.. Nie wiem jakoś dziwnie wybiórcza ta wrażliwość... Quote
NaamahsChild Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Zgadzam się z Wami.. mam na dt Molly (mój podpis), psa genetycznie skazanego na ból, cierpienie, ale jak nie ma łzawej historii, to nikt nie zwróci uwagi.. Quote
PapryczkaChili Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='Glutofia']Nieszczęścia pełno wokół szkoda ze za serce chwyta tylko Lili którą w telewizji pokazano... gdyby każda z tych dzwoniących osób pomaszerowała do schroniska miałaby okazję zobaczyć ogrom nieszczęścia i jak każda z nich wzięłaby psa- bo najwyraźniej ma taki zamiar i mozliwości- to byłoby tego nieszczęścia mniej przynajmniej o kilka psów.. Nie wiem jakoś dziwnie wybiórcza ta wrażliwość...[/QUOTE] zgadzam się z Tobą. Tylko jak ktoś wejdzie na dogo i poczyta, to widzi, że każdy pies tutaj szuka swojego bohatera, który go uratuje, nie tylko Lili. a przez telefon to ciężko opowiedzieć do wyboru od razu 10 historii chwytających za serce. a poza tym wiesz, nie można wykluczyć, że są osoby, dla których posiadanie takiego psiaka będzie powodem do dumy i to niekoniecznie w tym pozytywnym skromnym znaczeniu... Quote
Jasza Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Wiesz, może sporo ludzi dzwoni pod wpływem chwili, tak nie przemyślawszy sprawy.. Emocje biorą górę... Quote
Elisa Day Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='Glutofia']Nie wiem co o tym myśleć...codziennie odbieram telefony każdy chce adoptować Lili. Proponuję inną biedę o podobnych gabarytach i wieku nie mniej pokrzywdzoną przez los to tracą zainteresowanie adopcją, nie rozumiem tego....[/QUOTE] tez nie wiem co o tym myśleć...ale może to dlatego, że los Lili jest jak widać znany szerszemu gronu i cała otoczka tej psiej tragedii tak ludzi rozczula(nie wpadła pod samochód, nie zachorowała, ale człowiek ja skatował...a mogla nigdy nie zaznac co to ból i cierpienie gdyby nie ten drań).No i sprawa jest nagłośniona...i Lili nie jest już anonimowym jakimś tam pieskiem, tylko TYM biednym pieskiem...może to dlatego? Zresztą ciężko powiedzieć, to chyba śledztwo dla psychologa... Quote
__Lara Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 To co piszecie to prawda. Do tego dodałabym, że posiadaniem takiego "medialnego" psa dodaje glorii i chwały, wiecie co to znaczy w oczach sąsiadów, znajomych, rodziny? Czyste bohaterstwo!! Niczym antyczny Minotaur wyrwawszy niemalże biedne szczenię z rąk oprawcy (przecież Fundacja zrobiła tylko to co do niej należy). Dodanie sobie aplauzu, animuszu, wszczepienie w umysły ludzi wokół jacy jesteśmy wspaniali. :cool1: Quote
NaamahsChild Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='__Lara']To co piszecie to prawda. Do tego dodałabym, że posiadaniem takiego "medialnego" psa dodaje glorii i chwały, wiecie co to znaczy w oczach sąsiadów, znajomych, rodziny? Czyste bohaterstwo!! Niczym antyczny Minotaur wyrwawszy niemalże biedne szczenię z rąk oprawcy (przecież Fundacja zrobiła tylko to co do niej należy). Dodanie sobie aplauzu, animuszu, wszczepienie w umysły ludzi wokół jacy jesteśmy wspaniali. :cool1:[/QUOTE] Dokładnie. Zresztą, właściciele sobie często "ubarwiają". Moi teściowie przygarnęli szczeniaka, którego starsza Pani uchroniła przed utopieniem. I zawsze mówią, że "to oni uratowali jej życie".. tak..:cool1: Quote
Cantadorra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='__Lara']To co piszecie to prawda. Do tego dodałabym, że posiadaniem takiego "medialnego" psa dodaje glorii i chwały, :cool1:[/QUOTE] Lara, czysta prawda. Generalnie ludzie podbudowuja sobie wlasna samoocene, przeciez sa dobrymi ludzmi, uratowali tego biednego psa. Dali mu dom. Nie slyszales o tym psiaku? To byla taka glosna historia, w tv pokazywali. Smutne, ze sie dowartosciowuja w ten sposob :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.